mondeo_m
08.07.08, 11:40
Pani Moniko może Pani coś doradzi. Otóż mam córeczkę 3 miesiące. Od kilku dni
coś jej się przestawiło i postanowiła, że nie będzie już jadła z piersi. Rano
po przebudzeniu ślicznie jeszcze je, ale kolejne karmienia to już tylko butlą
(z moim mlekiem- jaki cudny wynalazek ten laktator;)).
Karmię ją butelką bo co mam zrobić. Płacze niemiłosiernie jak ją do piersi
przystawiam, wygina się w taki łuk, że nie ma fizycznej możliwości ją do
piersi przytsawić- ani na leżąco ani w klasycznej pozycji. Chciałabym wrócić
do karmienia piersią, bo to było bardzo przyjemne i praktyczne:). Ale jeśli
się nie uda.... no cóż, nie ona pierwsza i nie ostatnia na butli.
Pani Moniko czy są jakieś sposoby, by ją ponownie nauczyć, przyzwyczaić do
piersi??
Dodam, że mała jest zdrowa (wczoraj oglądał ją pedriatra), jak do tej pory
ślicznie przybierała na wadze, jest bardzo radosna i ruchliwa.
Smarowanie piersi miodem też nie pomogło:) Ani karmienie łyżeczką, jak
sugerowała mi położna.
Sama już nie wiem co robić. Na siłę też nie chcę jej brać (płacze tak
niemiłosiernie, że nie jestem w stanie tego wytrzymać, bo mi serce pęka) bo
się potem tak denerwuje, że cały dzień mamy nieciekawy...
Nie ma również możliwości karmienia na "śpiocha", bo w ciągu dnia mała je po
obudzeniu, a nie przed snem. Tylko wieczorem je przed spaniem, ale już samo
położenie jej w na ręku w poziomie- jak do karmienia- kończy się histerycznym
płaczem. Wieczorem to lubi w łóżeczku z butelki, bo zaraz po zjedzeniu
ślicznie zasypia.