Wczoraj Mlody(1,5 roku) uczestniczyl w rozmowie miedzy mna i moim
ojcem,nasluchal sie chyba i zaczal sie do dziadka zwracac "tato"

A mi tak
przykro sie zrobilo....Cholera,poki Mlody jest mlody,jest prosciej,schody
dopiero przed nami...Jego biologiczny ojciec nie widzial go na oczy i raczej
nigdy nie zobaczy niestety...Ech,zycie....