memphis90
26.10.08, 17:32
Zaczynam podejrzewać, że moja mała (7 tyg) jest jednak na coś uczulona:(
Pierwszy raz wysypało ją w 4 tyg- pediatra orzekła, że raczej trądzik
niemowlęcy i nie ma się czym przejmować. I nic nie robiłam, (no, odstawiłam
krowie mleko, które od porodu piłam w sporych ilościach), kąpałam w krochmalu
, z buzi w końcu zeszło, została wysypka na brzuchu, szorstkie kolana i
nadgarstki, bez zaczerwienienia. Podobno- od proszku. Proszek zmieniłam z
Viziru na Jelp, potem na Lovelę, potem znów na vizir. Bez skutku, skóra jest
szorstka jak była, ale nie zaczerwieniona. Wczoraj wypiłam kawę ze śmietanką i
zjadłam rybę na sosie z cytrusów (winogrona, pomarańcze, grejpfruty). No i
dziś jest tragedia, buzia w kropki, szyja czerwona jak u raczka, o uszach nie
wspomnę- całe w krostkach, szorstkie, łuszczące... Więc coś jednak ewidentnie
jej szkodzi- bo od 3 tyg jakieś zmiany skórne ciągle są, a teraz to
pogorszenie. Czy przejść próbnie na dietę? Odstawić zupełnie mleko, sery,
kefiry, jogurty? Mam wrażenie, że mleko jest wszechobecne- zabielane zupy,
sosy na serku topionym, mleko w pieczywie, w pulpetach, marynaty do mięs na
mleku... To co ja mam jeść? Na jak długo odstawić nabiał i jak radykalnie?
Cytrusy odstawię na pewno i bez większego żalu, ale z tym mlekiem to jestem
przerażona... Z drugiej strony widzę, że mała drapie się po twarzy, ciągnie za
uszy- widać, że coś jest nie tak:( Bardzo proszę o jakieś rady, bo nie wiem
zupełnie co robić.