Dodaj do ulubionych

karmicie 2latki piersią?

01.02.09, 21:55
pytam z ciekawości. wyczytałam na jakimś innym forum, źe 2 latek jest
tak karmiony i zastanawiam się jak to jest. Też mam 2 letnią córkę i
jak widzę, jak Mała siada z nami do posiłków, pięknie je widelcem,
mówi pełnymi zdaniami na co ma ochotę, to jakoś nie umiem sobie
wyobrazić, że taki duży człowiek może być karmiony jak noworodek. To
nie jest złośliwe pytanie, ani prowokacja, tylko zwykła ludzka
ciekawość. Pozdrawiam wszystkie mamy te karmiące piersią i te karmiące
lodówką :-)))
Obserwuj wątek
    • ambrozja Re: karmicie 2latki piersią? 01.02.09, 22:27
      Karmie lodówką :) a właściwie karmi sie czasem sam jak dopadnie pierwszy ;)
    • delfina77 Re: karmicie 2latki piersią? 01.02.09, 22:54
      Ja nie, ale wiem, ze niektore mamy karmia - chyba trudno im samym podjac decyzje
      o odstawieniu dziecka bo samo dziecko juz cycusia dawno nie potrzebuje. Ale to
      ich sprawa, dzieciak sie predzej czy pozniej przeciez odstawi sam;)
      • ik_ecc Re: karmicie 2latki piersią? 01.02.09, 23:16
        delfina77 napisała:

        > bo samo dziecko juz cycusia dawno nie potrzebuje.

        Jakby nie potrzebowalo, to by nie prosilo.

        > Ale to
        > ich sprawa, dzieciak sie predzej czy pozniej przeciez odstawi sam;)

        Dokladnie. Przestanie miec potrzebe, odstawi sie samo. Zazwyczaj
        dzieje sie to okolo 3-go roku zycia. Szokujace... ale tylko w
        Europie i Am. Pn, bo reszta swiata karmi tyle ile dzieci chca a nie
        tyle ile na im superniania laskawie pozwala.

        A zeby odpowiedziec na pytanie autorki watku - tak, karmilam 2-
        latka. Obecnie karmie 3-latka. Przy stole do posilkow rowniez siada,
        posluguje sie nozem i widelcem, mowi pelnymi zdaniami - co to ma do
        rzeczy? Dodam jeszcze, coby Twoj szok poglebic, ze wiekszosc moich
        znajomych (mieszkam w kraju tzw. wysoko rozwinietym) tez karmi 2- i
        3-latki...

        • magdalas Re: karmicie 2latki piersią? 01.02.09, 23:21
          no to faktycznie jestem w szoku. Moim zdaniem jak karmisz 3 latka to
          równie dobrze mogłabyś karmić 7latka, ale jak już ustaliłyśmy to
          sprawa indywidualna.
        • nika1310 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 18:48
          ja też pytam z czystej ciekawości, ale po co karmisz 3-latka?
          • mruwa9 co prawda nei do mnie pytanie, 02.02.09, 19:30
            ale odpowiem: a czemu nie?

            Czy uwazasz, ze nabial i mleko sa zupelnie zbedne w diecie 3-latka?
            A jesli jednak mleko i jego przetwory sa wskazane w diecie malego
            dziecka, to w czym mleko krowie ma byc lepsze od mleka ludzkiego?
            • ila79 Re: co prawda nei do mnie pytanie, 02.02.09, 19:36
              Oj mruwa, nie wiesz, że po 9 miesiącu to już sama woda leci? Jakie
              znowu białko! mleko już wtedy nie ma watości!
              • babcia47 Re: co prawda nei do mnie pytanie, 03.02.09, 12:04
                > Oj mruwa, nie wiesz, że po 9 miesiącu to już sama woda leci? Jakie
                > znowu białko! mleko już wtedy nie ma watości!
                a kto Ci takich bzdurek nagadał? mleko kobiece dostosowuje się do
                wieku i potrzeb dziecka, oczywiście nie znaczy to, ze powyżej
                pewnego wieku moze całkowicie jeszcze zastąpić inne pokarmy ale jest
                uzupełnieniem posiłków i dostarcza przeciwciał..Mleko kobiece
                jest "tłustsze" i bardziej zawiera całkowicie przyswajalne
                składniki dla organizmu dziecka..na tyle, ze szklanka kobiecego
                mleka zastepuje 3 mleka krowiego i to mimo, ze wyglada jak zabielona
                woda, zmienia sie nie tylko w trakcie karmienia ale i w ciągu doby
                odpowiednio do potrzeb malca (w dzień zawiera wiecej białka, w nocy
                tłuszczu, na poczatku leci bardziej wodniste by zaspokoić pragnienie
                potem bardzie skoncentrowane zawierające srodki
                odzywcze)..wchłaniane jest tak dobrze, ze często niemowlaki nie
                robia kupki przez kilka dni, bo nie zostają żadne niestrawione
                resztki..Dla starszego dziecka, szczególnie ze skonnoscią do alergii
                lub chorowitego mleko kobiece działa jak najlepsze lekarstwo i
                ochrona, dzieci karmione piersią łatwiej znosza i wychodzą z
                biegunek z mniejszym spustoszeniem w organiźmie..a na ile moze nawet
                dla tak duzego dziecka zastąpić inne pokarmy napisałam ponizej, mój
                1,5 roczny synek po powaznym poparzeniu przez tydzień brał do buzi
                tylko pierś, nie tylko nie umarł z głodu ale ku zdziwieniu lekarzy
                na tyle szybko do siebie dochodził, że po tygodniu wypuszczono go do
                domu i przychodzilismy jedynie na zmianę opatrunku, dzieki temu, ze
                dostawał pierś nie było też potrzeby podawania mu duzych dawek
                środków przeciwbólowych, bo "znieczulał się" cycusiem w razie
                potrzeby. Gdy dostał pierś pielęgniarki mogły robic zastrzyki,
                wkłuwać się w żyły, odlepiać przyschnięte opatrunki..a on jakby tego
                wogóle nie czuł
                • atenette Re: co prawda nei do mnie pytanie, 03.02.09, 12:17
                  Babciu to co napisałą ila bylo napisane z przekąsem ;)
                  • babcia47 Re: co prawda nei do mnie pytanie, 03.02.09, 12:22
                    > Babciu to co napisałą ila bylo napisane z przekąsem ;)
                    ..a to przepraszam...:))
              • atena12345 Re: co prawda nei do mnie pytanie, 11.02.09, 14:36
                człowiek nie potrzebuje mleka. w zasadzie po ukończeniu pierwszego
                roku zycia mozna je wyeliminować i zastapić czym innym. Jedna łyżka
                twarożku zawiera więcej wapnia i białka niż litr mleka !!!!
                • midla Re: co prawda nei do mnie pytanie, 11.02.09, 15:38
                  Prawda, tylko że wapń w mleku matki jest o wiele lepiej przyswajalny
                  niż ten z twarożku :-)
          • magdalas Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 21:22
            dzięki za wsparcie
        • delfina77 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 22:06
          Moze potrzebuje na podobnej zasadzie jak smoczek, zeby sie uspokoic, wyciszyc,
          byc blisko mamy itp. Ale dwulatki nie potrzebuja tak naprawde smoczka i rodzice
          pozwalaja im go ssac z wygody i dla swietego spokoju. Podobnie, moim zdaniem,
          jest z piersia. Jedyny plus jest taki, ze ssanie piersi nie powoduje krzywego
          zgryzu (podobno). Nie wiem jak z prochnica jesli chodzi o jedzenie w nocy
          • moofka Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 22:14
            delfina77 napisała:

            > Moze potrzebuje na podobnej zasadzie jak smoczek, zeby sie
            uspokoic, wyciszyc,
            > byc blisko mamy itp. Ale dwulatki nie potrzebuja tak naprawde
            smoczka i rodzice
            > pozwalaja im go ssac z wygody i dla swietego spokoju. Podobnie,
            moim zdaniem,
            > jest z piersia.

            jakie jest zatem uzasdnienie dla mlek modyfikowanych typu junior?
            to tez zle przyzwyczajenie?

            Jedyny plus jest taki, ze ssanie piersi nie powoduje krzywego
            > zgryzu (podobno). Nie wiem jak z prochnica jesli chodzi o jedzenie
            w nocy
          • babcia47 Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 00:57
            Ale dwulatki nie potrzebuja tak naprawde smoczka i rodzice
            > pozwalaja im go ssac z wygody i dla swietego spokoju.
            mój ssak pożegnał się ze smokiem (i z pieluchami) w okolicy
            roku..pierś dostawał przed spaniem i w chwilach jakiejś totalnej
            dzieciecej tragedii "na pocieszenie", ssał krótko, nie wisiał mi na
            cycu godzinami..do dziś (ma 25 lat) nie ma ubytków i zęby w idealnym
            stanie łącznie ze zgryzem, karmiłam 2 lata i 3 miesiące
        • sunny32 Re: karmicie 2latki piersią? 04.02.09, 12:12
          Bez obrazy... dla mnie karmienie dwulatka piersia jest "chore" :-)
          • ila79 Re: karmicie 2latki piersią? 04.02.09, 12:47
            Więc podaj nazwę lub rodzaj produktu będącego mlekiem, lepszego dla
            dwulatka niż pokarm matki i uzasadnij to (zakładając oczywiście że
            masz jakąkolwiek wiedzę na ten temat). Moja siostra jest
            wegetarianką i twierdzi, że jedzenie mięsa jest chore. I co z tego z
            koro i tak większość ludzi je?
          • mart.a.m sunny 32 04.02.09, 12:53
            Bez obrazy... dla mnie karmienie dwulatka piersia jest "chore

            kobieto wnieś coś więcej swoją wypowiedzią po ponad 169 postach
            • ila79 Re: sunny 32 04.02.09, 15:18
              Nie widzę powodu, ponieważ odpowiedziałam na post, który również nie
              wnosi wiele.
            • ila79 Re: sunny 32 04.02.09, 15:20
              Sorry mart.a.m., myślałam, że to sunny 32 napisała, chyba się
              wypisuję z tego wątku bo mi się zaczyna w oczach mienić, a może to
              te gruczoły mleczne są winne....a co do sunny to z niecierpliwościa
              czekam na odpowiedź
        • atena12345 Re: karmicie 2latki piersią? 11.02.09, 14:32
          No to już przesada... ale to moje zdanie
      • magdalas Re: karmicie 2latki piersią? 01.02.09, 23:17
        To chyba chodzi o stworzenie bliskości, tylko, że takiemu dużemu
        dziecku, to można inaczej tę bliskość stworzyć. Oczywiście, że to
        sprawa indywidualna, tylko jakoś sobie tego nie mogę w głowie
        poukładać
        • izabeladrozd Re: karmicie 2latki piersią? 01.02.09, 23:35
          zadalas pytanie to dziewczyny odpowiadaja a ty wogole karmilas piersia?bo wydaje
          mi sie ze nie skoro sie tak dziwisz ja karmilam do 20 miesiaca jedno z moich
          dzieci inne krocej i karmienie piersia to nie jest tak jak sobie wyobrazasz
          porostu takie dziecko dostaje piers 1 2 no moze 3 razy dziennie i przewaznie do
          spania je juz normalnie i zachowuje sie jak normalny 2 latek sa dziwniejsze
          rzeczy na swiecie
        • ik_ecc Re: karmicie 2latki piersią? 01.02.09, 23:36
          Kwestia opatrzenia sie - ja znam wiele dzieci karmionych dlugo, wiec
          na mnie nie robi to wrazenia. Wiem, ze to nie patologia, nie
          skrzywienie mamusi, nie jakas "chora" wiez, tylko BIOLOGIA. Dziecko
          ssie tak dlugo jak potrzebuje - nie jest mozliwe, zeby dziecko do
          ssania ZMUSIC. I wbrew histerycznej opinii co poniektorych,
          ze "jesli karmi 2-latka to bedzie karmic 18-latka" dzieci odstawiaja
          sie same duzo wczesniej. Dokladnie wtedy kiedy ich potrzeba ssania
          zaniknie - nie wczesniej i nie pozniej.

          Dla mnie szokujace jest kiedy kobiety nawet nie sprobuja
          karmienia "bo nie". Szokujace jest dla mnie bezkrytyczne sluchanie
          sie Tracy Hogg czy innej superniani, ktore teraz sa w modzie (tylko
          w Polsce, bo w kraju z ktorego np. TH sie wywodzi moda na nia dawno
          juz minela). Innymi slowy - szokujace jest da mnie to, ze kobiety
          nie sluchaja wlasnego instynktu tylko zdaja sie na "ekspertow" i
          reklamy sztucznego mleka.
          Tak, tez mi sie to opatrzylo, ale dalej motywow nie zrozumiem.
          • emilka371 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 19:19
            ik_ecc napisała:

            > Kwestia opatrzenia sie - ja znam wiele dzieci karmionych dlugo, wiec
            > na mnie nie robi to wrazenia. Wiem, ze to nie patologia, nie
            > skrzywienie mamusi, nie jakas "chora" wiez, tylko BIOLOGIA. Dziecko
            > ssie tak dlugo jak potrzebuje - nie jest mozliwe, zeby dziecko do
            > ssania ZMUSIC. I wbrew histerycznej opinii co poniektorych,
            > ze "jesli karmi 2-latka to bedzie karmic 18-latka" dzieci odstawiaja
            > sie same duzo wczesniej. Dokladnie wtedy kiedy ich potrzeba ssania
            > zaniknie - nie wczesniej i nie pozniej.
            >
            > Dla mnie szokujace jest kiedy kobiety nawet nie sprobuja
            > karmienia "bo nie". Szokujace jest dla mnie bezkrytyczne sluchanie
            > sie Tracy Hogg czy innej superniani, ktore teraz sa w modzie (tylko
            > w Polsce, bo w kraju z ktorego np. TH sie wywodzi moda na nia dawno
            > juz minela). Innymi slowy - szokujace jest da mnie to, ze kobiety
            > nie sluchaja wlasnego instynktu tylko zdaja sie na "ekspertow" i
            > reklamy sztucznego mleka.
            > Tak, tez mi sie to opatrzylo, ale dalej motywow nie zrozumiem.


            Napisałaś bardzo mądre słowa!!!
            Ja też karmie swoją 2latkę! i czasem mam dość krzywych spojrzeń matek które
            uważają że to niesmaczne a wręcz obrzydliwe....
    • deela Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 00:28
      nieeeeeeee
      bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
      • mruwa9 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 00:38
        deela, ale dla Ciebie chyba nawet karmienie noworodka jest bleeee...
        Swoja droga mozna by sie czuc dziwnie, gdyby sie mialo zaczac karmic
        dwulatka piersia, natomiast przez ciaglosc, w sposob naturalny, od
        urodzenia, nie wydaje sie to byc w zaden sposob szokujace ani
        dziwne (zwlaszcza, ze dwulatek to nie noworodek i nie ssie piersi co
        2 godziny, ale np. 2 -3 razy na dobe, i to raczej niekoniecznie w
        ciagu dnia, tylko np. do zasniecia wieczorem).
        • deela Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 13:23
          sluchaj mnie nie interesuje kto ci przy cyckach grzebie o ile nie musze na to
          patrzec
          ale: moge nie lubic, nie ciepriec, nienawidziec karmienia piersia i uznawac ze
          widok dwulatka uwieszonego u cycka jest wstretny
          a szczegolnie dwulatka przy MOIM cycku'
          wiec wstrzymaj sie od komentarza tym razem
          • tuberosa77 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 15:04
            Jasne że możesz sobie nie nawidzić, nikt Ci przecież nie każe karmić
            piersią ani tym bardziej patrzyć na karmiącą matke. Po co jednak
            piszesz o tym w taki chamski sposób. Nie masz pojecia o karmieniu
            piersią, ktoś kto nie karmi dwulatka nie umie sobie tego wyobrazić.
            To działają hormony - czysta biologia. Najlepsze jest to, że jak
            karmiłam 1,5 roczną córkę, wszystko było ok, jak zdecydowałam się
            odstawić to zaczęło mi się wydawać dziwne karmienie starszego
            dziecka. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Ale krytykować
            kogoś za długie karmienie, to jest dopiero patologia. Jak można
            mówić że widok matki karmiącej budzi obrzydzenie. Trzeba puknąć
            mocno w głowę i zająć sobą i swoimi frustracjami, zanim zacznie się
            kogoś krytykować i oceniać.
            • mruwa9 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 15:38
              chyba nie zauwazylas, ze deele brzydzi karmienie piersia jako takie,
              niemowlecia i dziecka w kazdym wieku,nie tylko starszego.
              • deela Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 16:17
                nie mruwa
                brzydzi mnie karmienie duzego dziecka
                karmienie malego mi nie przeszkadza za wyjatkiem ze ja osobiscie tego NIE lubie
                i nie lubilam i przy nastepnym tez zapewne nie polubie
                • mruwa9 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 16:24
                  ok. A tak z ciekawosci pytam: do jakiego wieku Cie nie brzydzi, a od
                  jakiego zaczyna brzydzic? Bo to ciekawe :-)
                  Tak BTW chyba wiekszosc mam (zwlaszcza tych, ktore zostaly mamami po
                  raz pierwszy) jest zszokowanych lub zaskoczonych widokiem ,
                  powiedzmy, 6-8-miesieczniaka przy piersi, majac jako punkt
                  odniesienia wlasnego noworodka. To samo dotyczy pieluch, gdy
                  zmienia sie wlasnemu dziecku pampersy w rozmiarze 1, a za chwile,
                  nawet wlasnemu starszemu dziecku, przyjdzie zmienic pieluche w
                  rozmiarze 5 czy 6..mozna przezyc szok :-)
                  • moofka Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 16:34
                    mruwa9 napisała:

                    > ok. A tak z ciekawosci pytam: do jakiego wieku Cie nie brzydzi, a od
                    > jakiego zaczyna brzydzic? Bo to ciekawe :-)
                    > Tak BTW chyba wiekszosc mam (zwlaszcza tych, ktore zostaly mamami po
                    > raz pierwszy) jest zszokowanych lub zaskoczonych widokiem ,
                    > powiedzmy, 6-8-miesieczniaka przy piersi,

                    malo kto dociaga i do takiego wieku, wiec rozumiem, ze jest to poniekad egzotyka
                    a coz dopiero taki dwulatek
                    to sie jak mity powtarza znajomy znajomemu i jedna pani drugiej pani ;)
                    jednoczesnie dzieci w okresie od roku do trzech sa najgorzej zywiona grupa wiekowa
                    jedza zarcie niezbilansowane, nieodpowiednie dla ich wieku i delikatnego jeszcze
                    zoladka
                    tluste miecha i sklepowe wediny z solanką, danonki, przeslodzone platki
                    sniadaniowe i zupy z vegeta na glutaminianie
                    pija przeslodzone chemiczne swinstwa i zamulajace soki przecierowe
                    z reka na sercu ktora z mam krzywiacych sie na dlugie karmienie poi kubusiem czy
                    pysiem
                    i to jest ok, to jest normalne
                    a maminy cycek to samo zuuuuoooo :)

                    majac jako punkt
                    > odniesienia wlasnego noworodka. To samo dotyczy pieluch, gdy
                    > zmienia sie wlasnemu dziecku pampersy w rozmiarze 1, a za chwile,
                    > nawet wlasnemu starszemu dziecku, przyjdzie zmienic pieluche w
                    > rozmiarze 5 czy 6..mozna przezyc szok :-)
                  • deela Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 17:40
                    a tak po roku jak dziecko juz chodzi i nie daj boze mowi
                    • mruwa9 draze dalej: 02.02.09, 18:00
                      a jak dwulatek nie chodzi i nie mowi (bo jest np.niepelnosprawny) ,
                      to karmienie piersia jest ok?
                      • deela Re: draze dalej: 02.02.09, 18:12
                        mruwa wiem ze bystra z ciebie dziewczyna
                        mimo ze czesto sie z toba nie zgadzam
                        wiec nie rob na sile z siebie idiotki bo to az niesmaczne
                        • mruwa9 Re: draze dalej: 02.02.09, 19:27
                          ale czemu unikasz odpowiedzi? Ja wlasnie karmilam takie dziecko.
                      • basiak36 Re: draze dalej: 02.02.09, 20:05
                        Tez jestem ciekawa kiedy to staje sie obrzydliwe:) I dlaczego akurat kiedy mowi
                        i chodzi?
                        Czy karmienie dziecka kiedy jest w brzuchu mamy jest ok - rozumiem ze tak. Wiec
                        tez chcialabym wiedziec kiedy karmienie staje sie obrzydliwe, ciekawa jestem jak
                        inni dochodza do swoich wnioskow.
                        I co konkretnie definiuje te obrzydliwosc? I dlaczego?
                    • kaeira Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 19:54
                      deela napisała:
                      > a tak po roku jak dziecko juz chodzi i nie daj boze mowi

                      Dla mnie moja mała mówiąca (zdaniami złożonymi) o karmieniu piersią jest
                      absolutnie słodka, to po prostu wspaniałe :-)
                • martasz123 Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 13:56
                  deela- współczuje Twoim dzieciom. Jesteś bardzo dziwną kobietą...
                  • deela Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 14:01
                    daruj sobie
            • deela Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 16:21
              tuberosa
              od pukania sie w glowe zalecam ci etui najlepiej od twoich okularow ktorych
              zapomnialas zaplozyc bo w swoim swieto urazono matkowym zacietrzewieniu nie
              przeczytalas (widocznie ci umknelo) pierwszego postu w tym watku ktory brzmi
              przypominam zebys nie musiala tak wysoko patrzec
              "karmicie 2latki piersią?
              magdalas 01.02.09, 21:55 Odpowiedz
              pytam z ciekawości. wyczytałam na jakimś innym forum, źe 2 latek jest
              tak karmiony i zastanawiam się jak to jest."
              post kierowany personalnie
              JA nie karmie dwulatka piersia
              JA karmie dwulatka lodowka
              MNIE OSOBOSCIE brzydzi taki pomysl zebym JA dwulatka miala karmic piersia
              dotarlo czy ci gruczoly mleczne przeslonily zdolnosc czytania?
              mi sie to nie wydaje dziwne a wlasnie obrzydliwe i wyobraz sobie ze rownie
              obrzydliwe wydaje mi sie stwierdzenie o jakis ekstatycznych przezyciach bliskich
              orgazmu w trakcie karmienia piersia

              "> kogoś za długie karmienie, to jest dopiero patologia. Jak można
              > mówić że widok matki karmiącej budzi obrzydzenie"
              owszem widok matki karmiacej dwulatka piersia w miejscu publicznym, komuniakcji
              miejskiej, restauracji itp wywolalby moj odruch wymiotny i niewybredny komentarz
              • tuberosa77 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 19:02
                Mam bardzo małe zgrabne cycuszki, które nie przysłaniają mi oczu a
                okulary i owszem mam założone.
                Natomiast Tobie chyba oczy zaszły cyckami (oczywiście bez gruczołów
                mlecznych), bo nie zauważyłaś ze w pierwszym zdaniu mojego postu,
                napisałam, że MASZ PRAWO do swojego obrzydzenia, ale nie masz do
                wyrażania opini na temat innych karmiących w chamski sposób.
                Dotarło, czy powtórzyć?
                Mam nadziję, ze dopasowa

              • tuberosa77 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 19:02
                Mam bardzo małe zgrabne cycuszki, które nie przysłaniają mi oczu a
                okulary i owszem mam założone.
                Natomiast Tobie chyba oczy zaszły cyckami (oczywiście bez gruczołów
                mlecznych), bo nie zauważyłaś ze w pierwszym zdaniu mojego postu,
                napisałam, że MASZ PRAWO do swojego obrzydzenia, ale nie masz do
                wyrażania opini na temat innych karmiących w chamski sposób.
                Dotarło, czy powtórzyć?
                Mam nadziję, ze dopasowa

              • tuberosa77 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 19:04
                Mam bardzo małe zgrabne cycuszki, które nie przysłaniają mi oczu a
                okulary i owszem mam założone.
                Natomiast Tobie chyba oczy zaszły cyckami (oczywiście bez gruczołów
                mlecznych), bo nie zauważyłaś ze w pierwszym zdaniu mojego postu,
                napisałam, że MASZ PRAWO do swojego obrzydzenia, ale nie masz do
                wyrażania opini na temat innych karmiących w chamski sposób.
                Dotarło, czy powtórzyć?
                Mam nadziję, ze dopasowasowałam ton swojej wypowiedzi do Twojego
                stylu i jej treść jest dla Cibie jasna.
                A gdyby jakś babka widząc mnie karmiącą piersią nawet dwulatka
                zrobiła niewybredny komentarz na ten temat, to mogłaby oberwać po
                gębie, no dosłownie, więc lepiej uważaj.

                • deela Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 21:30
                  a gowno bo mam prawo wyrazac sie tak jak mam chec szczegolnie o rzeczy ktora
                  mnie brzydzi :o
                  • tuberosa77 Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 10:38
                    Jasne, że masz prawo, w zaciszu domowym podzielić się zmężem swoimi
                    opiniami, ale już zwracanie komuś uwagi w miejscu publicznym, bo
                    karmi piersią. No jak dla mnie dziwne i nie do przyjęcia.
                    A jak facet leje (oddaje mocz) w miejscu publicznym, to też zwracasz
                    uwagę? Albo jak ktoś ma paskudny sweter? Granica między pewnością
                    siebie a chamstwem cienka jest.
                    Sama byś sobie nie życzyła, zeby ktoś na głos komentował Twój ubiór,
                    zachowanie etc...
                    • deela Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 13:55
                      jak ktos publicznie leje to mowie ze swinia
                      jak ktos by publicznie karmil DWULATKA to bym powiedziala ze "nie musi wywalac
                      cyckow dla dwulatka na ulicy" proste?
                      • moofka Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 13:57
                        deela napisała:

                        > jak ktos publicznie leje to mowie ze swinia
                        > jak ktos by publicznie karmil DWULATKA to bym powiedziala ze "nie musi wywalac
                        > cyckow dla dwulatka na ulicy" proste?
                        >

                        skoro by ci po tym ulzylo...
                        • deela Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 14:05
                          moze bym zawstydzila bezmyslna matke?
                          • moofka Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 14:07
                            deela napisała:

                            > moze bym zawstydzila bezmyslna matke?

                            ilez trzeba zlej woli, zeby koniecznie chciec sie czepic
                  • mruwa9 deela 03.02.09, 10:55
                    masz prawo sie brzydzic i nie lubic karmienia piersia, ale nie masz
                    prawa obrazac wspoldyskutantow. Jaki Ci to przynosi ulge, to i
                    zaklnij sobie na te okolicznsoc, ale Ty celowo tak formulujesz
                    wypowiedzi, zeby obrazic i dokopac.
                    • deela Re: deela 03.02.09, 13:53
                      bynajmniej
                      to inni chca sie koniecznie czuc sie obrazeni i dokopani
                      zauwaz ze nie uzywam sformułowan typu ze sa to d... i... kret... ze gardze nimi
                      otp itd pisze o SWOICH odczyciach ze MNIE to brzydzi, ze sam pomysl u mnie
                      wywoluje wzdrygniecie ze JA nie chce byc narazana na takie widoki publicznie -
                      do czego mam prawo bo kazda rozsadna matka np fizula napisze ci ze dwulatek nie
                      musi byc karmiony publicznie, ze powinien byc nauczony kiedy mozna a kiedy nie
                      mozna i ze niekoniecznie musi zadzierac matce bluzke a matka swa ekstaza
                      karmienia dwulatka nie musi obarczac tramwaju
                      ale nie
                      kazdy sie czuje skrzywdzony tym ze ktokolwiek SMIE czuc obrzydzenie dla tego co
                      one robia, ze im nie zazdrosci, przyklaskuje, nie blogoslawi a wrecz poklonu nie
                      bije
                      i to ja jestem tu egoistka? niektorzy powinni patrzec ciut dalej niz czubek
                      swojego cycka
                      JA
                      MOJE odczucia
                      MOJE wrazenia
                      MOJE prawo
                      a wy robcie jak chcecie, tylko blagam - nie w restauracji!
                      • babcia47 Re: deela 03.02.09, 14:25
                        pisze o SWOICH odczyciach ze MNIE to brzydzi, ze sam pomysl u mnie
                        > wywoluje wzdrygniecie ze JA nie chce byc narazana na takie widoki
                        publicznie -
                        > do czego mam prawo bo kazda rozsadna matka np fizula napisze ci ze
                        dwulatek nie
                        > musi byc karmiony publicznie, ze powinien byc nauczony kiedy mozna
                        a kiedy nie
                        > mozna i ze niekoniecznie musi zadzierac matce bluzke a matka swa
                        ekstaza
                        > karmienia dwulatka nie musi obarczac tramwaju
                        Deela, juz pisałam, ze to jakie Ty masz odczucia nie jest tematem
                        tego wątku!! i tak naprawdę nikogo to by nie obchodził gdyby nie
                        forma Twojej wypowiedzi, która w jednym "blee" zawarła wszystko: i
                        jest obrzydliwe, i do dupy, a matki, które to robią zapewne zboczone
                        kret....I tak naprawdę to ile razy widywałaś takie obrazki? pewnie
                        na kazdym rogu czyha na Ciebie jakaś matka z niemowlakiem lub o
                        zgrozo dwulatkiem by "wywalić" pierś gdy tylko Cię zobaczy??? Masz
                        prawo nie chcieć karmić, masz prawo nie chcieć tego widziec..i nikt
                        Cie do tego nie zmusza..ale nie masz prawa nikogo obażać i nikomu
                        narzucac swoich pogladów, bo to dopiero jest bleeeee
                        • deela Re: deela 03.02.09, 14:36
                          > Deela, juz pisałam, ze to jakie Ty masz odczucia nie jest tematem
                          > tego wątku!! i tak naprawdę nikogo to by nie obchodził gdyby nie
                          > forma Twojej wypowiedzi, która w jednym "blee" zawarła wszystko: i
                          > jest obrzydliwe, i do dupy, a matki, które to robią zapewne zboczone
                          > kret....
                          to sie nazywa projekcja i sztuka nadinterpretacji
                          nie przypisuj mi SWOICH interpretacji
                          tym bardziej ze sa bledne
                          • babcia47 Re: deela 03.02.09, 15:08
                            > to sie nazywa projekcja i sztuka nadinterpretacji
                            > nie przypisuj mi SWOICH interpretacji
                            > tym bardziej ze sa bledne
                            no pacz pani..tak duzo innych osób, które czytały tą Twoja
                            wypowiedź się myli..a moze nie rozumiesz w jaki sposób może byc
                            odebrana dana wypowiedź? ..jest takie stare chińskie przysłowie:
                            jeżeli kolejna osoba mówi Ci ze jesteś pijany, to idż się lepiej
                            położyć
                            • deela Re: deela 03.02.09, 15:11
                              > no pacz pani..tak duzo innych osób, które czytały tą Twoja
                              > wypowiedź się myli..a moze nie rozumiesz w jaki sposób może byc
                              > odebrana dana wypowiedź? ..
                              tak tylko ze wypowiadaja sie tu glownie panie ktore obraza sama swiadomosc
                              istnienia innego zdania niz karmienie piersia krocej niz dwa lata
                              EOT
                              naprawde nie mam tu nic wiecej do dodania
                              wszystko jest wyzej
                              kto ma ochote sie zapluc na sama mysl ze karmienie dwulatka jest mi obrzydliwe
                              to prosze bardzo :P
                              • naturella Re: deela 07.02.09, 12:53
                                Normalnie nic, tylko wyjąć cyca, którym karmię półtoraroczne
                                dziecko, a czasem i mój trzylatek się przypina:D i siknąć Deeli po
                                oczach znienacka:D To by się biedaczka zapluła z obrzydzenia, kto
                                wie, czy by nie puściła pawika na swoje spodnie z kantem :D
                      • akaef Re: deela 03.02.09, 20:03
                        A gó....
                        Mój stolik w restauracji, mój rachunek płacę, moje prawo tam
                        siedzieć i karmić moim cyckiem moje dziecko.
                        A jak się komuś nie podoba to niech patrzy we własną michę, albo
                        sobie tyłem na swojej dupie usiądzie i nią się zajmie.
                        • deela Re: deela 03.02.09, 20:53
                          > A jak się komuś nie podoba to niech patrzy we własną michę, albo
                          > sobie tyłem na swojej dupie usiądzie i nią się zajmie.
                          moze w twoim osiedlowym barze mlecznym takie zachowanie uchodzi
                          • akaef Re: deela 03.02.09, 23:20
                            deela napisała:

                            > > A jak się komuś nie podoba to niech patrzy we własną michę, albo
                            > > sobie tyłem na swojej dupie usiądzie i nią się zajmie.
                            > moze w twoim osiedlowym barze mlecznym takie zachowanie uchodzi

                            Jak rozumiem, w twoim osiedlowym barze żre się prosto z gara i na
                            stojąco :-D
                            • deela Re: deela 04.02.09, 00:41
                              och jakzes elokwentna
                              nie stac cie na wlasna odpowiedz tylko musisz nieudolnie trawestowac moja
                              uwazasz ze wywalanie cyca dla dwulatka publicznie np w restauracji jest OK?
                              no to gratuluje inteligencji emocjonalnej, mozesz popsuc apetyt innym
                              moze ty nie chodz do restauracji tylko siedz w domu
                              • akaef Re: deela 04.02.09, 00:50
                                deela napisała:

                                > och jakzes elokwentna
                                ach, dziękuję!

                                > nie stac cie na wlasna odpowiedz tylko musisz nieudolnie
                                trawestowac moja
                                nieudolnie? nie tobie to oceniać :-P

                                > uwazasz ze wywalanie cyca dla dwulatka publicznie np w restauracji
                                jest OK?
                                nie rozumiem co to jest "wywalanie cyca", nawet dla dwulatka.

                                > no to gratuluje inteligencji emocjonalnej,
                                ponownie dziękuję, ale mogłabyś doprecyzować czego tak naprawdę
                                gratulujesz?

                                > mozesz popsuc apetyt innym
                                problemy innych z apetytem to nie mój problem; różnym osobnikom
                                różne rzeczy mogą popsuć apetyt.

                                > moze ty nie chodz do restauracji tylko siedz w domu
                                Gowno! (że jeszcze raz strawestuję, a nawet zacytuję, ciebie).
                                • deela Re: deela 04.02.09, 14:06
                                  > ponownie dziękuję, ale mogłabyś doprecyzować czego tak naprawdę
                                  > gratulujesz?
                                  ty juz od trzech moich odpowiedzi nic nie rozumiesz wiec daruje sobie dalsza
                                  dyspute z toba
                                  • akaef Re: deela 04.02.09, 18:21
                                    deela napisała:

                                    > ty juz od trzech moich odpowiedzi nic nie rozumiesz wiec daruje
                                    sobie dalsza
                                    > dyspute z toba

                                    Mam nadzieję, że w ogóle darujesz sobie dalsze dysputy, co wszystkim
                                    tylko na dobre wyjdzie.
                              • demon321 Re: deela 04.02.09, 01:21
                                Deela zgadzam się z Tobą :)

                                Też karmiłam piersią ale nigdy nie robiłam tego w miejscu publicznym. Gdyby
                                nawet tak mi się zdarzyło to wiedziałam, że można zrobić to dyskretnie. Nawet na
                                spotkaniach rodzinnych odchodziłam w ustronne miejsce aby mieć spokój dla siebie
                                i maleństwa.

                                O ile nie dziwi mnie fakt długiego karmienia piersią lub butelką, to już takie
                                publiczne wyciąganie piersi i lekceważenie innych i owszem.
                        • zo.ha.ga Re: deela 09.02.09, 09:53
                          akaef napisała:

                          > A gó....
                          > Mój stolik w restauracji, mój rachunek płacę, moje prawo tam
                          > siedzieć i karmić moim cyckiem moje dziecko.
                          > A jak się komuś nie podoba to niech patrzy we własną michę, albo
                          > sobie tyłem na swojej dupie usiądzie i nią się zajmie.


                          :):):):):):):)
                      • fizula Re: deela 05.02.09, 03:39
                        deela napisała:
                        >itd pisze o SWOICH odczyciach ze MNIE to brzydzi, ze sam pomysl u
                        mnie
                        > wywoluje wzdrygniecie ze JA nie chce byc narazana na takie widoki
                        publicznie -
                        > do czego mam prawo bo kazda rozsadna matka np fizula napisze ci ze
                        dwulatek nie
                        > musi byc karmiony publicznie, ze powinien byc nauczony kiedy mozna
                        a kiedy nie

                        Deela, naprawdę nie doceniasz mnie :) Od kiedy ja jestem rozsądną
                        matką?
                        Niedawno karmiłam piersią 2-letnią Tosię w miejscu, hmm, właśnie
                        publicznym, w kawiarence. Nie widzę w tym nic złego. Też akurat była
                        po rotawirusie i niewiele więcej jej wchodziło do żołądka. Są
                        sytuacje, kiedy nawet "wyuczony" dwulatek nie da się przekonać do
                        innego pożywienia poza mlekiem mamy. Ja się specjalnie tym uczeniem
                        nie przejmuję, bo po co mam oduczać czegoś, z czego za jakiś rok czy
                        dwa moje dziecko samo i tak wyrośnie w każdym miejscu i czasie? Dla
                        Ciebie, Deela, tego nie zrobię i dla Twojego obrzydzenia. Wyjątkiem
                        jest dla mnie kościół, gdzie staram się zgorszonych Deel nie
                        prowokować, nie gorszyć do kwadratu i nie obrzydzać, i gdzie od
                        dawna nie karmię raczej piersią.
                        Muszę sobie następnym razem przygotować jakąś ciętą ripostę,
                        gdybyśmy się jednak spotkały rzeczywiście :)
                        Dwulatkiem z butelką i smoczkiem ani starszym dzieckiem się nie
                        gorszę, nie dziwię, lepsza namiastka niż pustka ;-) Zresztą znam
                        pewną przemiłą już dorosłą osóbkę, która była do 7 (sic!!!) roku
                        karmiona z butli ze smoczkiem, hehe. I nawet nam się dobrze
                        dogaduje.
                        • deela Re: deela 05.02.09, 13:40
                          z reszta nie rozmawiam bo one sie juz po kolana zapluly ze swietego oburzenia
                          natomiast sama fizula przyznalas wklasnie ze nie trzeba epatowac tym
                          publicznosci, bo jakby nie patrzec mozna to zrobic dyskretnie, a nie tak ze
                          kazdy widzi i MUSI widziec co sie wyprawia
                          aha ja tam do kosciola nie chodze
                          a z ciekawosc dlaczego nie w kosciele akurat?> wszak tam sporo obrazow Karmiacej?
                      • fizula Re: deela 05.02.09, 03:42
                        Oczywiście do swoich odczuć masz prawo. Hmmm, ale wyrażanie takich
                        odczuć publicznie???
                        • mart.a.m Re: deela 05.02.09, 09:27
                          deela masz w sobie ducha opzycjonistki. mało jest spraw, gdzie
                          jestes na "tak", generalnie jesteś przeciw. To sie niby nazywa "mieć
                          swoje zdanie". Ujełam to w cudzysłow, bo mieć swoje zdanie nie
                          zawsze musi iść za rękę z gnojeniem kogoś. Ja tam nie widzę matek
                          karmiacych pod każdym krzakiem. Skoro w tzw miejscach publicznych są
                          wyodrębnione miejsca z myślą o takich kobietach, to wolno im chyba
                          nie?
                          • akaef Re: deela 05.02.09, 09:32
                            Nie widać nas pod każdym krzakiem, bo potrafimy robić to dyskretnie,
                            nawet z dwulatkiem i nawet publicznie. Chyba żadna mama, a
                            szczególnie długodystansowa, nie lubi epatować otoczenia swym nagim
                            biustem. Tylko ktoś, kto jak deela nie ma o sprawie pojęcia, może
                            wypisywać takie głupoty o "wywalaniu cyca".
                            Pewnie nawet deeli nie raz zdarzyło się widzieć matkę karmiącą i nie
                            mieć pojęcia, że ona właśnie karmi dziecko piersią. Jak się to robi
                            sprawnie, to naprawdę otoczenie NICZEGO nie zauważy.
                • ann_a30 Re: karmicie 2latki piersią? 10.02.09, 12:24
                  Ten wątek powinien być usunięty bo zaśmieca forum. Naprawdę na takie dyskusje są
                  inne fora. Tu spotykają się osoby, które chcą karmić piersią, a tego typu
                  prowokacje powinny być pozostawione bez odpowiedzi chyba...
                  • agnieszka_z-d Re: karmicie 2latki piersią? 10.02.09, 13:26
                    Ten wątek został tu przeniesiony z forum "Małe Dziecko".
                    • mama9908 Re: karmicie 2latki piersią? 10.02.09, 17:00
                      właśnie miałam zapytać co ona robi tutaj!!!!!
          • kropkaa Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 00:20
            Jest taki zawód jak psycholog i takim jak Ty pomaga, Deela.
            • deela Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 00:28
              moj psychiatra mowi ze moj psycholog mnie oklamuje
              • babcia47 Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 00:49
                deela, ale tak naprawde po co byłą ta prowokacja? po to by zaognić
                dyskusję, zaistnieć na wątku? mnie osobiście mało interesuje czy
                Ciebie to "blee" czy nie i jak mi się wydaje o to nikt nie pytał,
                nie podobają mi się też napaści na autorkę wątku jezeli mam byc
                szczera, pytała to jej odpowiedziałam. Jest wiele rzeczy, które
                wydaja mi się dziwne, czasem nawet ja bym ich nie powieliła..ale na
                pewno nikogo bym nie obraziła w sposób, który Ty zrobiłaś, bo nikt
                Ciebie do karmienia nie zmusi i nie namawia (przynajmniej nie robił
                tego przed napisaniem przez Ciebie postu), podejrzewam, ze rzadko
                miałaś okazje ogladac takie obrazki, a gdyby nawet, przypadkiem,
                zawsze mozna odwrócić wzrok i nie nadwyręzac własnej wyobraźni..a
                ogłaszanie wszem i wobec własnego stosunku w taki sposób jak Ty to
                zrobiłaś trąci egocentryzmem....podsumowując: a kogo to obchodzi, że
                dla Ciebie to "bleee"?
                • deela Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 01:01
                  babcia ja nie rozwijalam watku tylko namietne forumowiczki podsumowalam krotko
                  nie i ble
                  bo pytanie bylo wprost jak juz napisalam wyzej czy MY karmimy i jak z tym jest u nas
                  wiec NIE karmie i Obrzydza mnie ta idea
                  skoro kazda matka karmiaca czuje sie w obowiazku podzielic z nami ekstatycznymi
                  uniesieniami ktore przezywa podczas karmienia to oswiecam narod ekstatycznych ze
                  nie dla kazdego jest to idea ekstatycznogenna
                  i to NIE byla prowokacja,
                  pamietam jak ja mialam cos z 7 lat a kolezanka mojej mamy miala 3,5 latke i owa
                  3,5 latka domagala sie "cycia" a mamusia ochoczo podniosla sweter....
                  nie serio
                  obrzydliwe to bylo

                  to tez komunikat do wszystkich ktorzy NIE lubia karmienia piersia ze nie sa
                  jakimis kosmitkami, moze sie boja odezwac po tym natloku ekstazy i "bliskosci" i
                  "wiezi" itd
                  • tuberosa77 Re: karmicie 2latki piersią? 04.02.09, 18:54
                    Czytam ten wątek uważnie i jedyną osobą jaka pisze o ekstazie i
                    orgazmach w odniesieniu do karmienia piersią jesteś... TY.
                    Nie przeżywałam zadnej ekstazy ani orgazmów karmiąc piersią, był to
                    wybrany przeze mnue sposób żywienia dziecka, więc nie dorabiaj
                    ideologii.
                    Karmiące piersią również nie są kosmitkami tylko normalnymi babkami,
                    ciekawi mnie skąd się u Ciebie biorą takie kosmiczne teorie. Pewnie
                    wlazłaś na forum o długim karmieniu (nie wiem po co), i teraz
                    serwujesz opinię jednej lub 2 matek które napisały o jakiejś tam
                    ekstazie. Bardzo Cię proszę nie przekładaj jednej czy dwóch opini na
                    wszystkie karmiące piersią matki, bo to trąci jakimś sekciarstwem
                    albo czarnoksięstwem.
                    • deela Re: karmicie 2latki piersią? 04.02.09, 21:41
                      zieeeeeeeeeeeeew
                      akurat na dlugokarmiacych jest wiecej rozsadnych kobiet niz tutaj i prawie zadna
                      uczestniczka tamtejszego forum nie bedzie niekomu wpierac ze KONIECZNE i
                      NIEODZWONE jest publiczne karmienie dwulatka
                      moze tez tam idz? kultury troche podlapiesz
                      rozsadku
                      • tuberosa77 Re: karmicie 2latki piersią? 04.02.09, 21:59
                        Powiedz mi i zacytuj w którym miejscu napisałam, że publiczne
                        karmienie piersią dwulatka jest KONIECZNE i NIEODZOWNE.
                        Napisałam jedynie, ze Tobie nic do tego i nie masz prawa tego głośno
                        komentować ani robić niewybredne uwagi takiej matce.
                        Kiedy brakuje Ci argumentów w rozmowie to przyznaj się, ze nie masz
                        już nic do powiedzenia i nie konfabuluj.
                        Braku kultury i rozsądku mi nie wypominaj, bo w tej kwestii to nie
                        jesteś niestety ekspertem.
                        • deela Re: karmicie 2latki piersią? 04.02.09, 22:21
                          > Powiedz mi i zacytuj w którym miejscu napisałam, że publiczne
                          > karmienie piersią dwulatka jest KONIECZNE i NIEODZOWNE.
                          ja duzo wyzej napisalam ze nei obchodzi mnie co kto robi ze swoimi cyckami w
                          zaciszu domowym tylko zeby mnie nie skazywac na takie widoki
                          > Napisałam jedynie, ze Tobie nic do tego i nie masz prawa tego głośno
                          > komentować ani robić niewybredne uwagi takiej matce.
                          jesli dzieje sie to w miejscu publicznym a ja jestem owa publicznoscia to owszem
                          mam prawo do komentarza
                          > Braku kultury i rozsądku mi nie wypominaj, bo w tej kwestii to nie
                          > jesteś niestety ekspertem.
                          to bylo wyjatkowo zalosne, widze ze tobie brakuje argumentow
                          jesli jeszcze nie pojelas tego co ci od kilku postow tlumacze to juz nic nie
                          dotrze w zwiazku z powyzszym koncze z toba dyspute bo to juz naprawde nie ma sensu
                          jesli kiedys wywalisz przy mnie cyc zeby nakarmic dwulatka to ci powiem w twarz
                          zebys to schowala
                          a ty bedziesz mogla sie wyzalic na forum jakie to chamstwo chodzi po swiecie
                          • ila79 Re: karmicie 2latki piersią? 05.02.09, 00:25
                            Jeśli akurat trafisz na mnie, to się nie będę żalić tylko Ci
                            grzecznie powiem, żebyś się odpimpała i nie zaglądała mi za dekolt i
                            że moje dziecko jest ważniejsze niż Twoje poczucie estetyki.
                            • deela Re: karmicie 2latki piersią? 05.02.09, 00:29
                              > Jeśli akurat trafisz na mnie, to się nie będę żalić tylko Ci
                              > grzecznie powiem, żebyś się odpimpała i nie zaglądała mi za dekolt i
                              > że moje dziecko jest ważniejsze niż Twoje poczucie estetyki.
                              nastepna co musi cyckiem dwulatka karmic na ulicy?
                              jakos na codzien was nie widuje (i dzieki Bogu) wiec takich dziwaczek na swiecie
                              na szczescie jest niewiele
                              • ila79 Re: karmicie 2latki piersią? 05.02.09, 00:46
                                Nie muszę, ale to moja decyzja, jak będę chciała to nakarmię.
                          • tuberosa77 Re: karmicie 2latki piersią? 05.02.09, 10:38
                            Załosna jesteś Deela, naprawdę. A jak kiedyś wywalę cyc żeby
                            nakarmić dwulatka a ty mi zwrócisz uwagę, to dostaniesz po gębie tak
                            jak napisałam wyżej i będziesz się mogła pożalić na forum, jak cię
                            karmiąca w ekstazie piersią sprała na kwaśne jabłko.
                            Bez odbioru, bo nudą wieje z Twoich wypowiedzi i nie rozumiesz co ja
                            chcę ci powiedzieć, no ale akurat temu się nie dziwię, bo prostota
                            bije z każdej twojej wypowiedzi...
                            • deela Re: karmicie 2latki piersią? 05.02.09, 13:34
                              rozbawilas mnie do lez
                            • deela Re: karmicie 2latki piersią? 05.02.09, 13:36
                              aha wygaszam cie dziewczynko i nie pisz do mnie bo nie bede widziala
                              nie gadam z psychopatkami ktore rzucaja grozbami karalnymi na forum publicznym
                              a po gebie to mozesz sobie bic swoja "dzidzie" a ode mnie z lapami wara psychopatko
                              • tuberosa77 Re: karmicie 2latki piersią? 05.02.09, 16:09
                                no comments.
                              • tuberosa77 Re: karmicie 2latki piersią? 05.02.09, 16:11
                                Ale dobrze że Cię przestraszyłam, o to mi chodziło.
                              • moofka Re: karmicie 2latki piersią? 05.02.09, 16:44
                                szczerze mowiac deela, na ogol mam cie za rozsadna babke, nie wiem po co przez
                                kolejna setke postow uparcie chcesz sie kompromitowac w tym watku walczac w
                                sumie o nic ;/
                                • deela Re: karmicie 2latki piersią? 05.02.09, 16:46
                                  moofka
                                  zeby zniszczyc swoja reputacje :)
                                  • robin2510 Re: Deela ;-))) 05.02.09, 18:00
                                    Moja kumpela karmiąc grubo ponad rocznego syna zapytana prze ze mnie dlaczego
                                    karmi, odpowiedziała tak : "sprawia mi to bardzo wielką przyjemność, lubię jak
                                    mój syn ssie moje piersi,(???) wiem że bardziej mi na tym zależy niż małemu ..."
                                    sorry ale dobrze że siedziałam bo inaczej padłabym na pysk, i seryjnie karpia
                                    takiego złapałam jak nigdy. Niech każdy interpretuje tą wypowiedź jak chce , ja
                                    pomyślałam sobie o jednym. Wypowiedź jej skwitowałam żeby tak małego odstawiła a
                                    przystawiła dużego (męża) bo chyba niedopieszczona jest.

                                    Sama jestem matką 3,5 latki, która była karmiona cyckowo przez 5,5 miesiąca , po
                                    czym sama się odstawiła, nie przyjmując mleka w żadnej postaci. Od tego momentu
                                    zaczęła jeść jedzenie dla niemowląt słoiczki, marchewkę, desery itp. Do dnia
                                    dzisiejszego (tfu tfu odpukać) prawie wcale nie choruje, jest piekielnie
                                    inteligentna i bystra, nie ma alergii (chociaż i ja i mąż alergikami jesteśmy),
                                    nie wiem czy jak bym karmiła 2 lata to by było tak samo???? raczej nie sądzę,
                                    przypadki mój, mojej rodziny (kuzynek) , koleżanek dalszych lub bliższych
                                    pokazują, że czy dziecko karmione jest cyckowym 1 miesiąc, pół roku czy 3 lata
                                    czy też sztucznym , obie kategorie dzieci chorują tak samo i nie widzę
                                    absolutnie żadnej różnicy w stanie zdrowia pomiędzy tymi karmionymi piersią a
                                    tymi sztucznie. To samo tyczy się inteligencji, spostrzeżenia identyczne. Więc
                                    nie rozumiem również powodów dlaczego kobieta karmi dziecko które ma już 2 lata????
                                    • atenette Re: Deela ;-))) 05.02.09, 18:11
                                      Dziewczyno wez sie nie kompromituj juz, bo z tysiac razy juz byla
                                      mowa o tym o czym piszesz. Mleko matki jest najlepsze pod kazdym
                                      wzgledem, i nikt, nawet te ktore brzydzi dlugie karmienie temu nie
                                      zaprzecza. Mleko matki nie jest lekarstwem (choc przez wielu lekarzy
                                      jest za nie uwazane, o czym mozesz poczytac wyzej), ale ma tak
                                      korzystne dzialanie dla malego dziecka i tyle juz o tym napisano, ze
                                      nie bede sie powtarzac. Co wiecej w Polsce istnieje zakaz reklamy
                                      mleka modyfikowanegp poczatkowego (nr 1), a na pozostalych (takze na
                                      tych dla dwulatkow) jasno pisze, ze ich sklad zlbizony jest do mleka
                                      kobiecego. ZBLIZONY, bo mleko matki jest najlepsze. Nie bez powodu
                                      chyba prawda?
                                      A co do Twojej kolezanki to albo przypisujesz jej swoje wlasne
                                      urojenia, albo wspolczuje kolezanki.
                                      • robin2510 Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 18:21
                                        > A co do Twojej kolezanki to albo przypisujesz jej swoje wlasne
                                        > urojenia, albo wspolczuje kolezanki.

                                        bo ona lekko szurnięta jest, mnie to lata i powiewa kto ile karmi, spytalam jej
                                        również jak autorka wątku.

                                        napiszę ci jedno! podaj mi 3 nazwiska osób do osób których mogę zadzwonić ,
                                        które to dzieci karmione piersią : są mądrzejsze, nigdy nie chorowały itp itd bo
                                        ja takich nie znam. Szczerze sr....m na statystyki , dla mnie przykład fizyczny
                                        jest dowodem a nie jakaś cyferka z badań. Tyle w tym temacie

                                        ps. tak ni za tym ni po tym post nie był do ciebie
                                        • deela Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 19:06
                                          robin2510
                                          dziekuje ci za ta wypowiedz :)
                                          i gratuluje odwagi bo juz po moim przykladzie widzisz ze zaraz cie tu zywcem
                                          pozra :))
                                          • robin2510 Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 19:22
                                            no raczej he he he, na każdym z forów czy o imionach czy na cip-ie itp jest
                                            zawsze jakieś kółko wzajemnej adoracji popierających się , i nie daj Bóg masz
                                            odmienne zdanie niż one na jakiś temat, połkną cię i wyplują kości , zero
                                            tolerancji....
                                            • atenette Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 19:33
                                              > no raczej he he he, na każdym z forów czy o imionach czy na cip-ie
                                              itp jest
                                              > zawsze jakieś kółko wzajemnej adoracji popierających się , i nie
                                              daj Bóg masz
                                              > odmienne zdanie niż one na jakiś temat, połkną cię i wyplują
                                              kości , zero
                                              > tolerancji....

                                              Zaraz zaraz, kto tu wykazuje brak tolerancji? Jak na razie tylko
                                              mamy krotko, albo wcale nie karmiace piersia.
                                              • moofka Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 19:40
                                                atenette :)
                                                nie warto kopac sie z koniem
                                                no i poziom jakby hm, nie ten
                                                oglednie mowiac
                                                • robin2510 Re: ?????? 05.02.09, 20:18
                                                  moofka napisała:

                                                  > atenette :)
                                                  > nie warto kopac sie z koniem
                                                  > no i poziom jakby hm, nie ten
                                                  > oglednie mowiac

                                                  a o kogo chodzi?????
                                                  • moofka Re: ?????? 05.02.09, 20:29
                                                    zgadnij ;)
                                                  • robin2510 Re:nie proszę o wskazanie nicka! 05.02.09, 20:35

                                                • atenette Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 20:48
                                                  Ja wogole rzadko udzielam sie w takich watkach, bo wiem, ze to nie
                                                  ma sensu. Jednego tylko zawsze nie moge zrozumiec - co to komu
                                                  przeszkadza, ze jakas kobieta, chcac dla swojego dziecka najlepiej,
                                                  wybiera dlugie karmienie. Pomijam wzgledy estetyczne - nie kazdy
                                                  lubi widok nagich piersi na ulicy ;) i szanuje to karmiac moje 19
                                                  miesieczne dziecko tylko w domu, ale oprocz tego zupelnie nie
                                                  rozumiem zacietrzewienia tych krotko lub wcale nie karmiacych.
                                                  Jedyne co mi przychodzi na mysl to redukcja dysonansu poznawczego u
                                                  tych, ktore zdecydowaly sie na wczesne odstawienie lub wogole nie
                                                  karmily.
                                                  • robin2510 Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 20:54
                                                    Ale podaj mi powód dlaczego warto karmić tak długo dziecko:
                                                    -zdrowie-nie bo choruje tak samo
                                                    -inteligencja- też nie
                                                    -więź z dzieckiem-też nie, nie zależy ona od części ciała
                                                    to co takiego daje dziecku długie karmienie piersią????? wydaje mi się że
                                                    bardziej zależy na tym matce ale z jakiego powodu???
                                                    Nie neguję karmienia piersią w ogóle np. 6 m-cy ale sama będąc matką nie
                                                    rozumiem po co karmi się dziecko 2-3 letnie?
                                                  • moofka Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:08
                                                    robin2510 napisała:

                                                    > Ale podaj mi powód dlaczego warto karmić tak długo dziecko:
                                                    > -zdrowie-nie bo choruje tak samo
                                                    > -inteligencja- też nie
                                                    > -więź z dzieckiem-też nie, nie zależy ona od części ciała
                                                    > to co takiego daje dziecku długie karmienie piersią????? wydaje mi się że
                                                    > bardziej zależy na tym matce ale z jakiego powodu???
                                                    > Nie neguję karmienia piersią w ogóle np. 6 m-cy ale sama będąc matką nie
                                                    > rozumiem po co karmi się dziecko 2-3 letnie?
                                                    >

                                                    no wlasnie
                                                    no chore normalnie
                                                  • babcia47 Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:09
                                                    robin2510 napisała:

                                                    > Ale podaj mi powód dlaczego warto karmić tak długo dziecko:
                                                    > -zdrowie-nie bo choruje tak samo
                                                    skąd taki wniosek? ja mam podównanie miedzy własnymi
                                                    dziećmi..starszy karmiony 5 miesiecy chorował bardzo często po
                                                    odstawieniu i ciężko przechodził każda chorobę..młodszy karmiony 2
                                                    lata i 3 miesiace do odstawienia nie chorował wogóle (mimo, że w tym
                                                    czasie brat przechodził powazne infekcje, nawet zakaźne), po pójściu
                                                    do placówek mały chorował mało i szybko wychodził z wszelkich
                                                    infekcji. Pozatym mały był dzieckiem spokojniejszym, mniej
                                                    strachliwym, nie wpadał w panikę w sytuacjach dla niego nowych i
                                                    nieznanych, otwartego na nowe doświadczenia..nie umiem tego opisać
                                                    precyzyjnie ale sprawiał wrażenie bardziej wyluzowanego, stabilnego
                                                    psychicznie, mimo, ze jak pisałam niżej miał za sobą poważne
                                                    poparzenie, więc i doswiadczenie, ze swiat nie jest tak do końca
                                                    bezpiecznym rajem
                                                  • robin2510 Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:15
                                                    skąd taki wniosek? ja mam podównanie miedzy własnymi
                                                    > dziećmi..starszy karmiony 5 miesiecy chorował bardzo często po
                                                    > odstawieniu i ciężko przechodził każda chorobę..młodszy karmiony 2
                                                    > lata i 3 miesiace do odstawienia nie chorował wogóle (mimo, że w tym
                                                    > czasie brat przechodził powazne infekcje, nawet zakaźne), po pójściu
                                                    > do placówek mały chorował mało i szybko wychodził z wszelkich
                                                    > infekcji.

                                                    a widzisz znowu ja znam przypadki ze dziecko karmione piersią 1 miesiąc było
                                                    mnie chorowite niż te karmione 1,5 roku, więc argument wg mnie podany przez
                                                    ciebie odpada,

                                                    Pozatym mały był dzieckiem spokojniejszym, mniej
                                                    > strachliwym, nie wpadał w panikę w sytuacjach dla niego nowych i
                                                    > nieznanych, otwartego na nowe doświadczenia..nie umiem tego opisać
                                                    > precyzyjnie ale sprawiał wrażenie bardziej wyluzowanego, stabilnego
                                                    > psychicznie, mimo, ze jak pisałam niżej miał za sobą poważne
                                                    > poparzenie, więc i doswiadczenie, ze swiat nie jest tak do końca
                                                    > bezpiecznym rajem

                                                    ?????? OMG i ty wierzysz że charakter twojego dziecka ukształtowało twoje mleko
                                                    i pierś????
                                                  • zuzanka.0 Re: Raczej współczuj koleżanki 06.02.09, 12:19
                                                    Jestem gorącą orędowniczką długiego karmienia piersią. Syna karmiłam
                                                    2 lata i 2 miesiące. Odstawiałam delikatnie, stopniowio, aż
                                                    właściwie sam się odstawił.
                                                    Córka ma w tej chwili 1,5 roku i nie zamierzam na razie tego
                                                    przerywać.
                                                    Dlaczego jestem za? Otóż głównie dlatego, że dziecko nabywa
                                                    odporności, i to mu pozostaje na długie lata.
                                                    Mój syn ( 4 lata ) we wrześniu poszedł do przedszkola. Byłam
                                                    przerażona wizją ciągłego chorowania, zwłaszcza że jeszcze młodsze
                                                    dziecko. Tymczasem mały miał 1 raz katarek i 1 raz kaszele. 1 raz
                                                    biegunkę rotawirusową, ale obeszła się z nim nader łagodnie.
                                                    Chorowaliśmy wtedy całą rodziną, łącznie z babciami. Oprócz...
                                                    córki, która miała wtedy 6 m-cy i często wisiała na cycusiu.
                                                    Córka natomiast przez 1,5 roku swojego życia miała jedynie 2 razy
                                                    katar, jeden raz z kaszlem.
                                                    Syn mój jest strasznym alergikiem ( niestety po mamusi) i do 2 roku
                                                    życia miał często na tym tle biegunki. Gdyby nie karmienie piersią,
                                                    pewnie nie raz by mi się odwodnił, bo wielokrotnie odmawiał innego
                                                    jedzenia i picia.

                                                    To, ze dla kogoś widok karmiącej matki może być odrażający,
                                                    pozostawię bez komentarza.
                                                    Dla mnie to, ze karmię swoje dziecko, jest tak samo naturalne, jak
                                                    to że je urodziłam.

                                                    Często kobiety tłumaczą się, ze nie karmiły, bo miały słabe mleko,
                                                    albo mało. szkoda tylko, ze najczęściej mówią to z papierosem w
                                                    zębach lub drinkiem w ręce.

                                                    Uważam, że jedyną podstawą twierdzenia, ze pokarm matki nie
                                                    wystarczy jest sytuacja, gdy dziecko nie rosnie, lub nie przybiera
                                                    na wadze. Ale to rzadkość.

                                                    O innych zaletach karmienia, jak wyjątkowa więź emocjonalna, nie
                                                    będę się rozpisywać. Zrozumieją tylko te matki, które karmią :))

                                                    Polecam długie karmienie obecnym i przyszłym matkom. A na pierwsze,
                                                    przykre doświadczenia ( obolałe brodawki ) _ Bepanthen i okłady z
                                                    kapusty :)))
                                                  • robin2510 Re: Raczej współczuj koleżanki 06.02.09, 12:39
                                                    To, ze dla kogoś widok karmiącej matki może być odrażający,
                                                    > pozostawię bez komentarza.
                                                    > Dla mnie to, ze karmię swoje dziecko, jest tak samo naturalne, jak
                                                    > to że je urodziłam.

                                                    nigdzie nie napisałam że dla mnie taki widok jest odrażający
                                                    Często kobiety tłumaczą się, ze nie karmiły, bo miały słabe mleko,
                                                    > albo mało. szkoda tylko, ze najczęściej mówią to z papierosem w
                                                    > zębach lub drinkiem w ręce.

                                                    ja nie palę i nie piję , nie wiem jak inne matki


                                                    O innych zaletach karmienia, jak wyjątkowa więź emocjonalna, nie
                                                    > będę się rozpisywać. Zrozumieją tylko te matki, które karmią :))

                                                    bardzo proszę temat więzi emocjonalnej nie utożsamiaj z częścią ciała, czy matki
                                                    karmiące od początku butelką są matkami które maja gorsze więzi ze swoimi
                                                    dziećmi ???? nie sądzę. Tak pisac mogą moim zdaniem tylko osoby które mają
                                                    jakies niskie poczucie wartości. Nie bierz tego personalnie , piszę ogólnie.

                                                    za resztę dziękuję
                                                  • atenette Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:11
                                                    Wiesz co? Zwyczajnie nie chce mi sie pisac, bo tyle juz razy o tym
                                                    bylo, ze wystarczy uzyc wyszukiwarki. Milej nocy zycze
                                                  • atenette Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:15
                                                    Acha i chyba nie dokladnie czytasz, bo nigdzie nie napisalam, ze
                                                    choruje tak samo.
                                                  • ila79 Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:16
                                                    A czy dla Ciebie WHO jest jakimś autorytetem w tej sprawie?? Jeśli
                                                    tak zapoznaj się z zaleceniami dla Europy i będziesz wszystko
                                                    wiedziała. Uwielbiam uogólnienia typu : dzieci koleżanek na piersi
                                                    chorują a moje butelkowe zdrowe! Super, ale widzisz u mnie np.
                                                    odwrotnie, wszystkie butelkowce koleżanek chore i to praktycznie
                                                    całą zimę, a moje zdrowe! Cud nieprawdaż??? Już w tym wątku prosiłam
                                                    pewną osobę o odpowiedź na moje pytanie, ale się nie doczekałam,
                                                    może Ty będziesz bardziej elokwentna. Jakie mleko (nazwa handlowa)
                                                    Twoim zdaniem i DLACZEGO (uzasadnij) miałoby być lepsze dla dwulatka
                                                    niż mleko matki (biorąc pod uwagę, że zaleca się u nas podawanie
                                                    mleka do 3 roku życia)?
                                                  • ila79 Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:26
                                                    A odpowiadając na Twoje pytanie:
                                                    1. Moje dziecko jest zdrowsze (kilka drobnych infekcji związanych z
                                                    ząbkowaniem), niż dzieci moich koleżanek. W tym roku zimą właściwie
                                                    z nikim w grupie rówieśniczej się nie spotykamy, bo maluchy są non
                                                    stop chore, i są to poważne choroby wirusowe. Moje doswiadczenia są
                                                    tu inne niż Twoje, więc wnioski również inne. Tyle, że moje wnioski
                                                    potwierdzają liczne statystyki lekarskie.
                                                    2. Mój synek jest znacznie spokojniejszy niż jego rówieśnicy, na co
                                                    wszyscy przy okazji spotkań zwracają uwagę. Jest to bardzo duża i
                                                    widoczna różnica.
                                                    3. Jak ma gorsze dni i słaby apetyt, to mleko i tak pije więc nie
                                                    martwię się o to, że będzie miał jakieś niedobory, czy, że się
                                                    odwodni (niestety ząbkuje wyjątkowo ciężko i ani nie pije ani nie je
                                                    wtedy).
                                                    4. Mój mąż, który był sceptykiem w sprawie długiego karmienia, teraz
                                                    kiedy sam ma grypę z zapaleniem oskrzeli błogosławi fakt, że synek
                                                    cały czas dostaje moje przeciwciała (tak tak kochana! przeciwciała!
                                                    one nie kończą się z upływem roku:))
                                                    5. Nie wspomnę już o składnikach mleka takich jak czynnik martwicy
                                                    nowotworu, czy komórki macierzyste i tysiące innych nie do uzyskania
                                                    w laboratoriach.
                                        • atenette Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 19:32
                                          > napiszę ci jedno! podaj mi 3 nazwiska osób do osób których mogę
                                          zadzwonić ,
                                          > które to dzieci karmione piersią : są mądrzejsze

                                          Madrzejsze od kogo sorry, bo nie rozumiem za bardzo o co Ci chodzi?

                                          > nigdy nie chorowały itp itd b

                                          A kto powiedzial, ze dzieci na piersi nigdy nie choruja? Pierwszy
                                          raz slysze, cos Ci sie chyba pomylilo.

                                          • deela Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 19:42
                                            > A kto powiedzial, ze dzieci na piersi nigdy nie choruja? Pierwszy
                                            > raz slysze, cos Ci sie chyba pomylilo.
                                            a ja czesto o tym slysze :o
                                            • robin2510 Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 20:17
                                              ja też , słyszę wiecznie że karmienie taaakkkk służy zdrowiu dziecka , no i
                                              będzie przecież od tego takie mądre, łatwiej sobie w życiu poradzi itp, itd. ;-)
                                            • atenette Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 20:44
                                              Tak dzieci karmione piersia RZADZIEJ choruja, a jak choruja to te
                                              choroby przewaznie przechodza mniej bolesnie. Nie jest to
                                              rownoznaczne z tym, ze: 1. dziecko na butelce bedzie chorowac 2.
                                              dziecko na piersi nie bedzie lub 3. dziecko na butelce bedzie
                                              chorowac czesciej.
                                              Tak jak napisalam jest tyle korzysci dlugiego karmienia i karmienia
                                              wogole oprocz odpornosci i tyle o tym juz napisano, ze nie bede juz
                                              tego wymieniac.
                                              Co do madrosci dzieci karmionych piersia, to nie zglebialam sie
                                              nigdy w temat, bo nie jest to dla mnie tak wazne w dlugim karmieniu.
                                              Wiem jedynie, ze nauowcy wykryli zwiazek miedzy karmieniem piersia,
                                              a inteligencja dziecka, ale nie wiadomo do konca, czy ma na to wplyw
                                              sklad mleka, fizyczna wiez z matka jaka tworzy sie podczas karmienia
                                              czy to, ze statystycznie czym bardziej wyksztalcona kobieta tym
                                              wieksze prawdopodobienstwo, ze bedzie dluzej karmic.
                                              I znowu nie oznacza to, ze: 1. dziecko karmione butelka zawsze
                                              bedzie glupsze od tego karmionego piersia 2. wszystkie dzieci
                                              karmione piersia sa madrzejsze od dzieci karmionych butelka
                                              I tyle
                                              • robin2510 Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:20
                                                Tak dzieci karmione piersia RZADZIEJ choruja, a jak choruja to te
                                                > choroby przewaznie przechodza mniej bolesnie.

                                                nie zgadzam się, przykład :mam 2 kuzynki które są siostrami , jedna karmiła 3
                                                tyg- córka zdrowa nie choruje, a jak już choruje to szybko zdrowieje, jej
                                                siostra karmiła 1,5 roku-jej córka wiecznie choruje na oskrzela, non stop
                                                antybiotyki. To tylko moja rodzina, przykładów mogłabym mnożyć.
                                                • mart.a.m Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:25
                                                  robin2510 po cholerę zjawiłaś się koleżance z odsieczą? Czuję,że
                                                  wątek rozciągnie się w "odcinkach". Oby tylko nie do takiej ilości
                                                  co numer przy nicku Twoim.
                                                  • deela Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:51
                                                    bo mnie juz przezulyscie i wyplulyscie a kolezanka (z ktora zreszta sie nie znam
                                                    tak w ogole) ma jeszcze ciut witalnosci :P
                                                  • robin2510 Re: Raczej współczuj koleżanki 06.02.09, 12:40
                                                    No wiesz ty chyba w KROPCE ( i to nie jednej jesteś ;-)) czy zdołasz wszystkie
                                                    te 2510 postów przeczytać.

                                                    pozdrawiam ;-)
                                                • moofka Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:26
                                                  ale tak w ogole o co ci chodzi w tym watku konkretnie?
                                                  • peresia Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:46
                                                    Chodzi o to, ze jedna przez drugą jak przekupy na bazarze staraja
                                                    się udowodnić wyższość karmienia półrocznego nad karmieniem
                                                    trzyletnim, i odwrotnie. Albo karmienia piersia nad butelką i
                                                    odwrotnie. Albo wyższośc wywalania publicznie cyca nad dyskretnym
                                                    karmieniem publicznie i odwrotnie.

                                                    BTW jest mi to zupełnie obojętne kto, czym i jak długo karmi swoje
                                                    dziecko. To nie jest moja sprawa.
                                                    Stwierdzam jedynie, że mleko z piersi jest wartościowsze od mleka
                                                    modyfikowanego - ja matka, która karmiła butelką.
                                                  • moofka Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:54
                                                    peresiu :)
                                                    Ci kliklam w smoczka :)
                                                  • peresia Re: Raczej współczuj koleżanki 05.02.09, 21:57
                                                    Tenk ju :*
                                    • atena12345 ciekawa dyskusja... 12.02.09, 16:15
                                      Dyskusja faktycznie ciekawa. Ja też nie jestem zwolenniczka
                                      karmienia piersią zbyt długo. Starsza córke karmiłam niecałe 6
                                      miesięcy, ale presja otoczenia "by karmić" jest tak wielka, że
                                      wstydziłam się przed sama sobą, że odstawiam ją... Myślałam: może ja
                                      złą matką jestem?
                                      W moim przypadku w czasie karmienia endorfiny chyba sie nie
                                      wydzielają, bo nie czuje szczęścia.
                                      Teraz mam synka 3 - tygodniowego, karmie piersią i świadomie
                                      zamierzam tylko do 5-6 miesiąca.
                                      Nie podoba mi sie to, że skladam się teraz wylącznie z cycków a
                                      mleko jest wszechobecna na mym ciele. Ssanie piersi przez mojego
                                      syna tez nie sprawia szczególnej przyjemności, chcę po prostu by sie
                                      najadł.
                                      Jaki sens ma karmienie "dorosłego" dziecka - nie wiem, ale mamy z
                                      meżem na to swoje określenie, które pewnie spotka sie tu z
                                      dezaprobatą - zboczenie. To moje zdanie i daleka jestem by kogoś
                                      oceniać, ale ja osobiście chcę po tych 6 miesiacach bycia matką
                                      karmiącą stać się znów kobietą.
                                      • agnieszka_z-d Re: ciekawa dyskusja... 12.02.09, 17:37
                                        Ty odstawiając od piersi znów czujesz się Kobietą. Dla mnie karmienie piersią -
                                        bycie Matką Karmiącą - jest jednym z aspektów mojej kobiecości:-)
                                        BTW - może i daleka jesteś od oceniania kogokolwiek, ale obiektywnie rzecz
                                        biorąc przyznasz, że określenie "zboczenie" jest cokolwiek ocenne.
                                • tuberosa77 Re: karmicie 2latki piersią? 05.02.09, 18:15
                                  Gdyby deela, była rozsądna toby się nie dziwiła, ze jak kogoś obraża
                                  po chamsku to ten ktoś może zrobić to samo w drugą stronę. Ale
                                  rozsądna nie jest bo najpuerw pisze o "wywalonych cycach", potem,
                                  odmawia komuś rozsądku i kultury i jeszcze się dziwi, że ktoś ją
                                  chce sprać. Jak ktoś jest przeciw wszystkiemu i wszystkim to się
                                  musi liczyć z ostrą ripostą. no chyba, ze deela mysli, że tylko ona
                                  ma monopol na obrażanie i chamskie uwagi na tym forum (no to trafiła
                                  kosa na kamień).
    • ik_ecc ble 02.02.09, 03:39
      Dla wielu matek macierzynstwo jest w ogole ble:
      1. W nocy dziecko trzeba wywalic do innego pokoju.
      2. W dzien trzeba wywalic do zloba/przedszkola/babci/opiekunki.
      3. Kiedy fizjologia (glod dziecka) zmusza do jakiejstam bliskosci
      fizycznej, trzeba ta bliskosc zminimalizowac i podac dziecku butle
      zamiast piersi.
      4. Nie wolno dziecka nosic.
      5. Nie powinno sie tez dziecku gotowac. Niech wie kto tu rzadzi.

      Pozniej dziecko sfrustrowane brakiem bliskosci nazwie
      sie "zbuntowanym dwulatkiem" (oczwiscie etykietke ta mozna juz
      zastosowac do roczniaka), na co jedyna logiczna rada jest... owo
      dziecko ignorowac.

      W rezultacie ma sie dziecko, ktore sie widuje kilka godzin w
      tygodniu, podczas ktorych to godzin minimalizuje sie bliskosc
      fizyczna i emocjonalna.

      W koncu szczescie matki jest najwazniejsze.

      • wiola_wd Re: ble 02.02.09, 04:07
        Amen.

        Karmię piersią prawie trzylatkę.
        Po co mam jej podawać jedzenie (tzn. mleko) skoro mogę naturalne?
        Przy okazji karmię ją również "lodówką" :)

        I jeszcze:

        > 1. W nocy dziecko trzeba wywalic do innego pokoju.
        > 2. W dzien trzeba wywalic do zloba/przedszkola/babci/opiekunki.
        > 3. Kiedy fizjologia (glod dziecka) zmusza do jakiejstam bliskosci
        > fizycznej, trzeba ta bliskosc zminimalizowac i podac dziecku butle
        > zamiast piersi.
        > 4. Nie wolno dziecka nosic.
        > 5. Nie powinno sie tez dziecku gotowac. Niech wie kto tu rzadzi.

        1. w nocy śpimy w jednym pokoju, ona w swoim łóżku ale na wyciągnięcie ręki -
        tak lubi, my również.
        2. W dzień jest ze mną, nie musiałam wracać do pracy więc cieszymy się swoją
        bliskością, razem odwiedzamy place zabaw, krainy zabaw itp.
        3. Kiedy fizjologia (głód) daje o sobie znać córce to ją karmię (piersią lub
        lodówką, zależnie od jej ochoty)
        4. Nosiłam i nadal noszę, tulę jeśli jest potrzeba (a zdarza się często, jest
        lekka na szczęscie :)
        5. Gotuję i chętnie wymyślam jej różne dania, mimo, że nie jest wybredna.

        > Pozniej dziecko sfrustrowane brakiem bliskosci nazwie
        > sie "zbuntowanym dwulatkiem" (oczwiscie etykietke ta mozna juz
        > zastosowac do roczniaka), na co jedyna logiczna rada jest... owo
        > dziecko ignorowac.

        Buntu dwulatka nie doświadczyłam - może to dlatego, że jestem taka wyrodna i
        daję jej to mi podpowiada intuicja a nie poradniki i tzw. eksperci?

        > W koncu szczescie matki jest najwazniejsze.

        I jestem szczęśliwą matką szczęśliwego dziecka :) co więcej mąż też jest
        szczęśliwy :)
        • asia_i_p Re: ble 02.02.09, 08:05
          Wiola, a ja karmiłam do 3 lat i spała ze mną w łóżku, a bunt
          dwulatka i tak miałyśmy (au, au, au).
          • wiola_wd Re: ble 02.02.09, 13:41
            to znaczy, że miałam/mam szczęście? :D
            • asia_i_p Re: ble 02.02.09, 17:08
              Obawiam się, że tak ;). Przy drugim nie ma gwarancji ;).
      • margita78 Re: ble 02.02.09, 12:49
        1. Nie trzeba, tylko po co stresowac kilkulatka spaniem w swoim pokoju i lozku,
        madra zasada mowi im wczesniej tym lepiej (wczesniej nie oznacza od samego
        poczatlu). Co innego gdy mama lubi spac z dzieckiem, bardzo silna wiez buduje
        sie z dzieckiem z partnerem mniejsza (chyba ze to rozumie, a nawet lubi) Po
        kilku latach "szczesliwa" mama zacznie pisac na forum o problemach rodzinnych.
        2. Nie trzeba, ale znam wiele przykladow mam karmiacych do 3-go roku zycia i
        spedzajacych czas z pociechami calodobowo, ktore nawet do lazienki czy po zakupy
        nie moga wyjsc tak aby dziecko widzialo. Pojscie do szkoly urasta do
        niesamowitego problemu (dziecko wpada w histerie, dostaje napad kaszlu z
        wymiotami wlacznie.)
        3. Czy kiedy fizjologia zmusza dziecko do wyproznienia sie to najlepiej je
        przytulic czy przystawic do piersi.? Potrzeba bliskosci to raczej potrzeba psychiki.
        4. Wolno - ja to robie tylko czasem, 15-miesieczniak jest zbyt ciezki na moje
        stawy i plecy.
        5. Lepiej dac mu piers na kazde zadanie.
      • olcia.kaktus Re: ble 03.02.09, 12:05
        gratuluję mądrego, wychowawczego podejścia do dziecka... obawiam się, że jednak
        problemy wychowawcze się pojawią.
        piszesz, że:
        1. W nocy dziecko trzeba wywalic do innego pokoju.
        >>> ma spać do pełnoletności z rodzicami w pokoju?
        malutkie dziecko - ok, ale we własnym łóżku w pokoju rodziców, ale
        roczniak już bez żadnych ubytków na psychice może spać we własnym pokoju. Wręcz
        jest to korzystne dla wszystkich - wszyscy się wysypiają, rodzice mogą się
        zbliżyć do siebie.
        > 2. W dzien trzeba wywalic do zloba/przedszkola/babci/opiekunki.
        >>>>>> a lepiej z dzieckiem w tobołku iść żebrać na chleb? przecież to
        jest rozwiązanie związane z koniecznością zarabiania na życie. Dodatkowo
        przedszkole umożliwia dziecku kontakt z rówieśnikami, uczy samodzielności,
        współpracy w grupie - czyli przystosowuje do życia w świecie. Samodzielnie
        wychowując dziecko w domu zapewnisz mu to? na placu zabaw?
        > 3. Kiedy fizjologia (glod dziecka) zmusza do jakiejstam bliskosci
        > fizycznej, trzeba ta bliskosc zminimalizowac i podac dziecku butle
        > zamiast piersi.
        >>>>>>>>> fizjologią jest głód - jego zaspokojeniem jest jedzenie, a nie
        przytulanie się. Jeśli dziecko ma potrzebę przytulenia, to trzeba je przytulić,
        głaskać, nosić, ale nie musi to obowiązkowo być połączone z jedzeniem w tym
        samym momencie. Je się przy stole, nie biegając po mieszkaniu, siedząc przed
        telewizorem, bawiąc się, czy przytulając mamę.
        > 4. Nie wolno dziecka nosic.
        >>>>>>> przytulanie nie jest jednoznaczne z noszeniem. W którymś
        momencie dziecko jest zbyt ciężkie, a nadal potrzebuje ciepła i przytulenia.
        > 5. Nie powinno sie tez dziecku gotowac. Niech wie kto tu rzadzi.
        >>>>>> a jak nie gotujesz meżowi to pokazujesz, kto tu rządzi? gratuluję
        podejścia i rozsądnego myślenia... którego brak.
        • babcia47 Re: ble 03.02.09, 12:26
          olcia.kaktus napisała:
          jak widze nie tylko ja mam dziś problem z odczytywaniem irinii i
          przekąsu..widać cóś wisi w powietrzu :))
    • asia_i_p Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 08:02
      Karmiłam. I to nic nie zmienia z tego co mówiłaś - też jadła
      widelcem, mówiła trochę później (zdaniami zaczęła mówić, jak miała
      2,5), ale to chyba nie od tego. Nie wiem do końca czego nie możesz
      sobie wyobrazić - pozycji? u mnie leżała na kolanach, odczuć matki? -
      chyba podobne, jak przy niemowlaku. Napisz bliżej, czego nie możesz
      sobie wyobrazić, to spróbuję opowiedzieć ;).
    • ollik83 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 08:21
      Karmię piersią dwulatka i ciągle muszę się z tego powodu tłumaczyć:( Znam
      dzieci, które same odstawiły się od piersi w okolicach pierwszych urodzin, ale
      nam się to nie udało. Wiem,ze to podobno jest decyzja matki, ale skoro dziecko
      jest ewidentnie na to nie przygotowane, to za co mam go karać? Przecież nie
      robię mu krzywdy tym,że jak ma ochote się napić mojego mleka, to mu je daje.
      • mruwa9 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 08:23
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
        • luna333 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 08:37
          karmiłam 2,5 - a w zasadzie dawałam mu posiłek mleczny z piersi 2x
          dziennie czyli rano i wieczorem - z piersi, posiłki inne jadł
          samodzielnie przy stole/ dużo ludzi tak robi tylko nie chodzi z
          transparentem że młode w ten sposób mleko otrzymuje/ co w tym
          dziwnego?
          • nikaooo Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 09:30
            Karmiłam do prawie 2 latek:-)
            Powiem tak,to co dało mi karmienie to super uczucie więzi z
            dzieckiem,jak mały był już w wieku "kończenia" karmienia,to czasem
            nawet sam się z siebie śmiał.Cycuś,to był usypiacz,tylko tyle.Ciężko
            mi go było odstawić,a najbardziej podjąć tę decyzję,bo w rezultacie
            to były 2 noce...i the end.Odnoszę wrażenie(z własnego dośw.)że
            najtrudniej jest mamie z tego zrezygnować,bo to jedyny
            niepowtarzalny etap...Któraś mama pisałamże dziecko samo się
            odstawi,może i tak,ale ja nie czekałabym do tego momentu,a im
            starsze tym bardziej cwane a przy piersi po prostu jest miło;-)
            Uważam,że dwa lata to maks.
    • fossetta Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 10:53
      A nasza dwulatka, nie jest jeszcze dorosła. Pije mleko z cycka mamy,
      kiedy ma ochotę (razem uwielbiamy tę niczym niezastąpiąną bliskość),
      nie mówi pełnymi zdaniami (choć jej starsza siostra w wieku 1,5roku
      już mówiła), je sama ale nie przy stole , ale w swoim
      foteliku..najważniejsze, że nam to odpowiada i dobrze się z tym
      czujemy. I wcale nie uważam, że to jest duży człowiek. Duża, no, to
      jest nasza prawie 6-cio latka, ale nasza dwulatka, dla nas to
      jeszcze maleństwo..
    • tijgertje Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 10:53
      ja karmilam i piersia i lodowka, nawet zamrazarka;-) Piers mlody
      ssal do 3 lat i 2 miesiecy, wtedy zamienil ja na nowa kolderke, a ja
      sie zdziwilam tylko ze tak szybko i bezbolesnie poszlo;-) karmienie
      2- czy 3-latka wyglada zupelnie inaczej niz noworodka, nie da sie
      tego porownac. No i nowororek nie powie: mmmm, mamusiu, twoje
      mleczko jest najpyszniejsze na swiecie i nie pocaluje po posilku
      piersi z podziekowaniem;-) No i 2-3 latek nie wisi na piersi cala
      dobe na okraglo. Ja karmilam tak dlugo bo po pierwsze lubilam ta
      bliskosc, ktora byla tylko nasza (tata mial swoje inne dzialki,
      pierwsze pol roku np mlody sypial z nim czasem na kanapie, schowany
      w pole jego szlafroka, widok niesamowity), po drugie proponowalam
      nieraz cos w zamian, mlody jednak byl nieugiety, a ja lzawych wojen
      nie chcialam z nim prowadzic, a ze nie znam zadnego ssajacego 18-
      latka, wiec uznalam,z e sam sie zdecyduje, faktycznie;-) Po trzecie,
      mlody byl alergikiem, a ze odkrylismy to dopiero jak mial 20
      miesiecy (ze wzgledu na nietypowosc objawow), wiec przestawienie na
      wstretny w smaku hydrolizat nie wchodzilo w gre, mlody nawet kaszek
      nie tolerowal, a i danonki i inne swinstwa niby dla dzieci nigdy mu
      nie podeszly, nadal woli "normalny" jogurt, mleko czy ser. dlaczego
      mialabym karmic dziecko mlekiem z zalozenia przeznaczonym dla
      cielat, skoro mialam idealne dla dziecka? wielu pediatrow (i wszyscy
      producenci mieszanek) zalecaja podawanie do 3 lat mleka specjalnie
      dla dzieci. Dlaczego mialabym podawac niedoskonaly substytut, ktory
      mimo staran i inspirowany mlekiem matki nigdy go w pelni nie
      zastapi? taniej, czybciej i wygodniej, a jak sie nie chwialilam, to
      nikomu nie przychodzilo do glowy,z e mlody nadal ssie piers, bo
      publicznie nigdy sie nie upominal;-) Gdyby mi po porodzie ktos
      powiedzial, ze bede karmic tak dlugo, to bym go za heretyka uznala;-
      ) Jednak karmiac i traktujac to za cos normalnego stopniowo rorasta
      sie razem z dzieckiem i przestaje to byc czyms obrzydliwym;-) A
      zalety? dziecko przyzwyczajone do bliskosci z mama jest bardzo pewne
      siebie, nigdy nie bylo problemu, zebu go z kims obcym zostawic, ma
      super zdrowe zeby (mleko moze zmieniac smak w zaleznosci od diety
      mamy, a ze ja lubie kwasno i bardzo ostro, to mlody ma smaki
      podobne, nie bylo problemu z wprowadzeniem doroslych potraw,
      pikantne krokiety czy bigos bardzo mu posmakowaly), noce przesypial
      dosc szybko (12 tygodni), wiec mnie nie wymeczyl za bardzo;-) A ja
      uwielbiam, ajk wieczorem, zanim pojdzie spac, polozy sie ze mna na
      kanapie, przytuli glowe i slucha, jak bije mi serce;-) Zreszta oboje
      to lubimy, z tata sie tak nie da, mimo taty usilnych staran. Nie
      mialam tez problemu jak odstawic smoczka czy butelke. Nie rozumiem,
      dlaczego ssanie piersi przez 2-latka tak wiele osob przydzi. Ja
      miewam podobna reakcje jak widze 3-4-latka ze smokiem czy flacha w
      buzi, moj pil z normlanego kubka czy szklanki jak mial pol roku,
      niekapka nie akceptowal.
      • maja4021 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 12:07
        a ja karmie 2,5 latke z cyca ,lodówki i zamrazarki ;)karmie raz na
        nocne usypianie w nocy niekiedy sie budzi i dostaje pic z kubeczka
        niekapka;)mnie sie wydaje ze najbardziej dziwia sie osoby które
        wogóle nie karmiły piersią.to nie jest tak jak wczesniej wypowiadaly
        sie dziewczyny jak z noworodkiem.niby dlaczego mialam przestac
        karmic teraz i co jakis wstretny hydrolizat dawac wątpie zeby
        piła .Niedługo pewnie zakonczymy ten etap bo juz zaczyna sie
        sama ,,odstawiac" ja poczekam mam czas .A dzieci karmione butelka w
        wieku 3 lat to nie dziwne???????
        • slonko1335 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 12:23
          Nie nie karmię prawie trzylatki i nie karmiłam jak miała dwa lata ale nie widzę
          problemu jak ktoś karmiłby choćby 5 latka skoro chce i lubi, nic mi do tego.
          Wolałabym jednak aby to robił nie w miejscu publicznym, bo o ile widok ssących
          maluchów mnie rozczula to już starszaków wręcz przeciwnie a chyba zraziłam się
          jak byliśmy kiedyś ze znajomymi na festynie, siedzieliśmy w ogródku piwnym, oni
          z dzieckiem 1,5 roku, nagle młody podszedł do mamy podniósł bluzkę i wyjął sobie
          cyca. Moim zdaniem było to bardzo niesmaczne a miejsce ku temu bardzo
          nieodpowiednie....
          • kobraluca Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 19:29
            ale co w tym niesmacznego,ze dziecko chcialo sie napic/najesc i poszlo
            prosto do zrodla? Ja Kajtka tez karmie jak ma na to ochote, bez
            wzgledu na to gdzie jestem, jago potrzeby sa dla mnie wazniejsze niz
            urazone uczucia estetyczne otaczajacych mnie ludzi. Do tej pory na
            szczescie spotykamy sie tylko z zyczliwymi spojrzeniami/komentarzami
            :)
    • margita78 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 12:28
      Ja tez nie umiem sobie wyobrazic 2-latka przy piersi, ale ja nie lubilam karmic
      piersia, karmilam tylko przez pierwsze miesiace,(ok 5-6m-cy) cala trojke, a
      potem byla butelka i stopniowe wprowadzanie normalnego jedzenia. Krzywdy tym
      dzieciom nie zrobilam, przestawianie na butelke poszlo bardzo latwo, ja bylam
      szczesliwsza nie karmiac, a wiadomo ze szczesliwasza mama to szczesliwsze
      dzieci. Jak wiadomo karmnienie piersia jest najbatdziej naturalne, ale dla 10
      czy 12 m-cznego dziecka konieczne to nie jest, u starszego tym bardziej, dziecko
      roczne i starsze jada normalne posilki jak reszta rodziny, wiec mlako matki nie
      dostarcza mu juz zbyt wiele wartosci odzywczych, dziecko chce piers z
      przyzwyczajenia, bo lubi poczuc bliksosc z matka. Niektore mamy tez to lubia,
      rzecz gustu, ja nie zrozumiem, bo odczuwam bliskosc z dzieckim kiedy je
      przytulam na przyklad. Nie potrzebuje aby piers mi ssal np. 2 czy 3 latek. W
      rodzinie mojej mamy kobiety karmily 4,5 i 6 latki, jeszcze nie majac dzieci
      zastanawialam sie po co?
      • aniak37 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 12:50
        Ja niestety Martynę karmiłam rok (zaszłam w ciążę i musiałam
        odstawić), Weronikę 1,5 roku i nadal bym karmiła jakbym miała więcej
        pomocy ze strony męża, każdy mi gadał żebym odstawiła ,a ja tak to
        lubiłam:( Wszystko w domu muszę sama zrobić i nie miałam siły wstawać
        do małej co godzinę bo tak się często budziła odkąd rok skończyła, po
        prostu mój organizm nie dawał rady :( No i odstawiłam ale szkoda mi
        było bardzo i do tej pory mi szkoda że tak szybko odstawiłam a minęły
        już trzy miesiące odkąd ostatni raz karmiłam. Podziwiam mamy które
        długo karmią piersią:)
        • babcia47 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 17:07
          karmiłam młodszego syna 2 lata i trzy miesiace az nie wróciłam do
          pracy a on nie poszedł do złobka..jadł już wszystko..mało tego
          potrafił juz sam jeść widelcem i specjalnym nozykiem a nie tylko
          łyżką, gdt miał roczek potrafił sam w 5 minut wymłócić talerz
          kapusniaku.. Pierś dostawał do spania i "na pocieszenie". Przez
          okres kiedy karmiłam piersią tylko raz dostał katarek choć starszy
          brat w tym czasie przechodził kilka poważnych infekcji. Dzieki temu,
          że dostawał pierś szybciej "wyszedł" z powaznego poparzenia w wieku
          1,5 roku, bo przez blisko tydzień nic nie brał do ust
          oprócz "cycusia", nie mozna było wkłuć się by podac kroplówke
          (pekały zyłki), a nawet gdy udało się to szybko udawało mu się
          wyrwać igłę z żyły (weflonów wtedy prawie nie stosowano). Podawanie
          piersi zapobiegło odwodnieniu, dostarczało moich przeciwciał
          (wspomagało leczenie i zapobiegało wtórnym zakażeniom) i o dziwo
          działało przeciwbólowo..gdy miał cycusia w buzi pielegniarki mogły
          go kłuć bez protestów, jakby wogóle tego nie czuł, znosił bez
          protestów zmiane opatrunku, gdy cos go zaczynało boleć wystarczało
          przystawienie do piersi zamiast podawania leków. Odstawiliśmy się z
          dnia na dzień gdy dostałam propozycję pracy, łatwo było, bo wszystko
          juz rozumiał (również to, ze cyca nie dostanie "publicznie", tylko w
          domu)duzo mówił, pełnymi zdaniami, nie był przyklekonym do
          mamy "maminsynkiem", bawił się juz z bratem i innymi dziećmi na
          podwórku i w domu..ale faktycznie był bardziej spokojny i
          zrównowazony psychicznie niz brat karmiony piersią "tylko" 5 m-cy
      • mart.a.m Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 13:03
        to sobie spróbuj wyobrazić . Wkurzają mnie takie sformułowania "nie
        mogę sobie wyobrazić. "Wolny wybór"- to okazuje się tylko pusty
        slogan klepany przy lada okazji. Bo niektóre mamuśki nie potrafią
        sobie wyobrazić ale 5 fakultetów skończone. Ech....
    • kaeira Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 13:08
      No, ja karmię, mała ma 2 lata i 4m. Oczywiście nie jest karmiona "jak noworodek". W tej chwili tylko wieczorem, (zwykle króciutko, tak symbolicznie na zaśniecie) i rano. (chyba że jest np. chora, wtedy zdarza się częściej). Spokojnie znosi np. trzy dni i noce beze mnie.

      "Podbieganie" dziecka do piersi czy karmienie 2 czy 3 latka może trochę razić, bo w końcu nie jest to widok akceptowany społecznie. Ale na przykład mój osobisty biegający ssak nigdy ani nie "podbiegał do piersi", ani nie "ciągnął za koszulę". Od kiedy skończyła ok. 1,5 roku karmienie jest tylko w domu i tylko w łóżku.
      Aha, jest (i zawsze była) świetnym "jadkiem", (także potraw "dorosłych" i "nietypowych") wręcz wzbudza podziw ogółu. ;-)

      Owszem, trochę już mi to karmienie zaczyna nużyć, zaczynam dojrzewać do myśli o zakończeniu. Ale myślę, że pewnie poczekam aż ona sama (może z pewną moją pomocą) się odstawi - większość dzieci długokarmionych odstawia się samo pomiędzy 2 a 3 rokiem.

      Mamom zarzekającym się, że długo karmić nie będą -pewnie, że nie każdej to odpowiada. Ale nie bądźcie takie pewne - poczekamy, zobaczymy. :-) Wiele mam jest przeciwne długiemu karmieniu, a potem, wraz z dłuższym stażem macierzyńskim, okazuje się, że to jednak dla nich naturalne.

      Wedle różnych badań w Polsce dzieci po 18m karmi nadal ok. 10 procent kobiet.
      Oto wyniki jednej z ostatnich ankiet:
      Wcale nie karmione piersią: 5%
      Karmione piersią krótko - do 1 miesiąca: 13%
      Karmione piersią przez minimum 6 miesięcy: 58%
      Karmione piersią przez minimum 12 miesięcy: 30%
      Karmione piersią przez minimum 24 miesięcy: 9%
      www.karmienie-piersia.win.pl/aktualnosci.htm

      Polecam dwa śliczne filmiki promujące karmienie piersią (szczególnie w drugim sporo dzieci długokarmionych.)

      Z Bułgarii:
      www.youtube.com/watch?v=xhV3REtKuKY
      Z Puerto Rico:
      rosomaqa333.wrzuta.pl/film/i3EAgsZpdr/
      • jasna_olera Dziękuje za piekne linki 02.02.09, 20:56
        bardzo się wzruszyłam... ja już niestety zdążyłam zapomnieć jak cudowne jest
        karmienie piersią. Karmiłam długo i gdy będę miała kolejne dziecko na pewno będę
        je karmiła jak najdłużej.
    • ila79 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 13:13
      Who zaleca karmienie piersią do 2 roku życia i dłużej i są to
      zalecenia dla Europy, a nie dla krajów 3 świata. Nie rozumiem skąd
      zdziwienie. Jeśli dwulatek dostaje pierś to nie oznacza, że nie
      potrafi zjeść posiłku przy stole. Mój przynajmniej potrafi. Ciekawe,
      że widok tegoż dwulatka z butelką nikogo nie dziwi.
      • ebenark Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 13:30
        Karmię 17-miesięczną creczkę i nadal będę karmić, po przeczytaniu
        tego wątku jestem jeszcze pewniejsza, ze robię dobrze. Dziecko moje
        chodzi do żłobka i nie czuję się złą matką (spędza tam ok. 6 godz.)
        bardzo lubi żłobek, w domu cały nasz czas spędzmy z córka,
        wygłupiamy się, przytulamy, bawimy-dziecko czuje się kochane-jest
        wesołe, otwarte na świat, mało choruje. Dodam, ze spi z nami w
        łożku.Kiedy to zmienię? jak zobaczę, ze dziecko dorośnie do spania w
        swoim pokoiku, dorośnie do odstawienia od piersi, puki co camo
        zadecydowało o porzuceniu smoczka w wieku 15-m-cy.Najważniejsze to
        wyczuc kiedy dziecko jest gotowe na kolejne etapy-nic na siłę...no i
        oczywiście dawać duzo,dużo miłości, wg. mnie długie karmienie
        piersią przynosi same plusy.
        Co mam dać dziecku??? Sztuczną mieszankę czy mleko od krowy????
        W przypadku karminia sprawa jest jasna dziecko dostaje najlepsze
        mlako jakie moze być i nie ma dylematu które mleko wybrać. Wiem, sa
        jeszcze serki, jogurty itp. ale moje kochane NIC MLECZKA MAMUSI NIE
        ZASTĄPI, więc po co go zbyt wczesnie odbierać???
        • monjan Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 13:32
          tak, z obopulną checią
    • nisar Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 13:35
      Jeszcze nie, ale mamy nadzieję że uda się karmić nawet dłużej :)
    • budzik11 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 13:55
      Jeszcze nie, bo młodszy syn ma dopiero 16 m-cy, ale z pewnością zamierzam karmić
      2- a nawet i 3-latka, jak będzie chciał. I w nosie mam, czy ktoś sobie to w
      głowie poukłada czy nie, czy uważa, że to "bleeeee", patologia, chore
      przywiązanie do matki/dziecka czy co tam jeszcze. To nie podlega żadnej dyskusji
      ani ocenie osób trzecich.
      • kadewu1 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 14:01
        Karmimy kawalera, który za 21 dni będzie miał 3 lata. Jest alergikiem, krowie
        mleko mu szkodzi. Po 3. urodzinach będę wprowadzała powoli soję. Mały jest
        samodzielny, wspaniale mówi, je sztućcami od 2 lat, w ogóle jest
        superczłowieczkiem. Karmienie piersią nawet do 4 lat jest normalne i zdrowe -
        patrz inne naczelne.

        KmJ
    • wit0705 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 14:04
      Mój synek ma 20 miesięcy. Od dawna siada z nami do posiłków i zjada
      je odpowiednio widelcem czy łyżką. Wodę czy inne napoje również
      wypija ze szklanki czy kubka. Może niekoniecznie przy stole ale
      nadal karmię go piersią:)
    • ata99 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 14:39
      Karmię prawie 2-latka i zamierzam karmić, dopóki się nie odstawi.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000 tu jest więcej na temat takich
      jak ja. Pytasz jak to jest i szczerze jest mi przykro, że nie mogę Tobie w końcu
      mamie posiadającej własne dziecko, wytłumaczyć tego, bo nie da się. Nie da się
      wytłumaczyć komuś bezdzietnemu uczucia, jakie się ma posiadając dziecko i nie da
      się matce która nie karmi piersią, przekazać jak to jest kiedy się karmi
      2-latka. Wbrew chorym sugestio, wcale nie jest bleee, bo natura nie jest nigdy
      bleee. To jest zupełnie naturalne. Mój syn zjada z nami wspólnie przy stole, tak
      jak Twoje dziecko, może jeszcze nie mówi zdaniami :-), ale jesteśmy na dobrej
      drodze. Pięknie tańczy, śpiewa, robi fikołki, podskakuje, jeździ na rowerku,
      wspina się i czasem przychodzi i prosi o mnium mnium.To co niektorym osobom
      wydaje się obrzydliwe, dla mnie jest wzruszające i urocze. Wieczorem tak zasypia
      ze mną. To jest inaczej niż u Ciebie, ale tak właśnie jest. Pozdrawiamy.
    • fizula Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 14:45
      Taki sobie artykulik o długim karmieniu, jego zakonczeniu:
      www.abcrodzica.info/Bycie-Mama/Droga-mleczna.html
      Nie widzę ani jednego powodu, dla ktorego nie miałabym karmić mojej
      dwulataki piersią. Uważasz, że lepiej jak podasz jej ciała
      odpornościowe krowy zawarte w świezym mleku krowim? Albo wyrób
      modyfikowany chemicznie zwany mieszanką rownież bedący
      przeksztalconym mlekiem krowim?
      2-latek to jest jeszcze maleńkie, w gruncie rzeczy mało odporne
      dziecko. Jego prawo- byc karmionym właściwie czyli między innymi
      piersią. Także do końca karmienia istotne są czynniki zdrowotne
      zawarte w matczynym mleku. Co nie zmienia faktu, ze oprócz tego
      normalnie siada z domownikami do stołu i z zapałem konsumuje różne
      domowe specjały. Jedno nie przeszkadza drugiemu. Oczywiście nie
      mówię o sytuacji choroby czy nietolerancji, alergii, kiedy dziacko
      ma prawo wolniej dorastać do dorosłego żywienia albo na jakis czas w
      ogóle wyrzucić wszelkie jadło poza mlekiem mamy ze swego menu.
      Ja karmię moją dwulatkę o wiele częściej niż wymieniały to moje
      przedmówczynie. Wolę kierować się dobrem i potrzebami mojego szkraba
      niż obrzydzeniem jakiegoś zboczeńca lub też innych nieznajomych.
      Także ssie moja mała calkiem sporo, ale czy uwazasz, ze juz nie
      potrzebuje duzo mleka? Ponieważ mam trójkę dzieci a nie jedno, to
      zdążylam zauważyć, że jedne dzieci da się nauczyć bycia uprzedzająco
      grzecznymi, niedomagającymi się zaspokajaniaswoich potrzeb. I można
      tak robić,ale to nie znaczy, ze wszystkie dzieci są tak
      potulne, "grzeczne" i zadowolone, gdy odmawia się zaspokajania ich
      potrzeb. Akurat moja najmłodsza Tosia do uległych nie należy i jak
      widzę taką potrzebę, to nakarmię ją też wśród ludzi. Bo bardziej mi
      zależy na moim dziecku niż na przypadkowych gapiach.
      Kobiety, a kiedy będziecie dostrzegały potrzebę bliskości swoich
      dzieci? Jak skonczą 18? To wtedy dopiero bedzie Wam zal, e nie
      brałyscie na raczki,jak tego chcialo dziecko? Żadne z trójki moich
      dzieci nie boi się zpostawać beze mnie (9, 5 i 2-latek), ani się nie
      bało. Najstarsza spokojnie zaaklimatyzowała sie w szkole, średniak w
      przedszkolu. A najmlodsze dziecię bez problemu zostaje z tatą,
      babcią, dziadkiem czy ze starszym bratem w przedszkolu (np.podczas
      zebrania). Oczywiscie poza naturalnym okresem obawy przed rozstaniem
      u dzieci w wieku rok-półtora.

      >Pozdrawiam wszystkie mamy te karmiące piersią i te karmiące
      > lodówką :-)))

      Czuję się w dwójnasób pozdrowiona. I ja pozdrawiam :o)
    • basiak36 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 14:57
      Moja 16 miesieczna coreczka uwielbia jesc, bardzo ladnie posluguje sie lyzeczka,
      uwielbia warzywa, owoce, makarony itp.
      Oprocz tego pije tez mleko - moje - nie od krowy. I tak bedzie pila to mleko
      przynajmniej az skonczy 2 lata bo jednak maluchowi mleko jest potrzebne nadal w
      tym wieku, a to ktore dostaje ode mnie, jest najlepiej dostosowane do jej potrzeb.

      Jesli ktos woli dawac mleko od krowy, czy modyfikowane wzorowane na kobiecym -
      czemu nie, nie widze problemu. Ale nie piszmy w tonie zdziwienia ze 2 latka pije
      mleko swojej mamy bo nic w tym dziwnego nie ma.
      Dzieci rzadko same odstawiaja sie od piersi przed skonczeniem 2 lat.
    • tiuia Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 16:10
      Nie karmię. Tymon sam się odstawił jak miał około roku.
      Teraz zobaczymy jak będzie. Ale raczej nie planuję karmić gdy Młoda będzie już umiała biegać i mówić (jakoś mi się nie widzi taka scenka, że Młoda podbiega do mnie i mówi 'Mama daj cyca').

      Ps: Szkoda mi też moich piersi - długie karmienie nie zapewni im raczej pięknego wyglądu. Możecie mnie uważac za egoistkę - w sumie zdrowo jest być trochę egoistą - nie można żyć tylko dla dzieci i męża;P
      • ann_a30 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 16:28
        Karmiłam 2,5 roku i nie rozumiem co to ma do problemów rodzinnych, jak ktoś
        wyżej wspomniał. Mój mąż (partner/facet/narzeczony) - moja sprawa.
    • moofka Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 16:28
      magdalas napisała:

      > pytam z ciekawości. wyczytałam na jakimś innym forum, źe 2 latek jest
      > tak karmiony i zastanawiam się jak to jest.

      tak skonczylismy karmienie kilka miesiecy przed trzecimi urodzinami
      i mlodszego tez chcialabym pokarmic co najmniej dwa lata, poniewaz w takim
      okresie karmienia widze same korzysci
      natomiast nie mam potrzeby tlumaczyc sie z tego tym bardziej ograniczonym babom
      ktorym sie wydaje, cos tam cos tam - bo maja w glowie zakodowany prosty schemat
      - piers=noworodek
      (przerabialam, znudzilo mi sie - argumenty zawsze te same, wlasciwie jeden
      ze nie wypada bo dziecko je, mowi i chodzi
      moje w dwa lata jadlo nozem i widelcem, mowilo wyraznie calymi zdaniami oraz
      biegalo z predkoscia strusia pedziwiatra
      majac doswiadczenie w tzw dlugim karmieniu kompletnie nie rozumiem dlaczego te
      dwie rzeczy sobie przeciwstawiasz


      Też mam 2 letnią córkę i
      > jak widzę, jak Mała siada z nami do posiłków, pięknie je widelcem,
      > mówi pełnymi zdaniami na co ma ochotę, to jakoś nie umiem sobie
      > wyobrazić, że taki duży człowiek może być karmiony jak noworodek. To
      > nie jest złośliwe pytanie, ani prowokacja, tylko zwykła ludzka
      > ciekawość. Pozdrawiam wszystkie mamy te karmiące piersią i te karmiące
      > lodówką :-)))
    • agnieszka_z-d Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 17:43
      Wczoraj minęło 21 miesięcy jak się karmimy piersią. Małgosia od miesiąca je sama
      (jak chcę Ją pokarmić mówi: "nie, dziękuję") łyżeczką i widelcem, je to co my
      (no, prawie to co my) - dzieciowych jedzonek odmówiła. Do posiłków siada z nami,
      aczkolwiek w swoim krzesełku do karmienia, mówi bardzo dużo, konstruuje coraz
      bardziej złożone zdania.
      Je pierś dwa razy dziennie - do uśnięcia i rano, po obudzeniu. Nigdy w życiu nie
      ciągała mnie za bluzkę, nie uprawiała "samoobsługi"(ukracałam wszelkie próby
      takich praktyk). Publicznie karmiłam Ją może z 5 razy w całym Jej życiu bo nie
      lubię karmić publicznie (ot, choćby z uwagi na bycie narażoną na niewybredne
      komentarze), a i Panna nie lubi mieć publiczności przy jedzeniu.
      Oprócz mojego mleczka bardzo posmakowało Jej ostatnio "Zimne" ze szklanej butelki.
      Małgosia nie ssie w nocy już od ładnych kilku miesięcy (sama do tego dorosła),
      śpi sama w swoim łóżeczku w swoim pokoiku (sama do tego dorosła) i powoli
      dorasta do rozstania z piersią (widzę to po Niej).
      Pozdrawiam Mamy długokarmiące oraz wszystkie te, na których nie robi to wrażenia.
      A ponadto - IMHO karygodne jest, że to my - długokarmiące - musimy się tłumaczyć
      z faktu, że dajemy naszym Dzieciom to co najlepsze, bo zaprojektowane przez
      naturę tylko dla Nich (exclusive - ha!).
    • kasiale73 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 20:41
      jeszcze nie, bo dziecię ma na razie 16 m-cy, ale jesteśmy na dobrej drodze, bo obie to lubimy:)
      • ebenark Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 21:02
        faktycznie bardzo dobry artykół
        www.abcrodzica.info/Bycie-Mama/Droga-mleczna.html
        • magdalas Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 21:20
          witam wszystkie Panie, także te które na mnie wylały pomyje, wyzwały
          mnie od ograniczonej baby (którą się zresztą nie czuję) To ja
          rozpętałam tę dyskusję, bardzo zresztą ciekawą. Zaskoczyło mnie, że
          tyle z was karmi 2 i 3 latki piersią. Ja Młodą odstawiłam jak miała
          6 mcy i może dlatego jakoś mnie to dziwi. Co nie znaczy, jak
          niektóre z was sugerują, że nie ma bliskości między mną a dzieckiem.
          Przytulam ją, całuję, utulam do spania, jak przychodzi w nocy do
          naszej sypialni to tam zostaje i wszyscy się cieszą. Jest
          uśmiechniętą, pogodną, niezbuntowaną dwulatką. Może faktycznie
          dyskusja na ten temat i wzajemne obrażanie się jest bezzasadne. Ja
          tylko pytałam :-)
          • 0.mamamartynki Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 21:51
            A ja poprostu odpowiem na pytanie,tak karmię jeszcze moją córę 5 dni
            temu skończyła dwa latka. Jest normalnie rowijającym się dzieckiem.
            Karmię tylko na noc. Wiele dzieci w tym wieku ciągnie smoki, moje
            dziecko nie wie co to smoczek. Pewnie cycuś pełni rolę usypiacza.
            Powiem szczerze, że dla mnie widok 2-3 latka ze smokiem też jest
            dziwny. Co do karmienia to walczyłam o karmienie ponad miesiąc i
            udało mi się. Dziecko mi nie choruje, nie wiemy co to antybiotyk i
            inne świństwa. Mleko matki nigdy nie traci wartości odżywczych i
            cały czas znajdują się w nim przeciwciała. A i karmiąc tyle czasu
            dla matki nie ma różnicy czy dziecko ma miesiąc czy 2 latka. Pewnie
            jak bym nie karmiła tyle czasu to też mogłabym się dziwić matkom
            karmiącym 2 czy 3 latki.
            ps planuję lada moment odstawić i wiem, że będzie ciężko bo już
            próbowałam a miękkie serce mam.
            Pozdrawiam wszystkie mamusie:)
          • moofka Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 21:53
            magdalas napisała:

            > witam wszystkie Panie, także te które na mnie wylały pomyje,
            wyzwały
            > mnie od ograniczonej baby (którą się zresztą nie czuję) To ja
            > rozpętałam tę dyskusję, bardzo zresztą ciekawą. Zaskoczyło mnie,
            że
            > tyle z was karmi 2 i 3 latki piersią.

            a no widzisz, jak net horyzonta poszerza :P
          • ila79 Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 21:57
            Ja się wcale nie podpisuję pod tymi kilkoma zacietrzewionymi
            komentarzami i nie oceniaj mam karmiących na ich podstawie. Jak ktoś
            nie karmi to się dziwi i już, i ma do tego prawo (chociaż powinien
            konsekwentnie na butelkę też się dziwić:)). Ja pamiętam jak byłam w
            ciąży i przyjechała do nas do biura znajoma pani architekt i zaczęła
            opowiadać jak karmiła swoje 2 letnie córeczki. I co ja sobie o niej
            pomyślałam? Ano, ze odbiło babie zupełnie, a ja to ze 3 miesiące
            pokarmię i koniec. Karmię już 29 miesiąc i nadal się dziwię, że
            można karmić 4-5 latka:). Zauważ też Autorko Wątku, że na mamy
            piersiowe również zostały "wylane pomyje". To chyba kwestia kultury
            i tolerancji.
            • magdalas Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 22:32
              no faktycznie raczej sie nie zdarza, żeby ktoś tu kogoś z błotem nie
              zmieszał. Takie forum.
              A jeszcze wracając pośewdnio do tematu, to konsekwentnie też się
              dziwię na smoczek i butelkę, bo moje dziecko też tego nie używa.
              • ila79 Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 11:12
                A czy pije jakieś mleko? Bo smoczek i butelka są oczywiście
                niepotrzebne, ale mleko to już inna sprawa:). Zawsze mylałam, że do
                3 roku życia dziecko powinno dostawać mleko (pewnie że nie zawsze) i
                ja wybrałam, że będzie dostawać moje.
              • babcia47 Re: karmicie 2latki piersią? 03.02.09, 12:20
                przeleciałam jeszcze raz wątek do tej Twojej wypowiedzi i o dziwo
                nie znalazłam zadnych pomyj wylewanych na Ciebie oprócz zdziwienia
                Twoim zdziwieniem i zwykłych opisów..było kilka "wycieczek" ale
                raczej pod adresem Deeli, która nie tylko odpowiedziała na pytanie
                ale i wyraziła w sposób niewybredny swój pogląd na długie karmienie,
                choć nikt jej akurat o niego nie pytał.. Czy TToba kierowała "tylko"
                ciekawość mam za to wątpiliwości skoro po kilku "neutralnych"
                wypowiedział podziękowałaś za wsparcie jednej z forumek, która
                jest "przeciw" hmmm..to zastanów sie czy to miało być pytanie z
                ciekawości czy wsadzanie kija w mrowisko, czego tak naprawde
                oczekiwałaś i kto tu na kogo od poczatku chciał "wylewac pomyje"
        • mart.a.m odwieczne kontry.... 02.02.09, 21:34
          no jakże by inaczej. Mamuśki butelkowe kontra cyckowe. Jedne mierzi
          2letni ssak a inne są zadowolone, bo tak WYBRAŁY. A może zapytajmy
          autorki wątku , jakie wypowiedzi miała nadzieję przeczytać pisząc
          ten temat? Ten temat to ewidentny , przysłowiowy kij w mrowisku. I
          błagam wprowadźmy zakaz stwierdzenia "nie wyobrażam
          sobie...." .Jeśli "sobie nie wyobrażasz" to chociaż spróbuj.
          • magdalas Re: odwieczne kontry.... 02.02.09, 22:34
            jak bym sobie wyobrażała to bym nie pytała. A wypowiedzi miałam
            nadzieję otrzymać przede wszystkim kulturalna
            • moofka Re: odwieczne kontry.... 02.02.09, 22:46
              magdalas napisała:

              > jak bym sobie wyobrażała to bym nie pytała. A wypowiedzi miałam
              > nadzieję otrzymać przede wszystkim kulturalna


              kto sieje wiatr ten zbiera burze
              gdyby twoj post zalozycielski byl w innym tonie
              to zapewne i odpowiedzi otrzymalabys inne
              a byl cokolwiek nieprzyjemny
              • magdalas mój post nie był nieprzyjemny 03.02.09, 17:26
                ani złośliwy. Niestey na tym forum nie można zapytać, bo od razu
                znajdą się tacy którzy biorą to do siebie i się obrażają. Każdy temat
                dobry do kłótni.
                Uważam, że mają mnie prawo dziwić różne rzeczy i nikt nie musi mnie o
                złośliwość posądać.
                Ja kończę, bo ta dyskusja jest już od dłuższego czasu niesmaczna.
                PS. Dolewając oliwy do ognia, zgadzam się z deelą i uważam, że 2-3
                latek ssący pierś nie jest ani miłym ani rozczulającym widokiem.
                • moofka Re: mój post nie był nieprzyjemny 03.02.09, 17:56
                  Ja kończę, bo ta dyskusja jest już od dłuższego czasu niesmaczna.
                  > PS. Dolewając oliwy do ognia, zgadzam się z deelą i uważam, że 2-3
                  > latek ssący pierś nie jest ani miłym ani rozczulającym widokiem.

                  masz takie doswiadczenie, bo masz brzydkie dziecko
                  i brzydkie cycki
                  a w tej sytuacji i polroczne bedzie wyglada zle :P
                  w zwiazku z tym twojej opinii nic i nikt nie zmieni
                  a wiek nie ma tu nic do rzeczy
                  ;)
                  skoro chcesz juz w te tony uderzac
    • atenette Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 22:07
      Karmie prawie 20-miesięczną i uważam to za całkowicie naturalne. Że
      niby mleko od krowy lepsze czy co?
    • fizula Re: karmicie 2latki piersią? 02.02.09, 23:28
      Ja to się osobiście dziwię, że kobiety kończą karmienie
      przedwcześnie, kiedy dziecko jeszcze bardzo potrzebuje mleka
      matczynego, a następnie podają mu jego imitację i to coraz gorszą.
      Bo im te bebika mają większy numer(2,3,4), tym bardziej nadają się
      dla cieląt, a mniej dla dzieci (coraz mniej modyfikowane są, bo po
      co się wysilać, jak taki dwulatek wszystko strawi,najwyżej wyląduje
      w szpitalu). Ale mleka ludzkiego nie da się podrobić, tak samo jak
      krwi. Mleko kobiece jest żywą tkanką zawierającą np. białe ciałka
      krwi, immunoglobuliny, enzymy, hormony.

    • marychna31 Ja karmie prawie trzylatka 03.02.09, 00:42
      To nasze chwile bliskości, człości, usmiechu, przytulania.
      Oczywiście z każdym dniem jest ich coraz mniej aż pewnego dnia w
      ogóle dla mojego dziecka przestaną być ważne i wtedy zakończymy
      karmienie.

      Synek ma zdiagnozowane całościowe zaburzenia rozwoju (autyzm
      dziecięcy) i obawiałąm się, że w jego przypadku to naturalne
      odstawiania może potrwać dłużej niż u zdrowych dzieci i moze
      przebiegać z komplikacjami ale z tego co widzę, proces dorastania do
      rozstania z piersią przebiega jak u dzieci zdrowych i pewnie w wieku
      trzech lat pożegnamy nasza przygodę z karmieniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka