Dodaj do ulubionych

sadowe ustalanie widzen

24.06.05, 10:05
jak to sie zalatwia? jak wyglada?
Obserwuj wątek
    • ajmj Re: sadowe ustalanie widzen 24.06.05, 10:13
      Ty chcesz występować o widzenia ojca z dzieckiem? Czy Ojciec ma taki zamiar?
      • madziulec Re: sadowe ustalanie widzen 24.06.05, 10:22
        ja, bo ojciec to w ogole raczej ma kaprysy widzenia si e z dzieckiem...
    • megan58 Re: sadowe ustalanie widzen 24.06.05, 10:18
      W piszmie rozwododowym prosisz ronie o ustalenie spospbu i czasu kontatków.
      Musisze mieć przygotowane jak Ty byś to widziała. Ustala sie na ten czas i etap
      rozwoju dzieck .
      • madziulec nie ma rozwodu, to jest konkubinat 24.06.05, 10:22
        Ale ze wzgledu na to, ze ojciec grozi mi, mam niebieska karte zalozona i w
        ogole raczej ojciec z lekka olewa dziecko bo woli widywac sie z kochanka to
        wole to ustalic sadownie,a nie tak, zeby on mi to narzucal.

        Wiec jak to sie pisze? Czy w formie zwyklego pisma? Czy pozwu???
        • megan58 Re: nie ma rozwodu, to jest konkubinat 24.06.05, 10:25
          No to nie pomoge.Nie wiem czy nie możan razem alimetow i odwiedzin w jedej
          sprawei... Przykro mi - ale tu moje doswiadczenie sie konczy.

          A w spraewie kredytu - RADZE Z CZYSTYM SUMIENIEM ADWOKATA smile
        • nimi Re: nie ma rozwodu, to jest konkubinat 24.06.05, 11:31
          hej!

          Nie ożna alimentów i spotkań w jednym.

          Co do widzeń - piszesz wniosek o uregulowanie widzeń. Moggę Ci przesłać wzór. U
          mnie ustalanie trwa już od września - a to ex się nie stawia, długo czekałam
          też na opinię z RODK. Na razie ustalone są do 19.07. 4 widzenia przy kuratorze
          i w mojej obecności po 2-3 godz. (to ze względu na agresję exa)
          • madziulec Re: nie ma rozwodu, to jest konkubinat 24.06.05, 11:33
            Bardzo bym poprosila. Co to jest RODK????
            Czy potrzeba jakichs swiadkow???

            A agresje jak wykazalas?? Bo on agresje narazie wyladowuje na mnie... Na
            dziecku absolutnie
          • bona20 Re: nie ma rozwodu, to jest konkubinat 24.06.05, 11:56
            Nimi,
            W jaki sposob ex zachowywal sie, ze byl agresywny. W stosunku do Ciebie czy w
            stosunku do dziecka. Mialas niezbite dowodowy czy tylko slowa ? Pytam bo mam
            taka sama sytuacje.
            Wnioslam do sadu o kontakty w obecnosci kuratora, ze wzgledu na jego agresywne
            zachowania. Narazie sad na I rozprawie wyslal nas nas mediacje (sic !).

            Moze ktoras z was wie wiecej na twemat mediacji. Czy raporty z mediacji
            trafiaja do sadu tak jak w przypadku badn w RODK ?
            • chalsia Re: nie ma rozwodu, to jest konkubinat 24.06.05, 13:24
              ooo, czyli sąd MOŻE zmusić obie strony do mediacji. Dobrze wiedzeć. A czy wiesz
              jaka jest podstawa prawna?
              Chalsia
              • nimi bona20, madziulec - napisałam na priva 24.06.05, 13:38
                Aha, my też nie byliśmy małżeństwem.

                A na mediacji i tak wychodzi, kto chce się układać, a kto jest złośliwy, więc
                nie ma się czego bać, że do czegoś zmuszą.

                Na naszej mediacji P. wyjął podręcznik i zaczął udowadniać terapeutkom, że w
                Polsce obowiązuje "stereotyp uwiązania dziecka do matki" i że teraputki są
                uwikłane w ten stereotyp.
                Jak możecie się domyśleć wina za niepowodzenie mediacji spadła na terapeutki,
                ale dla mnie właściwie to nic, bo każdy z teraputów czy psychologów, do którego
                się zgłaszaliśmy był be, nie pisząc już o RODK!!!!
                • buba100 Re: bona20, madziulec - napisałam na priva 24.06.05, 14:26
                  Nimi, ale co z tymi zachowaniami agresywnymi ? czy mozesz napisac o tym ?
                  Dzieki z gory.
                  • nimi Re: bona20, madziulec - napisałam na priva 24.06.05, 15:11
                    To było np.

                    wyrywanie mi córki z rąk
                    przepychanie mnie
                    łapanie za twarz + "zamknij się"
                    -przy córce uwłaczanie mi: "to nie matka tylko gad"
                    -przytykanie dyktafonu do twarzy i podjudzanie "mów, mów"
                    -przybliżanie twarzy bardzo blisko mojej i syczenie "mamusia cię do tego
                    namówiła, robisz wszystko jak ona ci każe"
                    -gożenie, że zabierze mi córkę
                    -oskarżanie o dziwne rzeczy - przy córce
                    -próba zabrania zabawek małej (pewnego dnia po spotkaniu w moim domu zaczął
                    pakować kolejkę drewnianą córki - ulubioną jej zabawkę, którą kupiłam jej na
                    gwiazdkę twierdząc że mała dostała ją od jego brata w związku z czym on ją chce
                    u siebie)
                    -zniszczenie moich rzeczy - bluzki, "zagubienie" niektórych rzeczy osobistych
                    -zawłaszczenie niektórych rzeczy córki - najpierw domagał się podziału rzeczy
                    córki wg schematu: on bierze to co dostała od jego częsci rodziny, u mnie
                    zostaje to, co dostała od mojej rodziny!! ostatecznie i tak nie oddał wileu
                    rzeczy, podczas gdy ja spakowałam mu wszysko zgodnie z jego zaleceniem, nawet
                    prezenty, które mi dsawałsmile)
                    -dziwne zachowania w stos. do córki, niezbyt adekwatne do jej wieku i w ogóle:
                    zamykał się z nią na ponad godzinę w łazience; skarżył się jej na mnie i na
                    dziadków:"ja się tak boję córeczko dziadka, on mnie chce wygnać" (prawie płakał
                    2,5letniemu dziecku);
                    - robienie mi na złość: nakładam małej obiad a on:"no to teraz na złóść mamusi
                    pójdziemy po czipsy" - kompromis z jego punktu widzenia wyglądał tak, że mała
                    ma wrzucić czipsy do zupy

                    Tyle pamiętam na teraz

                    Co do dowodów - może niech ci madziulec albo bona przeslą mój list, bo ja nie
                    chcę żeby ex przeczytał sobie co robię

                    Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka