Dodaj do ulubionych

umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie

24.02.06, 14:37
czy ktoś z was pisał umowę alimentacujną chodzi mi o takie zobowiązanie z
tytułu płacenia przez ojca alimentów.Umowy takie sporządza się najczęściej u
notariuszy ale również można sporządzić ją między matką a ojcem dziecka bez
obecnośći notariusza.W moim przypadku muszę zrobic to tylko między nami bo
dziecko nie będzie miało ustalonego ojcostwam i notariusz nie zgadza się
podpisać takiej umowy.Czy ktoś z was pisał już taką umowę?chciałabym wiedzieć
co w niej jest zawarte i jak wygląda ta umowa.
Obserwuj wątek
    • snoopy21 Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 26.02.06, 14:43
      Witam.Nie chcialabym cie wprowadzac w blad jednak wydaje mi sie ,ze kiedys
      slyszalam iz takie umowy nie maja mocy prawnej.Mowiac wprost;nie bedziesz miala
      mozliwosci na podstawie takiej umowy wyegzekwowac alimentow kiedy ojciec
      dziecka nie bedzie juz mial ochoty placic.
    • labomba666 Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 26.02.06, 18:36
      Nie za bardzo widzę sens takiej umowy, bo w zasadzie zabezpiecza ona
      głównie ... interesy ojca, a pewnie nie o to Ci chodziło?
      Jeżeli facet płaci, to niech płaci dalej bez umowy, a jeżeli nie, to ustalenie
      ojcostwa i alimenty w sądzie.

      LaBomba
      • tommy_80 Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 26.02.06, 20:11
        Nie bardzo rozumiem w czym niby taka umowa ma zabezpieczać interesy ojca.

        Równie dobrze matka może go pozwać o ojcostwo i alimenty za parę lat, kiedy
        będzie miała taki kaprys i wygra - niezależnie od tego, jak to będzie z boku
        wyglądało i na jaką idiotkę wówczas wyjdzie. Normalnie zażąda alimentów za
        okres trzech lat wstecz, a sędzia może uwzględni zawartą umowę popartą
        potwierdzeniami przelewów, a może - zgodnie z logicznym tokiem myślenia
        notariusza - zapyta:
        "Przepraszam, a w zasadzie to za co Pan tej Pani płacił, bo przecież dziecka
        Pan nie miał, więc o co Panu teraz chodzi ?"

        Osobiście jako ojciec wolałbym od razu mieć "papier na dziecko",
        zamiast płacić w ciemno i serdecznie podziękowałbym za troskę o moje interesy.

        Co do samej sytuacji, to nie jestem zdziwiony, niewiele jest w stanie mnie
        zaskoczyć:

        www.ops.pl/forum.php?page=34&cmd=show&id=88346&category=19
        • labomba666 Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 26.02.06, 20:29
          > Nie bardzo rozumiem w czym niby taka umowa ma zabezpieczać interesy ojca.

          A no w tym, co napisałeś w dalszej części swojej wypowiedzi. Kwota "alimentów"
          określona w umowie praktycznie zabezpiecza ojca przed zasądzeniem wyższej w
          toku ewentualnego procesu o alimenty wsteczne, za np. jakieś trzy lata.

          LaBomba
    • kobajano ja mam taką umowę 28.02.06, 20:40
      ja mam taką umowę i to nie prawda, że nie ma ona mozy do egzekwowania
      alimentów - moja notariusz spisała umowę na podstawie, której mogę domagać się
      niezapłaconych alimentów - robi się to sądownie a nie bezpośrednio u komornika -
      ale procedura jest zmniejszona do minimum - czyli do sądu idziesz tylko po
      zaświadczenie (wydawane w ciągu jednego dnia) nie potrzebne są rozprawy i całe
      to "targanie się" - ojciec ma wyznaczony termin do 15 każdego miesiąca i wie,
      że jak go przekroczy to kwestia kilku dni i wkracza komornik - i to działa!!!!!!

      jedyna różnica to taka, że u mnie jest uznane ojcostwo... ale dobry notariusz
      ominie i ten kruczek(tak sądzę). ja byłam u innych notariuszy i oni nie
      wiedzieli o czym ja mówie, w końcu znalałam taką panią, która nie robiła tego
      wcześniej ale obiecała zając się sprawą i sfinalizowaliśmy całość.
      Od 15 miesięcy zdaje to egzamin. jeśli chodzi o podwyższenie alimentów załatwia
      się to ew. aneksem do umowy... oczywiście za zgodą obu stron.

      jeśli chcesz szczegoły przekażę ci na priva
      • labomba666 Re: ja mam taką umowę 28.02.06, 21:34
        > jedyna różnica to taka, że u mnie jest uznane ojcostwo... ale dobry notariusz
        > ominie i ten kruczek(tak sądzę).

        Głupiaś, jak but. To nie "kruczek", lecz podstawa roszczeń. Innymi słowy, siedź
        cicho i nie mąć w głowie Autorce wątku.

        LaBomba
        • kobajano Re: ja mam taką umowę 01.03.06, 09:14
          posłuchaj LaBomba nie zyczę sobie żebyś mnie uciszała!!!!
          POzwól że cię uświadomie - to nie jest tak, że tylko ty masz racje, inny też
          mogą ją mieć - każdy ma inna sytuację i priorytety w życi (na szczęście twoej
          mnie nie inetresują także nie pisz przypadkiem o nich)

          jeśli jestes notariuszem, to może przekażesz jakieś konkretne rady koleżance!!!
          np. wzór umowy!!!
          MIej na uwadze to, że ludzie podpisujący umowę robią to dobrowolnie - i jeśli
          dobrowolnie zgadzają się na jakąś sytuację to można podpisać nawet umowę,
          stwierdzającą, że kobajano nie lubi LBamba a notariusz jest od tego żeby zrobić
          zgodnie z życzeniem stron i w zgodzie z prawem!

          • sar36 Re: ja mam taką umowę 01.03.06, 09:28
            "notariusz jest od tego żeby zrobić
            zgodnie z życzeniem stron i w zgodzie z prawem!"

            No właśnie. A także moim zdaniem bez uznania dziecka nie można mówić o
            obowiązku alimentacyjnym wynikającym z KRiO. Można za to - jak sądzę - zawrzeć
            umowę np. renty.

            BTW - "rzyć", w odróżnieniu od "życia", piszemy przez "rz".
          • labomba666 Re: ja mam taką umowę 01.03.06, 09:34
            > posłuchaj LaBomba nie zyczę sobie żebyś mnie uciszała!!!!

            To nie jest koncert życzeń, tylko forum dyskusyjne.
            A wracając do tego konkretnego przypadku, to piszesz takie bzdury, że aż
            człowieka wykręca na drugą stronę. Wbij sobie do swej skromnej główki, że brak
            ustalonego ojcostwa nie jest "kruczkiem prawnym" łatwym do obejścia, tylko
            przeszkodą prawną.
      • martex10 Re: ja mam taką umowę 01.03.06, 21:47
        cześć,dziękuję że odpisałaś mi na forum.I bardzo bym chciała znać szczegóły
        takiej umowy.tzn.jak ona wyglądai co w niej jest zawarte.jeśli możliwe by to
        było to mogłabys mi wysłać wzór swojej?ja mam kłopot bo ustalenie ojcostwa w
        tej chwili to jest nie realne.Będzie tylko realne kiedy ojciec dziecka nie
        wywiąże sie z tej umowy!jestem w trudnej sytuacji więc proszę o szczerą
        poradę.Za każdą odpowiedż będę bardzo wdzięczna.Pozdrawiam.
      • pesher Re: ja mam taką umowę 01.03.06, 22:09
        kobajano napisała:

        > jedyna różnica to taka, że u mnie jest uznane ojcostwo... ale dobry notariusz
        > ominie i ten kruczek(tak sądzę).

        Niestety w tej kwestii sie mylisz. Jezeli nie jest uznane ojcostwo, to nie ma
        mowy o ugodzie alimentacyjnej. Mozna, jak zasugerowal sar36, podpisac wtedy
        umowe np. o dobrowolna rente. Ale wtedy trzeba od tej kwoty odprowadzic podatek
        i nie mozna naslac komornika w razie niewywiazywania sie finansowego. Wiec nie
        irytuj sie tak, tym razem LaBomba i sar maja racje, a Ty wprowadzasz autorke w
        blad.
        • labomba666 Re: ja mam taką umowę 01.03.06, 23:09
          Pesher, niepotrzebnie tracisz energię, bo Autorka wątku już uwierzyła w
          magiczną formułę umowy notarialnej, która zwalnia ją z ze żmudnego procesu
          ustalania ojcostwa, procesu o alimenty i zapobiega nadmiernemu poceniu się stóp.
          • pesher Re: ja mam taką umowę 01.03.06, 23:39
            No to sie zdziwi, jak pojdzie do notariusza z wzorem i powie, ze tutaj jest
            tylko mala roznica: nie ma ustalonego ojca dziecka.
            Mam nadzieje, ze wybierze w miare mlodego notariusza bez astmy, dlugi smiech
            moze doprowadzic do zgonu w skrajnych przypadkach.
            • martex10 Re: ja mam taką umowę 02.03.06, 16:16
              Słuchajcie,nie chodzi mi o to żebyście się sprzeczali....kto ma rację!Pisałam
              już,że byłam już u dwóch notariuszy i oboje nie zgodzili się podpisać takiej
              umowy bez ustalenia ojcostwa.Dlatego oboje postanowiliśmy spisac ją bez
              notariusza .Po prostu chcę aby na tej umowie znajdował sie wpis ,że to on jest
              biologicznym ojcem tego dziecka.I ja tylko was pytam jak wygląda taka
              umowa/wzór/jeśli ktoś z was wie i może mi go przysłać bardzo
              dziękuję.Pozdrawiam.Mój -e-mail to martex10@gazeta.pl
              • labomba666 Re: ja mam taką umowę 02.03.06, 20:34
                Nie na emaila, lecz tutaj podam Ci tresć takiej umowy: "Ja Kaczor Donald
                oświadczam, że jestem biologicznym ojcem dziecka Myszki Miki i zobowiązuję się
                łożyć na nie, chyba że będzie podobne do Psa Pluto". Może być?

                Czy tak trudno zrozumieć, że jakakolwiek umowa w Twoim przypadku NIE JEST
                PRAWNIE WIĄŻĄCA? Będziesz nadal upierać i szukać w internecie wzorów? Zadasz
                pytanie na innych forach? Nie trać czasu na bezsensowne ruchy i jak jesteś
                takim zwolennikiem uregulowań formalnych, to marsz do sądu!
    • tommy_80 Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 02.03.06, 10:57
      "ja mam kłopot bo ustalenie ojcostwa w
      tej chwili to jest nie realne.Będzie tylko realne kiedy ojciec dziecka nie
      wywiąże sie z tej umowy!"

      Dość pokrętna logika. Moje zdanie jest kompletnie odwrotne - jeśli ojciec nie
      wywiąże się z umowy, nie wykaże zainteresowania i nie będzie płacił na swoje
      dziecko, to nie warto takiego delikwenta pozywać o ojcostwo, no bo po co ?
      Poczytaj forumowe posty - dziewczyny potem mają problemy. Sądy teraz często
      przyznają ojcom władzę rodzicielską, potem trzeba zakładać kolejną sprawę o jej
      odebranie - bo nazwisko, bo nie płaci, bo problemy z paszportem, z wyjazadem, z
      przemeldowaniem dziecka bez zgody biologicznego ojca itd.
      To już lepiej od razu znaleźć jakiegoś miłego, ciepłego, odpowiedzialnego
      faceta, który da się zaciągnąć do USC i uzna dziecko.
      Wiadomo, że zakochani mężczyźni robią takie rzeczy.

      A ojcu na razie przedstaw sprawę mniej więcej od takiej strony:
      "Jak będziesz kochał dziecko, jak się dobrze sprawisz i płacił reguralnie, nie
      będziesz kombinował - to w nagrodę za kilka miesięcy pozwolę Ci uznać dziecko i
      dasz mu swoje nazwisko."
      • virtual_moth Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 02.03.06, 16:25
        tommy_80 napisał:

        > A ojcu na razie przedstaw sprawę mniej więcej od takiej strony:
        > "Jak będziesz kochał dziecko, jak się dobrze sprawisz i płacił reguralnie,
        nie
        > będziesz kombinował - to w nagrodę za kilka miesięcy pozwolę Ci uznać dziecko
        i
        >
        > dasz mu swoje nazwisko."

        Buahahahahsmile A on na to (jeśli zależy mu na uznaniu, oczywiście): "bedę płacił
        i dobrze się sprawował się jak dziecko bedzie uznane i będzie nosiło moje
        nazwisko".
        I tak to pewnie się skończy.
        Od razu radzę isć do sądu.

        Pzdr
        • tommy_80 Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 02.03.06, 22:24
          "Buahahahahsmile A on na to (jeśli zależy mu na uznaniu, oczywiście): "bedę
          płacił
          i dobrze się sprawował się jak dziecko bedzie uznane i będzie nosiło moje
          nazwisko".

          Ależ skąd, nie jest na tyle rozsądny, skoro chce podpisać podsuniętą umowę.

          "Od razu radzę isć do sądu."

          A czemu nie do USC, a potem do notariusza ? Lubimy się sądzić ?
          • virtual_moth Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 06.03.06, 18:01
            tommy_80 napisał:

            > A czemu nie do USC, a potem do notariusza ? Lubimy się sądzić ?

            W sumie masz rację, tak jest prosciej. Z tego co widzę jednak tauś nie za
            bardzo ma ochotę na uznanie dziecka...
    • aqua696 Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 05.03.06, 01:57
      Oj smierdzi mi to wyludzeniem
      dziecko ma wpisane ojciec nn-czyli jest zaliczka alimentacyjna i u notariusza
      zrobienie sobie plecow
      sorrki za ocene ale tak wyglada
      co do egzekucji umowy niestety nierobi sie tego w jeden dzien sama mialam taka
      umowe i skonczylo sie na rozprawie o alimenty
      • martex10 Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 05.03.06, 11:08
        dzięki za odpowiedż,ale ja nie zamierzam pobierać żadnych dodatkowych pieniędzy
        z tytułu ojciec dziecka nieznany.Tak umówiliśmy się z ojcem dziecka.Otóż on ma
        mi płacic większe alimenty,a jak nie będzie płacił to wtedy pozwę go do
        sądu.Ale wtedy nikt mi nie zarzuci ,że wyłudziłam jakieś pieniądze od
        państwa.Mam prośbe możesz mi napisac jak wyglądała ta twoja umowa?Wiem ,że ta
        umowa to ryzykowna gra,ale uwierz mi nie mam innego wyboru.Pozdrawiam.
        • stokrotka19741 Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 06.03.06, 17:24
          Martex,
          Przyznam Ci się szczerze, że nie rozumiem po co Ci umowa - nic nie wart świstek
          papieru? Umowa i tak musi zawierać jego uznanie ojcostwa dziecka, dobrowolne
          przyznanie się. Inaczej nie przysługują Ci alimenty na dziecko.
          Jeśli jednak chcesz ją spisać, to może ona wyglądać tak:

          UMOWA O ŚWIADCZENIE ALIMENTACYJNE
          ja nizej podpisany ..... zamieszkały nr dowodu, pesel, zobowiazuję się wpłacać
          Pani twoje dane (tak jak wyzej) kwotę ...... tytułem alimentów na małotetniego
          imię nazwisko data urodzenia dziecka jego pesel, którego jestem biologicznym
          ojcem."
          Podpis.
          Tylko co to jest warte? Albo gosć będzie się poczuwać i płacić, albo i tak nie
          będzie.
          Osobiscie uważam, ze robisz krzywdę dziecku wchodząc w takie układy. Dziecko ma
          ojca, trzeba stwierdzić dobrowolnie lub sądownie jego ojcostwo i ugodzić się
          oficjalnie co do alimentów.
          Tego typu łamigłówki nigdy nikomu nie wychodzą na dobre.
          Pzd serdecznie
        • virtual_moth Re: umowa alimentacyjna zamiast alimenty w sądzie 06.03.06, 18:06
          Po co ci ta umowa??? Ona, bez ustalonego ojcostwa, będzie całkowicie nieważna.
          Nie sądze, aby jakikolwiek notariusz by coś takiego podpisał.

          Każ mu płacić, umówicie się na gębę, a jak płacił nie bedzie, to go pozwiesz o
          ojcostwo, alimenty i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka