czekolada...

08.08.09, 16:21
wiem ze raczej nie jada sie jej ze wzgledu na wysokie ryzyko
uczuleniowe... a biala czekolade ???bo w sumie to chyba chodzi nie w
sumie o czekolade a o kakao czy sie mysle?
i powiedzcie jak rozpoznac wlasciwie czy dziecku cos zjedzonego nie
pasowalo ?
np dzis zjem sliwke to kiedy mam go obserwowac? i jakie sa oznaki
nietolerancji zjedzonego produktu
bo baczki on puszcza czesto i drazliwy czasem tez jest i jak tu sie
skumac???
    • mad_die Re: czekolada... 08.08.09, 17:02
      Jedz wszystko z umiarem.
      Dziecko Ci pokaze, ze cos nie tak bedzie - kupa bedzie brzydka, bedzie ulewał itp.
      Póki nie sprobujesz nie bedziesz wiedziala.
    • joshima Re: czekolada... 08.08.09, 17:43
      > wiem ze raczej nie jada sie jej ze wzgledu na wysokie ryzyko
      > uczuleniowe...

      Naprawdę? Ja jadam. Nie dużo, ale delicja do kawy jeszcze nam nie zaszkodziła.
      • nelinka19 Re: czekolada... 08.08.09, 18:30
        ulewa to on sporo akurat i to bez okazji :) musi mu ponoc przejsc
        dlatego pytam jak sie zorientowac ze cos zjadlam i mu sie nie
        spodobalo ??? i po jakim czasie owo to cos jest juz pokarmem ?
        • joshima Re: czekolada... 08.08.09, 18:39
          Ooo czy bez okazji to się okaże. Na przykład gdy pijesz mleko ewentualnie jesz
          produkty zawierające mleko w proszku ulewanie może (ale nie musi) się nasilać.
          Warto sprawdzić. Odstawia się podejrzeny produkt na tydzień, dwa, a potem
          próbuje się ponownie i wiadomo czy szkodzi czy nie, bo widać różnicę w ilości i
          sposobie ulewania np.

          • mlodamamaszymka Re: czekolada... 09.08.09, 09:21
            no z tym ulewaniem to bym polemizowała :) mój synek też ulewał i
            niekiedy ulewa na potęgę. Nawet wymyśliłam mu refluks :) Bo wszyscy
            do okoła mówlili że to nie możliwe żeby dziecko tyle ulewało i tak
            było aż do teraz, zaczełam bardzo obserwować mojego maluszka (dziś 5
            miesięcy) i okazało się że najbardziej ulewa właśnie na potęge gdy
            zjem załate lub tuńczyka, wiec odstawiłam i ulewanie sie skończyło.
            Od prawie początku pozwałałam sobie na pare orzechów w czekolanie
            tak co dwa trzy dni i nic mu po tym nie było :) Po truskawkach,
            fasoli, kukurydzy też nic :) Niekiedy cos czego sie zupełnie nie
            spodziewamy nieodpowiada naszym maluszkom :) Polecam obserwować jak
            sie zachowuje dzidziuś, ja u swojego widzę reakcje zazwyczaj na
            drugi dzień niekiedy wieczorm gdy zjem cos rano.
    • tasia_tk Re: czekolada... 09.08.09, 22:02
      ...a ja jadłam od początku karmienia czekoladę i to w sporych
      ilościach :) i nic. Wszystko można jeść, jak coś dziecku nie
      popasuje to zauważysz. Mojemu jedynie to nie pasowało Karmi bo
      gazowane było :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja