pelaga
28.05.04, 17:01
Dziewczyny pewnie niektore z Was maja juz nowych partnerow, a inne maja juz
nawet nowe rodziny. Tak sie zastanawiam, jak sie uklada w nowych rodzinach???
Czy jest mozliwe, aby nowy facet pokochal nasze, a nie swoje dzieci??? Czy to
tylko tolerancja, akceptacja??? Mam swojego "ksiecia z bajki", nie jakiegos
wysnionego, tylko zwyklego z wadami i zaletami, upierdliwosciami i cudownymi
zachowaniami

On oczywiscie akceptuje Malego, swietnie sie razem dogaduja,
ale my spotykamy sie weekendowo na razie. Wiadomo, ze jak sie razem zamieszka
to pojwawiaja sie codzienne problemy. Boje sie np. tekstow: "nie jestes moim
ojcem" i tym podobnych

(( Jak sobie z tym radzicie??? Wiadomo, ze taki
facet niejednokrotnie ma lepszy kontakt z dzieckiem niz biologiczny ojciec,
przynajmniej w moim przypadku tak jest, nie stara sie jednak z nim
rywalizowac, ani go zastapic. A moze powinien???
A jak maja sie sprawy jesli w rodzinie pojawia sie drugie dziecko??? Juz
wspolne z tym ukochanym ksieciem??? Czy potraficie traktowac jednakowo jedno
i drugie dziecko??? A jak to wyglada ze strony nowych partnerow??? Czy
potrafia byc sprawiedliwi???
Tak sie ostatnio nad tym wszystkim zastanawiam.
Pozdrawiam serrrrdecznie