mrymrysiek
28.03.09, 08:37
Mam jedną czteroletnią córeczkę i jedną półroczną. Tą młodszą karmię piersią a
ta starsza często przychodzi mi potowarzyszyć. Bierze swojego misia, podwija
bluzkę i karmi go. Powtarza wszystkie czynności - sposób w jaki ja podtrzymuję
bluzkę, odbijanie, czytanie książki podczas karmienia... Mówię wam, bosko to
wygląda. Wczoraj podsłuchałam jak Magdusia rozmawia z babcią:
- jestem na diecie
- Madziu, na diecie, dlaczego?
- bo miś jest alergikiem, ma wysypkę i się drapie.
- ?
- no, mówię ci - cudem wybroniłam się przed niuningenem.
- to dobrze - mówi niepewnym głosem babcia
- pewnie że dobrze. Misie najbardziej lubią takie mleczko mamusiowe. I wtedy
mruczą.