Dodaj do ulubionych

mam juz serdecznie dosc!

03.07.09, 18:35
Wyc mi sie chce jak cholera i mam ochote skoczyc z okna. Truje Wam ciagle o
tym karmieniu, a kiedy w koncu udalo mi sie opanowac sytuacje i wyciszam sie
psychicznie ti co? dostaje zapalemia piersi. Pojechalam do lekarza z bolem i
stanem podgoraczkowym. Mam antybiotyk i apap. Wziełam juz dwie tabletki apapu
i co? Gorączka sukcesywnie rosnie. Mam już 39,3. Chodzę co dwie godziny
odciągac pokarm i mam wrażenie, że zejdęsad Sorki za brak polskich liter, ale
wiszę z laktatorem i pisze jedna reka. Pocieszciesad!!!
Obserwuj wątek
    • titerlitury Re: mam juz serdecznie dosc! 03.07.09, 19:32
      co dwie godziny???? laktatorem??? i dziwisz sie, że gorączka
      rośnie??? a przystawże ssaka do piersi, niech sobie choćby i godzine
      ssie, albo i dłużj! a jak rady nie da to ojciec dziecka niech
      pomoże! i najpierw dobrze roizgrzej pierś - cialym prysznicem, albo
      okładem, potem ssnie az do sciagnięcia zatoru a potem kapusta i po
      zapaleniu
    • mruwa9 Re: mam juz serdecznie dosc! 03.07.09, 22:34
      Przystaw dziecko do chorej piersi. Albo meza. Albo laktator, i nie
      co 2 godziny, tylko non stop, az do uczucia ulgi.
      • b.lu Re: mam juz serdecznie dosc! 03.07.09, 23:00
        Mnie już parę razy kaupsta uratowała i to w sensie dosłownym. Nie
        poddawaj się. To warzywo działa cuda.Ja robiłam tak: najpierw ciepły
        prysznic, ewentualnie okład , ssanie piersi do oporu. Potem okład z
        kapusty wcześniej schłodzonej w lodówce i rozbitej tłuczkiem. Co
        jakieś 3 godziny zmieniałam liść na nowy. Taka kapuściana kuracja
        przez dobę, w nocy też. Po takim czasie piersi zawsze wracały do
        normy, tylko konsekwentnie działałam w ten sposób. Na noc
        przygotowywałam sobie pare stłuczonych listków w torebce foliowej i
        chowałam do lodówki żeby już nie hałasować się po nocach.
        U mnie laktatorem zawsze było ciężko cokolwiek "wydusić" więc
        karmiłam ile tylko mogłam. Acha i karmiłam nie na leżąco tylko tak
        aby piersi przypadkiem nie uciskać i nie utrudniać wypływu mleka.
    • cibora Re: mam juz serdecznie dosc! 04.07.09, 07:49
      Witam!
      Przykładaj kapustę! Schłodzoną w lodówce i rozbitą. Ja liść wymieniałam, jak tylko zmiękł trochę, zużyłam całą główkę kapusty :-) I przystawiaj dziecko, najlepiej ściągnie.
      Pozdrawiam!
      Agnieszka i Staś (3.05.2008)
    • akaef Re: mam juz serdecznie dosc! 04.07.09, 10:43
      Możesz też wejść pod ciepły prysznic i ściągać mleko ręką, mnie
      zawsze było łatwiej poradzić sobie z takim stanem właśnie ręką, a
      nie laktatorem. Tam, gdzie masz bolesne zgrubienie możesz
      delikatnymi kolistymi ruchami pomasować (tylko nie masuj po skórze,
      ale leciutko uciśnij to miejsce palcami i rozmasowuj "w środku" -
      ale bardzo delikatnie).
      No i tak jak dziewczyny pisały - po wszystkim stłuczony zimny liść
      kapusty, często zmieniany.
      • wiesia140 Re: mam juz serdecznie dosc! 04.07.09, 11:14
        jeśli dziecko nie ciągnie poproś męża , żeby ci rozmasował, albo wyssał.
        wyssał, no i kapusta , kapustę pogania, możesz też zmoczyć złożona na cztery
        pieluchę tetrową włożyć do lodówki i później obłożyć nią pierś za wyjątkiem
        brodawki. Laktator odstaw przystawiaj małego , lub odciągaj ręką zawsze to
        lepiej niż laktatorem.Jeśli będzie się pogarszać jedź to lekarza może trzeba
        będzie naciąć, czego ci nie życzę.
        • villemo86 Re: mam juz serdecznie dosc! 04.07.09, 12:11
          Małej niestety nie przystawie, bo musiała bym jej zaserwować mleko z dodatkami
          czyli krwią i ropą, bo w takim stanie są obecnie moje brodawki, a poza tym ona
          strasznie się wścieka na pierś, bo nie może sobie chwycić (wklęsłe brodawki). A
          czy ktoś może podać mi instrukcję ręcznego odciąganie pokarmu, bo nie bardzo
          wiem jak się za to zabrać. Dzięki za rady
          • kaeira Re: mam juz serdecznie dosc! 04.07.09, 12:20
            Jeżeli ból czy coś innego nie pozwala przystawiać, to jedna sprawa.

            Ale: krew nijak dziecku nie szkodzi. Niestety na początku karmienia często
            zdarza się uszkodzenie brodawki, wiele dzieci trochę tej krwi wypije. Zero
            problemu.

            Co do ropy - najprawdopodobniej nie jest to ropa, tylko po prostu "zastojowe"
            mleko. Często przy zastoju z piersi wychodzi wręcz żółtawa pasta, albo takie
            kleiste sznureczki mleka, to normalne i dziecko może to jak najbardziej jeść- to
            po prostu mleko "skondensowane".

            "Ropę łatwo poznać, bo jest zielonożółta. Mleko zielone raczej nie bywa, choć
            błękitne, białe, kremowe, czy zółte jak najbardziej może być.
            pozdrawiam
            monika staszewska"
          • wiesia140 Re: mam juz serdecznie dosc! 04.07.09, 12:30
            Ja ci to tak mniej więcej opiszę, ale zawsze możesz jeszcze zadzwonić do pani
            Moniki. T o wygląda tak dłonią obejmujesz pierś w ten sposób, aby cztery
            palce podtrzymywały ją od spodu , a kciuk był na górze powyżej brodawki,
            następnie uciskamy pierś ( ostrzegam będą łzy lecieć wiem po sobie) od spodu (
            przez te cztery palce) i od góry kciukiem ściągamy w dół też uciskając. Jeśli
            czegoś z opisu nie zrozumiałaś to pytaj.
            • villemo86 Re: mam juz serdecznie dosc! 04.07.09, 12:38
              Dzięki Wiesia. Leci. A co do tych łez to jak do tej pory najprzyjemniejsza forma
              pozbywanie się mleka z piersi. A jeśli chodzi o ropę to powiedziała mi to p.
              doktor na wizycie, że brodawki są "zaropiałe"
              • mruwa9 Re: mam juz serdecznie dosc! 04.07.09, 14:06
                Niestety, panie doktor czesto opowiadaja bardzo rozne rzeczy na
                temat karmienia piersia, niekoniecznie zgodne z obecnym stanem
                wiedzy, wiec wez na to margines. I przystaw dziecko do chorej
                piersi, bo to najskuteczniejszy laktator, nie utrudniaj sobie tej i
                tak malo komfortowej sytuacji.
                • efii Silikonowe nakładki 04.07.09, 15:57
                  a moze na swoje wklesle sutki powinnas sprobowac silikonowych nakladek-ja takich uzywam od samego poczatku

                  www.medela.com.pl/index.php?page=artykuly-wspomagajace
                  i dziecko moze dobrze ssac i chyba nie bedzie tak twoich brodawek podrazniac ;)
                  pozdrawiam i trzymam kciuki abys szybko wrocila do formy :)
                  • wiesia140 Re: Silikonowe nakładki 04.07.09, 22:15
                    -Tak jeszcze myślę .... podejdź , albo podjedź do szpitala w , którym rodziłaś
                    tam powinna być poradnia laktacyjna . U mnie jest ona całodobowa także w
                    weekendy i święta więc podejrzewam ,że u ciebie będzie podobnie. Niech zobaczą
                    tam twoje piersi, powinni ci pomóc rozmasować tą chorą pierś. Wiem ,że na
                    brodawki stosowane są różne maści, chociaż mnie położna doradziła smarować
                    pierś własnym pokarmem ( u mnie poskutkowało). Spróbuj wziąść trochę pokarmu ze
                    zdrowej piersi i rozsmaruj na brodawkach. Nie wiem czy pani Monika się ze mną
                    zgodzi na ten temat , bo ja karmiłam już ładne kilka lat temu.
                    • wiesia140 Re: Silikonowe nakładki 05.07.09, 10:03
                      Napisz co z tobą.
                  • basiak36 Re: Silikonowe nakładki 05.07.09, 10:37
                    Jezeli jest bol brodawek podczas karmienia, nakladki nie koryguja przyczyn
                    problemu czyli niewlasciwej techniki ssania.
                    Powinno sie zaczac od rozwiazania problemu czyli dlaczego bola - najczesciej po
                    prostu niewlasciwa technika ssania.
                    Plus dodatkowo jesli dziecko niewlasciwie ssie, przez nakladki nadal tak samo
                    bedzie, stymulacja piersi nadal moze byc za slaba, i kolejny problem gotowy.
                    Oczywiscie zdarza sie ze niektorym mamom udaje sie karmic przez nakladki bez
                    problemow, i jesli mamie nie przeszkadza dodatkowa 'atrakcja' z obsluga
                    nakladek, mozna jak najbardziej uzywac.
                    forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=570&w=44817295&a=44848335
            • basiak36 Uciskanie i masowanie- nie 05.07.09, 10:32
              Piersi nie wolno absolotnie uciskac ani masowac, pani Monika wielokrotnie o tym
              pisala, mozna narobic wiecej szkody niz pozytku.

              Mozna jedynie delikatnie glaskac piers od nasady ku brodawce.
              Podstawa jest efektywnie oproznianie piersi, jak najczesciej.

              forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=570&w=11459811&a=11460766
              • wiesia140 Re: Uciskanie i masowanie- nie 05.07.09, 11:48
                Chodziło mi o delikatny ucisk przy odciąganiu ręcznym , może nie
                sprecyzowałam dokładnie . Przepraszam. Dziecko to oczywiście najlepszy laktator
                to nie podlega dyskusji, mimo wszystko powinnaś mała przystawiać małą,. A co
                na te twoje problemy położna środowiskowa, może warto ją poprosić o wizytę
                dodatkową , żeby zobaczyła problem na miejscu, póki pani Monika coś nie doradzi?
                • wiesia140 Re: Uciskanie i masowanie- nie 05.07.09, 15:38
                  Czy jest już choć trochę lepiej?
                • basiak36 Re: Uciskanie i masowanie- nie 06.07.09, 22:22
                  Nie przepraszaj, w koncu chcesz pomoc:)
                  Na temat tego masowania/uciskania niestety jest sporo jeszcze mitow, i wiele
                  poloznych nadal piersi kobietom ktore maja zastoj/zapalenie masuje. Mojej
                  kuzynce polozna tak wymasowala ze ta wyla z bolu :(
                  • wiesia140 Re: Uciskanie i masowanie- nie 06.07.09, 22:31
                    Nie tylko wśród położnych, ja to słyszałam od doradcy laktacyjnego z takiego
                    jednego szpitala.
                    • bluebebe kwestia ciepłego prysznica - rozgrzewania piersi 07.07.09, 14:23
                      Wiele z Was podpowiada, żeby rozgrzać pierś przed karmieniem - prysznicem, czy
                      okładem.
                      Wg mnie dziewczynie, która ma temperaturę 39,3 nie powinno się tego zalecać.
                      Rozgrzewamy pierś przy zastoju/ zatkanym kanaliku, ale nie przy zapaleniu i to z
                      tak wysoką gorączką, bo możemy pogorszyć sprawę.
                      • okri2 zakończenie historii = bez happy endu 08.07.09, 00:38
                        forum.gazeta.pl/forum/w,632,97510274,97510274,Czesciowo_butelka.html?wv.x=1
                        • okri2 Re: zakończenie historii = bez happy endu 08.07.09, 00:39
                          a jak wchodzi w grę butelka, to już koniec z piersiowaniem, szkoda..
                          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka