elusia64
23.08.05, 07:39
Jestem w tragicznej sytuacji. Nie prosze jednak o pieniadze ani o inne
rzeczy , tylko o pomoc. Otoż mój były mąż znęcał się nad rodziną. Obecnie
toczy się sprawa w sadzie przeciwko niemu. W obawie o bezpieczeństwo dzieci
musiałam sie wyprowadzic. Do tej pory mieszkalam u znajomego który był w
Niemczech. Trzy miesiace temu wrócił i niepłaci już za to wynajmowane
mieszkanie.Ze wzgledu na wysokosc oplat (600zł+media) ja tez nie jestem w
stanie go opłacac. Od trzech tygodni mam prace. W urzędzie miasta wczesniej
nie chcieli mnie nawet wpisac na liste bo nie pracowalam. W tym tygodniu ide
zlozyc dokumenty ponownie i mam nadzieje ze przyjmą. Ale tu sie pojawia
problem. Jesli nawet, to najwczesniej dostane takie mieszkanie z urzędu za
3-4 lata. A na dniach zostaniemy BEZ DACHU NAD GŁOWĄ. Niemamy dokad isc.
Zarabiam najnizsza krajowa stawke. Poradżcie co robić!!!!! Błagam!!!!!!!
Jestem załamana. Gdzie sie nie udam to słysze tylko :radż sobie sama. Nawet
byłam u Prezydenta miasta i nic. w opiece tez w tej kwestii nie uzyskałam
pomocy. A jak ja mam powiedzieć 10 latkowi że za kilka dni bedziemy mieszkać
na dworcu??? To jest koszmar....