Dodaj do ulubionych

ssanie palców

31.08.08, 21:31
Witam!
Tak się zastanawiam co zrobić, ponieważ moja 3 miesięczna córka po odstawieniu
smoka zaczęła ssać palce, głównie kciuk w momentach zmęczenia - czyli wtedy
kiedy dostawała smoczek. I teraz jest tak że je z piersi, odwraca główkę,
wpycha sobie palec i usypia. Zabraniać jej wyciągać te rączki czy uznać za
etap rozwojowy i dać spokój?
Obserwuj wątek
    • k-szp Re: ssanie palców 31.08.08, 21:43
      To jest sposob na samouspokojenie sie dziecka. Wg mnie bardzo dobry :)
      Alteratywa jest np. wrzeszczenie i czekanie az mama uspokoi. Albo rozne inne
      metody, np. walenie przez dziecko glowa w podloge (co podobno jest normalne). To
      ja juz wole, jak syn ssie lapke ;)
    • fochna1 Re: ssanie palców 31.08.08, 22:49
      a ja zaczęłam za radą pediatry podawać smoka (synek miał skończone 3 mce - teraz
      ma 4.5 mca)mały trochę go possie i wypluwa więc nie ma problemu, podobno gorzej
      jest jak przyzwyczai się do palca
      Smoka da się "uciąć" a palca nie - tak mi wszyscy powtarzają
    • artka20 Re: ssanie palców 31.08.08, 22:50
      To zupełnie normalne. Przeczytałam gdzieś, że własne paluszki sa dla
      dziecka dużo wygodniejsze, niż smoczek, bo w przypadku smoka dziecko
      jest uzależnione od dorosłego, który tego smoka poda. Paluszki za to
      są zawsze i pod ręką. Tak, jak napisała auorka wcześniejszego wpisu,
      to rodzaj samouspokojenia dla malucha. Również mam trzymiesięczną
      córkę i nie zabraniam jej ssać swoich paluszków. I co najważniejsze,
      to ssanie własnych rączek podobno przechodzi samoczynnie więc nie ma
      się czym martwić.
      • speedymika Re: ssanie palców 01.09.08, 07:01
        no własnie nie zawsze przechodzi samoczynnie - znajomej koleżanka z pracy ma 30
        lat i dalej ssie kciuka, zgryz ma bardzo krzywy, górne zęby "do zewnątrz".
        Własnie to jest najgorsze że długie ssanie kciuka wykrzywia zgryz.
        U nas też Olka namiętnie go wkłada do buzi, zdecydowałam się dawać w tych
        chwilach smoczka, nie jest nim zachwycona, ale jakos tam go miętoli, nawet już
        się uczy wkładania z powrotem jak wypadnie.
        • k-szp Re: ssanie palców 01.09.08, 16:25
          > no własnie nie zawsze przechodzi samoczynnie - znajomej koleżanka z pracy ma 30
          > lat i dalej ssie kciuka, zgryz ma bardzo krzywy, górne zęby "do zewnątrz".

          No, to juz chyba patologia ;) IMHO kazdy z nas kiedys ssal palca, znam wielu
          ludzi, ale osobiscie z takim przypadkiem sie nie spotkalam :)

          Generalnie pchanie paluchow w paszcze to naturalny etap w rozwoju dziecka (juz w
          brzuszku, w zyciu plodowym, maluch ssie kciuka) i proba pozbawienia go tego, to
          troche jak pilnowanie, zeby nie zaczal chodzic, bo sie wywroci. Ssanie kciuka
          moze byc problemem (jesli nawyk ten nie minie po piatym roku zycia bodajze, nie
          pamietam dokladnie), ale nie dla dziecka w wieku 3 miesiecy. Dla takiego
          maluszka to naturalna potrzeba. Jesli mama sie martwi zgryzem, moze co jakis
          czas skontrolowac tenze u lekarza. Dochodzi jeszcze aspekt ryzyka zepsucia
          techniki ssania. Ja osobiscie z roznych przyczyn karmie wlasnym mlekiem, ale
          odciaganym, wiec nie musialam akurat brac go pod uwage, jednak bardzo ucieszylam
          sie, gdy w wieku 4 miesiecy moje dziecko kategorycznie odrzucilo smoczka. Gdy
          zauwazylam, ze tesciowa wyjmuje piastki z buzi mojego synka, zwrocilam jej
          uwage, ze synek ma sobie je ssac do woli :) No i znacznie czesciej udaje mi sie
          widziec podrosniete maluchy ze smokami w buziach (za takim widokiem nie
          przepadam, ale to uczucie subiektywne) niz biegajace z paluchem w buzi. Ludzie
          od setek i tysiecy lat ssali palce, a jakos nam sie gatunek nie zdegenerowal i
          nie wygladamy jak opisana wczesniej 30-letnia pani ;)
    • monika_staszewska Re: ssanie palców 01.09.08, 18:08
      Wsadzanie łapek do buzi jest normalnym etapem rozwojowym niemowlęcia. Następnym
      jest wsadzanie nóżek. Oczywiście może się to skończyć odkryciem kciuka i
      przyjemności płynącej z jego ssania. Jeśli nie zaczniemy się tym nadmiernie
      zajmować, kciuk z buzi niewątpliwie zniknie, co zresztą mocno podkreślają spece
      od skali Brazeltona.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • mary_be do pani Moniki 02.09.08, 09:35
        Witam.Czyli mam nie zwracać uwagi jak malutka ssie kciuk przed każdym
        usypianiem? Traktować to jako etap rozwojowy?
        • m_laczynska Re: do pani Moniki 02.09.08, 17:07
          W tym wywiadzie o skali brazeltona jest fragment o ssaniu łapek - uspokaja
          zaniepokojonego rodzica!
          www.czd.pl/index1.php?id=17&more=102
    • monika_staszewska Re: ssanie palców 03.09.08, 20:43
      Mam nadzieję, że lektura wspomnianego wywiadu nieco Panią uspokoiła, ale jeśli
      nadal się Pani niepokoi, można proponować ssanie piersi zamiast kciuka do usypiania.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • mary_be Re: ssanie palców 04.09.08, 11:29
        Jakoś nie umiem znaleść w tym artykule fragmentu nt. ssania palców:(. Bardzo się
        martwię tymi paluszkami... Dałam smoczek właśnie dlatego że nie potrafiłam jej
        "odpiąć " śpiącej od piersi...Używałyśmy smoczek do usypiania, ale miała za
        słabe przyrosty. I to się tak kończy że mimo że chce spać to śpi tak jak dziś. O
        5 rano to godzinę podsypia na piersi, śpi przytulona do piersi a odłożona wkłada
        paluszek, i gdy znów ją karmię historia się powtarza:( Jadłyśmy do 7. Drzemka
        wyglądała podobnie, może jestem wyrodna ale nie mam możliwości pozwolić jej spać
        na sobie z piersią w buzi:(. Smuci mnie to, bo muszę wracać niedługo do pracy a
        wizja niedojedzonego dziecka z paluchem w buzi mało jest radosna
        • agazio Re: ssanie palców 04.09.08, 12:06
          Ja musze powiedziec ze mam podobny problem. Zdecydowalam sie zarzucic smoczek na rzecz reki dziecka ze wzgledu na male przyrosty. 2-miesiecznie dziecko (300 g na 3 tyg). Zauwazylam poprawe techniki ssania ale dziecko stalo sie oczywiscie bardziej niespokojne po karmieniu. Smoczek to fajny wynalazek ale chyba dla dzieci karmionych butelka. Pozwalam malej ssac raczke bo wole to niz ostry placz ale jednak do usypiania na noc daje smoczek. To bledne kolo ale jakos nie widze innego wyjscia. Slyszalam tez ze w przypadku gdy dziecko jest wieksze i dalej ssie reke, mozna posmarowac ja czyms niedobrym, czego dzieko nie lubi i to oducza pchania reki do buzi.
        • monika_staszewska Re: ssanie palców 05.09.08, 16:07
          A może uda się spanie z dziobem przytulonym do piersi, ale nie z piersią w buzi.
          A jak Pani nie będzie to najwyżej possie paluszek, a może ktoś kto z nią
          zostanie będzie miał swoją metodę na uśpienie i paluszek nie będzie potrzebny.
          Spokojnie :) O wyrodności zdecydowanie proszę nie myśleć, mama kochającą swoje
          dziecko nie ma jak być wyrodna mamą.
          pozdrawiam serdecznie:)
          monika staszewska
    • m_laczynska Re: ssanie palców 04.09.08, 16:46
      oj bo to nie ten wywiad, przekleiłam z innego wątku myśląc, że to to samo...ten
      właściwy to
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79399,3613159.html?as=2&ias=2&startsz=x
      A właściwie to o ssaniu jest to:
      Istotna jest przy tym umiejętność kontrolowania własnych stanów. Płaczące
      dziecko może się samo pocieszyć, ssąc własny palec. Czy w Polsce także rodzice
      słyszą przestrogi: "Nie daj mu ssać palca, bo się przyzwyczai"? To
      nieporozumienie, jest wręcz odwrotnie - jeżeli dziecko nassie się do woli, wtedy
      kiedy tego potrzebuje, to samo z tego wyrośnie. A jeśli będziemy tłumić jego
      naturalne skłonności, to nie pozwolimy mu przejść do następnego etapu rozwoju, w
      którym dziecko może się dopracować doroślejszych sposobów pocieszania się.
    • kinga700 Re: ssanie palców 05.09.08, 11:52
      Moja dziewczynka tez ssie paluszki lub sam kciuk (4 mies). Smoka nie daję bo i
      bez tego mamy problemy z prawidłową techniką ssania. Tak naprawdę, kiedy mała
      zaczęła znajdować rączką usta, moje piersi odetchnęły:)). Wczesniej nic tylko
      cyc i żadna siła nie mogła jej uspokoić. Teraz tylko spojrzę i wiem, czy ssanie
      oznacza głód (zreszta jak przeoczę, to się wydrze), czy po prostu chęć ssania. W
      nocy, kiedy sie przebudzi, pięknie potrafi się sama uspokoić swoim kciukiem.
      Czasem, zwłaszcza po wieczornym posiłku (sama daje znać ze ma juz dość)
      natychmiast kciuk do buzi, bo chce ssac, a nie jeść i wtedy sama zaypia w
      łożeczku. Jedno co mnie irytuje, to komentarze nieproszonych osobników, oraz
      łapanie mojej dziewczynki za rączki przez innych osobników.
      Terrorystom smoczkowym stanowcze nie!:))
      Pozdrawiam serdecznie
      • dita74 Re: ssanie palców 05.09.08, 14:57
        Witam
        Kzazdy robi jak uwaza sa rozne teorie ,kazdy ma inne lub podobne doswiadczenia i
        nie ma jednolitych odpowiedzi .TYlko w mateamatyce 2 razy 2 rowna sie 4.Ja
        jestem na etapie [maly 5 miesiecy]kciuka ,dzisiaj dalam ..smoczek.Niewiem czy
        dobrze czy zle ....Znam "laske "ktora w pierwszej klasie szkoly podstawowej
        ssala kciuka na lekcji.Wydaje mi sie ze jest to nieumiejetnosc radzenia sobie ze
        stresem z emocjami .Od nas zalezy jak uksztaltujemy mlodego czlowieka ,jak mu
        pomozemy rozwiazywac problemy ,stres, jak radzic sobie z nimi.








        • dita74 Re: ssanie palców 05.09.08, 15:02
          Acha smoczek mozna zgubic ,obciac ,a kciuk jest ciagle przy nas????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka