tygrysica_krakow
04.02.05, 12:52
Mój eks 2 miesiące temu znowu zapomniał o córce. Podczas ostatniej wizyty
powiedził do dziecka, że przyjdzie za tydzień i nie będzie już jej kłamał po
czym zniknął. Kontakty ma ustalone sądownie - raz w tygodniu 3 godziny.
Ostatnio zadzwonił i powiedział mojej siostrze, która odebrała telefon, że
chciałby ze mną porozmawiać. Przez 2 tygodnie znowu się nie odzywał i dziś
zadzwonił po raz kolejny. Dodam, że oznajmił mojej siostrze, że nie chce
podawać mi swojego numeru telefonu... Nie wytrzymałam i zadzwonilam do niego
do domu, ale tam go nie zastałam - jest dla mnie poprostu nieuchwytny. Nie
chcę z nim rozmawiać. Miał szansę przychodzić do małej, ale nie skorzystał.
Okłamał dziecko - ma dopiero trzy lata i zapomniała o nim, ale gdyby była
starsza na pewno przeżywałaby to, że tak sobie o niej przypomina i zapomina.
Nie wiem teraz jak postąpić. Czy dążyć do rozmowy z byłym i przystać na to
czego sobie tym razem zażyczy, czy postąpić jakoś inaczej... Nie wiem tylko
jak. Nie chcę by on mieszał w jej życiu, robił nadzieje, a później znikał. Co
mam zrobić ?? Na wyroku sądu jest napisane - strony dogadały się w sprawie
kontaktów, sprawa została wycofana. Sędzina powiedziała, że jeśli eks dalej
nie będzie przychodził do córki prawa zostaną mu odebrane. Nie wiem czy mogę
uznać te słowa za wiążące ? Jak długo musiałby nie interesować się dzieckiem
żebym mogła wnieść ponownie o pozbawinie go praw ?? Słyszałam, że zachowanie
tatusiów jakie reprezentuje sobą mój eks procentuje w przyszłości problemami
emocjonalnymi u dzieci i leczeniem u psychologa. Nie chcę by spotkało to
mojego maluszka. Co mam zrobić ?? Jak to wszystko rozegrać by było dobrze ?