Dodaj do ulubionych

8 miesięczniak praktycznie bez stałych produktów

27.04.09, 20:50
Pani Moniko,
Staś kończy niedługo 8 miesięcy. Zjada niewielkie (1/2) ilości gruszki i
chętnie wsuwa obiadek (sama gotuję i jest to łyżeczka mięska i trochę warzyw).
Nie toleruje zupek, kaszek (czasem liźnie jaglanej), jabłek, papek. W ogóle
jak już je to takie normalne, nie miksowane. Raz/dwa w tygodniu daję trochę
żółtka z eko kury.

Przybiera jak do tej pory czyli w dolnych granicach normy. Ale nie wykazuje
żadnego zainteresowania jedzeniem (no pomijam ciastka i parówki, które wsuwa
na jego oczach brat). Pije czasem trochę wody (to akurat lubi).

Ja nie mam uwag, ale pewnie pediatra będzie się złościł i chcę mieć jakieś
argumenty.
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: 8 miesięczniak praktycznie bez stałych produk 27.04.09, 21:34
      Nie widze problemu:)) To lepiej ze nie je miksowanych papek.
      Ja w ogole nie dawalam papek, coreczka od razu jadla jedzenie w kawalkach. Do 9
      mca jadla bardzo niewiele, potem zaczela nagle jesc wiecej. Sugerowalam sie jej
      apetytem i wyczuciem:) Piers ssala kiedy chciala, w tym czasie byla glownie na
      piersi i jest to calkowicie normalne.
      Z tego co piszesz, masz super sytuacje gdzie dziecko je to co lubi i nie je
      papek tylko normalne jedzenie.
      Lyzeczka niewiele jej dawalam, jadla glownie sama, lapkami.
      Ile chciala. Teraz ma 18 mcy i od dluzszego czasu sama je lyzeczka i widelcem.
      • f-olka Re: 8 miesięczniak praktycznie bez stałych produk 28.04.09, 09:02
        ja to się pytam bo mój starszy Franio był zupełnie inny. On do półtora roku w
        ogóle nie trawił niczego co miało kluski, makaron, ryż niezmiędlony. Szlag mnie
        trafiał, bo poza mięsem z kaszą wszystko musiało być miksowane ale tak na gładko
        grrrrrrrr. No i jadł na początku jak słoń... to samo zamierzam powiedzieć
        pediatrze, że schemat schematem a dziecko chce inaczej.
    • monika_staszewska Re: 8 miesięczniak praktycznie bez stałych produk 29.04.09, 16:48
      Myślę sobie tak: Staś jada i warzywa, i misko, i w sumie owoce też
      (co prawda w postaci jednego, ale jednak), nie widzę zatem powodu do
      złoszczenia czy czepiactwa. Tym bardziej, że i żółtko się pojawia i
      kasza - liźnięcie jaglanej jest wszak zjedzeniem kaszy :) A, że
      ilości nie sa super wielkie, no cóż to dosyć normalne, że różni
      ludzie różnie jadają, wiec czemu dzieci miałyby się zachowywać
      inaczej. A jeśli chodzi o argumenty to chyba wystarczy taki, że
      skoro Staś dobrze się rozwija znaczy, ze jest dobrze. I nie wydaje
      mi się, żeby musiała Pani się tłumaczyć z tego, że dziecko preferuje
      mamine mleko, a pozostałe pokarmy traktuje raczej jako dodatek niż
      coś wartego dużego zainteresowania.
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska
      • f-olka Kochana Pani Moniko :D 29.04.09, 18:29
        prawidłowy rozwój dziecka to mój ukochany argument. A że lekarze jakoś dziwnie
        lubią porównywać, a Franio to byk :D jak na swoje dwa lata, cały czas na 97
        centylu, Stasio z długości 75 z wagi 10 to się czepiają ;D

        Chcieli już mu modyfikowane podawać (wtedy rozmawiałyśmy przez tel), ale się nie
        ugiełam. Laktacja bomba, on je (co prawda noce do bani nadal ale to chyba jest
        typ imprezowicza w wiecznie dobrym humorze) mleczko kiedy ma chęć, a ostatnio
        ładnie je łyżką i widelcem. Ale dziękuję za argumenty. Jutro zamelduję jak
        poszła wizyta :D
        • monika_staszewska Re: Kochana Pani Moniko :D 30.04.09, 11:53
          Powodzenia życzę, a meldunek przeczytam niestety dopiero w
          poniedziałek.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka