Dodaj do ulubionych

Zaczynam niebawem moją WALKĘ...

22.02.11, 21:13
Witajcie kochane smile

Po wielu przemyśleniach, miesiącach w niepewności, strachu, przeliczeniach, analizie wszystkich plusów i minusów, dojrzałam do decyzji, aby złożyć wniosek o uznanie + alimenty + ograniczenie praw [najlepiej odebranie, niestety zdaję sobie sprawę, że to niełatwe].

Synek ma pół roku. Ex, osoba bardzo zaburzona psychicznie [aktualnie zwiał z oddziału zamkniętego w psychiatryku i gdzieś się ukrywa], na zmianę pyta o syna/ proponuje mi piwo/ grozi, ubliża/ straszy samobójstwem [ i próbuje je popełniać tak aby napędzić wszystkim stracha, ale sobie nic nie zrobić] itp.. Atrakcji miałam wiele, teraz zmieniłam nr telefonu i mam powiedzmy "spokój". "Spokój", bo zyję w ciągłym stresie, strachu o nasze bezpieczeństwo, co powoli rujnuje moją psychikę sad Proponowałam mu ugodę następującą- nie będę się starać o alimenty, ale niech da nam na zawsze święty spokój. Nie zgodził się... Synka widział 2 razy- w szpitalu i raz na spacerze- nie dązy do kontaktów. Zapowiedział się na święta z prezentem dla małego- nie dotarł, proponował alimenty w wysokości 400 zł- nie dał ani grosza.

Jutro mam rozmowę z prawnikiem w MOPR, wypytam o szanse na ograniczenie a najlepiej odebranie praw, przy jednoczesnym zasądzeniu alimentów. Mój dochód to będzie wychowawczy + 220 zł z MOPS'u. Nie dam rady za to utrzymać siebie i synka, mimo że mieszkamy z moimi rodzicami.

Trzymajcie kciuki, abym wytrwała, bo do tej pory wyznawałam zasadę, g**** lepiej nie ruszać i mieć spokój. Ale spokoju mieć nie będę. Exowi wiele nie zasądzą- wykształcenie zawodowe, bezrobotny, zaburzony- pewnie udowodni depresję, ale zawsze to choć trochę zasili nasz budżet...

Pozdrawiam Was serdecznie!
Obserwuj wątek
    • baltycki Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 22.02.11, 21:55
      poshlady napisała:
      > Mój dochód to będzie wychowawczy + 220 zł z MOPS'u

      Bez alimentow:
      Mój dochód to będzie wychowawczy...
      z alimentami:
      Mój dochód to będzie wychowawczy + 220 zł z MOPS'u. + alimenty z FA.
      • baltycki korekta:-)) 22.02.11, 21:57
        > Bez alimentow:
        > Mój dochód to będzie wychowawczy...

        Pomylka... powinno byc..
        Bez alimentow:
        Mój dochód to będzie 0.
        • pelagaa Re: korekta:-)) 23.02.11, 08:25
          > Pomylka... powinno byc..
          > Bez alimentow:
          > Mój dochód to będzie 0.

          Tez zle. Z alimentami, czy bez, dochod to nadal 0. Alimenty nie stanowia dochodu swietle ustawy, pozostale wymienione, to zasilki.

          Ale czy to jakis nalot samotnych matek z penisami?????????
    • he_xe Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 22.02.11, 22:10
      a co z nazwiskiem?
      • poshlady Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 23.02.11, 13:00
        nazwisko synek nosi moje, ponieważ sama udałam się do USC
        • he_xe Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 23.02.11, 13:19
          to dopisz w pozwie wniosek o nienadawanie jego nazwiska. Ja tak mam.
          • baltycki Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 23.02.11, 16:55
            he_xe napisała:

            > to dopisz w pozwie wniosek o nienadawanie jego nazwiska. Ja tak mam.

            Nie ma już czegoś takiego "nienadawanie nazwiska ojca dziecka".
            Albo rodzice uzgodnią.. albo sąd nada podwojne "z urzedu".
            "nieprzyznawanie władzy rodzicielskiej" też już nie ma.
            • he_xe Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 23.02.11, 17:07
              baltycki napisał:
              >
              > Nie ma już czegoś takiego "nienadawanie nazwiska ojca dziecka".
              > Albo rodzice uzgodnią.. albo sąd nada podwojne "z urzedu".
              > "nieprzyznawanie władzy rodzicielskiej" też już nie ma.

              jestem coraz bardziej przerażona relacją wynagrodzenia mojego prawnika do jakości jego usług ... w pozwie mam i jedno i drugie
              • baltycki Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 23.02.11, 19:33
                he_xe napisała:

                > w pozwie mam i jedno i drugie

                O nazwisku tu bylo dokladne omowienie..

                forum.gazeta.pl/forum/w,571,119249584,,proces_badanie_DNA.html?v=2
                Wladza rodzicielska.
                Art. 93 K.R.iO.

                do 12.06.2009r
                § 1. Władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom.

                § 2. Jednakże w razie sądowego ustalenia ojcostwa władza rodzicielska przysługuje ojcu tylko wtedy, gdy przyzna mu ją sąd w wyroku ustalającym ojcostwo. Sąd opiekuńczy może ojcu przyznać władzę rodzicielską także po ustaleniu ojcostwa.

                od 13.06.2009
                § 1. Władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom.

                § 2. Jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd w wyroku ustalającym pochodzenie dziecka może orzec o zawieszeniu, ograniczeniu lub pozbawieniu władzy rodzicielskiej jednego lub obojga rodziców. Przepisy art. 107 i art. 109-111 stosuje się odpowiednio.

                Po zmianach w krio.. wladze rodzicielska posiadaja oboje rodzice z racji bycia matka, ojcem..
                • torebka77 Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 23.02.11, 21:19
                  Mój adwokat właśnie wytłumaczył mi, że nie ma teraz możliwości wnoszenia w pozwie - "niedawać władzy rodzicielskiej", bo po zmianach w przepisach taki ojciec po ustaleniu ojcostwa przez chwilę posiada władzę rodzicielską i w pozwie powinno być żeby takiego dawce pozbawić tejże władzy wobec dziecka.
                  • torebka77 Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 23.02.11, 21:21
                    miałobyć "nie nadawać władzy rodzicielskiej"
                    • poshlady Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 23.02.11, 21:51
                      hmm a ja dziś byłam u prawniczki, która właśnie powiedziała, abym wniosła o ustalenie ojcostwa & alimenty & i nie nadawanie praw rodzicielskich...
              • baltycki Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 24.02.11, 17:21
                he_xe napisała:

                > jestem coraz bardziej przerażona relacją wynagrodzenia mojego prawnika do jakoś
                > ci jego usług ... w pozwie mam i jedno i drugie

                Jesli pozew zostal zlozony przed 12.06.2009r to sprawa toczy sie wg wowczas obowiazujacego prawa.
                • he_xe Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 24.02.11, 17:23
                  grudzień 2010
              • poshlady Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 26.02.11, 09:00
                Ja też otrzymałam taką informację od prawniczki w MOPR... Wrećz tak mi napisała we wzorze mojego wniosku sądowego uncertain
              • baltycki he_xe 27.02.11, 09:48
                he_xe napisała:

                > w pozwie mam i jedno i drugie

                Napiszesz, jak wyjasnil to Twoj prawnik???
                • he_xe Re: he_xe 27.02.11, 13:15
                  baltycki napisał:

                  > Napiszesz, jak wyjasnil to Twoj prawnik???

                  wyjaśnił? hm nie bardzo mam czas na drążenie takich rzeczy. Myślę, że sędzina pouczy mojego prawnika w tej kwestii na rozprawie bo dla mnie to drugorzędna sprawa (popraw mnie jeśli się mylę). Nie jest nią natomiast kwestia zabezpieczenia powództwa. W innym wątku pisałam, że moja prawniczka twierdzi że skoro jest kwestionowanie ojcostwa to nie ma mozliwosci na etapie pozwu wnoszenia o zabezpieczenie. Pomogłeś mi wskazując na konkretny paragraf kpc, który mówi o uprawdopodobnieniu. O to zapytałam, bo pieniądze na czas trwania procesu to nasze być albo nie być. Odpowiedź prawnika: "wrócimy do tematu przed rozprawą" Nie naciskałam na konkretną odpowiedź, bo faktycznie mam jeszcze dwa miesiące do pierwszej rozprawy, natomiast zapaliła mi się lampka, że ona najprawdopodobniej się dopiero uczy (!!!) Błagam, jesli jesteś z Warszawy weź moją sprawę smile
            • poshlady Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 23.02.11, 22:22
              Mogłabym Cię prosić o link do aktualnego kodeksu rodzinnego?? Wygooglowałam tylko taki z roku 64.
              • baltycki Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 24.02.11, 08:44
                poshlady napisała:

                > Mogłabym Cię prosić o link do aktualnego kodeksu rodzinnego?? Wygooglowałam tyl
                > ko taki z roku 64.
                >
                Bo ustawe: Kodeks Rodzinny i Opiekunczy uchwalono w 1964r.. potem nastepowaly tylko zmiany w tej ustawie.. ale ona nadal jest z 1964r

                np. tu..
                www.isk.infor.pl/dziennik-ustaw,rok,1964,num,9/poz,59,ujednolicony,ustawa-kodeks-rodzinny-i-opiekunczy.html
                zawiera ostatnia zmiane z roku ubieglego polegajaca na wprowadzeniu Art. 96-1
    • tautschinsky Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 23.02.11, 00:36
      poshlady napisała:

      > Ex, osoba bardzo zaburzona psychicznie [aktualnie zwiał z od
      > działu zamkniętego w psychiatryku i gdzieś się ukrywa], na zmianę pyta o syna/
      > proponuje mi piwo/ grozi, ubliża/ straszy samobójstwem [ i próbuje je popełniać
      > jest zaburzony- pewnie udowodni depresję, ale z
      > awsze to choć trochę zasili nasz budżet...



      To po pierwsze nie wygląda na depresję. A po drugie tylko
      w chorym kraju można zasądzać alimenty od osoby chorej,
      która jest umieszczana na oddziale zamkniętym szpitala
      psychiatrycznego. (Na symulanta też nie wygląda - tacy
      nie uciekają smile)
      • poshlady Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 23.02.11, 13:02
        To nie jest chory człowiek, a zaburzony i to bardzo. Z premedytacją stosował terror psychiczny wobec mnie a teraz wobec rodziny z którą mieszka. W pełni odpowiada za swoje zachwoanie oraz jest zdolny pracować.
    • szafirowa3 Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 25.02.11, 11:11
      Witam,
      przeczytałam właśnie twój list,szczerze mówiąc doskonale Cię rozumiem i bardzo chciałabym jakiejś pomocy bo naprawdę nie wiem co mam robić cryingMam nadzieję ,że tutaj udzielicie mi jakiś porad.Wybieram się w poniedziałek do Ośrodka Wspierania rodziny,ale chciałabym dowiedzieć się coś wcześniej.
      Moja sytuacja wygląda następująco;
      Synek ma 7mies,ciąża przebiegała z wielkimi problemami,od 28tyg -ciąża zagrożona porodem przedwczesnym,potem od 29tyg ciąży pobyt w szpitalu do 39tyg <rozwiązanie>po czym kłopoty ze zdrowiem nie dobiegły końca ,leżałam z małym jeszcze cały mies aby doprowadzić swoje zdrowie do porządku-wszystkie problemy z donoszeniem były spowodowane zachowaniem mojego partnera(ojca dziecka).Najpierw kłótnie o zakup dziecku ciuszków,łóżeczka itp.....ciągle nie ta pora ,potem znów wymówki typu nie mam pieniędzy,skąd ci wezmę?a przecież pracuje ,miesięczny zarobek to 2500zł ,co prawda wynajmuje nam mieszkanie bo ja nie pracuję i cały koszt to 1000zł/mies z mediami lecz gdyby chciał dał by radę ,nawet w formie pożyczki .... czułam się z tym wszystkim ciągle sama ,zero zrozumienia u partnera,tak jak to dziecko byłoby tylko moje.Myślałam o odejściu po ciągłych awanturach ,uciekałam z domu ....lecz potem wracałam i tu był mój błąd ,teraz to wiem lecz myslałam że się zmieni po narodzinach dziecka ,niestety myliłam się .Zmienił się zdecydowanie na gorsze.Kiedy mały przyszedł na świat ,nie chciał zakupić dziecku wózka tylko dlatego bym nie mogła wychodzić pod jego nieobecność z domu ,od samego początku miał manię ....nie wolno tego,nie wolno tamtego....najlepiej gdybym nie miała z nikim kontaktu bo potem znów awantura,nawet zabronił mi kontaktów z rodziną <telefoniczną także>.Miałam nadzieję ze to się zmieni kiedy zacznie chodzić do psychologa ,ponieważ zasądził tak jego kurator ,że jedynym sposobem dla ratowania związku będzie psycholog.Jak już wspominałam nawet on nie może dać sobie z nim rady.Kurator też umywał by ręce od tego gdybym nie poruszyła raz policji,po kłótni kiedy groził mi że mnie uderzy,krzyczał na mnie stojąc nade mną jakby dostał białej gorączki ,czułam ogromny strach przed nim o mnie i dziecko,które nagle wyrwał mi z rąk i włożył do łóżeczka by mógł nadal mną szarpać i krzyczeć po mnie .Dziecko płakało ,ja nie mogłam nic zrobićcrying pare minut później udało mi się zabrać dziecko i wybiec na klatke wołając o pomoc sąsiadkę.Policja tez nic nie zrobiła bo oczywiście mogą sporządzic notatkę ale nie złapali go na gorącym uczynku i tyle.Takich kłótni podczas ciąży i teraz jest co jakis czas wiele.Nie mam od nikogo pomocy prawnej,zostałam na lodzie z tym katem.Nazywam go tak ponieważ znęca się nade mną psychicznie cały czas,doskonale mu to wychodzi ,w domu czuje sie jak w klatce ,kiedy go nie ma czuję że żyję ,nikt mi nie ubliza,nie dogaduje.Cały dom jest na mojej głowie,przy dziecku i pracach domowych mi nie pomoże bo mówi ze to są tylko moje obowiązki ,co miesiąc w kłótni grozi mi ,że on będzie tylko miał pieniądze,ja dostanę dopiero wtedy jak poproszę z wyjaśnieniem na co i po co.Czuję się przy nim jak niewolnik,ciągle chodzę przy nim jak na paluszkach ,by tylko znów mu cos nie odpaliło.Boję się z nim żyć,ale boję się też że mały zacznie się go bać,że w późniejszym wieku zacznie go naśladować.Mój partner co najważniejsze brał narkotyki i ma wyrok za nie do 2012 roku ,z tego co zauważyłam miały na niego ogromny wpływ ponieważ jego zachowanie jest typowe dla narkomanów,typowe przykłady z naszego życia;żyje ciągle w abstrakcyjnym świecie,ciągle wszystko odbiera inaczej niż inni,identyfikuje się z bohaterami filmów<dr hause>,Głównym problemem jego jest nienawiść ogromna do ludzi,do całego świata,wielka chęć zemsty,samolub....nie może sie pogodzić z tym ,że jestem inna,że lubie kontakty z ludźmi,że cenię sobie rodzinę .....on pragnął by zmienić mnie na taką która mu ulega we wszystkim,która nie ma swojego zdania tylko zdanie takie jak ma on byłoby najlepszym rozwiązaniem.
      Żeby wyjść z dzieckiem na dłuższy spacer,pierwsze muszę wysprzątać dom,zrobić mu obiad,śniadanie,dopiero jak nie mam już nic do roboty,wtedy mogę gdzieś wyjść,nie zależnie od tego czy to spacer ,czy szczepienie ,czy inne załatwienia.Pracuje na 3 zmiany....żyję pod dyktando tych jego zmian,kiedy ma nocną zmianę życie normalne sie kończy.Odeszłabym gdybym miała alimenty,składam pozew dopiero teraz bo bałam sie wcześniej....martwię się tez bardzo o prawa rodzicielskie,chcę go ich pozbawić bo to naprawdę zły człowiek.Pomóżcie mi,proszę co robić ??
      • szafirowa3 Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 25.02.11, 11:17
        Przepraszam za błędy ale piszę szybko by zdążyć przed tym aż wróci .
      • baltycki Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 25.02.11, 13:07
        szafirowa3 napisała:
        > Pomóżcie mi,proszę co robić ??
        Przede wszystkim.. zalozyc nowy watek..
      • pelagaa Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 25.02.11, 13:22
        Jesli masz jakas rodzine, do ktorej mozesz sie wyprowadzic, to sie wyprowadz. Potem zacznij chodzic do psychologa, zaloz sprawe o alimenty i pozbawienie wladzy rodzicielskiej, a nastepnie znajdz prace i zacznij zarabiac na swoje i dziecka utrzymanie. Gdybys pracowala, nie pozwolilabys na takie soba pomiatanie, warto to przemyslec. Zaleznosc finansowa jest przy niektorych mezczyznach niedopuszczalna.
      • poshlady Re: Zaczynam niebawem moją WALKĘ... 26.02.11, 09:05
        Kochana bardzo Ci współczuję, ja pomimo wielkiej miłości dla dobra dziecka i swojego uciekłam. Dla Was to również najlepsze wyjscie. Jeśli nie znajdziesz pomocy wśród najbliższych, udaj się do Ośrodka Interwencji Kryzysowej tam jest schronisko dla kobiet. Ew. do Domu Samotnej Matki. Inaczej wykończysz się psychicznie a i tak najbardziej ucierpi na tym synek.

        Potem oczywiście sprawa o ograniczenie [odebrac jest trudno], alimenty i kontakty z Małym. Dasz radę, musimy być silne!

        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka