Dodaj do ulubionych

5 dniowy noworodek - pomocy

20.08.09, 13:56
wiem, że na pewno są tu potrzebne mi wątki, poproszę o linki, pomoc,
cokolwiek. urodziłam w sobotę córeńkę, to moje pierwsze dziecko.
Potrzebuję wiedziec ile razy, jak karmić, jak przystawiać do piersi.
Bolą mnie piersi, bolą mnie sutki, mała w nocy bardzo płacze, nie
umiem jej włozyć piersi prawidłowo, ciągnie sam sutek, to potwornie
boli. Mam duzo mleka (czuję guzy), ona tego nie zjada - co mam
robić? Jak otworzyć dziobek zeby weszło więcej? Pomocy proszę.
jestem nieprzytomna z nie wyspania.
Obserwuj wątek
    • ala.81 Re: 5 dniowy noworodek - pomocy 20.08.09, 14:05
      jak urodziłam córeczkę, to moje drugie dziecko, czułam się jakbym pierwszy raz
      karmiła piersią. Miałam całe poranione sutki, leciała krew, pozniej strupy a ból
      był nieznośny. Mała się najadała ale mnie to kosztowało zbyt dużo, już myślałam
      ze bede karmić butelką. Jednak w domu nałożyłam muszle laktacyjne na 2 dni i po
      pierwsze piersi mi wydobrzały, a po drugie spływał nadmiar pokarmu, dzięki czemu
      pierś była bardziej miękka i dziecko mogło ją swobodnie chwycić
      poza tym dopóki piersi nie wygoiły się chodziłam bez stanika te 2 dni i w
      luznych koszulkach

      usta dziecka powinny chwytać sutek i otoczkę, a dolna i górna warga powinny się
      wywinąć jak u ryby ;)

    • blue25 Re: 5 dniowy noworodek - pomocy 20.08.09, 14:09
      A moze spróbuj skontaktować się z doradczynią laktacyjną? Trudno
      mailowo kogoś instruować w sprawie przystawiania do piersi,
      aczkolwiek jest dużo linków na ten temat
      www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=358&Itemid=113
      www.mlekomamy.pl/uploads/materialy/standardy_skan_small.pdf
    • kinga_owca Re: 5 dniowy noworodek - pomocy 20.08.09, 14:30
      najlepiej skontaktuj się z poradnią laktacyjną - naocznie łatwiej
      stwierdzić problem

      ale na "już"
      spróbuj karmić w pozycji spod pachy - mi ona bardzo pomogła w dobrym
      przystawianiu synka
      możesz ręką kontrolować ułożenie główki dziecka, widzisz jak ssie i
      w razie czego możesz poprawić palcem ułożenie warg czy przusunąc
      dziecko bliżej do piersi

      jeśli masz guzy to napewno piersi są twarde - to nawał pokarmu,
      normalny aczkolwiek uperdliwy
      spróbuj przed karmieniem odciągać trochę mleka laktatorem, żeby
      pierś zmiękła bo wtedy córcia łatwiej i głębiej chwyci pierś

      proponuj obie piersi na jedno karmienie (a jesli trzeba to i 3, 4
      czy więcej piersi), to gwarantuje najedzenie dziecka i pobudza
      dobrze laktację - piersi są pobudzane a jednoczesnie dość często
      opróżniane

      jeśli chodzi o częstość karmień - karmimy na żądanie czyli tyle
      razy, ile domaga się dziecko
      zaleca się około (podkreślam około) 8 karmien na dobę ale raz to
      może być i 6 a raz kilkanaście albo wiszenie non stop - nie ma reguły

      jesli chodzi o samo przystawianie, to powinno się przystawiac
      dziecko do piersi a nie odwrotnie - tyle teoria, z praktyką różnie
      na początku bywa
      jak dla mnie samoprzystawiające się dzieci otwierające szeroko buzię
      i pięknie ssące są tylko w książkach ;-)
      spróbuj spłaszczyć nieco pierś i podac dziecku do buzi jak kanapkę,
      wpychając dosłownie do środka
      córcia powinna załapać

      dziecko ma odruch szukania, pogłaskane po policzku szuka piersi a
      gdy poczuje sutek na wargach to otwiera buzię - i w tym momencie
      trzeba tę "kanapkę" wsadzić

      na poranione brodawki - purelan i wietrzenie (czyli bieganie topless
      po mieszkaniu)

      w razie czego pisz
    • agick bardzo Wam dziękuję. 20.08.09, 14:47
      postaram się zastosować do rad. muszle już mam, faktycznie jest
      trochę ulgi i zcieka do nich melko - może to ten nadmiar faktycznie?

      mam też jeszcze jedno pytanie - nakarmiłam ja ostatnio ok 11:30-
      12:00 i do tej pory śpi. czy to nie za długo? mam ją obudzić sama
      czy pozwolić jej obudzić się samej? nie wiem czy taka długa przerwa
      nie powoduje utraty siły, a jak jest głodna i nie moze sie obudzić?

      Jezu, ja oszaleję.
      umówiłam się w poradni, ale to dopiero w sobotę:(
      • mad_die Re: bardzo Wam dziękuję. 20.08.09, 14:58
        Budź na razie po 3 godzinach snu, a potem, jak już będziesz wiedziała, jak córka
        urosła, to dostosujesz się do niej.

        I nie bój się, nie Ty pierwsza masz małe dziecko. I póki mała będzie miała pierś
        do woli, nic, podkreślam, NIC się jej nie stanie :)

        Będzie dobrze!
        • martekle Re: bardzo Wam dziękuję. 20.08.09, 21:15
          a ja bym nie budziła, to jest jeszcze małe dziecko, które jest jeszcze w stanie
          szoku po porodowym i moze wiecej spac niz 3-4 godziny
          zapewniam cie ze sie obudzi i upomni o jedzenie, a z czasem ureguluja sie
          godziny snu
          jesli bola cie piersi a mala spi sciagnij troche laktatorem dla ulgi
          jesli nie ma laktatora zrob to recznie, najłatwiej pod prysznicem

          Puszczasz ciepla wode na piersi i lekko masuj one sie pobudza, zacznie leciec
          mleczko, uciskaj delikatnie i sciagaj to momentu lekkiej ulgi, nie za duzo, bo
          im wiecej sciagniesz tym wiecej beda produkowac mleka.
          Na koniec sciagania polej piersi zimna wodą.

          Jak mialam poranione brodawki to karmilam na zmiene
          1 karmienie 1 piers
          2 karmienie 2 piers
          wtedy piersi mialy wieksza przerwe i odpoczywaly

          jesli jednak masz nawal moze to byc trudne

          napisz jak ci idzie i powodzenia
          z kazdym dnie bedzie coraz lepiej nie liczac kryzysu!! :)
          • mruwa9 Re: bardzo Wam dziękuję. 20.08.09, 22:15
            tylko noworodek, ktory przez tyle godzin spi, moze wpasc w
            hipoglikemie i na kolejne karmienie sie nie obudzic :-(
            Niekoniecznie to musi byc stan zagrozenia zycia, ale zdrowia-
            owszem. profilaktyczne budzenie na karmienie wyrzadzi mniej szkody,
            niz hipoglikemia. Uwierz :-(
            • zoofka Re: bardzo Wam dziękuję. 21.08.09, 11:51
              nie strasz tą hipoglikemią. Ja przez takie straszenie wpadłam w
              depresję na początku karmienia.
              Dziecko nie budzone przez 2 godziny nie wpadnie w hipoglikemię. To
              nie takie proste
              • kinga_owca Re: bardzo Wam dziękuję. 21.08.09, 12:16
                zoofka napisała:

                > nie strasz tą hipoglikemią. Ja przez takie straszenie wpadłam w
                > depresję na początku karmienia.
                > Dziecko nie budzone przez 2 godziny nie wpadnie w hipoglikemię. To
                > nie takie proste

                przez 2 pewnie nie, ale mój synek potrafił przespać 7 godzin... a
                połozna mi powiedziała, że karmimy na żądanie, na szczęście potem
                przyszła inna
                no i pamiętajmy tez o mamie - piersi w okresie nawału i kilka godzin
                przerwy to masakra

                moim zdaniem, tak jak mruwa pisze, lepiej wybudzić dziecko - nie
                trzeba przeciez całkiem budzić, wystarczy troszkę rozbudzić i dac
                pierś a pewnie zaśnie znowu ssąc
    • agick jesteście kochane. 21.08.09, 13:31
      dziękuję za rady, zwłaszcza o traktowaniu piersi.
      zaraz będzie u mnie pediatra z wizytą, zapytam o te długości spania.
      dzisiejsza noc była już niebo lepsza, mała budziła się co 2,5 -3
      godziny. rano miałaysmy małą awarię, nie mogła zrobić kupy, nie wiem
      czemu (pewnie cos nie tak zjadłam ja), prężyła się, nie chciała
      jeść, zapadała w krótkie drzemki. po którymś dotuleniu, podkarmieniu
      poszła kupa w pieluchę (oj było słychać, jeszcze nie przebierałam bo
      zasnęła natychmiast) i od 1,5 godziny śpi spokojnie bez jęczenia,
      prężenia.

      ojoj... ale to wszytsko jest nowe i skomplikowane.
      • bibina Re: jesteście kochane. 21.08.09, 15:07
        Gratulacje ze karmisz i prosisz o pomoc.
        Nie daj sobie wmowic, ze dzidzius, zwlaszcza tak maly, moze
        miec 'unormowany' rytm spania/jedzenia. Nie martw sie tym w ogole,
        warto tylko pilnowac budzenia noworodka na karmienie co 2,3 godziny,
        bo on sie dopiero uczy jedzenia wlasna paszcza.
        Co do Twojego zmeczenia: wpadlas juz na karmienie na lezaco w nocy i
        spanie z dzidziem? Gdyby mi tego pewna polozna nie doradzila,
        padlabym ze zmeczenia. O paradoksie, spotkalam te wspaniala kobiete
        w szpitalu, gdzie pojechalam w strachu z rozpaprana rana po cc. I z
        tym rozpapraniem karmilam dalej. Zaden ze mnie laktacyjny heros, po
        prostu szukalam pomocy i znalazlam. Teraz, po 4 m-cach idzie dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka