Dodaj do ulubionych

dlaczego nie potrafie kochać własnego dziecka?????

02.03.04, 18:31
Sama nie wiem od czego zacząć.Jestem w 30 tygodniu ciąży, jestem sama i sama
będe wychowywac to dziecko. Dziecko nie było planowane, po prostu wpadka z
facetem, z którym zdązyłam sie rozsatc zanim dowiedziałam sie o ciązy. były
cięzkie dni, depresje itd ale bywalo też lepiej. teraz wszystko co złe
powraca, znowu dosięga mnie depres
Obserwuj wątek
    • dorisk cd 02.03.04, 18:39
      a bnajgorsze ze nie potrafie pokochac mojego synka, nic nie czuje jak mnie
      kopie, jak patrze na usg, nie moge wykrzesac z siebie żadnych pozytywnych,
      ciepłych uczuć, jakby to był jakis film, który nieługo sie skończy..........
      czy tez tak miałyście, jak sobie z tym poradzić, czuje sie jak wyrodna matka i
      chyba nia faktycznie jestem........
      • olik7 Re: cd 03.03.04, 08:53
        Kiedy byłam młodziutką dziewczyną obiecałam sobie, że jak kiedyś będę
        spodziewać się dziecka, będę pisać pamiętnik dla niego, od pierwszych dni, bo
        przecież będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie i szczęście to będę
        przenosić na papier.

        I spodziewałam się dziecka... i nie napisałam ani słowa...
        Kilka razy chciałam zacząć... ale nie miałam co napisać a to co cisnęło mi sie
        pod pióro nie nadawało się na pewno do późniejszej lektury dla dziecka.

        Byłam w podobnej sytuacji jak Ty. Samotność mnie zabijała, do tego przeokropnie
        wszystkiego się bałam. Najbardziej tego, że wpadnę w tak silną depresję, że
        całkowicie odrzucę swoje dziecko a potem zabiją mnie wyrzuty sumienia.

        Niedługo córeczka kończy dwa lata, ciagle jesteśmy same i nie jest nam lekko...
        Ale kiedy widzę Jej radość jak wracam z pracy, jak powtarza "mama i niunia",
        kiedy ją obserwuję jak się bawi... setki momentów, dla których warto żyć, które
        wynagradzają wszelkie smutki i wątpliwości.

        Życzę Ci z całego serca, żeby te momenty nadeszły jak najszybciej. Wszystko
        będzie dobrze! Za rok, dwa napiszesz podobny post do mojego, zobaczysz.
        Pozdrawiam
    • baby111 Re: dlaczego nie potrafie kochać własnego dziecka 02.03.04, 19:38
      ja tez nie płakałam zs wzruszenia gdy byłam na usg, raczej pesymistycznie
      patrzyłam w przyszłość w czasie ciązy. wiesz nie było z kim sie cieszyć. więcej
      problemów niz powodów do radości. gdy Synek sie urodził tez nie płakałam, nie
      opowiadam o nim godzinami swoim koleżankom, staram się mimo wszystko nie
      zapominac o sobie, ale kocham go nad zycie i nie wyobrażam sobie życia bez
      niego. nie wpadaj w paranoje. a przeciez gorsze dni zdarzaja się nie tylko
      przyszłym samotnym mamom, ale wszytskim ludziom. ja nawet po urodzeniu Synka
      miałam takie dni,ze nie potrafiłam się usmiechac na jego widok. było to
      związane z całą beznadziejną sytuacja. ale to dla niego codziennie budzę się i
      to własnie on nauczył mnie spokoju, cierpliwości i nie wpadania w histerie.
      widzisz teraz masz gorsze dni, bo jestes sama, ale potem bedziesz tez miała
      gorsze chwile, ale maleństwo bedzie przy tobie. nie obwiniaj się za to, co
      czujesz. zobaczysz, ze po urodzeniubedzie inaczej. jeżeli będziesz chciała
      pogadać napisz gg4145889. trzymaj się ciepło.
      iwona.
      • dorisk Re: dlaczego nie potrafie kochać własnego dziecka 02.03.04, 21:19
        dzieki za słowa otuchy, cały czas żyję nadzieją ze jak urodzę, jak go zobaczę
        jak przytule to może wreszcie to się zmieni, może zniknie moja obojetnośc i
        bede potrafiła go kochać i własnie dla niego żyć, bo póki co nie wydaje mi sie
        żebym miała dla kogo..........Mam nadzieję ze doda mi on asił, chociaz czasami
        jakoś w to nie wierzę;-(Smutne to wszystko ale moze bedzie lepiej
        • czarna.porzeczka Re: dlaczego nie potrafie kochać własnego dziecka 02.03.04, 23:01
          Wiesz co mysle ze moze byc gorzej. Nie probuje Cie bron Boze moralizowac, ale
          wierz mi ze moze. To co czujesz jest racjonalne. Ale bedzie lepiej, nos do
          gory.Pozdrawiam




          orisk napisała:

          > dzieki za słowa otuchy, cały czas żyję nadzieją ze jak urodzę, jak go zobaczę
          > jak przytule to może wreszcie to się zmieni, może zniknie moja obojetnośc i
          > bede potrafiła go kochać i własnie dla niego żyć, bo póki co nie wydaje mi
          sie
          > żebym miała dla kogo..........Mam nadzieję ze doda mi on asił, chociaz
          czasami
          > jakoś w to nie wierzę;-(Smutne to wszystko ale moze bedzie lepiej
    • nilka13 tak naprawdę 02.03.04, 23:30
      nie wierzę w miłość do zarodkawink to nic dziwnego, co czujesz; kochanie
      nieurodzonego dziecka jest trochę abstrakcyjne. Kiedy się urodzi, kiedy minie
      Ci "mama-blues" poporodowy, poznacie się trochę, to zobaczysz, jak ta miłość
      zacznie narastać i narastać...Ja nawet w ułamku nie wyobrażałam sobie, co to
      jest kochać swoje dziecko. A dopóki nie urodzisz, to staraj się walczyć ze
      złymi nastrojami. Dzwoń do znajomych, nawet tych, z którymi straciłaś kontakt;
      wymyśl co dzień dla siebie jakąś przyjemność; myśl o czymś, co zwykle
      poprawiało Ci humor. Czytaj i oglądaj komedie. Uśmiechaj się do lustra nawet na
      siłę. Czasem pomaga. Jestem doświadczona w walce z depresją w ciąży. Trzymam
      kciuki.
    • kalpa Re: dlaczego nie potrafie kochać własnego dziecka 03.03.04, 02:35
      Kochana Dorisk,
      akurat rozumiem, co czujesz. Ja też w pierwszej ciąży bałam się, że nie będę
      umiała kochać swojego dziecka. I czułam, że go nie kocham. A moja sytuacja
      osobista była naprawdę dobra. Mąż mnie wspierał, jak mógł, był dobry i czuły,
      widziałam jak on się cieszy, że będziemy mieli dziecko, planowane, wyczekane. A
      ja czułam tylko chłód. Kiedy Mateusz się urodził, to też uczucie nie pojawiło
      się od razu. Najpierw było zdumienie i strach, potem totalna deprecha, że ja do
      niego nic nie czuję, ze nie umiem go kochać, że on taki jakiś do mnie całkiem
      niepodobny. Bo wyglądał jak mała kopia mojego męża. I choć ślubnego darzyłam
      uczuciem, to podobieństwo synka do niego mnie negatywnie zwalalo z nog. I ten
      stan trwał jakis czas. Na dodatek opieka nad maluchem szła mi bardzo średnio,
      dodatkowo "wspierała" mnie teściowa i mój ojciec, którzy skutecznie wpędzali
      mnie w poczucie winy. Aż pewnego dnia wszystko wróciło na swoje miejsce.
      Mateusz skradł moje serce na amen, odkryłam, ze jest najśliczniejszy na
      świecie, cudny i w ogóle naj. A ja zakochana w nim bez pamięci tulilam,
      czulilam i biegłam na każde zawoalnie. I ten stan pełnej fascynacji nim trwa do
      dziś. Właśnie wierzga w brzuchu drugi synek, i jestem pewna, że pokocham go tak
      samo silnie, jak starszego.
      Głowa do góry, będzie dobrze, zobaczysz. Dzieci mają w sobie moc uwiedzenia
      własnego rodzica. Mimo, że dziś jesteś skołowana, to jak dzidziuś już się
      pojawi w realu, to zwariujesz na jego punkcie, jak to się zdecydowanej
      większości mam przytrafia. Zwłaszcza tym samodzielnym. Nawet, jeżeli nie od
      razu, to po krótkim czasie. Możesz być pewna.
      Pozdrawiam bardzo ciepło
      Kalpa
    • dorisk Re: dlaczego nie potrafie kochać własnego dziecka 03.03.04, 10:30
      jescze raz dzięki za ciepłe słowa, mam nadzieje ze i mój mały zawładnie moim
      sercem, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam, pozdrawiam
      • baby111 Re: dlaczego nie potrafie kochać własnego dziecka 03.03.04, 10:41
        na pewno się ułozy. powolutkusmile ja ci muszę powiedziec, ze mój Synek ma 4
        miesiące i dopiero teraz czuje jak bardzo go kocham. kazdego dnia bardziej i
        coraz dojrzalej. widzisz myslę, że wszystko przyjdzie z czasem, nie mozna
        tracic nadziei i obwiniac siebie. ja zauwazyłam,ze dpoiero, gdy zaczęłam godzic
        się ze swoją samotnościa, i nauczyłam sie z nią zyć Synek był dla mnie coraz
        wazniejszy. własnie jaka somotność???? skoro mam go przy sobie. usmiechaj sie i
        czekaj cierpliwie.
        pozdrawiam. iwona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka