Dodaj do ulubionych

co słodkiego przy karmieniu piesią?

18.03.09, 17:32
Wiem,że trzeba uważc n rózności, żeby dziecku nie zaszkodzić,
ograniczam sie z nabiałem, produktów wzdymających nie jem, ale tak
mi brakuje słodyczy. Co mozna jesć słodkiego??? Upiekłam sobie
cisato, ale ile można. Jak sobie radzicie z tym jedzeniem?
Obserwuj wątek
    • matysiaczek.0 Re: co słodkiego przy karmieniu piesią? 18.03.09, 17:55
      wszystko mozna, co chcesz i co nie szkodzi dziecku, to tylko kwestia schudnięcia/przytycia :)
      • gosia_cz3 Re: co słodkiego przy karmieniu piesią? 19.03.09, 19:08
        hej.ja wcinam wszystko począwszy od pieczywa po słodycze cytrusy
        itp .mojej małej nic nie było teraz ma 9,5mc wiec mysle że można
        wzystko lecz z umiarem:)aha nawet popijam kawke jedną dziennie:)
    • budzik11 Re: co słodkiego przy karmieniu piesią? 18.03.09, 18:12
      A czemu "uważasz na różności"? Dziecko ma jakieś uczulenie?
      Ja jem wszystko, i własnej roboty, i kupne.
      Niestety, niestety...
    • margott.pl Re: co słodkiego przy karmieniu piesią? 18.03.09, 19:41
      ja jem wszystkie słodycze, a dzidzia i tak wysysa ze mnie wszystko,
      heh, ja to już sama skóra i kości :((((
      - -
      [url=http://lilypie.com]https://b1.lilypie.com/mhuVp1/.png[
      /url]
      • 987ania Re: co słodkiego przy karmieniu piesią? 18.03.09, 21:37
        margott zazdroszczę ja nic a nic nie mogę schudnąć a apetyt mam jak nigdy,
        szczególnie na słodycze, właściwie to mogę jeść tylko słodycze. Jak nigdy:(
        • dorinn2 Re: co słodkiego przy karmieniu piesią? 18.03.09, 22:20
          ja tez jem i od sameo poczatku jadlam wszystko. A szczegolny apetyt mam wlasnie
          na slodycze :) i z waga na bakier ;/
          • andzia353 Re: co słodkiego przy karmieniu piesią? 19.03.09, 12:51
            ja też jem słodycze, właściwie zawsze je jadłam, ale teraz mam wrażenie, że chce
            mi się jeszcze bardziej, szczególnie na czekoladę z orzechami, której jak
            wiadomo nie za bardzo można...ale też nie widzę żeby jakoś szkodziło dziecku,
            więc sobie pozwolę od czasu do czasu na kawałek
            • 987ania Re: co słodkiego przy karmieniu piesią? 19.03.09, 14:48
              > ja też jem słodycze, właściwie zawsze je jadłam, ale teraz mam wrażenie, że chc
              > e
              > mi się jeszcze bardziej, szczególnie na czekoladę z orzechami, której jak
              > wiadomo nie za bardzo można.

              a dlaczego czekolada z orzechami nie?
              • ciociacesia ja tez na słodycze od porodu mam smak 19.03.09, 18:33
                i jak po porodzie miałam talie, tak teraz mam brzuszek jak w piatym miesiacu. :(
                a apetyt na słodycze mozna ponoc zbic nieco magnezem i chromem
          • margott.pl Re: co słodkiego przy karmieniu piesią? 19.03.09, 14:59
            każda sytuacja ma dwie strony, straciłam nie tylko wagę, ale tracę
            włosy, zęby mi się z deczka sypią, paznokcie masakra :(( mam wrażenie
            że niedługo córa mnie całą wyssie :)
            • kaeira Włosy itd 19.03.09, 16:29
              margott.pl napisała:
              > każda sytuacja ma dwie strony, straciłam nie tylko wagę, ale tracę
              > włosy, zęby mi się z deczka sypią, paznokcie masakra :(( mam wrażenie
              > że niedługo córa mnie całą wyssie :)

              Tracenie włosów po ciąży jest normalne i nie ma nic wspolnego z karmieniem -
              naprawdę. Odczuwa je w pewnym stopniu ok. połowa kobiet. Zależy to od hormonów
              ciążowych a potem ich braku.
              (Jeżeli włosy wypadają, najostrzejsza faza tracenia włosów jest zwykle ok 3-4
              miesiące po porodzie, a włosy wracają do siebie od 6m do roku po porodzie.)

              Oto wypowiedz eksperta:
              "Ja już tylko w kwestii włosów, około 3-4 miesięcy po porodzie włosom
              przypomina się, że w normalnym cyklu po dojrzeniu/zestarzeniu trzeba
              wypaść. Ale włosy o tym drobiazgu zapominają ciąży i początkowo po
              porodzie. Jak w końcu im się przypomina zaczynają wypadać na potęgę,
              te z czasu ciąży, jak i na bieżąco. W efekcie mamy wrażenie, ze
              łysienie plackowate nas dotknęło. Szcześliwe tak nie jest i po paru
              tygodniach sytuacja wraca do normy. Oczywiście można się wspomóc
              preparatami typu skrzyp polny, czy Ha-Panthoten.
              pozdrawiam monika staszewska"


              A jeżeli faktycznie widzisz objawy, że coś ogólnie z organizmem nie tak, po
              pierwsze zrób badania krwi, po drugie poradź się lekarza - najlepiej speca od
              laktacji oraz dietetyka. Bo to absolutnie nie jest normą przy karmieniu - może
              za słabo się odżywiasz? Czy eliminujesz z diety jakieś produkty?
    • aguchna25 co wzdyma 19.03.09, 12:38
      proszę o pomoc - co wzdyma, czego nie jeść, słyszałam, że seler jest wzdymający

      pozdrawiam

      Aguchna25
      • kamelia04.08.2007 Re: co wzdyma 19.03.09, 13:53
        a ja słyszałm, ze jabłka wzdymaja i gruszki też. O selerach nie
        słyszałam. Ktos inny dopisze banany i sliwki. W ten sposób stworzymy
        liste i okaże sie, ze wszystko wzdyma albo jest alergenem.

        To, ze ciebie wzdyma, to nie znaczy, ze dziecko też wezdmie. Zjedz,
        poobserwuj dziecko i jak nic nie bedzie, to sobie znowu jedz.
        Nie nalezy stosować diety "na wszelki wypadek". Nie ma czegos
        takiego, ze to mozna jeść, a tamtego juz nie - oczywiscie nie
        dotyczy to alkoholu, leków, fajek i innych rozweselaczy, bo te sa
        zabronione
        • kropka57 Re: co wzdyma 19.03.09, 14:13
          jabłka, grusszki i babany to podobno bezpieczne owoce ( czytałam
          dziś ulotkę o alergii), natomiast seler jest alergizujący. Cytrusy
          są alergizujące, orzechy, kakao, a wzdyma oprócz tych wiadomych
          także np.cebula i kalafior
          • 987ania Re: co wzdyma 19.03.09, 14:51
            A mojego dziecka nic nie wzdyma a mnie wszystko i co mam zrobić? nic nie jeść?

            Nie zapomnijcie dopisać do listy alergenów choćby marchewkę, nabiał, pszenicę.
            • lacitadelle Re: co wzdyma 19.03.09, 15:31
              no, ja pierwszego dnia po powrocie ze szpitala zjadłam do obiadu gotowany
              kalafior i powiem Wam, ze pierwsza noc w domu to był naprawdę mega-koszmar.
              Oczywiście, nie ma co przesadzać, ale na początku, kiedy dziecko jest maleńkie i
              ma niewykształcony układ pokarmowy, warto zacząć od tych najbezpieczniejszych
              produktów (tak wiem, marchewka też uczula, bo sama mam na nią uczulenie, ale
              jednak z dużo mniejszym prawdopodobieństwem niż np. czekolada).
          • makbecik Re: co wzdyma 19.03.09, 15:40
            o żesz! a dzisiaj w domu na obiad kalafiorowa :/

            Mi pielęgniarka mówiła, że do mojej ulubionej kaszki mannej nie powinnam dodawać
            kanapek z miodem gdyż miód jest alergenem. Próbowałam się pohamować ale moje
            łakomstwo w tym kierunku było silniejsze i okazało się, że miód na moje dziecko
            nie działa :) Zaś z czekoladą to jest u mnie tak, że odkładam wszystko na
            najwyższą półkę, po każdorazowej wizycie gości aż uśmiecham się na myśl, że moja
            "kolekcja" czekoladek znów się powiększyła :)
    • kaeira Słodkości 19.03.09, 16:35
      Polecam dawne wątki:
      1. na temat ogólnych wielkich apetytów na słodkości (bardzo częste zjawisko) i
      tego, co jemy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=70055353&a=70055353
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=76931847&a=76931847

      2. na temat słodkości przy diecie bezmlecznej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=71714425&a=71714425
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=72410171&a=72410171
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=83951894&a=83951894
    • kaeira Dieta mamy karmiącej 19.03.09, 16:39
      Zwracam uwagę, że oczywiście są różne opinie, ale większość fachowców od
      karmienia, w tym p. Monika, ekspert forum, wcale nie uważa za wskazane "uważania
      na różności" czy ograniczania albo eliminowania różnych rzeczy na wszelki
      wypadek. (czyli jeżeli dziecko nie jest alergikiem, ani jego rodzice czy
      rodzeństwo).

      Polecam artykuł na temat diety mamy karmiącej:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,3855207.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka