Dodaj do ulubionych

złe ssanie

07.11.08, 22:26
Moja 4-tygodnowa córeczka źle łapie pirś (zbyt płytko) nie wiem jak
moge jej i sobie pomóc. Niestety nie otwiera buzi zbyt szeroko i
przez to ten cały problem .Próbowałam prawie wciasnąć sutek jak
płacze, ale to tez przynosi małe efety. W komsekwencji nie
pocieszona jedzenie bardzo szybko zasypia. Poradźcie co robić. Czy
silikonowe nakladki pomogą/ A moze macie jakieś sposoby?
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: złe ssanie 07.11.08, 22:45
      A czemu uważasz, że źle ssie? Boli Cię pierś podczas ssania?
      Jakie są przyrosty? Ważysz ją co tydzień na tej samej wadze?
    • basiak36 Re: złe ssanie 07.11.08, 23:16
      Nie wklada sie dziecku piersi do buzi, w ten sposob ciezko byloby dobrze
      uchwycic piers. Dziecko przysuwa sie blisko i 'naklada' na piers.
      Zobacz np tutaj:
      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=26011&_tc=FF277378CCD8468D8086E219E40738A6
    • iwon-a222 Re: złe ssanie 08.11.08, 09:38
      moja miała to samo, była na butelce, ale walczyłam, na początku ściągałam
      laktatorem,potem właśnie karmiłam z nakładkami ale mam za małe piersi i te
      nakładki mi nie zdały egzaminu ale myślę ze najbardziej pomógł laktator,
      "wyciągnął" mi brodawki , taraz mała ssie bez problemu i jest tylko na piersi ma
      3 m-ce i dobrze sobie radzi, spróbuj sobie przez chwilę pościągać nawet ręcznym,
      a potem podaj pierś, może to pomoże, powodzenia
      • rkazm Re: złe ssanie 08.11.08, 13:08
        U mnie byla (jest0 sprawa skomplikowana. Bylysmy prawie 10 dni w
        szpitalu z podejrzeniem zachlystowego zapalenie płuc. tam tez
        stwierdzono, ze mala malo przybiera na wadze i kazali nam dokarmiac.
        Waga ruszyla, ale mala caly czas jest dokarmiana mlekiem AR bo ma
        problemy z uleniem. W sumie okazalo sie, ze mam malo pokarmu. W
        poradni laktacyjnej poradzili codzienne odciaganie system 7-5-3 i
        dalej dokarmiac zarowno odciagnietym mlekiem jak i sztucznym. Przed
        kazdym jedzeniem mala jest przystawiana takze do piersi. W poradni
        powiedziano mi, ze dziecko za malo otwiera buzie stad moj problem.
        Bardzo chce karnic piersia, ale ten stres szpitalny chyba swoje
        zrobil. Mam nadzieje, ze uda mi sie pokonac te trudnosci, zarowno
        zwiazane z mlekiem jak i przystawianiem. Jak mozecie mi jeszcze cos
        poradzic to bardzo prosze.
        • mika_p Re: złe ssanie 08.11.08, 15:43
          Wymień butelkę na system SNS - dziecko nauczy się dzięki temu, że pierś jest
          jedynym źródłem pokarmu ;) SNS to rurka prowadząca od zbiorniczka z mlekiem do
          piersi, pdoaje się ją razem z piersią.
    • hanjan76 Re: złe ssanie 11.11.08, 15:42
      mój synek skonczył własnie 3 tygodnie i przeszłam z nim zapalenie piersi,
      poradnie latacyjną, system SNS, ssanie z palca z drenem, ale problemy sa nadal
      bo dziecko za zasypia od razy przy piersi i żadne pobudzacze nie działają, nadal
      jednak go przystawiam na jakieś pol godzinki na piers, rada jest taka, zanim go
      przystawisz - jeżeli jeszcze maksymalnie sie nie drze - wejdź pod prysznic z
      obmyj ( wymasuj) b. cipłą woda pierś tak żeby ją zmiękczyć i żeby mleko szybko
      leciało, jeśli nie ma czasu ponaciągaj ręcznie sutek 10 razu do przodu, na lewo
      na prawo, potem chchwyć całą tam gdzie kończy się brodawka i sprawd czy piers da
      sie łatwo włożyć, czy nie jest za twarda, mój wypluwa jak jest za twarda od
      razu, nie jest w stanie chwycić, musi dac się spłaszczyć aż do końca brodawki,
      jesli sie nie da chwycić np. spróbuj w takiej pozycji trzyamć maluszka w której
      się da, mi np na wprost sie nie da spłaszczyć ale już spod pachy się da, kazda
      pierś jest inna.
      Jesli karmiłaś zwykła butelką to tez ją oduczyłaś, ja też miała ten problem,
      ponieważ wtedy dziecko zasysa sam sutek a ni brodawkę, i zaciska na niej wargi,
      my dokarmiamy butelką ale kupiliśmy taka specjaną gdzie musi ją zassać głeboko
      jak pierś ( robi je firma Medela - dla dzieci np. z zajęczą wargą) i na tej
      butli nie oduczy sie ssania bo ma dodatkowy zaworek którym regulujesz prędkość
      jego picia, więc w praktycze czasem jest to cięższe niż zpiersi i bardziej sie
      musi natrudzić). Mówiąc szczerze ja sama mam już dość tych wszystkich
      kombinacji, szczególnie że mały nie potrafi już zasnąc bez piersi ale znowu jak
      ma jeść to przy niej zasypia i w ciągu dnia siedze z nim non stop, zła i
      rozżalona, w nocy po prostu przystawiam do jednej a zdrugiej w tym czasie mąż
      sciąga pokarm i jak skończe to dajemy my z butli.
      Jesli ma problematyczne piersi to nie polecam też latatorów ręcznych, mogą ci
      zrobić masakre, ale to indywidualna sprawa, ja miałam trzy i wszytski do bani, w
      końcu pojechałam na prezentacje ( zanim sie zdecyduje zeby znowy nie wywalać
      kasy) do poradni laktacyjnej i tam zakupiłam taki z którego odciąganie nie boli.
      Można tez u nich wypozyczyć laktatory na kilka dni, koszt ok. 6 zeta za dzień.
      ja musiałam bo miałam nawał, zapalenie piersi, zapalenie sutka i jedną wielką
      masakre. Też nie mogłam karmić na początku więc odciągałam a mąż siedział z boku
      z drenem i strzykawą i tak karmiliśmy. Teraz dren wycofaliśmy ale nauczyłam się
      go przynajmniej przykładać, po prostu jak pierś miękka ( całą brodawkę wkładasz,
      czasem mąż dociska główkę małego i trzyma kilka sekund żeby jej nie wypuszczał,
      inaczej też nie chce chwytać.
      Powodzenia. Ja sama jestem na skraju wyczerpania, nie wiedziałam że karmienie to
      taka trudna rzecz - nie wiem czemy wszedzie piszą że to relaks dla kobiety,
      hehe/ pozdrawiam
    • hanjan76 Re: złe ssanie 11.11.08, 15:50
      aha, przypomniało mi sie - ja tez karmiłam przez kapturki, a ona też nie
      wymagają tak głębokiego zassania jak przy piersi więc tez wytwarzają zły odruch
      płytkiego łapania piersi! bo łapią sam kapurek.
    • hanjan76 Re: złe ssanie 11.11.08, 15:52
      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=26011&_tc=FF277378CCD8468D8086E219E40738A6
      tu masz jeszcze artykuł o ssaniu, ja stosuję laktator który jest na samym koncu
      i naprwde jest ok. Tam rysunki pokazuję też metode SNS jak i inne - niestety
      wszystko jest czasochłonne maksymalnie.
      • rkazm Re: złe ssanie 11.11.08, 17:05
        Dziekuje Ci za tak szczegółowe rady. Mam nadzieje, ze obie jakos
        sobie damy rade. A czy butelka Mendela jest skuteczna? Ja używam
        Aventu. I jeszcze odciagam laktatorem po kazdy karmieniu (karmie 8
        razy) jak na razie udaje mi sie jednorazowo siagnac 30ml. Moim
        drugom problemem jest wiec niewystarczajaca ilosc pokarmu i to
        pewnie z powodu zlego ssania i zasypiania bardzo szybkiego malej
        przy piersi.
        • mad_die 8 razy na dobę? 11.11.08, 17:55
          To zdecydowanie za mało, nawet jeśli podajesz później odciągniety pokarm lub butelkę.
          Moja córka w tym wieku (4tyg) potafiła jeść 20 razy na dobę, wisiała na piersi, karmiłam ją czasami godzinami, bez przerw, lub co 10 minut, bo tak chciała. Bo pierś to nie tylko jedzenie, i jeśli Mała zasypiała podczas to dawałam jej spać. No chyba, że miałam coś bardzo ważnego do zrobienia - np siku ;)

          Także wg mnie powinnać:
          - nauczyć się prawidłowo przystawiać do piersi - broń Cię Panie Boże wciskaj dziecku piersi do buzi albo główkę przytrzymywać jeszcze, jak to poprzedniczka robi...brrr... - przystawiasz dziecko do piersi, nie pierś do dziecka
          - odstawić smoczki, butelki, nawet te super extra nie zaburzające ssania - przy dziecku, które ma problemy ze ssaniem, wszystko będzie przeszkodą
          - karmić jak najczęściej, nie 8 razy na dobę a minimum 12 - choć ja polecałabym zaszycie się z dzieckiem w łóżku na 2-3 dni i pozwolenie mu na jedzenie do woli, ze spaniem przy piersi włącznie

          Takie są moje skromne rady.
          • basiak36 Re: 8 razy na dobę? 11.11.08, 18:49
            Podpisuje sie pod tym co napisala Mad-die, zadnego wciskania piersi dziecku do
            buzi, odstawienie butelek, nawet tych ktore niby maja nie zaklocac techniki ssania.
            Zamiast tracic czas na odciaganie lepiej po prostu na kilka dni polozyc sie z
            dzieckiem do lozka i pozwolic zeby ssalo i spalo przy piersi ile chce. To o
            wiele lepsze niz meczenie sie z laktatorem.

            To co opisala Hajan76 to wedlug mnie niestety brak porady fachowcow, tylko
            szereg ingerencji ktore tylko niepotrzebnie mame stresuja a
            w karmieniu nie pomagaja. O wiele lepiej zadzialaloby po prostu skupienie sie na
            pracy nad technika ssania i polozenie sie z dzieckiem do lozka, pozwalanie zeby
            jadlo spalo na piersi jesli chce itp.
            Jak dla mnie to zamkniete kolo, dziecko nie ma mozliwosci najesc sie przy
            piersi, bo jak zasypia to sie je dokarmia butelka, itp. Czemu ma nie przysypiac
            przy piersi, to najzupelniej normalne ze dziecko w trakcie karmienia odpoczywa.
            Jesli przybiera na wadze i ssie aktywnie,spanie przy piersi jest normalne. Jesli
            slabo przybiera, pracuje sie nad technika ssania a nie podaje butelke.

            Nasze nr 2 ;-)
          • hanjan76 Re: 8 razy na dobę? 11.11.08, 18:57
            hmmm,
            mnie rady dawała połozna z osrodka laktacyjnego, malutkie dziecko nie potrafi
            trzymac główki stabilnie przy piersi i czasem trzeba przytrzymać, docisnąc na
            samym początku kiedy już chwyci, nosek może swobodnie oddychać więc nie dzieje
            mu się krzywda i trwa to kilka sekund chodzi o to żeby zdenerwowany dzieciak nie
            puścił chwyconej piersi,
            jesli chodzi o smoczek to mój jest długi, dłyższy niż zwyczajny i zupełnie
            inaczej wyprofilowany, nie ścięty pod języczkiem jak to niektóre firmy robią
            tylko długi tak że wędruje tam gdzie cycek czyli aż na sam koniec gardła, ma 3
            różne cykle ssania,
            mozna nie zaburzac ssania ale dziecko należy jakoś dokarmić jesli cycek mu nie
            starcza inaczej wogóle sie nie uspokoi, ja to znam bo tak mam; siedzę z
            dzieckiem cąłymi godzinami w ciągu dnia, w nocy to już jednak nie jest mozliwe,
            8 razy na dobę??
            tak własnie dzieko powinno jeśc, czyli 24 dzielone na 8 daje nam karmienie co 3
            godziny i tak jest idealny model, jesli dziecko zjada to doliczajac w to czas na
            karmienie to jest idealnie. Wiszenie na cycku nie jest dobre bo śiwadczy o tym
            że dziecko nie potrafi się najeść, przysypia, nie pracuje przy piersi bo jeszcze
            nie potrafi.
            Najedzony maluszek -dopuszczalna jedna przerwa w dobie 4-ro godzinna pomiedzy
            karmieniami czyli od początku jednego karmienia do poczatku drugiego - i tak
            jest prawidłowo.
            Natomiast zadko się to zdarza bo takie dzieci czesto zasypiają własnie na cycku.
            Kazde dziecko jest inne i każde potrzebuje innego karmienia, ale modelowe jest
            karmienie co 3 godziny i do tego się dązy.
            Mnie dodatkowo pieka sutki od długiego karmienia kiedy dziecko spi na piersi,
            jeszcze się nie przyzwyczaiły dlatego nie wyobrażam sobie zaszycia się z
            dzieckiem w łózku na kilka dni, ale jeśli ty nie masz z tym problemu to jesli
            tylko psychicznie dasz rade - jasne, należy spróbowac wsyztskiego.
            Dodam tylko, że mój synek je z piersi ok godziny za kazdym razem, potem jesli
            nie zasnie daje mu jeszcze z tej specjalnej butelki tyle ile chce, czasem
            zasypia po 30ml, czasem po 15. NIe stracił przez to umiejętności ssania, bo za
            kazdym razem go przystwiam do piersi. Nato miast nie radze żadnych normalnych
            smoczków bo one faktycznie cąłkowicie inaczej ustawiają i język i wargi maluszka
            i po nich faktycznie nie jest w stanie głęboko chwycic piersi.

            pozdrawiam

            • mad_die Re: 8 razy na dobę? 11.11.08, 19:51
              dzieko powinno jeśc, czyli 24 dzielone na 8 daje nam karmienie co 3
              > godziny i tak jest idealny model, jesli dziecko zjada to doliczajac w to czas n
              > a
              > karmienie to jest idealnie.

              Proszę, nie pisz takich rzeczy, bo mi ręce opadają... Małe dziecko (a mówimy tu o _małym_ dziecku) optymalnie powinno jeść 10-12 razy na dobę. Jednak większość noworodków optymalne zasady ma gdzieś i je zwykle 12-18 razy na dobę. Oczywiście przy karmieniu na żądanie dziecka, a nie na żądanie mamy.
              Rozumiem, że Ty czułaś się sfrustrowana wiszeniem na piersi, maratonami karmieniowymi, nie umiałaś spać z dzieckiem na piersi itp. więc wypracowałaś sobie taki a nie inny model karmienia. I daj Ci Panie Boże, żeby Ci się jak najdłużej taki model sprawdzał.

              Ja wiem jedno - jeśli posłucha się swojego dziecka w kwestii karmienia na początku, później będzie już tylko lepiej.

              Wiszenie na cycku nie jest dobre bo śiwadczy o tym
              > że dziecko nie potrafi się najeść, przysypia, nie pracuje przy piersi bo jeszcz
              > e
              > nie potrafi.

              A przepraszam, kiedy dziecię ma się nauczyć efektywnie ssać, jeśli i tak dopychane jest butelką? Przecież taki maluszek potrzebuje czasu na nauczenie się jeść tak, żeby się najeść. A jeśli my mu na to nie pozwalamy, to on się nigdy nie nauczy. Jasne, nic nie może odbywać się ze szkodą dla dziecka, oczywiście. Ja też dokarmiałam przez pierwszy tydzień życia mojej córki. Po tygodniu wygotowywania smoczków, butelek powiedziałam "koniec i basta, mam piersi, będę karmić tylko piersiami". Fakt, zanim produkcja mleka się dostosowała do potrzeb dziecia minęło trochę czasu, ja zdąrzyłam nie raz się popłakać podczas karmienia, ale jak widać to się opłaca. Nikt nie mówi, że karmienie piersią jest łatwe i nie wymaga wyrzeczeń. Tak samo zresztą jak bycie matką.
            • basiak36 Re: 8 razy na dobę? 11.11.08, 20:44
              czasem trzeba przytrzymać, docisnąc na
              > samym początku kiedy już chwyci, nosek może swobodnie oddychać więc nie dzieje

              Podstawowa zasada to rece z dala od glowki dziecka, mozna lekko przytrzymac u
              nasady szyi ale zadnego dociskania... Jesli dziecko jest dobrze ulozone na
              poduszce na wysokosci mamy piersi, nie ma takiej potrzeby.

              > jesli chodzi o smoczek to mój jest długi, dłyższy niż zwyczajny i zupełnie
              > inaczej wyprofilowany, nie ścięty pod języczkiem jak to niektóre firmy robią
              > tylko długi tak że wędruje tam gdzie cycek czyli aż na sam koniec gardła, ma 3
              > różne cykle ssania,

              I tutaj wychodzi brak fachowosci u ludzi ktorzy Ci doradzali niestety. To nie
              tylko o ksztalt chodzi ale glownie o technike ssania smoczka i piersi. Piersi
              dziecko nie ssie, tylko masujac jezykiem zatoki mleczne powoduje splyw pokarmu.
              Nie ma smoczka ktory by to imitowal i zaden konsultant laktacyjny smoczki i
              butelki by nie doradzil.

              > tak własnie dzieko powinno jeśc, czyli 24 dzielone na 8 daje nam karmienie co 3
              > godziny i tak jest idealny model, jesli dziecko zjada to doliczajac w to czas n
              > a
              > karmienie to jest idealnie. Wiszenie na cycku nie jest dobre bo śiwadczy o tym
              > że dziecko nie potrafi się najeść, przysypia, nie pracuje przy piersi bo jeszcz
              > e

              Wiesz, naprawde zastanawiam sie kto Ci tak doradzal? To sa porady ktore prowadza
              do tego ze karmienie piersia uda sie jesli bedziesz miala duzo szczescia. Zero
              wiedzy na temat tego czego potrzebuje noworodek, ktory rodzi sie z potrzeba
              bycia przy mamie i ssania non stop,dlatego pokarm jest tak lekkostrawny. Zegarek
              przy karmieniu to pomylka. Jak mozna rozdzielac potrzebe bliskosci i ssania na
              godziny i przerwy?

              > Kazde dziecko jest inne i każde potrzebuje innego karmienia, ale modelowe jest
              > karmienie co 3 godziny i do tego się dązy.

              Nigdy przy karmieniu piersia, przy karmieniu sztucznym tak. Przy karmieniu
              piersia ingerowanie w przerwy i dlugosc karmien. Dziecko to nie tobolek ktory
              nalezy nakarmic i odlozyc, potrzeba bliskosci jest rownie wazna jak jedzenie, a
              nawet wazniejsza. Dotyk mamy, spanie przy mamie, to wszystko jest czescia
              karmienia i nie mozna tego dawkowac...

              > Mnie dodatkowo pieka sutki od długiego karmienia kiedy dziecko spi na piersi,
              > jeszcze się nie przyzwyczaiły dlatego nie wyobrażam sobie zaszycia się z
              > dzieckiem w łózku na kilka dni, ale jeśli ty nie masz z tym problemu to jesli
              > tylko psychicznie dasz rade - jasne, należy spróbowac wsyztskiego.

              To co opisujesz, plus zapalenie piersi, problemy ze ssaniem, to niestety
              konsekwencja tego ze dziecko nie ma mozliwosci ssac piersi tyle ile potrzebuje.
              Najlepiej byloby akcesoria butelkowe odstawic i skupic sie na poprawie techniki
              ssania. Podczas dlugich sesji karmienia mozna fajnie odpoczac, poczytac ksiazki
              itp, za kilka miesiecy juz takiej mozliwosci nie bedzie, maluch bedzie zajety
              poznawaniem swiata:)
              • hanjan76 Re: 8 razy na dobę? 12.11.08, 12:38
                jasne ze nie ma nic lepszego niż pierś, ale mnie doradzały panie z Lakta-med we
                wrocłaiu, profesjonalne położne laktacyjne, więc raczej nie należy mi wmawaiac
                że nie wiem co robie, a dziecko przystawiam tyle ile chce ale czasem inaczej nie
                da rady, nie każde dziecko jest tak modelowe jak twoje, każde jest inne
                pozdrawiam
                • basiak36 Re: 8 razy na dobę? 12.11.08, 12:59
                  Hanjan, moje dzieci nie sa modelowe.
                  Pisze tylko dlatego ze mam nadzieje w czyms pomoc. Z moim pierwszym dzieckiem
                  mialam tak samo jak Ty teraz, i dopiero z perspektywy czasu widze jak malo sensu
                  mialy te zabiegi z laktatorem i 'specjalnymi' butelkami i zegarkiem w rece.
                  W miedzyczasie spedzilam kilka lat obczytujac sie w temacie laktacji, nawet
                  zaczelam studia w tym temacie ale nie skonczylam z roznych powodow. Przez 5 lat
                  prowadzilam dla szpitala wypozyczalnie szpitalnych laktatorow, i wierz mi ze
                  wiele roznych przykladow widzialam.
                  I miedzy innymi dlatego z drugim dzieckiem, tak samo wymagajacym jak pierwsze,
                  zrobilam zupelnie inaczej. Zaufalam dziecku, nie kupilam butelek, smoczkow,
                  laktatorow, tylko chuste. I dziecko ssalo ile chcialo, calodobowo i w dzien.
                  Teraz ma 13 miesiecy, ja wrocilam do pracy, tamte dni ssania non stop w sumie
                  trwaly tylko pare miesiecy i bylo warto.
                  I nadal uwazam ze porady ktorych Ci udzielono, typu odciaganie, podawanie w
                  butelce, regulowanie czasowe karmien, nie pozwalanie aby dziecko przysypialo
                  przy mamie, nie sa przyjazne karmieniu piersia i na dluzsza mete trudniej przy
                  takim czyms karmic dziecko bezproblemowo. Przede wszystkim odbieraja kontrole
                  nad jedzeniem dziecku a tylko ono wie ile czasu potrzebuje jesc i jakie ma
                  potrzeby emocjonalne i rozwojowe, tzn jak bardzo potrzebuje ciepla mamy, czy
                  akurat ma skok wzrostowy i musi ssac co godzine, i czesciej w nocy bo akurat
                  potrzeba wiecej tluszczu itp.
                  Jesli takowe rady Ci pasuja, to co innego, i nie mam zamiaru tutaj niczego
                  oceniac bo sama tak robilam przy pierwszym dziecku:)
                  • rkazm Re: 8 razy na dobę? 12.11.08, 14:21
                    To czy ja mam jeszcze szanse na to by tylko karmic piersia? Caly
                    czas walcze z laktatorem. Nie wiem czy moja mala bedzie jeszcze
                    chciec. Dostawiam ja do piersi, ale prawdziwego ssania jest jakies 3-
                    5 minut poznej zasypia i to bardzo twardo. Nie wiem ,jak to sie
                    dzieje bo przeciez jest glodna. Nie mam sposobu jak ja zmusic do
                    aktywnego ssania przez okolo 15 minut.
        • mad_die i jeszcze 11.11.08, 18:00
          Praca z laktatorem po karmieniu piersią ma na celu dodatkową stymulację piersi, a nie odciągnięcie nie-wiem-jak-dużej ilosci pokarmu.
          Ciesz się, że możesz te 30ml ściągnąć, bo ja nie mogłam nawet 20ml z dwóch piersi uzbierać a o dziwo karmiłam (i karmie nadal :D) skutecznie!
          Także laktator dobra rzecz, o ile nie używa się jej do określenia ilości posiadanego mleka w piersiach. Piersi to nie bańki z mlekiem, co się kiedyś puste zrobią. Póki dziecko ssie, mleko jest. A im więcej ssie, tym więcej mleka jest.
          Więc powtarzam - daj swemu dziecku ssać pierś do woli, a zobaczysz efekty :)
          • hanjan76 Re: i jeszcze 11.11.08, 19:05
            dodam jeszcze że nad moimi piersiami i takim jedzeniem pracowała położna
            środowiskowa, oraz położna z ośrodka laktacyjnego, która zresztą wybawiła mnie z
            zapalenia piersi i kłopotów z karmieniem kiedy nie potrafiłam maluszka
            przystawić do piersi, żeadna z podanych tu meto nie jest moja, wszytskie
            pochodzą od specjalistów. Oablając słowa poprzedniczek, z całym szacunkiem ale
            ja nie potrafię spać z dzieckiem wiszącym na cycku ponieważ
            nie zasnę mając dziecko doczepione do piersi, nie wygodnie zwyczajnie
            dwa - pieką mnie sutki kiedy dziecko dłużej je i tyle.
            Ale podziwiam cierpliwość. Naprawdę. Staram się dawac dziecku piers jak tylko
            chce, ale żeby spało chociaż trochę musi się w końcu najeść, a ja też
            psychicznie nie dałabym rady z dzieckiem wiszącym dzień i noc. Lekarz pediatra
            dziecka powiedział, że najwazniejsze jest żebym ja sie dobrze czuła dobrze
            psychicznie bo dziecko czuje każde twoje napiecie. Ja siedze z maluszkiem cały
            dzień ale w nocy też chcę mieć chocby tą gdzoine, lub dwie sam na sam ze soba w
            łózku.
            Ale podziwiam mamy które tak potrafią.
            • rkazm Re: i jeszcze 11.11.08, 19:50
              Wszystko dobrze jak dziecko przybiera na wadze. Moja coreczka nie
              przybierala dlatego w szpitalu nakazano dokarmianie. Nie zamierzalam
              glodzic dziecka zwlaszcza, ze w piersiach nie czuje jakiegos nawalu.
              Poza tym bialo dla dziecka jest niezbedne do rozwoju ukladu
              pokarmowego. A i jak przystawiam mala na zadanie do piersi to
              pozniej ulewa. Juz raz przezylam szpital, antybiotyki i nie
              zamierzam powtarzac tego wszystkiego jeszcze raz. Ale dziekuje za
              rady. Niestety nie wydaje mi sie, ze lezenie w lozku przez dwa dni
              na cos sie zda, zwlaszcza, ze ja po kazdym jedzeniu musz mala
              pioniowac prawie 30 minut.
              • mad_die Re: i jeszcze 11.11.08, 19:59
                Ulewa na pewno nie dlatego, że ją karmisz na żądanie, tylko dlatego, że ma jeszcze niedojrzały zwieracz przełyku. Ulewanie jest normalną rzeczą u noworodków i mija po jakiś 3-4 mscach.

                Ależ nikt nie karze Ci głodzić dziecka. Pytasz jak zrobić, żeby jadło efetywnie, to Ci radzimy. A co Ty zrobisz z tymi radami, to już Twoja sprawa.

                W piersiach będziesz czuć nawał, jak będziesz miała nadprodukcję mleka. Teraz piersi produkują widać za mało, skoro dziecię nie przybiera na wadze. I jedyną skuteczną metodą zwiększenia produkowanego mleka jest częstsze i dłuższe karmienie piersią. Bo karmienie to prosta zasada podaży o popytu - dziecko przy piersi to sygnał dla piersi, że należey zacząć produkcję. Więcej dziecka przy piersi, to sygnał dla piersi, że należy zacząć produkować więcej. Zasady są jak widać proste, trzeba jeszcze tylko chcieć. Bo mleko jest w głowie przedewszystkim.
              • basiak36 Re: i jeszcze 11.11.08, 20:46
                Przy takim ulewaniu ktore ma wplyw na przybory wagowe najlepsze jest karmienie
                bardzo czesto wlasnie, czyli minimum 12 razy na dobe a jeszcze lepiej co godzine.
                Zawsze jest jakis powod slabych przyborow wagi, nigdy nie sa takie ot sobie bez
                powodu.
                • rkazm Re: i jeszcze 11.11.08, 21:26
                  Skoro jest to ogolnie wiadoma prawda, ze trzeba karmic jak najwiecej
                  to czemu w szpitalu doradzono, a wrecz nakazano dokarmianie? Bedac w
                  szpitalu moglam to wprwoadzic niestety nie mialam takiej wiedzy.
                  Sama przeciez na to bym nie wpadla. Nie wiem czy jeszcze uda sie cos
                  zrobic. Na razie mala ladnie przybiera i ja jestem spokojniesza.
                  • basiak36 Re: i jeszcze 11.11.08, 21:40
                    Moze dlatego ze haslo 'dokarmiac' jest dosc typowa odpowiedzia na jakiekolwiek
                    problemy z laktacja czy z dzieckiem, niestety.
                    Niewielu z nas udaje sie trafic na lekarzy ktorzy maja rzetelna wiedze i chca
                    dociec do zrodla problemu, czyli dlaczego dziecko slabo przybiera.
                    Tez to przeszlam z pierwszym dzieckiem, dokarmianie, butelki ze specjalnym
                    smoczkiem, laktatory, dopiero jak trafilam na fachowca ktory wiedzial co trzeba
                    zmienic, karmienie stalo sie znosne a przybory wagowe lepsze.
                    Zawsze mozesz zadzwonic do pani Moniki, na pewno cos doradzi.
                    A jesli tak jak jest teraz jest dla was ok, to nie ma problemu, szczegolnie ze
                    jak piszesz, jestes spokojniejsza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka