elaw2
23.06.05, 10:10
Wczoraj leżąc w łóżku rozmawiam z córeczką
-Wiesz Kasiu jutro jest dzień Taty.
-Tak?
-Tak. Był dzień Mamy a teraz Tata ma święto.
-No to chodźmy go odwiedzić - stwierdziła żabka.
-Myślę, że to nie jest dobry pomysł.- mówię, mając w pamięci
nasze "szczęśliwe" pożycie małżeńskie. - Nie mieszkamy z nim, czasami tak się
dzieje, że rodzice nie mogą być ze sobą. Jestem duża, ale i ja nie wszystko
rozumiem i potrafię pojąć - uprzedzam pytanie Kasi, które jednak nie pada.
Chwila ciszy.
-Ale wiesz, myślę sobie, że masz fajnych wujków. Może im zrobimy dzień wujka.
-E, zróbmy dzień Babci - zapala się mała.
-Babci już był w styczniu - przypominam.
-To mam pomysł - w głosie żabki sam entuzjazm - zrobimy sobie, zrobimy
sobie...
-No co?
-Dzień Dziecka, mamo! - woła uradowana Kaśka
Pozdrawiam wszystkie forumowe mamy i tatusiów. Ela