madziulec
04.02.11, 11:11
No oczywiscie.
Odwiedza dziecko. Nie wazne, ze nie zawsze wtedy kiedy ma wyznaczone, nie wazne, ze nie w tych godzinach. Zjawia sie.
To fakt.
Potem gapi sie jak sroka w gnat co dziekco zjada a dziecko czuje sie jak na patelni albo jakby jadlo na wystawie sklepu na jakiejs ruchliwej ulicy teze kolacje.
No ale przeciez ojciec odwiedzil.
Poswiecil czas? Nie wazne, ze poswiecenie czasu praktycznie 7-latkowi potega na wiecznym obcalowywaniu, laskotaniu i podnoszeniu do gory. Alternatywnie moze polegac na jezdzeniu samochodem (lub sadzaniu dziecka na siedzeniu kierowcy i uczeniu prowadzenia samochodu).
No ale przeciez to dobry ojciec, wielu nawet nie bierze na rece.
To wspanialy ojciec. Placi alimenty.
Zaplacil nawet za wakacje. Nie wazne, ze tak naprawde to on sam powinien pojechac na wakacje, bo tak ma wyznaczone w postanowieniu sadowym, ale .. przeciez nie bedzie jechal, wiec zaplacil babci dziecka by pojechala. Nie wazne, ze zaplacil tylko za pobyt, ze za reszte placila juz matka, ze za tzw. ekstrasy na miejscu placila tez matka.
Przeciez to taki super ojciec. Mogl w ogole nie dac. I tak od 3 lat nie byl z dzieckiem na wakacjach.
To taki wspanialy ojciec. W sadzie pokazuje przelewy za angielski. Problem, ze dziecko chodzi rzeczywiscie na angielski w przedszkolu. Oplat dokonuje sie gotowka i matka przedstawila dowod, ze oplat dokonuje sama gotowka juz drugi rok.
Cudowny ojciec. Przeciez oplaca opieke medyczna. Nikt nie zauwaza, ze opieka medyczna jest jako tzw. pakiet socjalny w firmie, gdzi epracuje ojciec, a ten placi tylko podatek od tego pakietu i procz dziecka pakietem objety jest i on i cala jego rodzina (procz tego dziecka jeszcze 4 inne osoby). I nikt nie widzi, ze cala dokumentacja medyczna jest w innej klinice prywatnej, gdzie opieke oplaca matka.
Taki dobry ojciec.
Wiele z was powiedzialoby - ciesz sie.
Masz pieniadze, bo dostajesz alimenty. Odwiedza dziecko - ciesz sie.
A jednak chyba mam wrazenie,. ze nie za bardzo mam sie z czego cieszyc. Moze przesadzam. Jak zwykle i nie pierwszy raz.
Nie bede juz pisac, że procz alimentów ten wspaniały ojciec dziecka przeznacza na dziekco 2000 zł miesiecznie. Niezły wypas??? Jakbyście zobaczyły to dziecko nigdy byscie nie powiedziały.. Podobno dostaje ubrania od ojca, leki, których nigdy nie widziało.. Dostaje zabawki, o których musie nie sniło...
Ale ma ojca... Który mu ciągle cos obiecuje... I on już wie, że nie może mu ufac.