Dodaj do ulubionych

Raj utracony....

10.08.08, 15:39
Urodzilam maluszka i myslalam ze jestem w raju. Karmilam piersia co 3-4 godziny bo mala czesciej nie chciala. Spala sobie spokojnie,wychodzilysmy duzo na dwor-na dworze nigdy sie nie budzi,nawet jak glodna. Noce przesypiala cale (23-6)i to wszystko tylko na piersi. Teraz po 6 tyg sytuacja sie zmienila. Dziecko po odstawieniu od piersi zaczyna plakac i biore ja znowu do piersi i znow to samo. Juz kilka dni z rzedu ssie caly czas (inna rzecz ze malo efektywnie) i przestaje plakac tylko na dworze. Wychodzac z nia na dwor czuje ze zasypiam jej glod. Daje wiec mieszanke na noc i wtedy dziecko sie uspokaja. Czytalam ze niemowle trzeba karmic 12 razy na dobe podczas gdy ja karmilam 7-8 razy bo dziecko wiecej nie chcialo. Czy przez to teraz produkuje mniej mleka czy po prostu dziecko potrzebuje wiecej. Czy jest szansa ze sprostam jej wymaganiom bo na razie bez uzupelniania mieszanka nie mam nawet czasu przyrzadzic sobie czegos do jedzenia bez placzu dziecka w tle - a tak nie moze byc bo nie chce aby ona plakala z glodu. Prosze o pomoc
Obserwuj wątek
    • bathilda Re: Raj utracony.... 10.08.08, 15:49
      To najprawdopodobniej tzw. skok wzrostowy 6-go tygodnia. Dziecku rosną potrzeby
      i musi "zamówić" więcej mleka. Zwykle trwa to ok. 3 dni (maksymalnie tydzień),
      kiedy to dziecko ssie bez przerwy. A potem mija.

      Zwykle skoki wzrostowe są w 3, 6, 9 tygodniu oraz 3,6,9 miesiącu.

      Nos do góry, będzie lepiej:)
    • nisar Re: Raj utracony.... 10.08.08, 15:49
      Po pierwsze istnieje coś takiego jak kryzys szóstego tygodnia
      (ominął Cię najwyraźniej kryzys trzeciego tygodnia więc i tak jesteś
      farciara:) i wtedy dzieć ssie prawie na okrągło.
      Po drugie - przynajmniej mnie - fantastycznie wzrasta produkcja
      mleka po herbatce laktacyjnej, ale nie granulacie hippa tylko
      swojskiej, herbapolowskiej zaparzanej (świństwo okropne swoją
      drogą). Zaparz sobie w termosie ok. 1 litra (cztery torebki) tego
      paskudztwa i popijaj cały dzień.
      Po trzecie - u mnie w czasie kryzysu trzeciego tygodnia było tak
      samo, a już na noc masakrycznie (kilkanaście razy odkładałam do
      łóżeczka, wrzask, brałam do cycka z powrotem). Zrobiłam wszystko by
      przez cały dzień ściągnąć bodaj 100 ml pokarmu i po kilku takich
      akcjach i dokarmianiach z piersi ładowałam butelką swój pokarm.
      Skutkowało.
      Na pociechę powiem, że chociaż ciężko w to uwierzyć, nie trwa to
      długo. Ja miałam takie kryzysy, że wreszcie powiedziałam sobie "jak
      od dziś za tydzień nadal to będzie tak wyglądało to przechodzę na
      karmienie sztuczne". Za tydzień nawet nie pamiętałam o tym.
      Trzymaj się, to najpewniej przejściowa zabawa.
      • rusalkaamalka Re: Raj utracony.... 10.08.08, 15:53
        swojskiej, herbapolowskiej zaparzanej (świństwo okropne swoją
        drogą)

        A mnie smakowała! :) de gustibus...
      • nitelka Re: Raj utracony.... 10.08.08, 15:57
        Bardzo dziekuje za podpowiedzi. Uzbroje sie w ta herbatke i zaczne ja pic bo dla mnie ( a raczej dla dzieca) bardzo wazne jest karmienie piersia. Najgorsze ze tak szybko sie poddalam i zaczelam podawac na noc sztuczne. No nic, mam nadzieje ze nie jest jeszcze za pozno aby ze sztucznego calkowicie zrezygnowac. Juz sama nazwa sztuczne czy modyfikowane mnie przeraza. Dzieki jeszcze raz
    • jutycha Re: Raj utracony.... 10.08.08, 17:20
      a mi plozna odradzla wszelkie specyfiki na poprawe laktacji bo czesto powoduja
      kolki u dzieci i wzmagaja apetyt przez co poprawiaja laktacje. Przystawiaj jak
      najczesciej, jak chcesz podac mieszanke to i tak radzilabym dostawic najpierw do
      piersi. Za jakis czas sytlacja sie unormuje. Dla poprawy laktacji najlepsze jest
      czeste karmienie a przede wszystkim czeste karmienie w nocy. powodzenia.
    • agmani Re: Raj utracony.... 10.08.08, 17:21
      nitelka napisała:

      > Urodzilam maluszka i myslalam ze jestem w raju. Karmilam piersia co 3-4 godziny
      > bo mala czesciej nie chciala. Spala sobie spokojnie,wychodzilysmy duzo na dwor
      > -na dworze nigdy sie nie budzi,nawet jak glodna. Noce przesypiala cale (23-6)i
      > to wszystko tylko na piersi

      Mika nazwala to na forum kiedys "dzieckiem z promocji" ;), wlasnie mi sie
      przypomnialo. Spooooora wiekszosc dzieci to wisicyce doskonale, ominelo Cie to,
      wiec sie przynajmniej wyspalas po porodzie ;), ale teraz musisz troche nadrobic.

      . Teraz po 6 tyg sytuacja sie zmienila. Dziecko po o
      > dstawieniu od piersi zaczyna plakac i biore ja znowu do piersi i znow to samo.

      Tak jak dziewczyny pisaly, typowy skok rozwojowy.

      > Juz kilka dni z rzedu ssie caly czas (inna rzecz ze malo efektywnie)

      to mnie zaniepokoilo - dlaczego uwazasz, ze malenstwo ssie malo efektywnie?

      D
      > aje wiec mieszanke na noc i wtedy dziecko sie uspokaja.

      Dzieki temu niestety wydluzasz sytuacje patowa, bo piersi produkuja w miare
      potrzeb. Ta mieszanka oszukujesz je, ze potrzeba mniej niz potrzeba w
      rzeczywistosci. Koniecznosc dokarmiania wiec trwa i kolo sie zamyka.


      Czytalam ze niemowle tr
      > zeba karmic 12 razy na dobe podczas gdy ja karmilam 7-8 razy bo dziecko wiecej
      > nie chcialo.

      Najlepiej karmic na zadanie nie przemujac sie zegarkiem i wyliczaniem odstepow
      czasu.
      Czy przez to teraz produkuje mniej mleka czy po prostu dziecko pot
      > rzebuje wiecej.

      oba czynniki razem
      Czy jest szansa ze sprostam jej wymaganiom bo na razie bez uzup
      > elniania mieszanka nie mam nawet czasu przyrzadzic sobie czegos do jedzenia bez
      > placzu dziecka w tle - a tak nie moze byc bo nie chce aby ona plakala z glodu.
      > Prosze o pomoc

      Jak tak zle, to popros meza, zeby Ci zrobil talerz kanapek przed wyjsciem do
      pracy, popros o pomoc mame/przyjaciolke/kogo mozesz, zamow sobie cos przez
      telefon, kup w sklepie mrozonke... Potrzeba matka wynalazkow ;). Szansa, ze Wam
      sie uda jest wielka, tylko musisz jej troche pomoc. Najlepiej, zebys odstawila
      butelke (jezeli musisz dokarmiac, to najlepie robic to sns Medeli, ew.
      kubeczkiem/pipetka/po palcu) i polozyla sie z malutka do lozka i karmila chocby
      caly czas. Pomocniczo herbatka, jak Ci dziewczyny pisaly (mozesz sobie tez
      dodatkowo jakas melise zaparzyc), ale przede wszystkim duzo spokoju. I mala w
      ciagu paru dni powinna doprowadzic Twoje piersi do takiej produkcji, jaka ja
      usatysfakcjonuje.
      • nitelka Re: Raj utracony.... 10.08.08, 20:05
        Dziekuje wszystkim za dobre rady-uzbroilo mnie to na pewno w wielkie checi i odwage do karmieniowych maratonow. A propos pytania agmani - maluszek ssie malo efektywnie poniewaz nie czuje polykania a jedynie stemplowanie piersi bez ssania. Oczywiscie nie caly czas. Czesto tez mala zasypia ale natychmiast budzi sie gdy ja odkladam i zaczyna plakac. No nic-jedziemy dalej z maratonem placzowo-zywieniowym i mam nadzieje ze wytrwamy. Postaram sie tez wyeliminowac butelke choc przyznam ze kusi mnie wizja przespania nocy jak to jest po butli.Zalozylam ze bede karmic pol roku i postaram sie to zrealizowac.Dzieki jeszcze raz!!!
        • agmani Re: Raj utracony.... 10.08.08, 20:28
          Nitelko, a czy masz mozliwosc skorzystania z poradni laktacyjnej?
          Chyba ze ktos bedzie tu madrzejszy i bedzie umial ocenic z opisu te
          nieefektywnosc ssania. Poniewaz jezeli maluch rzeczywiscie ssie nieefektywnie
          (mogla sie zbiesic przez butelke np.), to beda klopoty z zastojami u Ciebie i
          przyborami wagi u dziecka. Jak malutka chwyta brodawke? I w ogole nie polyka,
          czy tez najpierw polyka a dopiero po jakims czasie sobie tak ciamka? Budzisz ja
          w trakcie ssania (np. smyrajac tak solidniej po brodce)? Postaraj sie
          wyeliminowac butelke, poniewaz jezeli zaczela gorzej ssac przez butle, to sie
          zapetlacie.

          ps. I nie zarzekaj sie, ile bedziesz karmic ;). Ja przy pierwszym dziecku po
          dwoch miesiacach podalam butelke, a po czterech praktycznie zaprzestalam
          sciagac. Przy drugim modlilam sie, zeby wytrzymac trzy miesiace, a jako cud
          prawie jawilo mi sie wytrzymanie pol roku (ale ja z tych, co przeboje mialy
          prawdziwe). Teraz mlody ma troszke ponad pol roku, karmienie jest super i mowie,
          ze moze sie uda pokarmic do dwoch latek (a starszaczka dwulatka sie w
          miedzyczasie tez przystawia dwa razy dziennie). Takze - znasz to z punktem
          widzenia i punktem siedzenia, hehe ;).
    • kaeira Re: Raj utracony.... 10.08.08, 17:27
      Zobacz wątek o podobnym problemie, może cię przekona, że to standard:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=83225106
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka