Dodaj do ulubionych

Pomocy! Karmienie noworodka...

30.08.08, 11:26
Bardzo proszę o pomoc. Mam problem, a właściwie to obawy, czy mój synek je
tyle ile powinien. Waga urodzeniowa 3740g, przy wypisie ze szpitala po 4
dobach ważył 3400g i już mnie ostro nastraszyli, że dużo stracił, że nie
przybiera itp. wypisali z zaleceniem budzenia co 2 godz, na karmienie,
niestety jest to niewykonalne, bo młody złapie wtedy pierś i natychmiast
zasypia. Czasami jest tak że np. przez godzinę wisi przy piersi i je, po czym
podsypia, więc biorę go do odbicia i znowu się domaga piersi więc karmie i tak
do momentu aż ma dość, ale czasem potrafi przez 3-4godziny (szczególnie w
nocy) nie jeść wcale. Czasami je bardzo efektywnie (słychać łykanie co
chwilkę), ale tylko 10minut i koniec. No i strasznie się boję czy aby nie
robię synkowi krzywdy i czy nie powinnam przejść na butelkę, żeby wiedzieć ile
zjada...
Debiutuję w roli karmiącej piersią ponieważ córcia była na butli (mała waga
urodzeniowa, duży spadek wagi po porodzie i brak przyrostu przez 2,5tyg.)
No to się wygadałam, a teraz niecierpliwie czekam na rady.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Pomocy! Karmienie noworodka... 30.08.08, 11:48
      Moze sie zdarzyc, ze dziecko wpada w bledne kolo: nie je, wiec
      slabnie i ma jeszcze mniej sil do ssania, ktore jest czynnoscia
      wymagajaca pewnego wysilku. Moze skonczyc sie grozna dla noworodka
      hipoglikemia. Dla przerwania tego blednego kola byc moze konieczne
      byloby czasowe dokarmianie. Ja robilam tak: w czasie, gdy dziecko
      spalo, odciagalam pokarm (symboloczne ilosci, rzedu 5-10ml na
      poczatku :-( ) , co 2 godziny pobudka na karmienie, przed podaniem
      piersi- strzykawka podawalam do buzi odciagniety pokarm,z poczatku
      nawet mieszanke, z 20ml, zeby dziecko dostalo "kopa energetycznego"
      i nabralo sil do ssania. Po strzykawce (moze byc tez np. plastikowy
      kieliszek, taki, jak do podawania lekow, mozna nieco scisnac brzegi
      i utworzyc "lejek", przez ktory wlewa sie pomalu pokarm do buzi
      noworodka) piers. Odradzam dokarmianie butelka. Byc moze z poczatku
      rzeczywiscie konieczne byloby dokarmianie mieszanka, chyba, ze masz
      duzo pokarmu i bez roblemu jestes w stanie odciagnac te 20-30ml
      przed karmieniem, zeby podac dziecku przez strzykawke czy z
      kieliszka.
    • mika_p Re: Pomocy! Karmienie noworodka... 30.08.08, 13:59
      W normie stracił - 9% wagi urodzeniowej. Norma jest do 10%.
      W dniu wyjścia ze szpitala już zaczął przybierać? Ile ma dni?

      Jedna czy dwie takie przerwy na dobę (3-4h), jesli poza tym je dużo częściej, to
      nie tragedia.
    • kinga_owca Re: Pomocy! Karmienie noworodka... 30.08.08, 16:15
      witaj!
      mój synek (obecnie 5,5 m-ca) urodził się z wagą 3700 a spadł do 3400
      więc podobnie jak twój
      budził się na karmienie w dzień mniej więcej co 3 godziny a w nocy
      potrafił przespać bez przerwy 5.
      mnie tez straszyli, że dużo spadł, że trzeba budzic i dokarmiać
      butlą - i nawet się złamałam, w szpitalu dostał kilka razy butlę
      ale po powrocie do domu zaczęłam cierpliwie karmić samą piersią a
      dla świętego spokoju ważyłam synka i okazało sie, że pięknie
      przybiera, nie trzeba go ani budzić ani dokarmiać
      oczywiście schizy miałam straszne, tez się bałam, że go głodzę, że
      muszę go budzić itp.
      każde dziecko jest inne, ale jesli synek przybiera na wadze to nie
      ma potrzeby budzenia ani dokarmiania, on sam sobie widocznie tak
      ustawił karmienia i tyle

      tak na marginesie teraz synek budzi się w nocy co 2 godziny ;-)
    • mia17 Re: Pomocy! Karmienie noworodka... 30.08.08, 20:58
      mam podobny problem. coreczka urodzila sie z waga 2550. poniewaz nie od razu
      mialam pokarm, polozne dokarmialy ja butelka.
      w drugiej dobie waga spadla do 2400. dzien przed wypisem wazyla 2440, wiec
      troszke przybrala.
      po powrocie do domu pokarmu dalej mialam niewiele, wiec dokarmialismy ja.
      pozniej odwiedzila nas polozna i powiedziala, ze skoro podaje od czasu do czasu
      butle to moge stracic pokarm - i zebym dostawiala mala do piersi nawet co
      godzine. bylo to nierealne, bo coreczka na spiocha nie dawala sie karmic. wcale
      nie lapala piersi i wszystko spelzalo na niczym.
      dopiero po paru dniach samo sie jej uregulowalo i budzila sie mniej wiecej co
      2-3 godziny - wtedy ja przystawialam. ale nie wiedzialam, czy przybiera, czy nie.
      pare dni temu mielismy wizyte u pediatry i okazalo sie niestety, ze malutka
      spadla z wagi - wazy 2370 ;-( lekarka kazala porobic pare badan, aby wykluczyc
      jakies tam dolegliwosci i przestac dokarmiac tylko dostawiac do piersi. tyle
      tylko, ze ja wiem, ze pokarmu jeszcze nie mam za duzo - laktatorem jestem w
      stanie odciagnac okolo 30 ml z obydwu piersi, wiec mala moze sie po prostu nie
      najadac.
      dlatego tez co ktores karmienie podaje jej sztuczne mleko i dokarmiam - nie
      chce, aby jeszcze bardziej spadla z wagi ;-/
      na kontrole idziemy we wtorek i okaze sie, czy cos przybrala, czy nie. mam
      nadzieje, ze tak...
      • lunaa2 Re: Pomocy! Karmienie noworodka... 31.08.08, 09:01
        pokarmu nie jest tyle ile da sie odciagnac laktatorem ,w miare ssania przez
        dziecko pokarm naplywa, lepiej moim zdaniem nie dokarmiac butelka jak sie ma
        swoj pokarm ,bo moze to zaburzyc laktacje.
      • monika_staszewska Do mia17 01.09.08, 17:59
        Spadek – zamiast przyrostu – masy ciała może mieć co najmniej kilka przyczyn.
        Niestety mam za mało danych, by móc cokolwiek rozsądnego Pani powiedzieć.
        Dlatego bardzo proszę o kontakt telefoniczny w czasie mojego dyżuru w „Dziecku”
        pozdrawiam :)
        monika staszewska

    • magkon1 Re: Pomocy! Karmienie noworodka... 01.09.08, 13:50
      Dziękuję wszystkim za odpowiedź. Niestety byliśmy dzisiaj na ważeniu i okazało
      się że młody stoi w miejscu, tj. waży tyle ile przy wypisie ze szpitala (3400g).
      Olek ma 10dni. Teraz odciągam laktatorem i daję małemu moje mleko z butelki żeby
      chociaż wiedzieć ile wypije (udaje mu się tak koło 50-60ml), będę go budzić co
      dwie godziny jeśli oczywiście się uda i walczyć dalej. Nie chcę go dokarmiać,
      ponieważ bardzo mi zależy na karmieniu naturalnym (z córką mi się nie udało-
      była dokarmiana). Za dwa trzy dni pojedziemy się znowu zważyć i zobaczymy czy są
      jakieś efekty.
      A tak na marginesie ile czasu trw "rozbujanie" laktacji?

      Jeszcze raz serdecznie dziękuję i pozdrawiam
      Magda
      • mruwa9 Re: Pomocy! Karmienie noworodka... 01.09.08, 16:00
        IMHO robisz blad, podajac dziecku pokarm z butelki. Jesli zalezy Ci
        na karmieniu piersia, powinnas unikac podawania jakichkolwiek
        smoczkow dziecku (ani butli, ani uspokajacza), a jedynie piers. Byc
        moze konieczne jest chocby czasowe dokarmianie mieszanka, zeby waga
        ruszyla, ale odradzam podawanie jej (mieszanki) z butelki, lepiej z
        kieliszka lub strzykawka. Pametaj, ze dziecko jest w stanie wyssac z
        piersi znacznie wiecej, niz najlepszy laktator, wiec te 50-60 ml nie
        jest miarodajne. Niezaleznie od ewentualnego dokarmiania
        mieszanka, probuj, jak pisalam, miedzy karmieniami odciagac swoj
        pokarm i podawac go dziecku strzykawka do buzi przed podaniem
        piersi. Tak samo w przypadku mieszanki: strzykawka przed podaniem
        piersi. Z czasem pewnie uda sie zmniejszyc ilosc podawanej mieszanki
        na rzecz odciagnietego pokarmu, az okaze sie, ze mieszanki nie
        potrzeba w ogole, a z czasem pewnie nie bedzie potrzeby odciagania
        pokarmu i dokarmiania, bo dziecko zassie piers, jak nalezy.
        Wyznacznikiem beda tu przyrosty wagi. Tak czy owak, IMHO klucz do
        sukcesu lezy w bezwzglednym unikaniu smoczkow. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka