Dodaj do ulubionych

czy Warto?

16.12.05, 13:43
czy warto zajsc w ciaza tylko dla tego ze chce sie miec dziecko,by miec dla
kogo zyc,by wiziec usmiech tego malucha,kosztem rozstania z mezczyzna?
Obserwuj wątek
    • anetina Re: czy Warto? 16.12.05, 13:51
      a po co zaczynanie takiego tematu ???
    • adachris Re: czy Warto? 16.12.05, 14:09
      mieszkasz z mezem? jest słodki smile
      • anetina Re: czy Warto? 16.12.05, 14:11
        a kto jest słodki ???
        • adachris Re: czy Warto? 16.12.05, 14:15
          hm...dostalam przy twojej odpowiedzi zdjecie 2 letniego maluszka smile,chyba jakas
          pomyłka...
        • anetina Re: czy Warto? 16.12.05, 14:16
          a Mały
          nie zrozumiałam, o co chodzi
          przepraszam

          Mały jest słodki
      • anetina Re: czy Warto? 16.12.05, 14:17
        a odnosnie tego

        ślub dopiero w planach
        • adachris Re: czy Warto? 16.12.05, 14:21
          aaa...ja nawet jesli ponownie zajde w ciaze (poronilam w kwietniu) to o slubie
          nie moge myslec,jestem z mezczyzna 4 lata,kiedys mial zone i nie chce przez to
          przechodzic znow...chce miec dziecko,tylko nie iem czy dam rade wychowac je sama...
          • kini_m Re: czy Warto? 16.12.05, 16:41
            adachris napisała:
            >czy warto zajsc w ciaza tylko dla tego ze chce sie miec dziecko,by miec dla
            >kogo zyc,by wiziec usmiech tego malucha,kosztem rozstania z mezczyzna?

            Nie ma na to krótkiej odpowiedzi, bo spieraja się tutaj dwie siły:
            a) biologiczne prawo każdego z nas do bycia rodzicem i posiadania dziecka,
            b) humanitarne podejście że dziecko jest autonomiczną istotą, a nie naszą
            własnością.
            Wg pierwszego powodu posiadasz dziecko, w tym drugim nie posiadasz a jedynie
            nim opiekujesz.
            Zdrowy psychicznie człowiek czuje obie te przeciwne siły i zawsze będzie czuł
            ten wewnętrzny spór. Dzięki temu nie popadamy w skrajność.
            Człowiek, który będzię czuł tylko tę pierwszą (biologiczną) siłę kiedyś
            zostanie np. matką odgradzjącą dziecko od ojca (przypadki wiadome).

            Jeśli mogę, to zapytam bo nasuwa mi się pytanie:
            Czy aby czujesz się nie doceniona w twoim związku, i szukasz w dziecku osoby z
            którym mogłabyś się związać miłością?
            Dziecka nie można obciążać takim znaczeniem, wtedy stawałoby się środkiem do
            naszego celu (a celem winno być jego wychowanie z podporzadkowaniem temu innych
            środków).
          • pelagaa Re: czy Warto? 16.12.05, 18:01
            Ja mam dosc nietolerancyjne zdanie na temat facetow migajacych sie od slubu.
            Jesli ktos kogos KOCHA, to zazwyczaj chce slubu, obojetnie jakiej jest plci.
            A juz zupelnie nie pojemuje zdania:
            > chce miec dziecko,tylko nie iem czy dam rade wychowac je sama...

            Jesli z gory zakladasz, ze bedziesz sama wychowywac dziecko to nie zachodz w
            ciaze. Dzieci powinny wychowywac sie w pelnej rodzinie.
            • california89 Re: czy Warto? 16.12.05, 20:27
              pelagaa napisała:

              > Ja mam dosc nietolerancyjne zdanie na temat facetow migajacych sie od slubu.
              > Jesli ktos kogos KOCHA, to zazwyczaj chce slubu, obojetnie jakiej jest plci.
              > A juz zupelnie nie pojemuje zdania:
              > > chce miec dziecko,tylko nie iem czy dam rade wychowac je sama...
              >
              > Jesli z gory zakladasz, ze bedziesz sama wychowywac dziecko to nie zachodz w
              > ciaze. Dzieci powinny wychowywac sie w pelnej rodzinie.
              Nic nie powinny. Latwiej jest we dwoje ale rodziny sa rozne....nie wszyscy sa
              tracy sami i nie wszyscy chca tak samo zyc. wiele osob nie chce slubu i ma na
              to dobre powody...obie plci. A co do kogos kto chce dziecko bez malzenstwa to
              czemu nie. Jesli osoba uwaza sie za stabilna psychicnie i finansowo to prosze
              bardzo i tylko zycze powodzenia. Co to za jakies podejscie ze dzieci tylko dla
              ludzi ktorzy sa malzenstwem? Nie rozumiem bo znam wiele przykladow innych i
              naprawde ludzie zyje dobrze i szczesliwie.
              >
              • carlafehr Re: czy Warto? 23.12.05, 17:40
                california89 napisała:
                > Nic nie powinny. Latwiej jest we dwoje ale rodziny sa rozne....nie wszyscy sa
                > tracy sami i nie wszyscy chca tak samo zyc.

                Nie chodzi o to, czy łatwiej czy trudniej w pojedynkę, ale o ŚWIADOMYM
                decydowaniu jeszcze przed poczęciem dziecka o tym, że dziecko z przyczyn
                subiektywnych będzie się wychowywało bez jednego z rodziców.

                >wiele osob nie chce slubu i ma na
                > to dobre powody...obie plci. A co do kogos kto chce dziecko bez malzenstwa to
                > czemu nie.

                I znowu: nie chodzi tu a parę żyjącą tylko bez papierka ale tak naprawdę
                tworzącą rodzinę. Wtedy papierek faktycznie nie ma znaczenia. Autorka wątku
                pisze o sytuacji, gdy zajście w ciążę i jej decyzja o posiadaniu dziecka
                oznacza definitywne rozstanie z partnerem, ponieważ partner nie chce mieć dzieci.

                Jesli osoba uwaza sie za stabilna psychicnie i finansowo to prosze
                > bardzo i tylko zycze powodzenia. Co to za jakies podejscie ze dzieci tylko dla
                >
                > ludzi ktorzy sa malzenstwem? Nie rozumiem bo znam wiele przykladow innych i
                > naprawde ludzie zyje dobrze i szczesliwie.
                > >

                Oczywiście, że wielu ludzi żyje w konkubinacie i jest szczęścliwych i że wielu
                ludzi wychowuje w pojedynkę dzieci i te dzieci też są szczęśliwe i wyrastają na
                fajnych ludzi. Chodzi tu o instrumentalne podejście do dziecka: jak autorka
                pisze, dziecko ma stać sie dla niej celem i sensem życia, jest zatem traktowane
                nie podmiotowo ale przedmiotowo. A nikogo nie powinno sie traktować
                przedmiotowo. Po drugie autorka wiedząc, że ojciec nie będzie chciał tego
                dziecka, myśli o zajściu w ciążę, nie wiedząc zapewne, że świadomość, że własny
                ojciec nie chce dziecka będzie bolesna dla tego dziecka - ktoś kto nie ma
                dziecka znajdującego sie w takiej sytuacji, po prostu tego nie rozumie.
                I po trzecie: instrumentalne podejście do dziecka może zniszczyć mu życie -
                jeśli dziecko stanie się celem życia i matka poświęci się dla niego, będzie jej
                trudniej wypuścić go spod swoich skrzydeł, widzę tutaj całe morze
                "niebezpieczeństw" takiej relacji, od początku bardzo przedmiotowej.

                Oczywiście może się okazać, że autorka będzie jednak potrafiła kochać swoje
                dziecko mądrą miłością, ale na pewno ryzyko jest większe.
                Czy warto? Nie wiem.
              • ezrapound dodam do tego, co napisała california 26.12.05, 08:51
                że jest też wiele "pełnych rodzin", w których dzieci są zaniedbywane, bite,
                nawet katowane. Więc to, że dziecko miałoby tylko matkę (dziewczyna wie, że nie
                mogłaby liczyć na faceta, co nie jest aż taką znowu rzadkością) samo w sobie
                nie musi być problemem.

                Tyle, że trzeba sporo odwagi, żeby zdecydować się na dziecko wiedząc, że mozna
                liczyć tylko na samą siebie. Ja nie jestem sama, a też bywa mi ogromnie ciężko.
                Dziecko to jest wielkie fizyczne i emocjonalne obciążenie (oczywiście są za to
                wspaniałe nagrody), myślę, że samej naprawdę niełatwo temu podołać. Musisz
                naprawdę być pewna, że pragniesz mieć dziecko, że pragniesz obdarzyć kogoś
                bezwarunkową miłością i poświęcić przynajmniej kilka lat swojego życia na
                opiekę nad całkowicie od Ciebie zależną istotką. Jeśli można ten obowiązek z
                kimś dzielić - jest o wiele łatwiej. Samej bardzo trudno.
            • kini_m Re: czy Warto? 22.12.05, 14:26
              pelagaa napisała:
              > Jesli z gory zakladasz, ze bedziesz sama wychowywac dziecko to nie zachodz w
              > ciaze. Dzieci powinny wychowywac sie w pelnej rodzinie.
              To nie jest założenie (w sensie dążenia) a jedynie rozważanie. Dorosłość też
              tym się cechuje, że umiesz rozważyć mniej pozytywne warianty. Myślę że to
              bardziej odpowiedzialne niz zapatrzenie tylko w jeden modelowy obrazek rodziny.

              > Ja mam dosc nietolerancyjne zdanie na temat facetow migajacych sie od slubu.
              > Jesli ktos kogos KOCHA, to zazwyczaj chce slubu, obojetnie jakiej jest plci.
              Ja chciałem ślubu, a mimo to się od niego powstrzymałem.
              Czemu?
              Bo żeby wziąć ślub trzeba być pewnym czegoś więcej niż tylko swego uczucia.
              Poza swoim uczuciem trzeba być jeszcze pewnym uczuć drugiej strony, ich
              stabilności i trwałości. I dlatego że cały czas tego nie widziałem po drugiej
              stronie to wstrzymywałem się z wzięciem ślubu. (Nawiasem mówiąc po 1roku
              trwania związku widziałem że ilość nierozwiąznych problemów zaczyna przeważać
              nad ilością pozytywnych rozwiązań, a po 1,5roku związku wpadałem już w depresję
              po "wyczynach" drugiej strony. Wzięcie tu ślubu w oparciu tylko o uczucie
              uważam za błędne.)
              Jeśli ktoś opiera ślub wyłącznie na uczuciu, to trochę za mało.
    • 18_lipcowa Re: czy Warto? 22.12.05, 15:22
      Nie.
    • considerable Re: czy Warto? 23.12.05, 11:32
      nie , nie warto
    • scania81 Re: czy Warto? 26.12.05, 10:59


      adachris napisała:

      > czy warto zajsc w ciaza tylko dla tego ze chce sie miec dziecko,by miec dla
      > kogo zyc,by wiziec usmiech tego malucha?

      warto...


      7272355

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka