Dodaj do ulubionych

bardzo proszę o pomoc

21.07.08, 22:22
Moja córka skończy końcem lipca 4. miesiąc. Jest tylko na piersi. Przybiera
prawidłowo. Nie ma objawów żadnej alergii.
Od 1 listopada wracam do pracy - mała będzie wtedy miała skończone 7 m-cy.
Będę pracować na pół etatu w systemie - dwa tygodnie pracy, dwa tygodnie
przerwy. Wtedy gdy pracuję, wychodzę z domu o 7.30, a wracam o 18.30 - 19.
Jak mam się zabrać do rozszerzania diety i kiedy? (nie chcę tego zostawiać
opiekunce) Czy od początku 6. miesiąca mogę juz wprowadzą pierwsze posiłki?
No i kiedy zacząć przyzwyczajać dziecko do mleka modyfikowanego? czy jest sens
utrzymywać karmienie piersią wieczorne / poranne?
Z góry dziękuję za wszekie porady / sugestie;-)
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: bardzo proszę o pomoc 21.07.08, 22:26
      Wrzesień, październik, powinno starczyć czasu na wprowadzenie posiłków.
      Ale 11-12h to będzie za długo bez mleka, zacznij uczyć się odciągania, żeby
      zacząć robić zapasy.

      Oczywiście, że jest sens utrzymywać karmienie ranne i wieczorne. Jesli teraz nie
      karmisz nocą, to jest wielce prawdopodobne, że dziecko będzie chciało sobie
      odbić twoją nieobecność (twoją osobiście i mleka też) i dojdą nocne pobudki.
    • miki2202 Re: bardzo proszę o pomoc 21.07.08, 23:47
      Masz trochę czasu na przygotowanie, zwłaszcza na zrobienie zapasów w
      swój pokarm a ten napewno przyda się podczas Twojej nieobecności. Z
      uwagi na to,że co dwa tygodnie możesz w pełni karmić córeczkę-warto
      utrzymać laktację!!!Wymagać to będzie od Ciebie dużego zangażowania,
      ponieważ przez dwa tygodnie pobytu w domu będziesz stymulować
      laktację.Jeśli zdecydujesz się na wprowadzenie modyfikowanego mleka
      istnieje ryzyko,że córeczka wybierze butelkę,więc ograniczaj
      maksymalnie karmienie sztucznym mlekiem.Na plus przemawia
      emocjonalna więź, którą daje karmienie piersią a to zawsze ma sens!!!
    • budzik11 Re: bardzo proszę o pomoc 22.07.08, 10:02
      Ja pracowałam na pełny etat, codziennie, i też wychodziłam z domu o 7:30,
      wracałam o 18:30, czyli 11 godzin poza domem. A wróciłam do pracy po 16
      tygodniach urlopu macierzyńskiego, czyli jak córka miała 3,5 m-ca. Do końca 6-go
      m-ca była wyłącznie na moim mleku - ściągałam w pracy 3x dziennie, ona piła moje
      mleko z butelki. Kiedy przyszedł czas rozszerzania diety, zaczynałam ja w
      weekend, potem w tygodniu opiekunka kontynuowała podawanie nowego pokarmu -
      czyli nowy smak/produkt był wprowadzany co tydzień (i dobrze, bo był czas na
      obserwację). Mleko modyfikowane córka dostała dopiero w 15 miesiącu, kiedy
      odstawiłam ją od piersi. Nawet kaszki jadła na moim mleku, kupowałam bezmleczne.
      Do końca pierwszego roku każdy posiłek niemleczny popijała butlą mojego mleka. A
      kiedy byłam w domu - rano, wieczorem i w nocy - piła bezpośrednio z piersi.
    • maagda224 Re: bardzo proszę o pomoc 22.07.08, 20:48
      Dziekuję za porady;-)
      Ja niestety nie wyobrażam sobie ściągania mleka po moim powrocie do pracy -
      szczególnie, że przeprowadzam audyty w różnych firmach i nie mam warunków na
      ściąganie pokarmu. Więc chyba powinnam zadać pytanie na innym forum, bo wy tu
      jesteście mega entuzjastkami karmienia piersią, prawda? :-)))
      No chyba, że ktoś ma jednak doświadczenia z karmieniem mieszanym (w dzień butla,
      w nocy pierś) to chętnie posłucham!
      • miki2202 Re: bardzo proszę o pomoc 23.07.08, 00:36
        Masz rację karmienie piersią dla mnie to priorytet, choć sama
        wprowadziłąm mleko modyfikowane kiedy dziecko miało dwa mies,
        cześciowe karmienie piersią udało się utrzymac jeszcze przez
        kolejnych 6 mies, po tym czasie córka zrezygnowała z piersi mimo
        moich starań.Karmiłam butelką w ciągu dnia, ale tylko w czasie snu
        tylko tak było to możliwe.Moja córka nie tolerowała butelki, teraz
        ze względu na różnorodną dietę karmień jest mniej.Piersią karmiłam
        tylko w nocy, to rozwiązanie sprawdziło się u nas.Początkowo
        oczywiście nie było łatwo, córka gdy tylko zorientowała się, że pije
        z butelki od razu protestowała, z czasem przywykła.Co do rodzaju
        mleka modyfikowanego to myślę,że warto skonsultować się z pediatrą,
        u nas po kilku nietrafionych pediatra zasugerowała mleko moim
        zdaniem najlepsze!Staram się zrozumieć Twoją sytuację i w zwiazku z
        takim trybem pracy napewno trudno zoorganizować odciągnie
        pokarmu.Może warto zgromadzić choć małe zapasy.
      • budzik11 Re: bardzo proszę o pomoc 23.07.08, 11:19
        wiesz, dla chcącego nic trudnego... Moja koleżanka jest przedstawicielem
        handlowym w firmie farmaceutycznej, cały dzień spędza w samochodzie lub u
        klientów - lekarze w przychodniach, a u dało jej się karmić córkę 2 lata -
        ściągała u klientów w gabinetach zabiegowych, w samochodzie, zabierała córkę ze
        sobą na konferencję jeśli wyjazd był kilkudniowy (zabierała też opiekunkę). Więc
        da się. Ale rzeczywiście, trzeba być entuzjastką :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka