Dodaj do ulubionych

czy się najada?

20.07.09, 18:38
Witam,
mój 2 tygodniowy synek jest karmiony piersią. Mleka miałam bardzo dużo a
piersi były duże i pełne. Obecnie są już miękkie ale mleka (wydaje mi się), że
nadal mam sporo bo kiedy naciskam pierś to samoczynnie "tryska". Jednak Mały
je około 10 minut. Najlepiej wisiałby cały czas przy piersi. Śpi w dzień po
15-20 minut i zaraz płacz. Zatem znów go przystawiam i sytuacja się powtarza
:/ Wiem, że pierś "cyca" jak smoka. A smoka nie chce bo próbuję mu podawać?
Jak poznać czy się najada? Może za mało jednak mam mleka i powinnam od czasu
do czasu podać mu butlę? Proszę o pomoc i rady jak oduczyć go wiszenia przy
piersi.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aannagr Re: czy się najada? 20.07.09, 20:11
      To czy dziecko się najada można sprawdzić tylko w jeden sposób - na wadze. Jeśli dobrze przybiera na wadze - średnio jest to 120 gram na tydzień (w pierwszych trzech miesiąca życia) - to znaczy, że się najada. Liczy się przyrosty od najniższej wagi po urodzeniu.
      Wiszenie na piersi jest, jak najbardziej normalne. Pomyśl - jeszcze 2 tygodnie temu synek miał pokarm 24 h na dobę!
      Ssanie piersi to nie tylko jedzenie. To także picie, zapewnienie sobie bliskości mamy, poczucie bezpieczeństwa. Ssanie jest także potrzebne dziecku do prawidłowego rozwoju.
      Twoje dziecko nie ssie piersi, jak smoka tylko, jak pierś - bo smoczek to tylko silikonowy substytut.
      Nie dawaj smoczka (ani uspokajacza, ani butelki ze smoczkiem), bo może on zaburzać technikę ssania - ssie się go zupełnie inaczej niż pierś. Może to w efekcie doprowadzić do złej techniki ssania, co spowoduje nieefektywne opróżnianie piersi - co w efekcie daje mniejszą ilość pokarmu.

      Moja córka (teraz 9 miesięcy) "wisiała" na piersi przez ok. 3 miesiące. Mój sposób na maratony był następujący:
      Przygotowałam sobie "kącik" do karmienia - wygodny fotel, obok stolik z wodą i czymś do przekąszenia, pod ręką komputer lub książka. Czytałam, oglądałam filmy (wszystkie serie Chirurgów zaliczyłam :)), buszowałam po internecie, czytałam forum...
      Gdy byłam zmęczona kładłam się z dzieckiem do łóżka, obkładałam poduchami i dawałam ssać ile chciała, sama odpoczywałam lub czytałam zaległe czasopisma i książki. Jeśli Młodej udało się zasnąć, zostawiałam ją tam gdzie zasnęła i szybko robiłam to, co niezbędne - przygotowywałam sobie coś szybkiego do jedzenia na kolejne godziny maratonu, myłam zęby, nastawiałam pranie, czasem nawet się udało jakiś bardzo szybki obiad zrobić. Ale domowe obowiązki w tym czasie robił głównie mąż. Czasem zdarzyła się pomoc w postaci teściowej lub szwagierki :)
      Moja córka należała do dzieci. które bardzo mało spały w dzień. Oczywiście spała przy piersi (nie puszczając jej). Dłużej spała tylko na spacerze. Przed wyjściem tankowałam ją do pełna :) i gnałam do parku. Ale była zima więc nie miałam możliwości nakarmić jej poza domem. Teraz jest łatwiej, jak się Dzieć obudzi na spacerze można go spokojnie nakarmić :)

      Cierpliwości!
      Naprawdę najlepszym sposobem na wiszenie przy piersi jest zaakceptować ten stan i starać go sobie, jak najbardziej umilić. To szybko mija. Wiem, że nie łatwo w to uwierzyć - ja gdy borykałam się z moim Wisielcem (a właściwie z Wisielcówną) nie wierzyłam, że tak szybko będzie mi tego brakować. Teraz karmienia trwają krótko. Nie mam szans na spokojne poczytanie forum czy książki. A i filmów już nie oglądam, chyba, że w kilku odcinkach :)
      • orinoko130 Re: czy się najada? 21.07.09, 04:05
        Oj, podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała aannagr. Też mam
        9-miesięczniaka (no, prawie 10-miesięczniaka) i powiem Ci, że bardzo, bardzo
        tęsknię za maratonami piersiowymi, bo odpoczęłam wtedy, naoglądałam się filmów,
        naczytałam książek i gazet jak nigdy w życiu. Korzystaj z tego okresu (szybko,
        niestety minie), wyciągnij z niego to co najlepsze, jeżeli masz możliwość
        zaprzęgnięcia rodziny do prac domowych bez skrupułów i na maxa z tego korzystaj,
        a sama oddawaj się błogiemu lenistwu z małym ssakiem przy piersi :))
    • okri2 Gratulacje Boguszynka! 21.07.09, 00:49
      Pamiętam Twoje posty odnośnie traumy po nieudanym karmieniu pierwszego dziecka.

      Właściwie wszystko już powiedziała moja poprzedniczka.
      Podkreślę jeszcze raz, że z butelką czy smoczkiem nie kombinuj - szczególnie
      teraz, gdy Twoje dziecko nie jest jeszcze geniuszem w ssaniu, dopiero się uczy,
      a smoczki mieszają w głowie takim maleństwom.
      Chcesz dokarmiać, to łyżeczką, kubeczkiem z ustnikiem, z kieliszka, strzykawką -
      niczym co ssać można.

      Piersi nie mają miarki po to by im nie wyliczać ile mleka wylały :))
      Sprawdzamy co tydzień na wadze (koniecznie tej samej).
      Możesz sprawdzać przyrosty na siatkach centylowych, ale tylko tych WHO, bo te w
      książeczkach zdrowia są dla dzieci butelkowych.

      Do 3 miesiąca dzieci są cycozwisami i trzeb to ZAAKCEPTOWAĆ inaczej deprecha
      gotowa. Dopóki ciumka, (chociażby spało) tzn. że je. Jeśli wypuszcza pierś, to
      znaczy, że dziękuje.

      Skoro masz starsze dziecko, to proponuję chustę do karmienia. Możesz wtedy
      spokojnie coś w domu porobić i przy okazji tulić, czy karmić 24-godzinnego ssaczka.

      Jeszcze raz gratuluję udanych początków!! Zaglądaj tu do nas :))
      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka