Dodaj do ulubionych

2 tyg dziecko, mam problem

17.02.09, 19:25
Moja córeczka ma 2 tyg. Mam w domu jeszcze bardzo absorbującego 2 latka. Na
razie karmię córkę piersią, ale coraz częściej zastanawiam się nad podaniem
butelki. Córka mogła by cały dzień wisieć przy piersi. A ja niestety nie mogę
sobie na to pozwolić, nie mam nikogo do pomocy.
Zastanawiam się jak długo to jeszcze potrwa. Kiedy zacznie najadać się w 15-20
min i zaśnie. W nocy nie ma problemu, bo synek śpi i mogę karmić do woli.
Bardzo proszę o odpowiedź doświadczone mamy. Napiszcie jak to było u Was.
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: 2 tyg dziecko, mam problem 17.02.09, 19:34
      dwa tygodnie to bardzo malutko,sama już to wiesz.ja mam trójkę,bywało
      różnie.jeśli twój dwulatek potrafi trochę posiedzieć to proponuję wspólne
      oglądanie,czytanie książeczek,opowiadanie sobie czegokolwiek.z moimi się
      dało.wiem,że tak w kółko się nie da,ale czas szybko leci.no i polecam
      chustę,może kieszonkę(wpisz sobie chusta w wyszukiwarce to
      wyskoczą).spróbuj,może coś wyjdzie.pozdrawiam serdecznie.
    • mruwa9 Re: 2 tyg dziecko, mam problem 17.02.09, 20:35
      kup chuste, wsadz dziecko do chusty i nos przy piersi. I masz wolne
      rece dla dwulatka. Da sie, bez chusty tez, ale z chusta latwiej. To
      w sumie krociutki etap w Waszym zyciu, a konsekwencje utraty
      cierpliwosci (i karmienia sztucznego) z finansownymi wlacznie,
      ponosic bedziesz dluzej,niz te pare tygodni maratonow przy piersi.
      • nataliam2 błagam... 17.02.09, 20:51
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi, ale napiszcie proszę ile to może trwać?
        • mruwa9 Re: błagam... 17.02.09, 20:57
          jeszcze miesiac-poltora. Plus minus 2 tygodnie.
          • klusia.1 Re: błagam... 17.02.09, 21:46
            U mnie trwało to ok. 7-8 tygodni w sumie. Życie uratowała mi chusta właśnie. Przez pierwsze 3-4 tyg jak nie miałam chusty na naszęście była moja mama i ona zajmowała się starszą (14 miesięczną) córką, a ja z maluchem siedziałam na kanapie jak matrona i tylko strony zmieniałam - cały dzień i całą noc. KOmbinowałam na wszelkie sposoby, łącznie z podaniem smoka, eee tfu smoków różnych (uzbierałam kolekcję 6 sztuk!) i wszytskie poszły do kosza (sposoby i smoki :) ). Moje dziecię wolało pierś i już.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka