rupiowa
01.03.09, 20:57
Skwarek ma juz prawie 8 tygodni i znow pogryzl mi jedna piers do krwi (ta sama
co niespelna miesiac temu). Staram sie przystawiac go najglebiej jak moge a to
i tak sie dzieje. Siostra dzis zwrocila mi uwage na to, ze bardzo mocno
pracuje jego dolna szczeka - czy to moze powodowac, ze mimo dobrego
przystawiania piers jest mocno pogryziona? Zastanawiam sie nad wprowadzeniem
na stale nakladek, bo znow sie bujam z laktatorem zeby zaleczyc rane i wyglada
na to, ze zejdzie sie jeszcze przynajmniej 2-3 dni nim sie wylecze. I co, za
pare dni znow mnie podziabie? Karmienie piersia traci swoj urok w takich
sytuacjach a chcalabym jeszcze karmic...