Witam, nie wiem już co robić;// Moje dziecko ma 21 miesięcy, całą ciąże i 20 miesięcy życia córki, ojciec się nią nie interesował, sam z siebie, tylko kiedy zmusili go do tego jego rodzice. Kiedy mała miała miesiąc postanowiliśmy zamieszkać razem dla dobra dziecka. Dziecko miało oboje rodziców, ale ojciec małej traktował mnie jak przedmiot, nie szanował, wyzywał, ubliżał, wyliczał pieniądze na jedzenie dla małej, na pieluchy, na wszystko. W dodatku dla jego rodziców byłam tylko sprzątaczką, gosposią i tolerowali mnie tylko ze względu na mała. Skończyło się to tak, iż nie mogłam spotykać się z nikim, nawet z rodziną, pracować, doszło nawet do tego,żejego rodzice mnie szpiegowali, zabrali mi nawet telefon, aby utrudnić mi kontakt z rodzicami i rodzeństwem. 9.06.2011r. odeszłam z naszego wspólnego mieszkania, zabrałam córkę-poradziłam się najpierw prawnika co i jak zrobić. Najpierw były lamenty, później groźby, a na końcu podpisaliśmy umowe między nami, jak będą odbywały się jego kontakt z mała. To, że nam nie wyszło nie znaczy, że oboje nie możemy być dobrymi rodzicami. Tym bardziej,że chciałam, aby mała miała kontakt z ojcem, no i kiedyś się przecież kochaliśmy, ale nie chodzi o nas tylko o mała. No i niestety

((
Dałam mu mała na weekend i mi jej nie oddał

(
Musiałam po nią pojechać, bo nie chciał jej oddać, no i niestety znów z nim mieszkam, bo nie chce mi małej oddać, jego rodzice znów mnie kontrolują, a ja nie mam już siły ani fizycznej ani psychicznej, aby znów tak żyć

(( dodam tylko, że przez sytuacje sprzed mojej wyprowadzki nabawiłam się nerwicy. Poradzcie prosze co robic.
Z góry dziękuje za odpwiedzi i przepraszam za chaotyczną wypowiedź.