Dodaj do ulubionych

Pomocy;/////////

05.07.11, 16:08
Witam, nie wiem już co robić;// Moje dziecko ma 21 miesięcy, całą ciąże i 20 miesięcy życia córki, ojciec się nią nie interesował, sam z siebie, tylko kiedy zmusili go do tego jego rodzice. Kiedy mała miała miesiąc postanowiliśmy zamieszkać razem dla dobra dziecka. Dziecko miało oboje rodziców, ale ojciec małej traktował mnie jak przedmiot, nie szanował, wyzywał, ubliżał, wyliczał pieniądze na jedzenie dla małej, na pieluchy, na wszystko. W dodatku dla jego rodziców byłam tylko sprzątaczką, gosposią i tolerowali mnie tylko ze względu na mała. Skończyło się to tak, iż nie mogłam spotykać się z nikim, nawet z rodziną, pracować, doszło nawet do tego,żejego rodzice mnie szpiegowali, zabrali mi nawet telefon, aby utrudnić mi kontakt z rodzicami i rodzeństwem. 9.06.2011r. odeszłam z naszego wspólnego mieszkania, zabrałam córkę-poradziłam się najpierw prawnika co i jak zrobić. Najpierw były lamenty, później groźby, a na końcu podpisaliśmy umowe między nami, jak będą odbywały się jego kontakt z mała. To, że nam nie wyszło nie znaczy, że oboje nie możemy być dobrymi rodzicami. Tym bardziej,że chciałam, aby mała miała kontakt z ojcem, no i kiedyś się przecież kochaliśmy, ale nie chodzi o nas tylko o mała. No i niestetycrying((
Dałam mu mała na weekend i mi jej nie oddałcrying(
Musiałam po nią pojechać, bo nie chciał jej oddać, no i niestety znów z nim mieszkam, bo nie chce mi małej oddać, jego rodzice znów mnie kontrolują, a ja nie mam już siły ani fizycznej ani psychicznej, aby znów tak żyćcrying(( dodam tylko, że przez sytuacje sprzed mojej wyprowadzki nabawiłam się nerwicy. Poradzcie prosze co robic.
Z góry dziękuje za odpwiedzi i przepraszam za chaotyczną wypowiedź.
Obserwuj wątek
    • zapalniczka5 Re: Pomocy;///////// 05.07.11, 16:41
      Jeśli masz dokąd pójść i za co żyć to zabieraj dziecko i się wyprowadź. Ani Ty ani dziecko nie jesteście niczyją własnością. Złóż pozew do sądu o uregulowanie kontaktów ojca z dzieckiem, zaproponuj jak Ty to widzisz, jednocześnie złóż pozew o alimenty. Dodaj do tego wniosek o zabezpieczenie alimentów i kontaktów na czas trwania sprawy.
      Z nerwicą nie ma żartówsad Potrafi dać człowiekowi w kość i baaaaaaardzo utrudnić życie. Wiem coś o tymsad Mój ex i jego rodznka też mi to zafundowalisad Na szczęście wyszłam z tego i jest oksmile
    • altz Re: Pomocy;///////// 05.07.11, 16:56
      Dziecko nie jest własnością ani ojca, ani matki.
      W tym przypadku, pewno lepiej będzie, gdy będzie z matką, z resztą i tak matka jest z definicji wyżej notowana. Wychodzisz na spacer i nie wracasz, zapytaj się jakąś koleżankę, czy nie mogłaby Cię przenocować przez ten czas, do kiedy zostaną podjęte tymczasowe decyzje. Zostaw rzeczy dziecka w domu, nie pakuj wszystkiego. Takie porwanie wink tym razem z Twojej strony.
      Tutaj dobrych wyborów nie będzie, oba będą złe, czy Ty zabierzesz ojcu dziecku, czy Ojciec zabierze Tobie dziecko. Ktoś musi kogoś okraść, takie jest życie.
      • 87ropuszka87 Re: Pomocy;///////// 05.07.11, 16:59
        Mam gdzie mieszkać-u rodziców kilkanaście km od miejsca zamieszkania ojca małej. utrzymać małą mam też za co, niestety ie pracuje i obawiam się,że ojciec małej może mi ją dlatego zabrać;/
    • infinitka Re: Pomocy;///////// 05.07.11, 17:19
      sąd nie zabierze ci dziecka tylko dlatego ze nie pracujesz.

      poszukasz pracy jak zamieszkasz u rodziców. Nie daj się zastraszyć!

      • altz Re: Pomocy;///////// 05.07.11, 17:27
        To prawda, brak pracy nie będzie powodem oddania drugiemu rodzicowi dziecka.
        To wszystko to jedno wielkie straszenie.
    • lenucha.1 Re: Pomocy;///////// 06.07.11, 08:44
      No to masz problem. Ale moja rodzina zawsze mawiała, że" problemy to szansa w przebraniu".
      Oczywiście powinnaś się wyprowadzić i to jak najszybciej jeśli jezcze masz oparcie i możesz polegać na rodzicach to tym bardziej bo kazdy kolejny dzień to wielki stres dla dziecka i ciebie. W każdy wieku dziecko czuje emocje. Najważniejsze jest to gdzie jest dziecko zameldowane jeśli jego miejsce zamieszaknia jest w u ojca to nieciekawie, ponieważ zabierając je ciebie posądzą o uprowadzenie. I bedzie pasztet. Ja na twoim miejscu zbierałąbym dowody w postaci nagrań itp. Wyprowdziłabym się jak najszybciej mimo wszysko. I zaczęłabym walczyć ale z prawnikiem, samej będzie Ci trudno.
      W każdym razie z pewnością sobie poradzisz a dziecko tylko da Ci wiatr w żagle i wiele radości, miłości w przyszłości. Ja tez od początku narodzin mojej kruszyny a ma już 4 lata byłąm sama i nie powiem żeby było łątwo tym bardziej że nie mam u swego boku rodziców tylko oddaną i kochającą nianię. I dopiero teraz wiem co to znaczy mieć wspaniałe kochające mądre dziecko ten trud się opłacił.
    • braktalentu Re: Pomocy;///////// 06.07.11, 12:09
      Bardzo współczuję dramatycznych przeżyć, ale nie rozumiem dlaczego dziewczynka nie może mieszkać z tatą i Jego rodzicami? Czy dziadkowie i ojciec źle traktują dziecko? Czy jest przez nich zaniedbana pod jakimś względem?
      Napisałaś, że ojciec Ci córki "nie oddał". To do mnie przemawia na poziomie emocji przecież to "MOJE dziecko", które "On porzucił" (nie interesował się przez 20 miesięcy) i teraz po tym jak je odchowałam to dziecko "MI zabrał", ale jak o tym myślę to "MOJE dziecko, MI zabrał" brzmi jak poczucie krzywdy. TWOJEJ krzywdy - nie dziecka.

      A jak w tym wszystkim wygląda więź dziecka z dziadkami i ojcem? Jak mała czuje się w ich obecności. Czy sądzisz, że przejęcie codziennej opieki nad dzieckiem przez ojca wspieranego przez dziadków będzie dla Niej bardziej bolesne niż gdybyś to Ty się Nią zajęła?
      Gdyby ktoś mną pomiatał też czułabym się rozgoryczona, wściekła, sama myśl budzi we mnie agresje. Ale jak sama napisałaś tu nie chodzi o Ciebie, tylko o Małą.
      Może (o ile nie zagraża to życiu i zdrowiu dziecka) warto rozważyć pozostawienie dziewczynki w domu dziadków i podreperowanie własnego zdrowia w domu rodzinnym, by potem bez obciążeń w postaci nerwicy i nawarstwiających się w wyniku codziennych negatywnych doświadczeń emocji rozważyć różne formy opieki nad wspólnym dzieckiem.
      • 87ropuszka87 Re: Pomocy;///////// 06.07.11, 13:24
        Dlaczego, nie może mieszkać z tatą i jego rodzicami? Ponieważ jego rodzice kiedy tyko dowiedzieli się o małej chcieli, abyśmy oboje zrzekli się do niej praw, tak aby oni mogli małą wychowywać. To po pierwsze. Po drugie ojciec był tylko postacią na papierze. przez 20 miesięcy nie przewinął jej, nie nakarmił, nie ubrał, nie kompał, nie robił kompletnie nic. Nawet zakup pieluch, które kosztują 50 zł(wydatek raz na dwa tyg) to niewyobrażalna kwota, nie mówiąc już o wyjściu na spacer z małą, ale wyjście z kolegami, czy zakup nowych głośnków itp. to rzecz wg niego całkiem normalna...
        Tak to moje poczucie krzywdy, ale też krzywdy dziecka, którego ojciec nie zważając na to, że jest w pobliżu bije mnie, szarpie, wyzywa, a nawet rząda zbliżeń.. ojciec, który krzyczy na dziecko tylko dlatego,że jest zmęczone i nie może zasnąć, tylko dlatego,że płacze np. przez zęby; ojciec, który wypomina kaszkę za 7zł..
        Kiedy pracowałam w nocy, mała pozostawała pod ich opieką, budziła się w nocy, płakała, wołała mnie, a później, tak jak i teraz nie odstępuje mnie na krok, a ojca się po prostu boi.
        Gdby nie chodziło o mała odeszłabym już dawno, ale to dla niej chciałam stworzyć normalny dom, ale poprostu się nie da.. Niestety;//
        Kiedy spędziłyśmy kilka dni u moich rodziców mała się uspokoiła, była bardziej szczęśliwym, pogodnym dizeckiem i spokojnie przesypiała noce. Teraz znów budzi się w nocy i płacze.
        Dziękuje wszystkim za dotychczasowe odpowiedzi.
        • malabum Re: Pomocy;///////// 06.07.11, 15:05
          Dziewczyno, nad czym Ty się zastanawiasz, uciekaj jak masz gdzie. Nie niszcz życia dziecku!! Dajesz mu do zrozumienia, że się go boisz, wracając do niego. Pewnie będzie Ciebie straszył ale nie daj się, pokaż, że nie ustąpisz!
          J
          https://www.suwaczki.com/tickers/relgdf9hknd4ag65.png
          https://s2.pierwszezabki.pl/040/040101930.png?1867
          • malabum Re: Pomocy;///////// 06.07.11, 15:07
            Jesli masz świadków, że Cię bił, może sąd ograniczy mu władzę rodzicielską.
      • pelagaa Re: Pomocy;///////// 07.07.11, 13:46
        > ale nie rozumiem dlaczego dziewczynka nie może mieszkać z tatą i Jego rodzicami?

        > A jak w tym wszystkim wygląda więź dziecka z dziadkami i ojcem?

        Zabawne pytania. Ciekawa jestem, czy rozwazalabys pozostawienie dzieci z ich ojcem w razie rozstania.
        Mysle, ze niewiele jest dzieci, ktore maja wiezi wieksze niz z matka z innymi osobami z otoczenia. Ja uwazam, ze dziecko powinno byc wychowywane po rozstaniu przez rodzica, ktory do momentu rozstania poswiecal mu wiecej czasu i uwagi i z ktorym dziecko ma wieksze wiezi.

        Do autorki. Nalezy zalozyc sprawe w sadzie, aby ustalic miejsce pobytu dziecka przy matce i ustalic kontakty z ojcem dziecka, do tego momentu, biorac pod uwage jego dotychczasowe zachowanie, nie dalabym mu dziecka bez swojego nadzoru. Nie ma wyroku, nie ma utrudniania w swietle prawa.
    • inbluesky Re: Pomocy;///////// 07.07.11, 10:47
      Ropuszko, to co on robi to przemoc. Przemoc fizyczna, seksualna, psychiczna i materialna. Wszystko zapisane w kodeksie karnym.

      Po pierwsze chroń siebie i dziecko, uciekaj od niego jak najdalej i najszybciej. Po drugie złóż do sądu wniosek o ustalenie miejsca pobytu córeczki przy Tobie, o ustalenie kontaktów dziecka z ojcem i o alimenty (zacznij od miejsca pobytu). I zmniejsz kontakty między tobą a exem do minimum, a najlepiej do zera.

      Jest takie forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,24028,Przemoc_w_rodzinie.html
      To forum zamknięte, tam uzyskasz pomoc i porady osób w podobnej sytuacji.

      O pomoc możesz też ubiegać się w gminnym Ośrodku Interwencji Kryzysowej - są takie w każdej gminie, zapewniają pomoc prawną, porady psychologa a nawet schronienie, wszystko to bezpłatnie.

      Szukaj też wsparcia u rodziny, przyjaciół. Mów o tym co Cię spotyka, nie ukrywaj. Najgorsza jest samotność i wstyd przed przyznaniem się do takiego losu. Pamiętaj, że ludzie to największy majątek, nie daj się odseparować. Odcięcie Cię od rodziny i przyjaciół, od kontaktu z bliskimi to jego sposób na Ciebie. Nie daj się, szukaj pomocy innych.

      Trzymaj się, jakby co to pisz na priv. Ja też to przeszłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka