nitelka
10.08.08, 15:39
Urodzilam maluszka i myslalam ze jestem w raju. Karmilam piersia co 3-4 godziny bo mala czesciej nie chciala. Spala sobie spokojnie,wychodzilysmy duzo na dwor-na dworze nigdy sie nie budzi,nawet jak glodna. Noce przesypiala cale (23-6)i to wszystko tylko na piersi. Teraz po 6 tyg sytuacja sie zmienila. Dziecko po odstawieniu od piersi zaczyna plakac i biore ja znowu do piersi i znow to samo. Juz kilka dni z rzedu ssie caly czas (inna rzecz ze malo efektywnie) i przestaje plakac tylko na dworze. Wychodzac z nia na dwor czuje ze zasypiam jej glod. Daje wiec mieszanke na noc i wtedy dziecko sie uspokaja. Czytalam ze niemowle trzeba karmic 12 razy na dobe podczas gdy ja karmilam 7-8 razy bo dziecko wiecej nie chcialo. Czy przez to teraz produkuje mniej mleka czy po prostu dziecko potrzebuje wiecej. Czy jest szansa ze sprostam jej wymaganiom bo na razie bez uzupelniania mieszanka nie mam nawet czasu przyrzadzic sobie czegos do jedzenia bez placzu dziecka w tle - a tak nie moze byc bo nie chce aby ona plakala z glodu. Prosze o pomoc