02.08.05, 15:35
jestem w pracy,już mija drugi rok odkąd on odszedł-dla mnie to dramat,który
trwa mamy trzech chłopców,ja byłam ósmym cudem swiata-stałam się śmieciem i
intruzem w jego życiu jest mi cięzko,dlugo manipulował,ale dzis nie mam
złudzeń,sprawa rozwodowa w toku powoli coś usiłuje porządkować - ale horror
trwa,może ktoś do mnie napisze
Obserwuj wątek
    • wasza_bogini Re: odszedł 02.08.05, 15:48
      ale manipulowal kiedy?
    • kasiunia.fm6 Re: odszedł 04.08.05, 10:55
      Wiem, że Ci ciężko, sama z trójka dzieci. Ja mam tylko jednego urwiska ( 11 m-
      cy) i wiem jaka to odpowiedzialność. A Ty masz to razy trzy ( w jakim wieku są
      Twoi chłopcy?). Pomyśl jednak, jeżli Twój były był nieodpowiedzialnym facetem
      to na co Ci on jest potrzebny (a był skoro zostawił Cie z 3 dziecie). Zapisz
      sobie na kartce ile on robił dla rodziny i czy był naprawdę taki niezbędny. na
      drugiej stronie zapisz ile Ty robiłas. sama zobaczysz, że to Ty byłąs głównym
      filarem Waszej rodziny. Napewno ciężko Ci finansowo, wnieś sprawe do sądu o
      alimenty (lub ich zwiększenie). Jezeli ciężko Ci pod względem psychcznym (tylko
      praca i dom), idz z przyjaciółką na kawę, na plotki z sąsiadką ... wiem,
      powiesz że nie masz czasu, że dzieci, zakupy, sprzatanie ... ja tez tak
      myslałam, ale uwież mi dzieci wolą usmiechniętą mamę i choc trochę szczęsliwą
      niż posprzatany pokój. Jezli nie chcesz dziciatka samych pozostawiac a nie ma
      kto przy nich zostać zaproś znajomych do domu, idz na spacer z chłopakami,
      powariuj z nimi, to pomaga zapomnieć choc na chwile o kłopotach. Nie przejmuj
      się innymi ludzmi, badz na chwile dzieckiem a nie matką obarczona nadmiarem
      kłopotów. Przez chwile luzu i Ty i dzieci bedziecie szczęsliwsi a do tego nie
      potrzebujesz byłego. Jeżeli bedzie Ci ciężko, pisz na formum tu zawsze znajdzie
      sie ktos kto "przytuli do serca". Trzymaj sie cieplutko i usmiechaj się jak
      naczęściej!
      • ryba003 Re: odszedł 04.08.05, 21:51
        bardzo dziękuję ,ja niby to wszystko wiem,tak wiem dziś wypracowałam już dużo-
        ale to,że mnie nie kocha nadal boli ,a fakt ,że nawet nie chce zbliżyć sie do
        swoich synów-zabija mnie wciąż(16,10,4 lata)-14 lat był ojcem i mężem,calkiem
        ok, jak można zapomnieć zmienić całe swoje zycie dla jakiejś k...tego nie
        rozumiem,a panna 21 lat jest tylko trochę starsza od jego syna
        • wasza_bogini Re: odszedł 04.08.05, 22:19
          dupek i tylesmile
          • ryba003 Re: odszedł 04.08.05, 22:52
            najbardziej boje się jego manipulacji,dla osiagnięcia dla siebie i k..czegoś
            wykorzystyje wszystkich i każda sytuację skutecznie bo jego rodzina wspiera go
            finansowo przede wszystkim,żyje z panną w wynajęty mieszkaniu przez ojca odkąd
            odszedł,nie pracuje nie płaci alimentów , a żyje jak nie na ziemi-raj ..
          • ryba003 Re: odszedł 04.08.05, 22:55
            nie szczędzi dzieci ,nic go nie obchodzi co dzieje się w ich sercach ,wpadnie
            do nich opowiada głupoty,a potem nie ma go miesiąc-a ja leczę rany i patrzę na
            ich cierpienie,ta bezsilność mnie wykańcza
            • ryba434 Re: odszedł 13.10.05, 11:36
              Chciałam podzielic sie z wami ,zwłaszcza kieryje go do tych kobiet ,którym ktoś
              na siłę zmienił los.Ktoś nagle odszedł , a wam jkaby tlenu
              zabrakło......Uwierzcie mi ,że przyjdzie taki czas , kiedy zagości w was spokój
              i ukojenie.Nie jest tu niezbędny drugi facet.U mnie po dwóch latach koszmaru
              przyszedł czas na spokój.Na swojego byłego męża patrzę jak na inna osobę,
              zawsze będzie w nim moja cząstka,spojrzenie,jakiś gest.Generalnie jednak to
              ktoś inny.A we mnie jest może to nie obojętność , ale chłód ...Wiem,że mam
              swoje życie mam dzieci,jestesmy zdrowi-to jest ważne.Człowiek umie w pewnym
              momencie wybierać i wie dokładnie co jest ważne dla niego.Zrobił to
              czas,postepowanie mojego eks i jego panny,która go zniszczyła i
              zostawiła.Dzięki zbiegom różnych wydarzeń jestem dziś po rozwodzie, mam
              spokój.I jeszcze jedno umiem sie bronić przed nim i chronić swoje
              dzieci.Chętnie komuś coś doradzę,mam przykre doswiadzcenie ograniczenia praw
              toksycznemu ojcu i mieszkańcowi naszego mieszkania nadal wspólnego.
        • done2 Re: odszedł 05.08.05, 15:28
          Dwa pytanka mam:
          1) Czy k... to znaczy kobieta?
          2) Jeden z synów ma 16 lat, a piszesz,że jego ojcec był ojcem 14 lat....
          Dziiiiwne.


          Im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta


          • ma_dre Re: odszedł 05.08.05, 15:59
            dziiiwne jest to ze nie rozumiesz...
            "Jeden z synów ma 16 lat, a piszesz,że jego ojcec był ojcem 14 lat.... "

            przeczytaj caly wątek jeszcze raz, a znajdziesz odpowiedz, matematyka, czysta
            matematyka! No i co jestes taka podejrzliwa?
            Gdyby moj zostawil mnie i moich synow dla jakiejs lolitki, to wybacz, ale tez
            by mi sie k... cisnely na klawiature.

            Rybka, trzymaj sie smile
    • kaisa100 Re: odszedł 04.08.05, 11:07
      Jestem w takiej samej sytuacji. Tez mam trojke dzieci, tez byl moim jedynym
      punktem odniesienia, tez....
      Wiec rozumiem Cie swietnie. I wiem, jak trudno zastosowac te wszystkie,
      naprawde zreszta dobre, rady. Tez slysze, ze czas pomoze... NA razie nie
      pomaga. Nie iwem, jak zyc, kazdy dzien jest wyzwaniem. Nie wiem kiedy sie to
      skonczy. I jak. Staram sie walczyc... kolekcjonowac dobre momenty.
      Jak ci bedzie smutno to napisz do mnie smile
      • ryba003 Re: odszedł 04.08.05, 21:45
        właśnie sama jestem,dwóch starszych synów na kolonii a najmłodszy 4-y latka
        pojechał do mojej mamy,2km od mojej mamy siedzi jego ojciec u brata - jednak do
        syna ma zbyt daleko
        • monisia98 Re: odszedł 05.08.05, 00:35
          uwazaj natego 4 latka, moi rodzice sie rozwiedli ja milam wtedy 15 lat , moja
          siostra 17 lat i najmlodsza 10 lat i ona przezyla z naszej trojki to najgorzej,
          prawie by zycie stacila...., my bylysmy z siostra juz prawie dorosle a ona byla
          szarpana przez rodzicow oboje- az trafila do szpitala, tyle razy ile plakal mi
          w spodnice nie da sie zliczyc na palcach jednej reki, probwalam jej to
          wyjasniac uspokajac ale ona byla jeszcze dzieckiem i nie rozumiala tego, a ten
          twoj maluch potrzebujje ojca najbardziej. Trzymaj sie i walcz z przeciwnosciami
          losu i jeszcze jedno - tak 21 latka w koncu kopnie go w d... jak mu kasy
          braknie a on jak pies wroci do ciebie zobaczysz - kon zawsze do dobreej stajni
          wraca.
          • ryba003 Re: odszedł 05.08.05, 07:31
            ja boję się o swoje dziecibardzo bo bardzo cierpią,wiem a ja tak niewiele moge
            zrobić,one maja 16,10 i 4 latka-kazdy go potrzebuje
            • kasiunia.fm6 Re: odszedł 05.08.05, 14:10
              Masz racje! Dzieci zawsze potrzebująobojga rodziców i oja i matki , ale
              zastanów się czy potrzebuja własnie takiego ojca, który tak naprawde nie
              sprawdził się. Zostawił ich i ... no cóż zapomniał. To smutne. Zastanów się czy
              Twoi chłopcy potrafiliby mu znowu zaufać jakby wrócił, czy Ty potrafiłabyś
              zapomnić i zyc z nim jakby nic się nie wydazyło? Czy warto płakać za kimś
              takim? Wiem doskonale że strasznie boli gdy ktoś kogo sie kochało odchodzi,
              zapomnina nawet o swoich dzieciach. Ja zawsze uważałam, że pomiędzy mężczyzną a
              kobietą różne może sie poukłądać ale dziecko jest dzieckiem i nie z nim sie
              rozstaje ojciec tylko z jego matką a to duża różnica.
              • ryba003 Re: odszedł 05.08.05, 15:45
                wiesz ,najgorsze jest to ,że to ja wymagam,ganię ,krzyczę,kocham,jestem,śmieje
                sie on raz na kwartał pokaze sie da po 10zł,kupi głupie chipsy -to jest
                tata,jemu nie pyskują szanują go
                • ma_dre Re: odszedł 05.08.05, 16:04
                  nie to, ze szanuja go, po prostu wiedza ze ty ich nie zostawisz... wiec
                  pozwalaja sobie na wiecej w stosunku do Ciebie... a zrobilyby wszystko zeby ich
                  ojciec je kochal ! Wlasnie dlatego chca sie pokazac z jak najlepszej strony.
                  Zal mi ich, ten gosc na nich nie zasluguje.
                  • ryba003 Re: odszedł 05.08.05, 16:59
                    co mam mówić o nim dzieciom,co o takim bydlaku mozna powiedzieć , jakos do tej
                    pory mówiłam tata was kocha ,jest chory (był na leczeniu od alkoholu -chyba z
                    rozkoszy miłosnej ma ciagi)kiedyś do cholery to był gość,one wstydza się go
                    przed kolegami ale bardzo bardzo szanują-nigdy mu nic nie
                    zarzuciły ,czekają....ja nie obiecuje nic w jego imieniu ale cos chcą ode mnie
                    uslyszeć?
    • ryba003 Re: odszedł 08.08.05, 10:18
      wlaśnie minął weekend ,moje dzieci w komplecie -okazało się ,że ich
      tata ,kótóry mimo umowy ,że po powrocie chłopców z kolonii zajmie się nimi -
      bedzie na działce z nimi ,ja kupię dla nich żywność ,on po prostu z nimi będzie-
      okazało się,że był nawet u sasiadów obok,ale nawet nie chciał swoich synów
      zobaczyć -to tak boli ,cierpie ja -ale one jak cierpią -komu to miesci się w
      glowie?mnie nie
      • kasiunia.fm6 Re: odszedł 08.08.05, 12:25
        Boże mój Kochany, tak strasznie mi przykro! Ja czytam to co piszesz czuję że
        dobrze sie stało, że mój syn nie poznał nigdy taty i pewnie go nie pozna
        (Odszedł odemnie jak byłam w ciąży a sąd nie przyznał mu praw rodzicielskich).
        Przynajmniej mojemu dziecku zaoszczędze tych strasznych rozczarowań. Przykro
        mi. Tak myślę, że najlepiej bedzie jak jednak dzieciom będziesz mówiła prawdę,
        bez kolorowania ani bez Twoich (uzasadnionych) żalów. Możesz być pewna, że
        teraz może będą sie buntoważ i to Ty najbardziesz "obewiesz" ale za parę lat
        napewno docenią to co dla nich robiłaś, że ich kołaś, wspierałaś,
        pocieszałaś ... poprostu że byłaś. Jesteś wspaniałą kobietą i matką, strasznie
        to trudne ale doskonale sobie radzisz. Jak Ci będzie źle zawsze znajdziesz tu
        przyjazną uszkę, która zrozumie.
        • ryba003 Re: odszedł 09.08.05, 13:54
          miałaś w nieszczęściu to szczęście , że będziesz widział głód ojca -ale on
          biologicznego nie zna ,moje znały kochały były z nim -wiedza co znaczy tata,a
          teraz ich tata to już nie ich tata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka