Dodaj do ulubionych

Czy karmienie na leżąco może mieć "skutki uboczne"

18.08.09, 23:06
Mój synek ma skończone 6 tygodni, karmię go tylko piersią.
Od jakiegoś czasu karmię go częściej na leżąco (w nocy, bo inaczej
już nie daję rady, w dzień, bo tylko tak zasypia na dłużej niż 10
min.). Zwykle po takim karmieniu nie podnoszę go, żeby mu się
odbiło, bo albo ja albo on już śpimy.
Mały prawie codziennie rano i czasami wieczorem krzyczy i nie można
go uspokoić. Czasami trwa to dosyć długo ciągiem, czasami krzyczy
kilka minut, uspokaja się, właściwie jest dość pogodny i nagle
zaczyna znowu krzyczeć i tak kilka razy. Dzisiaj wieczorem po
karmieniu na leżąco ulało mu się bardzo mocno, aż nosem chlusnęło:(
Wiem, że ulewanie nie jest niczym nadzwyczajnym, a i bóle brzuszka
podobnie, ale może to wina tego, że nie odbija mu się przez moje
wygodnictwo...
Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: Czy karmienie na leżąco może mieć "skutki ubo 19.08.09, 07:47
      Jeśli myślisz, że to od tej pozycji, to spróbuj karmić w innej.
      Ale ja myslę, że dzieci po prostu tak mają, zwłaszcza takie maluchy. A teraz
      jeszcze on co raz więcej widzi, co raz więcej słyszy i "trawi" te wszystkie
      bodźce, co też go może "boleć". Więc moim zdaniem nie masz się czym przejmować.
      Moja córka jak była mała to nad ranem zamieniała się w zwierzaka - wydawała
      takie straszne odgłosy, chrząkanie, jęki, itp. I minęło, samo.
      Także moim zdaniem nie masz się czym przejmować.
    • ladyloka0 Re: Czy karmienie na leżąco może mieć "skutki ubo 19.08.09, 08:31
      Ja swoją córeczkę karmie już 8 miesięcy i tylko i wyłącznie w pozycji leżącej bo
      inaczej nie lubi i nic jej nie jest. A co do odbicia to jej nie odbijałam
      pilnowałam tylko żeby główka była wyżej od ciała jak śpi:)
    • lilac23 Re: Czy karmienie na leżąco może mieć "skutki ubo 19.08.09, 09:49
      mama zagatka - ja też często mojego malca karmię na leżąco bo tak
      nam najwygodniej, a karmię już 8 miesięcy. Jak synek usypiał to
      kładłam go na boczku. W razie ulania nie grozi zadławieniem i też
      nie podnosiłam do odbicia. Teraz czasem zdarza się, ze po kilku
      minutach się przebudzi z płaczem i domaga się podniesienia. Podnoszę
      przytulam i dostaję megaśne beknięcie po czym słodko zasypia.
      Z tego co piszez, że dzidzia płacze i krzyczy, to może być własniez
      tej przyczyny, ż eprzy ssaniu nałyka się powietrza i brzuszek boli.
      Ja bym jednak spróbowała podnosić i kłaść na ramieniu żeby mu się
      odbiło. No może nie jest to wygodne jak chce się wam spać ale
      dziecko płacze to trzeba się poświęcić i chociaż sprawdzić czy
      pomoze. Możesz poprosić tatusia żeby chwilę ponosił dzidziusia, ot
      taki podział obowiązków. A malec napewno szybciutko spowrotem zaśnie
      obojętne w jakiej pozycji.
      • olbrachta Re: Czy karmienie na leżąco może mieć "skutki ubo 19.08.09, 10:12
        Mój synek też ma 6 tygodni :) W ciagu dnia karmię go na leżąco przed usypianiem
        (też tylko tak zaśnie). Nie odbijam go, karmię i zostawiam potem na boczku lub
        na brzuszku. Ale przyznać trzeba, że karmienie przed spaniem zajmuje około 5
        minut, bo odpływa :)
        A przy takim zwyklym karmieniu - np. po spacerze długim, na którym spał - karmię
        na siedząco i wtedy odbijam go przy zmianie piersi i na koniec karmienia.
        W nocy nie odbijam w ogóle, chyba że się bardzo wierci i się domaga.
      • mama.zagatka Re: Czy karmienie na leżąco może mieć "skutki ubo 19.08.09, 19:01
        W nocy karmiliśmy się na siedząco i starałam się odbijać i rano było
        jakby lepiej, ale może powody były inne... Wstaliśmy wcześniej i był
        wczesny spacer, bo musiałam do lekarza.
        W dzień karmienie też na siedząco i pomimo tego młody ładnie
        upstrzył tatusiowi koszulkę. Ale to było po karmieniu, po którym nie
        mogło mu się odbić.
        To M. wpadł na pomysł, że może te krzyki i ulewanie przez karmienie
        na leżąco (no i ja czuję się winna), ulewanie jak widać jest
        niezależne od pozycji.
        • mama.zagatka I odstawiłam witaminy 19.08.09, 19:14
          A może to, że jest lepiej to zasługa tego, że odstawiłam jakieś 2
          dni temu witaminy. Kilka razy zdarzyło się, że Piotrek chlusnął po
          podaniu witamin (D i K rozpuszczone we wspominanym na forum oleju
          MCT), postanowiliśmy, że nic się nie stanie, jak kilka razy nie
          podamy. W poniedziałe wizyta u pediatry, do tego czasu chyba
          wytrzyma bez witamin, poobserwujemy i wypytamy.
    • joshima Re: Czy karmienie na leżąco może mieć "skutki ubo 19.08.09, 16:36
      mama.zagatka napisała:

      > Zwykle po takim karmieniu nie podnoszę go, żeby mu się
      > odbiło, bo albo ja albo on już śpimy.

      To podnoś go w trakcie nim zaśniecie :) Ja tak robiłam :)
      • mama.zagatka Re: Czy karmienie na leżąco może mieć "skutki ubo 19.08.09, 19:05
        Joshimo, to dla mnie dobra rada na dzień, ale w nocy ja ani trochę
        nie zauważam, że Piotrek je:) W pierwszą noc, jak karmiłam na
        leżąco, wystraszyłam się, że dziecko kilka godzin nie jadło, bo ja
        wcale nie pamiętałam, żeby coś się działo. Kolejne noce to samo, ale
        skoro przybiera jak szalony, tzn. że jakoś sobie radzimy.
        Dzisiaj nie było spania w łóżku, więc świadomie reagowałam na
        wezwania - co godzinę:) Nie wyspałam się wcale.
        • mad_die Re: Czy karmienie na leżąco może mieć "skutki ubo 19.08.09, 20:09
          Jeśli zmiana pozycji nie przynosi większych skutków, to ja bym się nie męczyła,
          tylko karmiła na leżąco :) Przynajmniej się wyśpisz.
          A skoro synek przybiera jak szalony, to znaczy, że ulewaniem się nie
          przejmujesz. A na bóle masuj, tul i dawaj pierś :)
        • joshima Re: Czy karmienie na leżąco może mieć "skutki ubo 19.08.09, 21:22
          mama.zagatka napisała:

          > Joshimo, to dla mnie dobra rada na dzień, ale w nocy ja ani trochę
          > nie zauważam, że Piotrek je:)
          W nocy jest mniejsza szansa, że mały się nałyka powietrza a poza tym jest
          rozluźniony to mu gazy nie przeszkadzają aż tak bardzo. Mała zasypiała mi
          podczas ssania tak jak twój synek więc na koniec nie odbijałam i były straszne
          problemy z ulewaniem i z zalegającym w brzuchu powietrzem. Zaczęłam pilnować
          odbijania za dnia. Po kilku minutach ssania przerwa na odbijanie. Nawet jak mi
          podczas jedzenia pod koniec zasnęła to problemu praktycznie nie było.

          > W pierwszą noc, jak karmiłam na
          > leżąco, wystraszyłam się, że dziecko kilka godzin nie jadło, bo ja
          > wcale nie pamiętałam, żeby coś się działo.
          Znam te stany. Ja do tej pory nigdy nie mam pewności ile razy karmię w nocy. Aż
          mi głupio jak ktoś się pyta ile córka przesypia godzin, bo nie wiem.

          > Dzisiaj nie było spania w łóżku, więc świadomie reagowałam na
          > wezwania - co godzinę:) Nie wyspałam się wcale.

          Odpuść sobie :) Wszyscy będziecie nieszczęśliwi. Ja próbowałam przez pierwszy
          tydzień. Spasowałam jak przyłapałam się na tym, że śpię w fotelu z dzieckiem na
          ręku i zaraz mogę je wypuścić. Z resztą byłam tak nieprzytomna, że mogłam ją
          upuścić niosąc do karmienia, albo się potknąć. Teraz wszyscy jesteśmy wyspani i
          szczęśliwi :)
    • mama.zagatka Re: Czy karmienie na leżąco może mieć "skutki ubo 21.08.09, 16:18
      Chyba jest lepiej:)
      Dzisiaj cud miód, noc przyjemna z karmieniem na leżąco i rano nie
      było sensacji. Może to faktycznie krople - nie podaję już od
      jakiegoś czasu. Odstawiłam też sab simplex przedwczoraj - jak ulało
      się zaraz po podaniu. I dzisaj mam naprawdę aniołka:)
      Wczoraj też nie było wielkich krzyków, tylko karmienie co chwilę,
      myślałam, że skok rozwojowy, ale piersi nie wydawały mi się puste i
      dzisiaj już normalnie z karmieniem.
      Dobrze, że jesteście:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka