Dodaj do ulubionych

grozi mi bezdomność ;(

23.08.10, 09:30
Dzień dobry, jestem ojcem samotnie wychowującym 2 letniego syna.
Z przyczyn finansowych straciłem mieszkanie, mieszkam na wynajętym ale niedługo się muszę wyprowadzić, właściciel dobry człowiek pozwolił nam mieszkać jeszcze do konca września za symboliczne parę groszy.

MAm pracę ale ilośc zlecen jakie otrzymuję nie wystarcza czasami na przeżycie miesiąca.
Nie proszę tutaj nikogo o pieniądze bo mam swój honor. Chcialbym się zapytać czy ktoś z państwa niechciałby skorzystać z moich usług, zajmuję sie pielęgnacją zieleni i sprzątaniem. Mieszkam w zachodniopomorskim.
Jeszcze jedno czy ktoś z was posiada niepotrzebną przyczepę kempingową, nie musi być jakiś wypasiony sprzęt, tylko coś co pozwoli przeżyć mi zimę wypożyczyć lub oddać za darmo. Proszę o nie oferowanie mi pieniędzy, potrzebuję pracy i kąta. Przepraszam jeśli kogoś uraziłem tym postem.
Obserwuj wątek
    • zwiatrem Re: grozi mi bezdomność ;( 23.08.10, 12:57
      napisz miasto na moj @ gazetowy, zapytam znajomych

      w miedzyczasie moge tylko poradzic abys szukal w lokalnych ogloszeniach kogos
      kto za kat w domu przyjmie Twoje uslugi, zglos sie tez do instytucji chocby dla
      ojcow
      wstroneojca.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=158&Itemid=83 ,
      kantorow charytatywnych moze znaja miejsce pracy na juz, chocby dorywczej.

      • majuszka77 Re: grozi mi bezdomność ;( 23.08.10, 15:35
        przepraszam że zapytam ale czy Pan planuje mieszkać zimą w
        przyczepie z 2 latkiem..?
        • makatai Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 07:32
          majuszka77 napisała:

          > przepraszam że zapytam ale czy Pan planuje mieszkać zimą w
          > przyczepie z 2 latkiem..?

          JAk nie mam innego wyjścia ? MAm iśc z synem do schroniska czy może oddać
          dziecko do domu dziecka? Nigdy tego nie zrobię. I prosze bez złośliwości bo ona
          nie jest potrzebna. crying
          • virtual_moth Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 07:41
            Nie ściemniaj, bo aż żal czytac. Wynajmujesz mieszkanie. Nie musisz się z niego wyprowadzac nawet po wygaśnięciu umowy. Czy będziesz dalej płacił właścicielowi czy nie, nikt cię z tego mieszkania z dzieckiem nie wyrzuci, nie ma eksmisji dzieci i ich opiekunów na bruk. Co więcej, dzieci eksmituje się tylko do mieszkan socjalnych, więc siedzac na tyłku u wlascicela masz szanse ugrac skromne mieszkanie, a nie przyczepę.
            Moze jakas inna historia chwytająca za serce?
            • kasia111177 Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 08:38
              vitual_moth - żartujesz chyba?
              Prawo, prawem, ale rzeczywistość jest taka, że właścieciel prywatnie
              wynajmowanego mieszkania zrobi mu "wjazd na chatę" w towarzystwie kilku kolegów,
              wymieni zamki i walizki wystawi przed drzwi. I możesz się z nim potem sądzić
              latami, ale tymczasem mieszkać gdzieś trzeba.
              Przyczepa zimą to kiepski pomysł, proponowałabym wizytę w MOPS w Twojej
              miejscowości i tam poszukanie jakiegoś rozwiązania - historia samotnego ojca
              bardziej chwyta za serce niż historia kolejnej samotnej matki, więc może uda się
              szybko znaleźć jakieś sensowniejsze niż przyczepa rozwiązanie.
              Tymczasem trzymaj się, dasz radę!
              • virtual_moth Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 09:26
                kasia111177 napisała:

                > vitual_moth - żartujesz chyba?
                > Prawo, prawem, ale rzeczywistość jest taka, że właścieciel prywatnie
                > wynajmowanego mieszkania zrobi mu "wjazd na chatę" w towarzystwie kilku kolegów
                > ,
                > wymieni zamki i walizki wystawi przed drzwi.

                Właciciel zlamie wtedy prawo (193kk) i moze byc oskrzony o kradziez.
                • kasia111177 Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 10:19
                  Tak, tylko udowadniać to będziesz pozostając bez dachu nad głową.
                  • f.l.y Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 10:41
                    jeśli nie będzie płacił za wynajem, to właściciel zgłosi to również
                    do pomocy społecznej i facetowi mogą odebrać dziecko, jak zostanie
                    sam eksmisja dojdzie do skutku..

                    w naszym kraju wszystko, wszystko jest możliwe, trzeba tylko dobrze
                    wiedzieć jak i co załatwić..

                    Na mój gust drogi tato, znajdź jakąś starszą samotną osobę, u
                    której zamieszkasz za opiekę a której możesz dać rodzinę..
                    • virtual_moth Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 12:54
                      f.l.y napisała:

                      > jeśli nie będzie płacił za wynajem, to właściciel zgłosi to również
                      > do pomocy społecznej i facetowi mogą odebrać dziecko

                      Gdzie ty żyjesz, lol.
                    • madziulec Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 12:56
                      Zdarzaja sie rozne sytuacje w naszym kraju i nie bede twierdzic, ze
                      ta jest naciagana.

                      Problem jest taki, ze:
                      - trzeba bylo dzialac na pierwszym etapie historii czyli: wtedy
                      kiedy byla eksmisja z mieszkania. Tak jak napisala Virtual osob z
                      maloletnimi dziecmi nie mozna eksmitowac na bruk, takim osobom
                      przysluguje mieszkanie socjalne (regul;uje to ustawa o ochronie
                      lokatorow - reguluje to dokladnie art. 14 tejze ustawy).
                      Jesli nastapilo wyrzucenie z mieszkania obawiam sie, ze moglo
                      nastapic na wlasna prosbe. Tu ojciec pisze, ze nie placil, ale to
                      nie jest kryterium, by nie przyznac mieszkania socjalnego
                      (przyznaje, ze czesto gminy przyznaja mieszkanie gorszej jakosci).

                      - rozwiazaniem jest naglosnienie sprawy (ostatnio byla podobna
                      sprawa o jakiejs rodzinie mieszkajacej w namiocie gdzies w Warszawie
                      na przyklad i to od razu spowodowalo zajecie sie sprawa przez
                      odpowiednie wladze). To jednak nie spowoduje otrzymania mieszkania
                      za chwilke. Uklad bowiem jest taki, ze miasta (gminy) nie maja
                      mieszkan komunalnych, a tym bardziej socjalnych, a dodatkowo
                      przyznajac je kieruja sie kryterium dochodowym.

                      Mozliwe, ze rozwiazaniem takze jest udanie sie do matki dzicka po
                      alimenty, celem utrzymania dziecka (matka tajemniczo zniknela w
                      poscie?). Mozliwe tez, ze matka ma lepsze warunki mieszkaniowe i
                      jest w stanie zapewnic dziecku warunki lepsze niz obecne.
                  • virtual_moth Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 13:12
                    kasia111177 napisała:

                    > Tak, tylko udowadniać to będziesz pozostając bez dachu nad głową.

                    Myślę, że policja nie pozostanie obojętna na samotnego ojca z dzieckiem, którego własciciel wyrzucił bezprawnie z mieszkania, nawet jesli ojciec zajmował je po wygasnieciu umowy. Dla dobra dziecka policja będzie działac natychmiastowo, a prawo w tej materii jest jednoznaczne - wlasciciel nie moze wejsc do mieszkania, wymieniac zamków i wyrzucac rzeczy lokatora, nawet takiego, który nie płaci czynszu i jesli zachodzi uzasadnione podejrzenie (dowody w postaci porzuconych rzeczy lokatora, swiadkowie - sąsiedzi) to panu włascicielowi natychmiast stawiane są zarzuty.

                    Jak mozna nie wiedziec, ze w Polsce prawo chroni lokatora?

                    interwencja.interia.pl/wczoraj/news?inf=1371787
                    • madziulec Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 13:34
                      virtual_moth napisała:
                      > Jak mozna nie wiedziec, ze w Polsce prawo chroni lokatora?
                      A mozna ;0
                      Wystarczy poczytac kilka przypadkow opisanych tutaj
                      www..../

                      > interwencja.interia.pl/wczoraj/news?inf=1371787
                      >
                      >
                      • madziulec Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 13:35
                        Zle wstawil mi sie link poprawiam ...
                        • madziulec Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 13:36
                          Lokatorzy przepraszam, ze
                          poprawiam kolejny raz, ale cos z tymi sznurkami gazeta pochrzanila...
                          • makatai Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 15:24
                            Oj ludzie, nie życzę nikomu takiej sytłacji, z właścicielem na wojnę nie chce
                            iść ponieważ to dobry człowiek, pozwolił nam mieszkać 2 miesiące bez płacenia.
                            Komputer mam jeszcze bo jest mi on niezbędny dp pracy. Moja historia nie ma
                            chwytać za serce tylko szukam rozwiazania.
                            Ktoś się zapytal o mamę dziecka. Smutne to bo ona odeszła od nas.
                            Nawet niewiecie jak mi wstyd , nawet tutaj gdzie nikt mnie nie zna przecież.
                            Ciężko mi we wszystkim, nawet do pracy zabieram mojego szkraba.
                            Czy ja poprosiłem tutaj o jakieś wsparcie finansowe bądź rzeczowe?? Nie bo na
                            najważniejsze potrzeby aby zapewnić minimum mojemu dziecku to mam. JA pracuję
                            tylko popadlem w kłopoty. Przyczepę napisalem mozę ktoś mi wypożyczy to też
                            byłoby ok. Mam auto i wg tych zajadłych mialbym je sprzedać czy jak ?? A jak
                            będę świadczył moją pracę. W najgorszym razie będę spał w aucie. Ja mam jeszcze
                            godność aby nie prosić publicznie czy w mediach nagłaśniać jaki to ja
                            nieszcześliwy jestem. Pozdrawiam.
                            • virtual_moth Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 15:52
                              makatai napisał:

                              > Oj ludzie, nie życzę nikomu takiej sytłacji, z właścicielem na wojnę nie chce
                              > iść ponieważ to dobry człowiek, pozwolił nam mieszkać 2 miesiące bez płacenia.

                              Czyli rozumiem, wolisz wypędzic dzieciaka na mróz do przyczepy niz narazic się włascicielowi mieszkania i skorzystac z tego, co daje ci prawo w tym kraju?
                              Twoje posty to oczywista sciema. Wstydzisz sie isc w razie czego do mediów, ale nie wstydziłbys się bezdomnosci, którą zafundowałbys swojemu dziecku? Następnym razem wymysl jakis lepszy bajer.
                            • menk.a Re: grozi mi bezdomność ;( 25.08.10, 10:24
                              makatai napisał:
                              Ja mam jeszcze
                              > godność aby nie prosić publicznie czy w mediach nagłaśniać jaki to ja
                              > nieszcześliwy jestem.

                              Hahahah jaaaaasne. Kurzy ci się z uszu aż furczy. Nawet na forum trzeba umieć
                              kłamać. Następnym razem wymyśl wiarygodniejszą historię i bądź konsekwentny w
                              swej opowieści.big_grin
                              Płaciłeś w końcu grosze właścicielowi czy nie płaciłeś? Kochasz swoje dziecko
                              tak bardzo, że z godnością pozwolisz mu dupę zamrozić w przyczepie? Bo nie godzi
                              ci się zamieszkać w domu samotnej matki albo iść do MOPS-u po pomoc socjalną?
                              Trollujesz aż głupio.
            • menk.a Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 14:37
              A gdzie autor ze swoim komputerem?suspicious
          • majuszka77 Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 15:46
            a gdzież tu zlośliwość ...zlośliwa to dopiero mogę być w każdym bądż
            razie mieszkanie z małym dzieckiem w przyczepie zimą to delikatnie
            mówiąc głupota....zresztą mops zabrał by dziecko z takich warunków
            w 15 minut.....przyczepa to nie rozwiązanie trzeba udać się do
            mopsu ,zgłosić problemy ...oni napewno pomogą ...skoro nie ma pan
            mieszkania trzeba się starać o socjal ......jeśli matka dziecka żyje
            to o alimenty jeśli nie to o zasiłek dla samotnego rodzica i
            rodzinne .....opcji pomocy jest wiele .......mieszkając w przyczepie
            straci pan dziecko...albo co gorsza skończy się to nieszczęściem
            np.przy -20 mrozu
    • klapouchy_2007 Re: grozi mi bezdomność ;( 24.08.10, 16:13
      powiem Ci jedno...

      Dla dobra swojego dziecka wyprowadziłam się od jego ojca właśnie do schroniska/ domu samotnej matki.
      W Szczecinie jest takowy, ba... nawet luksusowy - pokoje z łazienkami.
      Zawijaj tyłek w troki i jedź tam - oni pomogą ci załatwić żłobek, będziesz mieć ciepło, dach nad głową, maluchowi też bedzie dobrze. To żaden wstyd mieszkać w takim miejscu, a szanse na mieszkanie masz przez to większe.
      • makatai Re: grozi mi bezdomność ;( 25.08.10, 09:24
        klapouchy_2007 napisała:

        > powiem Ci jedno...
        >
        > Dla dobra swojego dziecka wyprowadziłam się od jego ojca właśnie do schroniska/
        > domu samotnej matki.
        > W Szczecinie jest takowy, ba... nawet luksusowy - pokoje z łazienkami.
        > Zawijaj tyłek w troki i jedź tam - oni pomogą ci załatwić żłobek, będziesz mieć
        > ciepło, dach nad głową, maluchowi też bedzie dobrze. To żaden wstyd mieszkać w
        > takim miejscu, a szanse na mieszkanie masz przez to większe.

        JAk sama piszesz to dom samotnej matki. Ojcow traktują inaczej , niestety.
    • zwiatrem ponawiam prosbe makatai 24.08.10, 20:26

      napisz miasto na moj @ gazetowy miasto, zapytam znajomych (pisze to calkiem
      serio, bo nei wiem nawet o jakie miasto chodzi)

    • jayin Re: grozi mi bezdomność ;( 25.08.10, 00:10
      Wysłałam ci maila na twój gazetowy adres. W razie czego - jeśli nadal ta pomoc jest ci potrzebna - to napisz.
      • makatai Re: grozi mi bezdomność ;( 25.08.10, 09:27
        Swoją pracę mogę wykonywać w Szczecinie, Stargardzie, Choszcznie, Gorzowie.
        Jestem mobilny i jeśli będzie to uzasadnione ekonomicznie to pojadę wszędzie.
        NA 99 % będę miał miejsce w żłobku dla synka od 1 września.
        • zwiatrem makatai 25.08.10, 12:02
          To dosc daleko ode mnie (mieszkamy na pomorzu) ale zapytalam kilku znajomych
          dokladnie z Twojej okolicy. Nie wiem co z tego wyjdzie. Gdyby sie okazalo cos
          dobrego dam znac na poczte gazetowa.
          Skorzystaj z jakiejs instytucji dla ojcow, serio pisze.
          W urzedzie pracy m.Gdanska jest mnostwo prac sezonowych, ktorych nikt nie chce,
          bo trzeba tam pracowac.
          Moze w Szczecinie jest podobnie, skorzystalbys z tego na co inni kreca nosem.
          Czy potrzebujesz jakas odziez jesienna dla dziecka?


          • madziulec Zaskakujace... 25.08.10, 12:46
            Napisalam dosc konkretnie co ojciec dziecka moze zrobic.
            nie oceniam, staralam sie komentowac (choc przyznam, ze trudno bylo).

            Przedziwne rzeczywiscie jest to, ze coraz bardziej chyba sklaniam
            sie do tego, ze tu jest mnostwo niescislosci:
            1. mozliwe ze czlowiek chce wyciagnac cos,
            2. czy to naciagnac na mieszkanie (bo wlasnie potem trudno sie
            pozbyc lokatora),
            3. w jednym z postow rzekomy ojciec pisze, ze bedzie mial na 99%
            zlobek dla dziecka, do tego potrzebny z reguly jest meldunek
            (uwierzcie, ze ostatnio sprawdzaja), czyli ojciec jest gdzies
            zameldowany, jaki wiec interes mialby teraz w wyjezdzie tydzien
            przed rzekomym zalatwionym zlobkiem, bez "zaplecza" socjalnego?? tak
            moze wyjechac osoba samotna, ale nie z malym dzieckiem
            4. kilka osob pisalo, ze przyczepa jest super, ale sezon przyczepowy
            wlasnie sie konczy... - dodatkowo trudno pozyczyc mimo wszystko
            przyczepe osobie, ktorej sie w ogole nie zna, zrestza gdzie ta
            przyczepa mialaby stac?? na ulicy??? czy moze w parku???
            pomyslu spania w samochodzie z malym dzieckiem nie skomentuje, kilku
            samobojcow wlasnie w tenze sposob sie zalatwilo na amen...
            5. co z alimentami od matki?? rozumiem ze matka odeszla, nie uwazam,
            ze wszystkie matki sa super, ale nadal nie kapuje dlaczego nei mozna
            sie postarac o alimenty


            Wiem, ze jest iles osob niezaradnych, wiem ze ludziom potrafi sie
            noga powinac. Ale to nei powod, by nie pojsc do odpowiednich
            instytucji i po prostu nie poprosic o pomoc. Sa OPS-y, ktore moga
            przyznac zasilki celowe, sa wlasnie te domy samotnej matki (skad
            wiecie czy nie ma mozliwosci przyznania mieszkania na jakis krotki
            okres czasu ojcu?? - tego nie wiemy..).
            Problem, ze KAZDA nasza propozycje rzekomy ojciec torpeduje.


            Ciekawa jestem czy takze torpeduje propozycje przyjecia pieniedzy i
            rzeczy.
            • zwiatrem Re: Zaskakujace... 25.08.10, 13:54
              Magda, to co uwazasz za niescislosci to nic innego jak nadinterpretacja.

              Nie wszedzie sprawdzaja meldunek, ponadto nie kazdy moze mieszkac tam gdzie ma
              meldunek.
              Pierwszy lepszy przyklad: mam meldunek staly w miejscu w ktorym mnie nie ma od
              11lat i nie wyprowadze sie tam, chocby grozil mi lokal pod mostem. Z roznych
              powodow prawnych i osobistych, tam wlasnie meldunek wciaz jest i nikt mi go nie
              odbierze, chociaz bardzo mi nie na reke, ze go mam TAM.
              Wywolujesz do tablicy na forum otwartym kogos, kto ma klopoty i zmuszasz do
              spowiedzi.
              Moim zdaniem pomoc to nie jest spisanie listy wg ktorej, ktos ma nam sie
              wyspowiadac, napisac spis rzeczy, ktore moze sprzedac itepe i rzeczy, ktore nam
              sie wydaja sluszne i kazac sie komus poruszac w granicach wyznaczonych przez nas.
              Wsparcie powinno naplynac w taki sposob, aby Ich obecny stan utrzymac lub pomoc
              go podniesc.
              Wyprzedzajac sugestie dosc powszechne dopisze, ze sprzedaz komputera, samochodu
              nie spowoduje polepszenia sytuacji tej osoby na dluzszym dystansie. A chodzi o
              to, zeby Makatai wyszedl na prosta.

              Bliska jestem twierdzeniu, ze skasowalas autora watku, bo oceniasz go jako lgarza.
              Jest jednak mozliwosc, ze wlasnie naprawde desperacko szuka wsparcia, pomyslow,
              a nade wszystko pracy na juz, gdyz ta wlasnie rozwiaze problemy dnia codziennego
              "z buta"i o ile znam nature samotnego rodzica, to uskrzydli na przyszlosc.
              Wtedy byc moze zacznie sie procesowac z matka dziecka, dochodzic swoich praw,
              ale priorytetem jednak jest lokal i praca.

              Kazdy napisal wlasne sugestie, sadze, ze Makatai rozwazy wszystko.
              A to, ze napisalas " dosc konkretnie co ojciec dziecka moze zrobic."nie
              oznacza, ze musi to wykonac. Pamietasz na pewno, ze jak sie juz czlowiek odezwie
              o pomoc, to dlatego, ze polegl. Taka sytuacja JEST TRUDNA.
              Pozwolmy aby kazdy dzialal wg wlasnego uznania, a jesli mozemy jakos pomoc to
              bez ceregieli. Poniewaz dobrze pamietam, ze afiszujesz sie nielubieniem ludzi,
              blagam nie torpeduj innych i powstrzymaj negatywne podejscie. Tak na probe co?
              Na pewno potrafisz.
              • madziulec Re: Zaskakujace... 25.08.10, 14:00
                NIE ZMUSZAM, ale ze akurat z zupelnie dziwnego powodu ZNAM temat
                lokatorow i temat eksmisji z malym (maloletnim) dzieckiem to wiem,
                ze tego NIE DA sie zrobic, wiec kurza twarz, muzykalna jestem i cos
                mi tu k.. nie gra.
                Po prostu.
                Dlatego podalam KONKRETNE przepisy, nie pitolilam sie w blaganie
                goscia by szedl do organizacji czy cos. Bo dla mnie to gosc nie mowi
                calej prawdy,a to UTRUDNIA pomoc i to znacznie.

                Poza tym nie pisalam, ze ma sprzedac komputer (nie wpadlo mi to do
                glowy), nie pytalam o samochod, za to zapytalam o rzecz oczywista
                jak alimenty...

                Dlatego wydaje mi sie, ze sytuacja wcale nie jest trudna. Ze jesli
                ktos nie mowi prawdy to jak chcesz pomoc nie znajac realiow???
                Tu nie chodzi o danie ryby, zreszta _podobno_ facet nie prosi o rybe
                a o wedke.
                i okazuje sie, ze dajac mu te wedke jest to bez sensu.
                Bo jak wyobrazasz sobie faceta chodzacego dzienw dzien do rpacy z
                malym dzieckiem?? Myslisz, ze to nei wbudzilo NICZYJEGO
                zainteresowania??? Jestes az tak niemuzykalna???
                • zwiatrem Re: Zaskakujace... 25.08.10, 14:12
                  Tak, ja chodze z dzieckiem do pracy !
                  Dlatego taka (nie)muzykalnosc mi nie dokucza.
                  Nie widze tez powodow dla ktorych tutaj mamy roztrzasac: "kto zaopiekuje sie
                  Twoim dzieckiem, jak bedziesz w pracy" itp.
                  • madziulec Re: Zaskakujace... 25.08.10, 14:14
                    NIKT nie rozstrzasa, ja tez nie.
                    Zastanow sie, idzie zima.
                    Moze znow bedzie -30, ten ojciec ma prace w tej chwili
                    prawdopodobnie pojegajaca na pracy na powietrzu.

                    I co? Bedzie spal w przyczepie?? Bral dziecko do pracy na
                    powietrzu???
                    Dasz ubranie na -30???
                    To jest POMOC????? Kuzwa.. g.. nie pomoc...
                    To jest wlasnie takie uspokojenie swojego sumienia, ze sie
                    teoretycznie pomoglo.
                    • zwiatrem Re: Zaskakujace... 25.08.10, 16:24
                      Alez Ty nie masz pojecia o tym, ze nie szukam temu czlowiekowi przyczepy i
                      bynajmniej nie chodzi o odziez na mrozy.
                      Pamietasz jak pisalas, ze nie wierzysz w pewne forum "wsparciowe"? Gardzilas
                      skrzydlatymi, akcjami pomocowymi, powiedzialas, ze to forum to fikcja i
                      nikomu nie pomaga.
                      Jednak mimo to nad Twoja sprawa pochylilysmy sie wszystkie!
                      Czy tutaj nie mamy prawa pochylic sie nad kims innym ?
                      Raz zaprzeczasz i twierdzisz, ze ten czlowiek kreci, a innym razem, ze ta pomoc
                      to nie pomoc, chociaz nie wiesz w jakim kierunku isc by miala.
                      Czy zaopytalas czego szukamy, aby Mu pomoc?
                      Jestem w stanie juz zrozumiec dlaczego sie skarzylas na brak przyjaciol i
                      samotnosc.


                      ps.: mojego sumienia nie uspokoi szmatka na mrozy dla makatai i Jego syna, bo to
                      nie moja wina, ze spotkal Go taki los i sumienie mam czyste;

                      przepraszam za off topic, prosze skasowac wedle uznania
                      • madziulec Re: Zaskakujace... 25.08.10, 18:01
                        Nie czytasz tego co pisze.
                        Co jest dosc przykre, bo znacznie ulatwiloby mimo wszystko komunikacje i
                        zrozumienie tego, co chcialabym Ci przekazac.

                        A wiec postaram sie ponownie przekazac w punktach:
                        - osoby (rodzica / opiekuna prawnego) z maloletnim dzieckiem nie da sie wywalic
                        z mieszkania ot tak bez zapewnienia mu lokum innego (zastepczego nie, okreslmy
                        to wiec zgodnei z ustawa: socjalnego, akt prawny podalam w innym poscie; nawet
                        jesli dochodzi do zaleglosci w platnosciach to i tak mozna to odkrecic i momi
                        wszystko jest ochrona takiej osoby (po prostu nie da sie wywalic na bruk i juz)

                        - osoba, ktora twierdzi, ze zarabia pielegnacja zieleni twierdzi jednoczesnie ze
                        zabiera dziecko na caly dzien do pracy. Tja.. Szczegolnie to widze w te upaly,
                        jak to bylo.. Ile mielismy?/ W sloncu 37??? Czy ile? Jakos nie slyszalam, by
                        jakies dziekco bylo zabrane z udarem, a nie mysle, by jakiekolwiek male dziecko
                        siedzialo gdzies sobie cichutko jak myszka pod miotla (prosze Cie, w wiele
                        rzeczy wierze, w wiele opowiesci, ale dzieci tez sporo widzialam i wybacz, nei
                        daja sie ostatnio wylaczac pilotami)

                        - ojciec prosi o pozyczenie przyczepy kempingowej - pozowli mu to jakoby przezyc
                        zime. Ok, piekna idea. Podwazylam, gdzie mialby zaparkowac to, zastanowmys ie
                        tez jak mialoby dzialac to ogrzewanie, ale mysle, ze napewno pomozesz placac za
                        prad (to jedna z mozliwosci ogrzewania przyczepy, zapewne _super_ szczelnej) lub
                        tez gaz.
                        (www.karawaning.pl/content/view/35/3/ - tu masz nieco wiecej o pomysle
                        ogrzewania, bo tak wiesz, moze ja pozycze kampera od kogos, tez na zime??
                        Pojechalabym do Maroka a nie stala pod domem... - to ironia jakby co)

                        Nadal nie wiem co z alimentami i pewnie nie dowiem sie.

                        Juz nie bede si epytac po co przy pielegnacji zieleni tudziez sprzataniu
                        komputer i samochod, ale obiecalam, ze nie rusze tego.


                        Aha. Adresy wypozyczalni przyczep w kazdym miescie napewno sa.
                        A tego oczekuje ten czlowiek. Co wyraznie oczekuje ten czlowiek.
                        Chyba ze oczekuje darowizny.
                        Bo "wypozyczenie" jak sam napisal jest odplatne.
                        • guderianka Re: Zaskakujace... 25.08.10, 18:24
                          Madziulec-Ty chyba nie czytasz dokładnie :

                          -autor NIE CHCE być w mieszkaniu człowieka, który okazał mu dobre
                          serce, użyczył mieszkania za darmo- NIE CHCE być świnią i szuka
                          innych alternatyw

                          - autor nie twierdzi, że STALE I CODZIENNIE zabiera dziecko do pracy-
                          a tego lata w zachodniopomorskim te koszmarne upały trwały max 37.
                          I wierz mi, dzieci byly na dworze-rano, w dzień, wieczorami.

                          - pozyczenie nie oznacza wcale, że chce zapłacić. pozyczyć można coś
                          komu z dobrego serca, nie oczekując gratyfikacji, Ja pozyczam tak
                          ksiązki, plyty i in. No ale każdy mierzy wg siebie..

                          - jakbyś przeczytala dokładnie to byś wiedziała, że autor ma
                          zlecenia na terenie zachodnipomorskiego w pasie od Szczecina do
                          Choszczna - to lekko licząc ok 120 km- nie wyobrażam sobie
                          przyjmowania zlecen z takiego obszaru bez bycia mobilnym. Komputer
                          to narzędzie pracy wielu ludzi, sluży nie tylko do szukania spisku i
                          kłamstw na forum-niektórzy szukają zleceń, oferują swe usługi, pisza
                          i odbieraja maile



                          - facet coś próbuje zrobić, myśli, kombinuje, szuka pomocy,a Ty JAK
                          ZWYKLE wszedzi widzisz spisek. Daj na luz.
                          I czytaj ze zrozumieniem
                          • madziulec Re: Zaskakujace... 25.08.10, 21:32
                            Guderianka wink

                            Widze, ze nie rozumiesz. Pewnie pozyczasz tez samochod dobrej klasy, mieszkanie
                            na zime, dzialke nieznajomej osobie z domkiem wyposazonym.
                            Moze te przyklady rozjasnia Ci, ze jest nieco INNA SKALA pozyczenia ksiazki za
                            cene 50 zl, a przycepy kempingowej za jakies 16.000 zl
                            (pamietajmy, czynnik decydujacy ogrzewanie, bo jednak ojciec dziecka che
                            zimowac: www.autotrader.pl/hobby-prestige-495-1993/112184410/ )

                            Nadal nie widzisz, ze nie ja sugerowalam sprzedanie samochodu czy komputera,
                            choc zeby bylo ciekawiej powinnam byc pierwsza, gdyz mnie to tu wrecz nakazano
                            wink (w podobnej sytuacji wink

                            Co zas do mieszkania, to wlasciciel wlasnie sie pozbywa lokatora, wiec to Ty nie
                            doczytalas.
                            • guderianka Re: Zaskakujace... 25.08.10, 21:44
                              Jak wspomniałam-każdy mierzy własną miarą..

                              a "pozbywanie" się ma negatywne konotacje-nie wprowadzaj ludzi w
                              błąd bo w calym wątku nie padło ani jedno slowo o pozbywaniu się
                              lokatorów. Ale aferkę trzeba zrobić co ?

                              Jako, że widzę że starym zwyczajem wchodzisz na tory odchodzenia od
                              tematu przewodniego-z mojej strony EOT i ponowny apel o więcej luzu-
                              bo się wczuwasz niesamowicie i jątrzysz niepotrzebnie. Dodam
                              ponownie-JAK ZWYKLE
        • zwiatrem makatai 25.08.10, 16:25
          z twojego gazetowego poczta wraca
    • guderianka Re: grozi mi bezdomność ;( 25.08.10, 17:47
      Cześć.
      Jestem ze Szczecina. Mamy tutaj ośrodek dla rodzin z dziećmi. Jesli
      chciałbyś dowiedzieć się coś więcej napisz do mnie na priv
      • makatai Re: grozi mi bezdomność ;( 25.08.10, 20:37
        Witam, widzę że mój problem poruszył kilka osób, bardzo dziękuję za słowa wsparcia.
        Ale tez zostałem opluty na wstępie chociaż nie zasłużyłem sobie na to.
        Alimenty, hmm pisząc że mama mojego synka odeszła to odeszła na dobre i nawet
        nie wiem czy żyje.
        JA nikogo nie prosiłem o wsparcie finansowe lub rzeczowe bądź żywnościowe.
        Nie jestem na dnie ale do dna mi niewiele brakuje.
        Jeszcze raz przepraszam wszystkich których uraziłęm tym postem.
        Zapomnijcie o sprawie, jakoś dam sobie radę.
        • madziulec Rece opadaja 25.08.10, 21:41
          Czlowieku, ocknij sie!!!

          Alimenty jakie by nie byly to sa pieniadze.
          Jesli matka dziecka nie jest w stanie ich placic (nie zyje) to zdaje sie
          reguluje to prawo.
          Tu na tym forum iles osob zawsze mowi, ze dobrowolnie pozbawia sie dziecka
          pieniadzy. Dziwne, ze teraz te osoby milcza lub udaja, ze wczesniej nigdy takich
          slow nie pisaly. Ale Ty wlasnie tak robisz.
          Istnieje Fundusz Alimentacyjny, to sa zawsze jakies pieniadze.
          Zrozum to.

          Jest OPS, ktory przyznaje zasilki celowe, bo tak jest...

          NIKT przy zdrowych zmyslach nie pozyczy obcej osobie przyczepy kempingowej o
          wartosci 20.000 ot tak.
          Nie wierze, by dorosly czlowiek nie mial znajomych, rodziny, slowem NIKOGO.
          Nie wierze.
          Chyba, ze celowo zaciera za soba wszelkie mozliwe slady. I sa tacy ludzie.


          Mozesz robic co chcesz. Jesli choc skrawek Twojej historii jest prawdziwy to wez
          pod uwage to, ze Twoje dziecko nie ma jeszcze 3 lat (sam napisales, ze bedzie
          chodzic do zlobka na 99%). To nie jest dziecko, ktore nadaje sie na spedzanie
          czasu na powietrzu w pracy czy przy sprzataniu. Wybacz. To jest dziecko
          wymagajace normalnych warunkow.
          A te normalne warunki to nie przyczepa kempingowa zima... Pomysl o wodzie,
          swietle, ogrzewaniu. SKAD i JAK to zapewnisz?????

          Wiec wybacz... jak dla mnie historia jest mocno irytujaca.
          Wsciekam sie, bo ... albo jestes trollem i sprawdzasz nasze reakcje (co byloby
          wredne) albo rzeczywiscie jestes niezaradny zyciowo (co sie zdarza), ale wtedy
          nie szukaj pomocy tutaj, tylko w pomocy spolecznej. Bo na odleglosc i
          internetowo to nei jest pomoc.
          Taka prawda.
          • virtual_moth Re: Rece opadaja 25.08.10, 23:19
            Madziulec nie spalaj się tak na trolla. Na 100% to jest nudzący się dzieciak albo, excuse moi, debil.

            Mam nadzieję, że Guderianka da nam znać, czy pan samotny ojciec zgłosił się do ośrodka dla samotnych rodziców, albo chociaz przejawił zainteresowanie tematem.

            A propos trolowania, pamiętam jak kiedys, jako 12-latka bodajże, napisałam opowiadanie do pisma młodzieżowego. Marzyłam, aby mnie wydrukowano. No ale wiedziałam, że marne szanse mam, bo była wtedy taka moda na pisanie opowiadan przez dziewczyny - co zrobiłam? Ano podpisalam się jako chłopak. Opowiadanie wydrukowano, a wierszówkę odebrałam na poczcie jako niby siostra tego chłopakawink
            To pewnie jest podobny mechanizm - na samotną matkę szukającą przyczepy pies z kulawą nogą by nie zwrócił uwagi, co najwyzej by ją towarzystwo nieźle sprowadziło do pionu. Samotny tatuś zwraca uwagęsmile Tak się robi fikcje literacką moje panie.
            • madziulec Re: Rece opadaja 26.08.10, 07:22
              Touche Virtual wink

              Obiecuje, ze nie bede wink
              • tika-tika Re: Rece opadaja 26.08.10, 23:29
                mhm praca w promieniu 120 km , dziecko w żłobku .... jak auto nawali
                to co z dzieckiem?
                jak duzo trzeba zarabiac by tak daleko dojezdzac do pracy?
                a moze ten żłobek zapewniony w kazdym miescie?

                to ze jestesmy samodzielnymi mamami nie znaczy ze naiwnymi ...
                o pieniadze nie prosze ... jak nie prosisz to masz wink
                ojojoj
                podaj adres to moze dostaniesz jakas paczke z rzeczami po naszych
                dziciach , moze sobie sprzedasz na allegro wink
            • guderianka Re: Rece opadaja 26.08.10, 18:12
              Na razie niestety nie wyraził zaintersowania tematem.

              Może to fikcja a może prawda. Szczerze mówiąc dla mnie nie ma to
              znaczenia-wolę wierzyć i się zawieść niż nie wierzyc i byc może
              kogoś skrzywdzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka