Dodaj do ulubionych

kiedy powiadomić dziadków

17.01.11, 16:58
Jestem przed rozprawa. Ojciec mojego dziecka zamiótł mnie i moje dziecko pod dywan. Wrócił do żony i dzieci, o których zapomniał mi wspomnieć. Postanowił trzymac nas w tajemnicy i nie uświadamiać swoich rodziców i rodzeństwa, że mają wnuczkę/bratanicę.

Jestem zdania, ze zarówno jego rodzeństwo jak i jego rodzice powinni wiedzieć, że jest dziecko i samodzielnie podjąć decyzję czy chcą dziecko znać, czy nie.

Osobiście uważam, że najlepiej będzie ich poinformować po zakończeniu sprawy sądowej, będę wtedy juz miała papier, ale waham się czy nie zrobić tego wcześniej, bo przecież sprawy potrafią się ciągnąć latami.

Przewiduję dwa alternatywne scenariusze: albo potraktują mnie jak sucz i będą stać za synkiem i wspierać w walce o alimenty, albo będą chcieli wpłynąć na synka, żeby zachował sie jak dorosły i odpowiedzialny facet i poniósł odpowiedzialność za skok w bok - i to by mi odpowiadało.

Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • baltycki Re: kiedy powiadomić dziadków 17.01.11, 19:58
      > Osobiście uważam, że najlepiej będzie ich poinformować po zakończeniu sprawy są
      > dowej, będę wtedy juz miała papier, ale waham się czy nie zrobić tego wcześniej
      > , bo przecież sprawy potrafią się ciągnąć latami.

      O ustalenie ojcostwa i alimenty nie ciagna sie latami.. a bez "papieru" nie uwierza Ci przeciez.
      • he_xe Re: kiedy powiadomić dziadków 17.01.11, 21:10
        baltycki, przy dzisiejszych terminach rozpraw i jak facet będzie dobrze kombinować z L4 i niestawianiem się na rozprawy czy testy DNA - może to potrwać sporo - był tu przykład na tym forum;
        burza4, faceta od dawna mam w dooooooooopie i to samo myślę o tym co o mnie pomyślą w jego rodzinie. Po prostu chcę, żeby sami podjęli decyzję - tak, chcemy znać i widywać, nie - w końcu to nieślubne i z jakiejś zdziry która puściła się z porządnym i żonatym facetem. Teraz żyją w nieświadomości. Nie myślę o nieswiadomości jakiego wychowali synka, ale o nieświadomości że maja wnuka. Gdyby zalezało mi na zemście, już dawno zrobiłabym tam rozpierduchę, być może w roli głównej z moim dzieckiem, ale nie chcę nim grać. Moje dziecko będzie przez całe życie ponosić konsekwencje mojej pomyłki i bardzo chcę, żeby te konsekwencje były dla niego najmniej bolesne;
        miaowi, to że ich poinformuję to pewne, ale nie wiem który moment będzie najlepszy, bo możliwe, że od tego kiedy i jak to zrobię zależeć będzie finał sprawy, czyli kontakt lub nie dziadków. Rozmawiałam o tym z moją koleżanką z roboty, która doczekała się wnuka i między młodymi się nieukłada. Powiedziała mi z punktu widzenia babci, ze jest to mój obowiązek;
        luna, a ja myślałam że takich kanalii ze świecą szukać sad
        • luna-666 Re: kiedy powiadomić dziadków 17.01.11, 21:37
          Ja też tak myślałam, dopóki nie zaczełam czytać wątków na tym forumsad
        • baltycki Re: kiedy powiadomić dziadków 17.01.11, 22:51
          he_xe napisała:

          > baltycki, przy dzisiejszych terminach rozpraw i jak facet będzie dobrze kombino
          > wać z L4 i niestawianiem się na rozprawy czy testy DNA - może to potrwać sporo
          > - był tu przykład na tym forum;

          Wnieś o przeprowadzenie rozprawy nawet pod niebecność pozwanego..
          Testy DNA nie sa niezbedne dla orzeczenia ojcostwa..

          art. 85
          § 1. Domniemywa się, że ojcem dziecka jest ten, kto obcował z matką dziecka nie dawniej niż w trzechsetnym, a nie później niż w sto osiemdziesiątym pierwszym dniu przed urodzeniem się dziecka.

          Jesli masz świadkow, ze stanowiliście pare, tworzyliście w ich mniemaniu zwiazek.. sad moze (ale oczywiscie nie musi) wydac orzeczenie pod nieobecność pozwanego i bez testow DNA..

          (na tej podstawie ustala ojcostwo np. po śmierci domiemanego ojca smile)
          • he_xe Re: kiedy powiadomić dziadków 18.01.11, 12:49
            baltycki napisał:

            > Wnieś o przeprowadzenie rozprawy nawet pod niebecność pozwanego..

            tak właśnie jest w pozwie, ale chyba sąd najpierw "daje szansę" drugiej stronie? czyli jesli nie stawi się za pierwszym razem, wyznacza drugi termin, a to kolejne trzy, cztery miesiące bujania się z kosztami utrzymania dziecka w pojedynkę sad

            > Jesli masz świadkow, ze stanowiliście pare, tworzyliście w ich mniemaniu zwiaze
            > k.. sad moze (ale oczywiscie nie musi) wydac orzeczenie pod nieobecność pozwan
            > ego i bez testow DNA..

            świadków też oczywiście powołałam na tę okoliczność
            >
            > (na tej podstawie ustala ojcostwo np. po śmierci domiemanego ojca smile)

            a tatusiowi życzę wielu lat w zdrowiu i z sukcesami zawodowymi - dziecko małe i po co obciążać podatników wink
            • baltycki Re: kiedy powiadomić dziadków 18.01.11, 17:11
              >tak właśnie jest w pozwie, ale chyba sąd najpierw "daje szansę" drugiej stronie? czyli jesli nie stawi się za pierwszym razem, wyznacza drugi termin,
              Informacja zawarta w powiadomieniu o skutkach niestawiennictwa pozwanego lub jego pelnomocnika (przeprowadzenie sprawy pod nieobecnosc, wyrok zaoczny) powoduje czesto cudowne ozdrowieniawink)

              >a to kolejne trzy, cztery miesiące bujania się z kosztami
              Zabezpieczenie powodztwa na czas rozprawy???
              Alimenty od urodzenia dziecka?
              Zwrot kosztow poniesionych w zwiazku z ciaza? Pologiem? Wyprawka?
              Zwrot kosztow poniesionych przez osoby "inne"?

              Jesli 4x TAK to przygotowala sie Paniu znakomiciewink)

              • he_xe Re: kiedy powiadomić dziadków 18.01.11, 19:53
                baltycki napisał:

                > Zabezpieczenie powodztwa na czas rozprawy???
                mój prawnik powiedział, że nie jeśli jest kwestionowane ojcostwo - być może wniesiemy o to podczas rozprawy - nie wiem sad masz może inne zdanie na ten temat?
                > Alimenty od urodzenia dziecka?
                tak
                > Zwrot kosztow poniesionych w zwiazku z ciaza? Pologiem? Wyprawka?
                tak
                > Zwrot kosztow poniesionych przez osoby "inne"?
                hmmm czy mógłbyś rozwinąć wątek?
                • miaowi Re: kiedy powiadomić dziadków 18.01.11, 21:05
                  Może chodzi o te osławione pożyczki od rodziny?
                  W sensie, czy to, co powinien kupić dziecku tatuś, kupili dziadkowie?
                • baltycki Re: kiedy powiadomić dziadków 18.01.11, 23:19


                  Art. 753. kpc
                  § 1. W sprawach o alimenty zabezpieczenie może polegać na zobowiązaniu obowiązanego do zapłaty uprawnionemu jednorazowo albo okresowo określonej sumy pieniężnej. W sprawach tych podstawą zabezpieczenia jest jedynie uprawdopodobnienie istnienia roszczenia.

                  Jesli pani UPRAWDOPODOBNI przy pomocy swiadkow, to sad moze przyznac zabezpieczenie jeszcze przed wydaniem orzeczenia o ustaleniu ojcostwa mimo kwestionowania i nieobecnosci.. .. jesli okaze sie nieprawdziwe, trzeba bedzie zwracacsmile))

                  np. koszty adwokata.. +
                  Art. 140. § 1. Osoba, która dostarcza drugiemu środków utrzymania lub wychowania nie będąc do tego zobowiązana albo będąc zobowiązana z tego powodu, że uzyskanie na czas świadczeń alimentacyjnych od osoby zobowiązanej w bliższej lub tej samej kolejności byłoby dla uprawnionego niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami, może żądać zwrotu od osoby, która powinna była te świadczenia spełnić.

                  ale jesli Pani utrzymywala dziecko sama.. wiec ... no i przyznanie alimentow od dnia porodu zaspokoi te roszczenia..
                  • he_xe Re: kiedy powiadomić dziadków 19.01.11, 16:53
                    baltycki napisał:
                    >
                    > np. koszty adwokata.. +

                    w pozwie jest napisane "zwrot kosztów procesu wg norm przepisanych" bez konkretnej kwoty - to chyba to samo prawda?

                    > Art. 140. § 1. Osoba, która dostarcza drugiemu środków utrzymania lub wychowani
                    > a nie będąc do tego zobowiązana albo będąc zobowiązana z tego powodu, że uzyska
                    > nie na czas świadczeń alimentacyjnych od osoby zobowiązanej w bliższej lub tej
                    > samej kolejności byłoby dla uprawnionego niemożliwe lub połączone z nadmiernymi
                    > trudnościami, może żądać zwrotu od osoby, która powinna była te świadczenia sp
                    > ełnić.

                    Jeśli dobrze rozumiem, gdyby rodzice mi pomagali, to oni a nie ja mogliby dochodzić zwrotu?
    • burza4 Re: kiedy powiadomić dziadków 17.01.11, 20:11
      Właściwie to mam wrażenie, że przyświeca ci teraz chęć zemsty albo przyciśnięcia faceta.

      Nie oceniam, chodzi mi tylko o to, że ujawnienie sprawy rodzi określone konsekwencje, niekoniecznie pozytywne dla ciebie. Informując - dajesz mi prawo ingerencji w twoje życie i życie twojego dziecka. To może ci się czkawką odbić.
      • kara_mia Re: kiedy powiadomić dziadków 17.01.11, 20:27
        Informując - dajesz mi prawo ingerencji w twoje życie i życie twojego dziecka.

        ...
        Ingerencji?
        Żadnego prawa nie ma nikt ze znajomych i rodziny, których się INFORMUJE o swoim istnieniu.Na ingerencje się POZWALA .. na własne życzenie.
        A jeżeli w tym przypadki dziadkowi np będą chcieli się spotykać - to chyba normalne i tego chyba (?) by autorka wątku sobie życzyła?
        • luna-666 Re: kiedy powiadomić dziadków 17.01.11, 20:48
          Witaj w klubie oszukanych.Ja właśnie od matki byłego dowiedziałam się o tym,że ma on żonę.W moim przypadku tych kłamstw, które w zupełnie przypadkowej rozmowie wyszły ,było znacznie więcej,niż tylko to że jest żonaty. Jego matka w pierwszym odruchu oczywiście chciała poznać dziecko,,ale jej mąż szybko wybił jej to z głowy.Niealeko pada jabłko od jabłoni,w tym przypadku synuś od tatusia. Były nie płacił,więc podałam dziadka do sądu o alimenty. Tyle pożytku z dziadka,że płaci za synusia,ale kontaktów i zainteresowania dzieckiem zero. Możesz się spodziewać wszystkiego,życzę Ci oczywiście,żeby "Twoi" okazali się przyzwoitymi ludźmi. "Dziadkowie" mojego dziecka dowiedzieli się,że ich syn prowadził podwujne życie zanim poszłam do sądu o ustalenie ojcostwa i alimenty, to bez większego znaczenia,jak będą chcieli zaakceptować wnuka to zrobią to bez wyroku sądowego.Powodzenia
        • burza4 Re: kiedy powiadomić dziadków 18.01.11, 18:01
          kara_mia napisała:

          > Żadnego prawa nie ma nikt ze znajomych i rodziny, których się INFORMUJE o swoim
          > istnieniu.Na ingerencje się POZWALA .. na własne życzenie.
          > A jeżeli w tym przypadki dziadkowi np będą chcieli się spotykać - to chyba norm
          > alne i tego chyba (?) by autorka wątku sobie życzyła?

          Ciekawam tylko, czy ma świadomość konsekwencji. Bo dziadkowie wcale nie muszą być uroczy, czy pożądani w życiu dziecka. Odniosłam wrażenie, że ona nie zna rodziny swojego faceta, więc nie sposób przewidzieć ich zachowań. Jak już klamka zapadnie, to trudno będzie się odciąć, a te kontakty z czasem niekoniecznie będą chciane przez samą autorkę.
    • miaowi Re: kiedy powiadomić dziadków 17.01.11, 20:31
      Ja bym olała. Wyszłam z założenia, że za rodzinę od strony ojca odpowiada ojciec i jeśli nikomu o nas nie powiedział, to któregoś dnia SAM będzie się tł€maczył.
      • baltycki Re: kiedy powiadomić dziadków 18.01.11, 17:14
        miaowi napisała:

        > Ja bym olała.
        Zemsta jest rozkosza Bogow smile)))
        • miaowi Re: kiedy powiadomić dziadków 18.01.11, 21:03
          Ojtam. Bogiem nie jestem. Bardziej bym się podejrzewała o coś wręcz przeciwnego.
          • he_xe offtopic cd 18.01.11, 21:16
            miaowi napisała:

            > Ojtam. Bogiem nie jestem. Bardziej bym się podejrzewała o coś wręcz przeciwnego
            > .

            Boginię znaczy się wink
            • miaowi Re: offtopic cd 18.01.11, 21:38
              Wredną francę, chciałam powiedzieć wink Ale nic to, pomału zaczyna mi być wszystko jedno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka