pelzaczkowa
03.08.09, 20:27
Zapytam,chociaz watpie,
czy mi cos nowego doradzicie oprocz poprawy techniki ssania.
Karmie 8 tydzien i jedna brodawka masakrycznie mnie boli.
Z tego co pamietam to boli od poczatku.
Oczywiscie najpierw bolaly obie z nieprzyzwyczajenia. Wkrotce z
jedna bylo ok, a na tej drugiej zrobila sie na srodku ranka i tak
juz zostalo.
Mlody na pewno za plytko zasysa,tak sie przyzwyczail, bo na poczatku
karmienia z piersi mleko tryska i chyba chcac troche ten strumien
wyhamowac nauczyl sie zaciskac buzie tylko na brodawce.
Nie zmienie tego raczej, bo inaczej sie krztusi i dlawi. Natomiast
lewej piersi od tego nic nie jest- karmieniejest bezbolesne.
Prawa piers to juz powoli tortura, ciarki mnie przechodza jak mam ja
podac, no ale musze.
Probowalam dzis z niej odciagnac, zassanie przez laktator zabolalo
jeszcze bardziej, pociekla ropa i krew.
Co zrobic?