Dodaj do ulubionych

Pustułka przeloteeem...

19.09.05, 13:07
Witam wszystkich,
którzy mą skromną, opierzoną osobę jeszcze pamiętają. To ja, ta wredna,
złośliwa, nieobiektywna, niedouczona...itp., że o „kiślu” nie wspomnę. wink

Nie mam już neta w domu, więc umilkłam na jakiś czas... zapewne ku uciesze
niektórych. tongue_out

Co u nas?... Wyrok prawomocny; komornik działa od czerwca; w sumie Olek
dostał 118,- (słownie: stoosiemnaście )!!! Nie wiem, co zrobić z taką
fortuną. Może zainwestujemy w jakąś nieruchomość.

Po wizycie komornika, szanowny p. tatuś obudził się i wystosował wniosek do
sądu o przywrócenie terminu apelacji, ponieważ, cytuję: „miał zanik pamięci i
przegapił”. Chyba daruję sobie komentarz. Dla niewtajemniczonych, tenże nie
stawił się na żadnej rozprawie, bo miał całą sprawę w "głębokim poważaniu."

15 października Przewodnicząca będzie to „cuś” rozpatrywać. A ja już
myślałam, ze po półtora roku wycierania sądowych korytarzy będzie spokój.
Nadziejo, matko moja, nie doceniłam po raz kolejny adwersarza mego!


Cieszę się, że znów Was widzę – „lizu, lizu” smile.
Postaram się zajrzeć do Was czasami, koleżanki od mioteł z turbodoładowaniem.
Obserwuj wątek
    • ninaninanina Re: Pustułka przeloteeem... 19.09.05, 13:23
      witaj Droga Ptaszynosmile!
      Oj, długo , długooo Cie nie było.
      Co do ex, nawet nie komentuje...sad
      Napisałam na priv, mam nadzieje,ze mozesz jeszcze odpisac, buzka!!
      • pustulka_75 Re: Pustułka przeloteeem... 21.09.05, 09:54
        Mogłam odpisać dopiero dziś. smile
    • natasza39 Re: Pustułka przeloteeem... 19.09.05, 14:50
      Witaj ptaszynko!
      A jak tam Twój exio? Czyż wyzdrowiał nieboraczek, czy tez nadal "choruje"?
      • pustulka_75 Re: Pustułka przeloteeem... 21.09.05, 09:49
        Oj, słabiutki był, słabiutki. Stan bez zmian.
        Dopiero wizyta komornika go ożywiła i swą wątłą dłonią spisał parę pism. Poza
        prośbą o nowy termin apelacji, także skargi na pełnomocnika z urzędu( jakoś
        wcześniej, przez półtora roku, pan ów mu nie przeszkadzał) itd itp. Widzę
        oczami wyobraźni, jak po spisaniu tych literek pada omdlały z wyczerpania. W
        końcu w jego stanie to nie lada wysiłek.
        Bidulek.
        • natasza39 Re: Pustułka przeloteeem... 21.09.05, 16:29
          pustulka_75 napisała:

          > Oj, słabiutki był, słabiutki. Stan bez zmian.

          No tak myslałam!!!
          Aż mi go biedaczka żal. Ciekawe tylko dlaczego Ci wszyscy "chorzy"faceci nagle
          zdrowija jak "laseczki" na horyzoncie sie pojawiaja, a omdlewaja kiedy dzieci
          trzeba utrzymywać.
    • kammik Re: Pustułka przeloteeem... 19.09.05, 18:11
      Zajrzyj jeszcze czasami smile
    • pelagaa Re: Pustułka przeloteeem... 19.09.05, 19:04
      Niedawno o Tobie myslalam smile Fajnie, ze zajrzalas smile
      Rownie wredne pozdrowienia smile)))
    • pustulka_75 c.d. 07.10.05, 13:09
      Sąd odrzucił wszystkie wnioski J.W. Pozwanego. Tzn.: o przywrócenie terminu
      apelacji, co za tym idzie samej apelacji i wstrzymania egzekucji komorniczej.
      Uffff...
      • pelagaa Re: c.d. 07.10.05, 13:40
        Gratulacje smile)))) Zapraszam na forum z mojej stopki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka