Dodaj do ulubionych

Skarga na lekarza?

06.03.11, 12:37
W skrócie wygląda to tak, że w ciąży miałam wykonywane USG genetyczne, ze względu na chorobę w mojej rodzinie (ZD). Usg było wykonane dwa razy, w I i II trymestrze.
W obu badaniach nie stwierdzono żadnych odchyleń od normy.
Serce położone prawidłowo, żołądek położony typowo.
Na wyniku poza opisem poszczególnych organów jest adnotacja:
W badaniu ultrasonograficznym płodu nie stwierdzono nie stwierdzono typowych markerów aberracji chromosomowych w I i II trym.

Przez całą ciąże żyłam radością, że urodzę zdrowe dziecko, a tym czasem córka urodziła się z: Dekstrokardią (prawostronne położenie serca) z całkowitym przełożeniem trzewi i Zespołem Kartagenera z zespołem nieruchomych rzęsek
O tyle o ile Zespół Kartagenera nie był sam w sobie do wykrycia, to odbicie lustrzane narządów raczej powinna zauważyć, specjalista od genetyki klinicznej.

Wiem, że niczego by to nie zmieniło poza tym że wiedziałabym o chorobach:
Przy przełożeniu trzewi zawsze towarzyszy temu Zespół Kartagenera, a to niestety ciężka choroba.
Efekt tego jest taki, że córka ma 10 tyg a od 8 jesteśmy w szpitalu.

Czy warto napisać skargę? Albo co zrobić aby zaznaczyć jakoś ten fakt że lekarz się tak mocno pomylił i że najprawdopodobniej zgubiła go rutyna.

Poradźcie.
Obserwuj wątek
    • he_xe Re: Skarga na lekarza? 06.03.11, 13:38
      sad wiem, że sa jakies fundacje zrzeszające pacjentów, które pomagają w takich przypadkach. Zatrudniają prawników, którzy profesjonalnie ocenią możliwości wygranej w sądzie.
      Powiedz jak można Wam pomóc? gdzie oddać 1% podatku?
      Jak sprawa z bucem? masz już termin rozprawy?
      Trzymam za Was kciuki
      • aliccja85 Re: Skarga na lekarza? 06.03.11, 13:46
        Tak mozesz. LEKARZ SIE POD BADANIE PODPISUJE. zAPYTAJ W NACZELNEJ IZBIE LEKARSKIEJ/EW KOMISJI ETYKI
        Zadzwon nawet jak nie masz pod reka tam sa prawnicy
        Tu masz link do Naczelnego rzecznika odpowiedzialnosci zawodowej
        www.nil.org.pl/xml/nil/wladze/str_rzecz
        • altz Re: Skarga na lekarza? 06.03.11, 13:51
          Uważaj na dokumenty. Jeśli będziesz wnosić o odszkodowanie, które się przecież należy, wykonaj kopię wypisanych recept i opisów. Potrafią wyrwać i wyrzucić, kolega koledze będzie pomagał. Bądź czujna!
      • em.haa Re: Skarga na lekarza? 06.03.11, 13:54
        Nie mogę zgłosić córki do żadnej fundacji czy stowarzyszenia bo nie ma jeszcze orzeczenia o niepełnosprawności, szczerze mówić od 3tycznia jestem z nią w szpitalu i nic nie mogę załatwiać. Pomóc można słowem w tej chwili albo poradzić coś prawnie.
        Nie chcę tej skargi do sądu składać tylko do jej przełożonego.
        Nie mam czasu na sądy w tej chwili, nie wiem kiedy córka będzie w takim stanie że wyjdzie do domu i nie wróci chociaż przez tydzień do szpitala.

        Pierwsza sprawa 25 marca: nie wiem jak się przygotować, niby wiedziałam wiele a teraz pustka w głowie i stres.
        • he_xe Re: Skarga na lekarza? 06.03.11, 20:55
          Em.ha, co Ci da skarga na lekarza do jego przełożonego? Szkoda Twojego cennego czasu. Może sprawa skończy się pogrożeniem palcem, pobłażliwym uśmieszkiem a papier wyląduje w koszu. Wpisałam w google hasło "błędy lekarskie" i oprócz firm egzekwujących odszkodowania znalazłam Stowarzyszenie Pacjentów Primum Non Nocere www.sppnn.org.pl działające również w Twoim mieście. Możesz się u nich dowiedzieć, czy Twoja sytuacja kwalifikuje się jako błąd lekarski i jakie masz prawa. Przemyśl wystąpienie do sądu, przecież będą Ci potrzebne pieniądze na leczenia Małej.

          A rozprawą z bucem się nie przejmuj i ciesz że już bliżej niż dalej. Dasz radę! a każda z nas chyba przed sądem mocno się stresuje
          • em.haa Re: Skarga na lekarza? 12.03.11, 13:02
            Nie mam czasu na sądy, i zdrowia też nie. Ale zerknę na linka zaraz.
    • em.haa Re: Skarga na lekarza? 06.03.11, 13:57
      Niestety jestem w domu tylko jeszcze godzinę i wracam do córki do szpitala, bardzo proszę o porady i sugestie, jak tylko będę w domu może w tym tygodniu to wszystko przeczytam.
      • dagmaralodz77 Re: Skarga na lekarza? 07.03.11, 09:12
        emhaa...a czy ty masz nagrania usg???
        • ma_niusia Re: Skarga na lekarza? 07.03.11, 10:11
          Nagrania USG nie musi mieć, jeśli ma opis z podpisem lekarza to wystarczy.

          Skarga do przełożonego nie ma sensu - nic nie da, jeden broni drugiego i nic na tym nie zyskasz.

          Ja na Twoim miejscu najpierw zadzwoniłabym do Rzecznika Praw Pacjentów - tam można uzyskac bardzo dużo pomocy także prawnej! Myślę, że oni najlepiej pomogą i pokierują co zrobić. Może skarga niekoniecznie do sądu ale właśnie do jakiejś Izby Lekarskiej czy Komisji Etyki czy coś?

          Życzę powodzenia, sił, cierpliwości i dużo zdrówka dla Maleństwa!!!
          • em.haa Re: Skarga na lekarza? 12.03.11, 13:03
            Racja, rzecznik może coś poradzić.
        • em.haa Re: Skarga na lekarza? 12.03.11, 13:02
          Nagrań nie, nie robiła na CD. Mam tylko wynik i zdjęcie.
    • dragontatoo Zasiłek 07.03.11, 18:52
      O rany, przede wszystkim współczuję, że Was to dopadło.
      Co Ci mogę poradzić, szperaj w necie, szukaj informacji o chorobie, sposobach leczenia, zapobiegania niektórym objawom itp. Jak widzisz, konowały wiele mogą przegapić. U mnie specjalistyczna poradnia wcześniacza przegapiła m.in. objawy wskazujące na jelitowe zakażenie bakteryjne i wzmoż. napięcie mięśniowe. Skutki - pobyt w szpitalu z mega biegunką, leczenie zniszczonych jelit noworodka. Plus rehabilitacja wielomiesięczna, nieprzyjemna dla dziecka. Może są jakieś organizacje rodziców, którzy będą mogli udzielić Ci porady, jak z tym macie żyć.
      Drugie - ważniejsze, teraz chyba zasiłek pielęgnacyjny jest niezależny od zarobków, a jest to 583 zł, więc musisz jakoś znaleźć czas i załatwić orzeczenie o niepełnosprawności.
      Wspieram chociaż duchowo i przesyłam pozytywną energię. Buziaki dla córuni.
      • em.haa Re: Zasiłek 12.03.11, 13:04
        W poniedziałek składam dokumenty na niepełnosprawność.
        • listopadowka2008bis Re: Zasiłek 12.03.11, 14:05
          Ja Tobie Gratuluje, ze juz urodzilas, bo sledzilam Twoje watki smile To po pierwsze. Bardzo tez mi przykro, ze Gaja jest chora. Nie odpuszczaj. Ja odpuscilam i teraz zaluje. U mnie 2 renomowanych lekarzy nie zauwazylo jednej z najczesciej wystepujacych wad stop u dzieci.
          Zycze duzo zdrowia dla malej, a Tobie duzo cierpliwosci i wytrwalosci.
          • em.haa Re: Zasiłek 12.03.11, 14:51
            Im bardziej zagłębiam się w tę chorobę tym niżej ręce mi opadają.
            Urodziłabym ją bez względu na wszystko. Chociaż byłam święcie przekonana, że jest zdrowa.

            W zasadzie nie mam pewności czy przyczyny choroby Gai nie pojawiły się w takim czasie, że nie mogła tego widzieć.
            Potrzebuje konsultacji jakiegoś lekarza i wtedy będę działać, nie chcę się wygłupić.

            (Dziękuję smile )
            • zjawa1 Do autorki! 12.03.11, 22:48
              przykra sprawa... Mimo wszysko w jakim celu chcesz sadzic lekarzy?
              Pierwsza sprwa: jak pisalas, rodzina jest obciazona genetycznie ta choroaba, wiec bylas swiadoma, ze najprwdopodobniej urodzisz chore pod tym wzgledem dziecko.
              Sprawa nr.2 pisalas, ze chore i tak bys urodzila, wiec o co Ci chdzi??????
              O wyciagniecie kasy od szpitala?
              To byla Twoja, swiadoma decyzja, nie mozesz obwiniac szpital za to, ze jednak obciazenie genetyczne gorowalo!
              To nie wina lekarzy, ze Twoje dziecko jest chore, wiec absolutnie nic nie wygrasz na drodze sadowej!! To mowie Ci juz zgory!
              • em.haa Re: Do autorki! 12.03.11, 23:18
                Po 1. ABSOLUTNIE nikt nie jest obciążony genetycznie taką wadą i żadną podobną.
                Nic takiego nie pisałam. A ZD to Zespół Downa co nie ma tu znaczenia w chorobie córki bo to inny profil choroby. Poza tym ta osoba jest z dalszego kręgu.
                Po 2. Przeczytaj dokładnie zanim kogoś osądzisz o wyciąganie kasy bo jakbyś przeczytala czy tam przeczytał dokładnie to napisałam, że nic nie chce i do sądu pozywać nie mam zamiaru.
                A powinnam żądać zadość uczynienia bo leczenie takiego dziecka to nie małe pieniądze.

                Chcę zwrócić uwagę na rutyniarstwo lekarzy.

                Chore bym urodziła nie mając innego wyboru.

                Następnym razem czytaj dokładnie ze zrozumieniem.

                Każdy szczeka póki nie dostanie po tyłku od jakiegoś konowała.
                • em.haa Re: Do autorki! 12.03.11, 23:23
                  I nie broń lekarza który na podstawowym badaniu oceniającym narządy źle ocenił ich położenie.
                  Tym bardziej że wszystkie narządy mają inne miejsce.
                  A serce było badane skrupulatnie, nie sądzę że gdyby się przyłożyła nie zauważyła że podstawowy narząd nie leży tam gdzie powinien, nie wspomnę już o żyle głównej której nie ma tam gdzie powinna być.
              • baltycki Re: Do autorki! 13.03.11, 11:24
                zjawa1 napisała:

                > przykra sprawa... Mimo wszysko w jakim celu chcesz sadzic lekarzy?
                > > Sprawa nr.2 pisalas, ze chore i tak bys urodzila, wiec o co Ci chdzi??????
                > O wyciagniecie kasy od szpitala?

                Trzeba byc albo kompletna idiotka, albo miec zla wole, zeby pisac takie bzdury po przeczytaniu poprzednich postow em.haa..

                em.haa 06.03.11, 13:54

                "Nie chcę tej skargi do sądu składać tylko do jej przełożonego"
              • miaowi Re: Do autorki! 13.03.11, 21:16
                Lekarz ma obowiązek rzetelnie poinformować o wszystkim, co go w usg niepokoi. W tym celu musi sie uważnie przyjrzeć obrazowi. Wynika, że w tym przypadku tego nie zrobił, i choćby nie szła za tym kasa, to takie olewajstwo TRZEBA piętnować. Lekarz ma się przykładać i koniec.

                A pieniądze przydadzą się, bo chore dziecko wymaga więcej czasu oraz zabiegów.
                Jeżeli lekarz zawalił i nie zauważył, nie widzę powodu, dlaczego nie miałby ponieść odpowiedzialności. On lub jego przełożony.
                • madziulec Re: Do autorki! 13.03.11, 21:26
                  prawa-pacjenta.wieszjak.pl/pacjent-w-sadzie/270693,Odszkodowanie-za-urodzenie-dziecka-.html
                  To powinno chyba wiele wyjasnić.

                  • miaowi Re: Do autorki! 13.03.11, 21:33
                    No, chodzi mi o podobne rozumowanie, choć przypadek zupełnie inny.
                    Jeżeli pierwsze dziecko urodziło sie z wadą genetyczną, to jakaś przesłanka była. Tutaj nie było żadnej, z tego co czytałam - ZD to zupełnie inna sprawa i nie ma z tym nic wspólnego.
                    tym bardziej lekarz powinien był poinformować, bo pacjentka nie miała możliwości przypuszczać, że coś będzie nie tak.
                    • em.haa Re: Do autorki! 14.03.11, 12:50
                      Tym bardziej że przed badaniem był przeprowadzony wywiad w którym wypytano mnie o wszystko.
                      Nie wiem jakie znaczenie tu ma przeszłość genetyczna u Ojca Gai bo o tym pojęcia nie mam.
                  • em.haa Re: Do autorki! 14.03.11, 12:47
                    DZIĘKUJĘ za link!!!!
            • baltycki em.haa Glowa do gory!!! 13.03.11, 10:45

              em.haa napisała:

              > Im bardziej zagłębiam się w tę chorobę tym niżej ręce mi opadają.

              Z pewnego forum.........

              "cześc zamieszkuje Lublin .. Tez mam zespół Kartagenera mam pzełożenie serca po prawej stronie i na dodatek odwrotne przestawienie trzewi . I powiem wam normalnie sie z tym czuje . Problemów nie miałam Urodziłam sie tez jako wcześniak pod koniec 6 miesiąca i żyje jakoś na szczęście smile smile smile ."
              "Witam!!!!!
              Mam brata chorego na zespół kartagenera!!! wykryto u niego w wieku 4 lat i jakos sobie do dziaisj radzi. Serce ma po prawej stronie i inne narządy również odwrócone , nawet płuca i oskrzelasmile) Ma juz 20 lat ....."
              "witam jetem 30 letnia kobieta z choroba Kartagenera . Szesc lat temu urodzilam zdrowego chlopca .Pomimo obaw lekarz prowadzacy mnie uspokajal ze nie koniecznie dziecko musi odziedziczycz ta chorobe. Pozdrawiam Aneta"
              "Pisze z Lublina, aktualnie leci 3 rok, jak jestem uświadomiona jaką chorobę posiadam. Teraz mam 21 lat i prowadzę normalne życie, nie licząc tego, że nie mogę zbytnio wysilać się fizycznie (na studiach poszłam na mniej wyczerpujący sport wink ). Jak widać - żyję i mam się dobrze smile"
              "Witam
              Moja 5-cio letnia córka też ma Zespół Kartagenera. Powiem Wam, że nie jest tak źle jak nam się początkowo wydawało.
              Najgorzej było do drugiego roku życia. Praktycznie raz w miesiącu musiała przyjmować antybiotyk.Później łapała już zdecydowanie mniej infekcji.
              Kiedyś myślałam, że uczęszczanie do przedszkola jest nierealne. Ale córka od prawie roku chodzi do przedszkola..... "

              "Wśród organizacji które opiekują się między innymi osobami z tym zespołem jest na przykład Fundacja Dzieciom www.dystrofia.dzieciom.pl "

              "Witam
              Jestem mamą 3-letniej dziewczynki z Zespołem Kartagenera.
              Poznaliśmy kilka osób z tą chorobą (głównie przez internet).
              Na forum "Dar Życia" można znaleźć więcej osób z podobnym problemem
              forum.darzycia.pl/vt5566.htm "


              Wiec i tak moze byc, uszy do gory.
              Trzymam kciuki.
              • em.haa Re: em.haa Glowa do gory!!! 13.03.11, 11:54
                Dziękuję bardzo za wsparcie, wszystkie te linki z grubsza znam, przeczytam dokładnie wszystko jak znów będę w domu bo teraz uciekam do szpitala.

                Na Pana to zawsze można liczyć wink
        • dandelion30 Re: Zasiłek 13.03.11, 19:41
          Cześć, do fundacji możesz zgłosić się nie zależnie od zaświadczenia o niepełnosprawności.
          Np do Zdążyć z Pomocą wystarczyło zaświadczenie od lekarza+ ksero diagnoz, wypisów itp.
          zaświadczenie możesz dosłać. Wszystko będzie na pewno trwało długo, możliwe że niestety
          nie zdążysz z tym 1% sad
          Zasiłek pielęgnacyjny jest to 153 zł. Więcej jest chyba jak zrezygnujesz z pracy zarobkowej
          ale i tak głowy nie urywa ta kwota (400 pln?)
          Nie wiem jak się to ma do macierzyńskiego/wychowawczego.
          Warto ścigac lekarza, aby nie zrobił podobnego błędu już więcej.
          Trzymaj się!
          • em.haa Re: Zasiłek 14.03.11, 12:49
            Mam już wszystkie dokumenty.
            • madziulec Re: Zasiłek 14.03.11, 17:07
              To znaczy wiesz, zasilek to w ogole pikus. Mozesz liczyc na 153 zl miesiecznie lub na 520 o ile rzucasz calkowicie prace.

              Tu bardziej chodzi o to, ze zalozyc bedziesz mogla subkonto i bedziesz mogla zbierac tzw. 1%.
              To tez oczywiscie nie jest tak, ze masz kase do dyspozycji - wpierw Ty wydajesz, potem refunduja.
              Do tego jest okreslmy to "katalog swiadczen", ktore refunduja i praktycznie w kazdej fundacji jest inny.
              • em.haa Re: Zasiłek 14.03.11, 18:36
                Nie zależy mi na 1% i nie sądzę bym ją gdzieś zgłaszała bo to za dużo zachodu, jutro składam dokumenty potrzebne do orzeczenia o niepełnosprawności i tyle.
                Zresztą będę myśleć, póki co jestem pierwszy dzień od 2,5 miesiąca z dzieckiem w domu i chcę się nacieszyć smile
                • baltycki Re: Zasiłek 14.03.11, 19:55
                  em.haa napisała:

                  > Nie zależy mi na 1% i nie sądzę bym ją gdzieś zgłaszała bo to za dużo zachodu...

                  Zartujesz.. Powiedz, prosze, ze zartujesz...
                  Ze nie teraz..
                  ze nie masz czasu...
                  ze nacieszyc sie chcesz..
                  ....

                  ale nie, ze nie zalezy Ci..
                  • em.haa Re: Zasiłek 14.03.11, 21:36
                    To brzmi jakbym chciała urodzić chore dziecko dla korzyści.
                    W tym roku się już na 1% nie złapię więc może na przyszły.
                    Nie że nie zależy mi na pieniądzach w ogóle i nie zależy mi żeby dziecku dać wszystko czego potrzebuje.
                    Nie zależy mi "celowo na kasie"
    • zjawa1 Re: Skarga na lekarza? 12.03.11, 23:42
      Ja Ciebie przeprazsam, ale uzylam ,,skrutu myslowego"... Jeresli jestes w jakis sposob obciazona Zespolem Downa w lini blisko pokrewnej, to ( choc choroby niektor nie do konca zbadane) ta o ktorej pszesz ma ze soaba jakies powiazanie... niestety... poczytaj sobi na te temat!
      To jest-mowiac kolokwialnie-bledny kod genetyczny juz zaprogramowany, niestety!
      Ososbicice, gdybym w rodzinie najblizszej miala takie przypadki, to nie zdeydowalabym sie na dziecko!
      Wiem, ze jestem brutalna w tym co pisze do ciebie, ale pisze przynajniej szczerze!!
      • em.haa Re: Skarga na lekarza? 12.03.11, 23:54
        Chyba nie wiesz co piszesz. Rozumiem, że w rodzinie na przynajmniej pięc pokoleń wstecz wszyscy zdrowi jak trzeba i masz gromadkę dzieci? Albo chorzy i nie masz ich wcale.

        Ta osoba o której pisałam to córka mojego taty z pierwszego małżeństwa, m zespół Downa w 1/3 spowodowany konfliktem- tak jest napisane w dokumentach, ale to było 35 lat temu.

        Przyczyny ZD a ZK to zupełnie inne kwestie.
        • ciociacesia nie przejmuj sie zjawą 15.03.11, 00:34
          ona juz tak ma. zdrowia dziecku zycze i tobie sily. piekne dalas jej imię
      • joszka30 zjawa1 13.03.11, 12:41
        Autorka postu zadaje konkretne pytanie,a Ty dzielisz się- nie pytana- swoimi.. "refleksjami" jak to bys się nie zdecydowała na dziecko... Jeszcze podpierając to, że taka szczera jesteś.. Tylko kogo to?! Ani na temat ani pomocne. Pokazywanie postawy pt. mówienia ludziom co mają robić, myslec, na co się decydować...
        I jesli wydaje Ci się, że wszytsko mozna skontrolowac, to wyobraź sobie rzesze ludzi którzy maja uszkodzenia monogenowe. Masz jakiś taki 1 uszkodzony gen. Tobie nie szkodzi, ot po prostu.. Nosicielstwo. I przypadkiem trafiasz pechowa 6. w gentycznego toto-lotka i twój partner ma identycznie uszkodzenie. I co.. Niby zdrowi a dziecko np. z mukowsicydozą, czy pęcherzycą..
        Nie sprawdzisz wszystkiego. Poza tym autorka pisze ci, że choroba jej dziecka ma się nijak do ZD.. A Ty swoje.
        Lekarz popełnił błąd. Postawił nieprawidłową diagnozę. Skoro niektórzy sa w stanie w 12-14 tc diagnozować rozszczep podniebienia u płodu, to faktycznie dziwnym zdaje się że można nie zauwazyć nieprawidłowego położenia zasadniczych narządów w późniejszym okresie ciąży.
        Em.ha walcz o swoje. Własnie o pieniądze, bo będa potrzebne by zaopiekowac się Malutką!
      • dragontatoo Re: Skarga na lekarza? 14.03.11, 21:18

        > Ja Ciebie przeprazsam, ale uzylam ,,skrutu myslowego"... Jeresli jestes w jakis
        > sposob obciazona Zespolem Downa w lini blisko pokrewnej, to ( choc choroby nie
        > ktor nie do konca zbadane) ta o ktorej pszesz ma ze soaba jakies powiazanie...
        > niestety... poczytaj sobi na te temat!
        > To jest-mowiac kolokwialnie-bledny kod genetyczny juz zaprogramowany, niestety!
        > Ososbicice, gdybym w rodzinie najblizszej miala takie przypadki, to nie zdeydow
        > alabym sie na dziecko!
        > Wiem, ze jestem brutalna w tym co pisze do ciebie, ale pisze przynajniej szczer
        > ze!!

        A po co tyle wykrzykników?
        Na nerwy dobra waleriana, melisa albo hydroxyzynawink.
        Na problemy z pisownią słownik ortogr., a komu się nie chce zajrzeć, zostaje autokorekta.
        Ciemność widzę ... Ciemność ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka