rosemary4
13.07.05, 12:55
Pomóżcie, nie znam się w ogóle na procedurach, a chcę się przygotować na to,
co mnie czeka.
ma być bez orzekania o winie (mąż zmęczył się życiem z żoną - ot tak po
prostu), ile jest rozpraw ( w tym z moją obecnością), czy ja mogę wnieść o
alimenty (czy muszę jeżeli zamierza płacić), jeżeli to on będzie składał
wniosek rozwodowy (bo mi w tej chwili ten rozwód tak naprawdę nie jest
potrzebny, no może separacja)
jeszcze coś czytałam u którejś z was - ustanie pożycia - ile to musi być
czasu i czy to ma jakieś znaczenie
Wiem, może dziwne te pytania, ale mam męża prawnika i on napewno się dobrze
przygotuje.
Dzięki z góry za wszelkie odpowiedzi.
Ula