iziula1
18.05.04, 12:10
Czytałam ostatnio sporo wypowiedzi na temat jak bardzo eks utrudniają wizyty
ojców swych dzieci.Poruszyło mnie to,że w tak zwanej wojnie nikt nie liczy
sie z dziećmi chociaż wszyscy podkreslaja że robia to dla ich
dobra.Przepychanki,próba sił:to przecież ja jestem ojcem a nie nowy partner
mamusi!O co chodzi?!O to kto wygra?Kto zgarnie wygrana,czyje bedzie na
wierzchu?Ciesze sie,że nie jestem już dzieckiem!Że nikt już nie może mną
popychać,przeciągac na swoją,słuszna strone i twierdzić,że DZIECKO ZACZYNA
ROZUMIEĆ KTO JEST PO JEGO STRONIE!Brrr......Koszmar!