Dodaj do ulubionych

alimenty-brak paragonow

23.11.12, 12:04
ojciec dziecka zlozyl pozew do sadu o ustalenie alimentow. do tej pory-juz kilka lat-mielismy ustna umowe, ze placi na dziecko 950 zl. teraz nagle stwierdzil, ze te alimenty sa mega wysokie i chcial obnizyc na 500 zl. nie zgodzilam sie. bylam sklonna przystac na 700 zl, ale z kolei on sie nie zgodzil.

no i mam problem. przez ten okres umowy, nie zbieralam zadnych rachunkow, paragonow ani innych dowodow jakie ponosze koszty utrzymania dziecka. jak teraz przed sadem udowodnic, ze faktycznie ponosze takie a takie koszty utrzymania dziecka? a czy fakt, ze ojciec dziecka kompletnie nie pomaga mi w wychowaniu dziecka jest istotny? dziecko wymaga rehabilitacji (porazenie mozgowe) i ja zeby moc sie opiekowac dzieckiem zrezygnowalam z dobrze platnej pracy na rzecz swiadczenia pielegnacyjnego w wys. 520 zl+100 zl (100 zl tylko do konca roku, pozniej samo 520 zl).

jak to zrobic?
Obserwuj wątek
    • akasha78 Re: alimenty-brak paragonow 23.11.12, 14:35
      Oczywiscie że jak są paragony, faktury za leki to jest super ale nie jesteś na straconej pozycji.Po pierwsze fakt, ze ojciec dziecka kompletnie nie pomaga mi w wychowaniu dziecka
      jest istotny tym bardziej że jak piszesz musiałaś zrezygnować z pracy by sie dzieckiem zajac. Po drugiem na pewno masz jakieś pokwitowania opłat za czynsz, media gaz, energie z poczty czy z banku. Po trzecie jeśli masz swiadczenie pielegnacyjne to masz i zaświadczenie, że dziecko niepełnosprawne i wymagajace rehabilitacji-to załacz te zaświadczenia. Pewnie rehabilitujesz sama ale pewnie od czasu do czas musisz z nim do jakiegoś lekarza pojechać więc dołaczasz od lekarza zaświadczenie czego Twoje dziecko wymaga dodaj cennik z przychodni rehabilitacyjnej z najblizszego miejsca i wykaż że tyle jesteś w stanie zaoszczędzic sama ale są zabiegi, których sama nie zrobisz a wymaga ich dziecko a kosztuja tyle. Nie wiem jak bardzo dziecko jest niepełnosprawne i czego wymaga w sensie leczenia, ale i sąd też nie będzie wiedział musisz więc dokładnie opisać w odpowiedzi na wniosek. Określ mniej więcej kwoty , które wydajesz na jedzenie, na środki czystosci jesli cos szczególnego dzieko wymaga to to napisz.A na przyszłosć zbieraj paragony i faktury. A no i wogóle czy twój partner pracuje i jaka jest wyokosć jego dochodów ale 600-700 na 6-7 letnie zdrowe dziecko to w sumie norma jest jeśli chodzi o wysokosć alimentów, nie wiem ile lat ma twoje dziecko.
      • 123pocahontas Re: alimenty-brak paragonow 23.11.12, 17:53
        tak, ojciec dziecka pracuje. ma udokumentowane ok 4-4,5 tys/m-ac. dziecko ma 13 lat.
        sama dziecka nie rehabilituje, bo nie mam sprzetu, ale 3-4x w tyg jezdzimy na rehab do fundacji. jezdze przewaznie samochodem, choc i bywa ze komunikacja-dziecko chodzace. za rehab nie place, ale czesto jezdze w dzieckiem do specjalistow do innego miasta. wszystkie rach: czynsz, media palce z konta przez internet, wiec mam potw.
        • danaide Re: alimenty-brak paragonow 23.11.12, 20:34
          Jeśli nie masz paragonów - to od dzisiaj zbieraj. Zanim dojdzie do rozprawy będziesz miała dokumenty - u mnie minęło 6 miesięcy od złożenia pozwu (może nie będzie tak źle=) i pytano mnie o wydatki z ostatnich miesięcy.

          Ja też płacę przez internet z banku - jest opcja potwierdzenia, może nie znalazłaś. A jeśli nie to masz faktury. Wiadomo, że jak nie opłacisz faktury to kolejna będzie wyższa. TP SA sama pisze "dziękujemy" - to nie dowód, ale na pewno uprawdopodobnienie wydatku.

          I tak jak piszą dziewczyny. Są inne zaświadczenia, a te również uprawdopodabniają wydatki. U mnie eks powoływał się na wydatki, których nie mógł w ogóle udowodnić. Jeśli się nie przyczepiłam albo przyczepiłam niewystarczająco to jakby Sąd to łykał i przechodziło.

          Życie kosztuje i jeśli Sąd uważa, że da się bez pieniędzy to ja chciałabym wiedzieć jak=)
          • he_xe Re: alimenty-brak paragonow 23.11.12, 22:02
            Jeśli te 950 zł/m-c tytułem alimentów płcił Ci przelewem albo przesyłał w jakiś inny sposób, znaczy nie do ręki, to też możesz wydrukować kilka takich potwierdzeń na dowód, że od X czasu tyle płacił, czyli miał takie możliwości.
    • virtual_moth Re: alimenty-brak paragonow 24.11.12, 09:28
      Paragony nie są zadnym dowodem dla sądu, tylko rachunki imienne, te najważniejsze - opłaty za media, ew. wynajęcie mieszkania wystarczą, chyba ze masz jakies imienne na lekarstwa i ponadstandardowe rzeczy.
      W Twoim przypadku najważniejsza jest papierologia dotycząca choroby dziecka i Twojego zwolnienia sie z pracy, to jest kwestia kluczowa. Czyli zaswiadczenie o niepełnosprawonosci, decyzja o przyznaniu swiadczenia pielęgnacyjnego, skierowanie na rehabilitację i inne papiery od lekarzy.
      Standardowo (choć nigdzie w kodeksach nie jest to napisane) zasądza się około 20-25% zarobków ojca, Ty myslę moglabys zawalczyc o 30% czyli około 1200-1300 zł (tylko nie pisz nic o procentach) ze względu na chorobę dziecka, to ze nie mozesz pracowac, a takze to, ze ojciec nie pomaga w wychowniu. W odpowiedzi na pozew musisz zatem napisac, ze żądasz 1500 zł (zeby było z czego zejsc) i myslę, ze spokojnie te 1200 uzyskasz.
      • virtual_moth Re: alimenty-brak paragonow 24.11.12, 09:32
        Acha, tak jak napisała hexe, bardzo wazne jest, abys przedstawiła wyciągi z konta, ze do tej pory płacił Ci 900 zł (czy ile tam płacił). Przygotuj się na to, ze moze sciemniac z dochodami, czyli nagle "zwolnic" sie z pracy itp.
        • 123pocahontas Re: alimenty-brak paragonow 24.11.12, 09:41
          dzieki dziewczynysmile
          alimenty byly placone na moje konto. ja zwolnilam sie z pracy skladajac wypowiedzenie stosunku pracy z zachowaniem okresem wypowiedzenia (tak to sie chyba okresla?)-tez moge dolaczyc moje wypowiedzenie? tzn na dowod ze mnie z pracy nie wyrzucili, tylko ja sama na wlasne zadanie odeszlam.
          nie wiem czy dobrze mysle, ale moze tez pobrac od lekarzy/terapeutow zasw ze nigdy dziecko nie bylo na wizycie z tata, tylko zawsze ze mna.
          kurcze, szkoda ze nie wiedzialam o tej sprawie z pol roku temu, bo przeciez w wakacje kupowalam ksiazki. plecak i cala szkolna wyprawke. teraz na zime tez buty, kurtka, spodnie itd...
          jak na zlosc poki co nie planuje grubszych wydatkow, dopiero w przyszlym roku chce jechac na turnus a to koszt ok 4-5 tys, zalezy gdzie pojade.
          nie sadze zeby kombinowal z praca, bo ma za dobre stanowisko i pracuje juz tam bodajze z 5-6 lat, a moze i dluzej. poza tym jego firma to moloch i bardzo przestrzegaja przepisow, wiec musialaby sie sam zwolnic na zasadzie, ze sklada oficjalne wypowiedzenie, a to chyba byloby przeciwko niemu?
          • virtual_moth Re: alimenty-brak paragonow 24.11.12, 23:08
            Nie musisz moim zdaniem dołączac tego wypowiedzenia, to trochę gmatwa sprawę, po prostu napisz, ze musiałas zrezygnowac z pracy, sąd nie będzie dalej wnikał, jesli choroba dziecka, poswiadczona papierami, jest powazna i na zdrowy chłopski rozum wymagająca opiekuna non stop.
            Oczywiście takie zaswiadczenie od lekarzy i terapeutów, ze to Ty sie tylko pojawiasz z dzieckiem, będzie ważnym dowodem na to, ze on nie uczestniczy w opiece nad dzieckiem.
            Bardzo dobrze, ze ma stabilną pracę, 4-4,5k to nie sa jakies traszne kokosy, ale na minimum 25% mozesz liczyc, a przy chorym dziecku więcej.
            Dziwi mnie jednak, ze to on wystosował do sądu pozew o alimenty, to dla mnie skrajnie dziwne. Płacone 900 zł były dosc przyzwoite, ale spokojnie oficjalnie mozna "wyciągnąć" więcej, zważywszy na chorobę dziecka. Czy on kwestionuje tę chorobę, czy są podstawy w ogóle, aby ją kwestionowac? Piszesz, ze to porażenie mózgowe, więc dla mnie sprawa jest jasna, ale widzę, ze pan ojciec chyba tak tego nie widzi, no ciężko mi to pojąć. Po prostu jakby sam się podkładał, przeciez kazdy sąd go wysmieje, gdy zobaczy, ze płacił 900, chce placic 500 i sam bezczelnie Cię pozywa, matkę cieżko chorego dziecka (dokładnie rzecz ujmując pozywa swoje dziecko).
            Ewidentnie smierdzi tutaj tym, ze przeszedł na inna forme zatrudnienia - moze połowe dostanie pod stołem, albo będzie na własnej dg i z tego powodu będzie mu łatwo ukryc zarobki. Jesli nie, jest skrajny debilem i nie masz powodu, by sie czymkolwiek martwić. Przygotuj jednak dowody, ze pracował w firmie za taką i taką kasę, moze wystarzy info dla sądu, czym sie zajmuje, jakie ma kwalifikacje. Ja uzyskałam od oficjalnie bezrobotnego 700 zł i tylko dlatego tak mało, bo mi sie nie chciało uzerac (ugoda sądowa), pomyśl o tym.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka