ajona
03.08.09, 16:13
Witam
Moje dziecię, 2,5 miesiąca, robi sobie zdecydowanie zbyt długie
przerwy w jedzeniu. W dzień potrafi nie jeść 7 godzin, przystawiany
do piersi drze się wniebogłosy. Odciągam wtedy pokarm laktatorem i
podaję łyżeczką, ale przyznaję, że zaczyna mnie to męczyć. Wolałabym
żeby zjadł prosto z piersi a nie męczyć się kilka razy dziennie
laktatorem. W nocy je pięknie, opróżnia dwie piersi, ale budzi się
co 2 godziny. O co chodzi?? Zachowuje się tak, jakby go w dzień
piersi parzyły. Nie pomaga zmiana pozycji, już układany do karmienia
zaczyna krzyczeć, a przecież widzę że jest głodny! Zjada 180-210 ml
mojego mleka. Próbowałam karmić na śpiocha, ale to działa tylko w
nocy, bo w dzień śpi jak mysz pod miotłą. Ma ktoś jakiś pomysł, co z
tym zrobić? Trudno, jeśli trzeba będzie, będzie odciągać
laktatorem...