Dodaj do ulubionych

Miłość to pułapka

21.03.04, 23:31
Czy Wy też macie takie wrażenie? Najbliższy kiedyś człowiek staje się
wrogiem? Nie zaufam już nikomu- miałam swoją Miłość. Co ja mam przekazać
dziecku, to rozczarowanie? Przecież takich przekonań nie da się ukryć.
Czytam, że wiele z Was ponownie z kimś się złączyło. Nie sądzę, żebym
kiedykolwiek się odważyła. Pozdrowienia- Nilka
Obserwuj wątek
    • baby111 Re: Miłość to pułapka 22.03.04, 09:08
      nie wiem, czy pułapka, ale na pewno potrafi zniekształcić obraz kochanego przez
      nas człowieka. wiem, jak to jest, gdy bardzo bliska osoba w pewnym momencie
      patrzy na ciebie jak ktos obcy. okropne uczucie. czasem powinnismy z
      bezpiecznym dystansem patrzec na innych, ale wiem,ze jest to bardzo trudne,
      albo nawet niemozliwe, gdy sie kocha. ktos mi tu na forum kiedys napisał, ze
      czas leczy takie rany, nawet tak wielkie. mam na to nadzieje, bo podobnie jak
      ty w chwili obecnej nie wyobrażam sobie, bym potrafila komus zaufac. moze
      pewnego dnia to rozczarowanie powoli zniknie. jeżeli rany są jeszcze świeże
      trudno w to uwierzyc, ale tzreba dać sobie duzo czasu, by odzyskać wiarę w
      siebie i swoje szczęście.
      pozdrawiam i trzymam kciuki za odwage.iwona.
    • kruszynka301 Re: Miłość to pułapka 22.03.04, 17:58
      Dlatego, że z jednym nie wyszło, nie znaczy przecież, że z innymi będzie podobnie. Wytłumaczyłam sobie samej, że skoro pierwszy mąż okazał się porażką, to drugi musi być lepszywink.
      Dziecku nie przekazuję rozczarowania, ponieważ jestem za bardzo szczęśliwa, że się urodziła - zawsze była moim małym, śmiejącym się słoneczkiem.
      • coppola1 Re: Miłość to pułapka 28.03.04, 17:26
        i bardzo dobrze robisz smile najgorsze co można zrobić to przekazać dziecku swoją
        gorycz i rozżalenie na cały świat
        • kruszynka301 Re: Miłość to pułapka 29.03.04, 20:26
          No cóż, szczerze mówiąc, to poszłam o wiele dalej; w miarę szybko znalazłam jej tatusia, który świata poza nią nie widzi, i patrząc na tą moją ukochaną dwójkę bawiącą się razem, myslę, że warto było przejść przez wszystkowink)).

          A biologiczny ojciec? Naprawdę się stara, trzeba mu to przyznać, ale córa ostatnio zaczęła go się pytać, po co wogóle przychodzi, przecież ma swój dom. I jak tu wytłumaczyć łobuzowi (3,5) różnicę pomiędzy biologicznym, przychodzącym raz na 2 tygodnie lub rzadziej, a "codziennym" tatusiem?
          pozdrawiam

    • e-milia44 Re: Miłość to pułapka 28.03.04, 01:15
      nilka13 napisała:

      > Czy Wy też macie takie wrażenie? Najbliższy kiedyś człowiek staje się
      > wrogiem?
      Tak, też czasami mam to uczucie. To bolesne, czasami wręcz przerażające - ktoś
      z kim było się tak blisko, kogo wpuściło się tak blisko siebie potrafi zranić w
      najczulsze miejsca, które odsłania sie w zaufaniu. Kiedy przekracza się tę
      granicę obcości i wrogości? Jak trudno się z tym pogodzić i to zauważyć.
      Też czasami obawiam sie, że trudno będzie mi jeszcze komus zaufać. Ale myslę,
      że jeśli taki związek, który zakończył się niepowodzeniem potraktuje się jako
      naukę na przyszłość i doświadczenie i wyciągnie z niego wnioski, gdzie być może
      samemu popełniło się błędy to jest szansa na kolejny związek, być może nawet
      bogatszy i dojrzalszy.
      Mam nadzieję... smile

      Nie mogę powiedzieć żebym była rozczarowana - mam duży żal do mojego ex, ale
      jestem tak szczęśliwa z powodu dziecka, że na pewno nie żałuję.
    • black-jack-1 nie 01.04.04, 16:38
      Nie można się tak zamykać. Ludzie czasem ranią, ale to przecież nie znaczy, że
      nikomu nie można zaufać... Szkoda rezygnowac z tej wielkiej radości i bliskości
      z drugim człowiekiem z powodu nieudanego związku. Naprawdę. Życie bez miłości
      miałoby bardzo nikły sens. Obyś się o tym przekonała. Jacek
      • e-milia44 Re: nie 01.04.04, 18:12
        Wiesz, to nie zawsze jest kwestia świadomego zamykania się na coś, tylko urazów
        które nie pozwalają zaufać. To nie takie proste - otwórzmy sie na miłość -
        kiedy ma sie w pamięci co się wydarzyło. I nie zawsze to tylko radość...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka