elaw2
16.07.04, 08:01
Szymonie dziękuję za odpowiedź, ująłeś wszystko bardzo trafnie, logicznie i
wyczerpująco. Po raz pierwszy od prawnika dostałam taką odpowiedź, bo tam
gdzie chodziłam (instytucje pomocy rodzinie, darmowe - w kasę niestety nie
opływam) wszędzie słyszałam jakieś błe, błe, błe... Tym bardziej więc
dziękuję! Z tego co piszesz, jakieś szanse być powinny. Świadków na jego
pijane wybryki mam i to nie tylko z rodziny ale też z poza niej. Mam też
zaświadczenia o uczęszczaniu na terapię rodziną dla kobiet oraz Fundacji
Wspierania Ofiar Przemocy w Rodzinie. Na udowodnienie że nie płaci alimentów
nie mam nic, żadnych kwitków, ponieważ ich po prostu nie płaci (zostały mi
przyznane w maju tego roku i wciąż czekam i tak sobie myślę, że chyba
najwyższy czas wybrać się do komornika). Wydaje mi się, że mój pan Sędzia
wychodzi z założenia, że najpierw powinno się coś dziecku stać, żeby był
powód i stąd ta jego chybiona uwaga o więzieniu. A ja przecież odeszłam
między innymi po to, żeby nic się nie stało i mała poza jednym, bardzo
krótkim przypadkiem widziała tatę wstawionego. Ona sie go nie boi, bo do tego
nie dopuściłam. I na koniec pytanie, czy przed następną sprawą pisać raz
jeszcze do Sądu o te pozbawienie, badź ograniczenie (sa już dwa wnioski) czy
juz darować sobie i prosić jeszcze raz na sprawie? Z góry dziękuję za
odpowiedź!