Dodaj do ulubionych

Dzien dziecka

01.06.06, 14:08
Jestem ciekawa, ilu dochodzacych ojcow pamietalo dzisiaj o sprawieniu dzieciom
jakiegos prezentu/zlozeniu zyczen.

Moj byly przyslal synowi smsa z internetu z zyczeniami. Musze przyznac, ze
robi postepy - w ubieglych latach nawet tego nie bylo.

Obserwuj wątek
    • aglesnik Re: Dzien dziecka 01.06.06, 14:38
      mój zakupił prezenty, przyjeżdza jutro , bo córka ma urodziny, więc tak po
      drodze.... ale , czy dziś zadzwoni?? ag.
    • kammik Re: Dzien dziecka 01.06.06, 14:45
      Biorac po uwage to, ze ostatni prezent moj syn dostal od ojca w 2004 roku, a
      ostatni kontakt telefoniczny mial z nim na poczatku lutego - nie spodziewam
      sie naglego przyplywu uczuc i checi obdarowania dziecka jakims drobiazgiem.
      • pelagaa Re: Dzien dziecka 01.06.06, 20:01
        Bot o Kammik przez Ciebie jest, bo atmosfera kiepska byla tongue_out tongue_out

        Ja rowniez nie spodziewalam sie przyplywu uczuc ojcowskich i nie pomylilam sie.
        • kammik Re: Dzien dziecka 02.06.06, 09:16
          Smutne jest to, że się nie mylimy sad Że nawet raz w roku ojca mojego dziecka
          nie stac na to, zeby sprobowac zrobic przyjemnosc dziecku. Nie pisze "nie stac"
          w sensie finansowym - jak sie juz drugi miesiac oszczedza na placeniu aleimntow
          to hcyba mozna sobie pozwolic na kupno najtanszej bombonierki?
          • pelagaa Re: Dzien dziecka 02.06.06, 20:01
            Tez cos Kammik alimentow Ci sie zachciewa.
            Przeciez on teraz ma duzo innych wydatkow!
            Smutne i tyle.
          • m_o_k_o Re: Dzien dziecka 06.06.06, 09:11
            kurcze...... co za xy*(&^^ żal dziecka.....
        • karrolina1 do kamili i pelagi 02.06.06, 18:14
          To strasznie przygnebiajace, co opisujecie. Zawsze od samego rozstania tak bylo?
          Tlumaczycie jakas ta sytuacje dzieciom? I jak one to w ogole znosza? Tesknia i
          idealizuja czy sie buntuja?

          Pamietam, jak kiedys moj eks przez prawie dwa miesiace nie spotykal sie z synem,
          mlody byl rozzalony i potem jak sie w koncu zobaczyli byl na ojca obrazony na
          poczatku. Tez bylam zla,ale staralam sie tlumaczyc ojca nawalem obowiazkow tyle
          ze do syna nie za bardzo to trafialo. A po lekturze waszych postow zaczne chyba
          doceniac, ze eks robi cokolwiek...
          • kammik Re: do kamili i pelagi 02.06.06, 22:33
            Przez kilka pierszych miesiecy po rozstaniu eks odwiedzal syna z
            czestotliwoscia raz na 2 tygodnie-raz na 2 miesiace. Potem zniknal z jego zycia
            na dwa lata, pojawil sie raz i zniknal na kolejny rok. W miare regularnie
            utrzymywal z nim kontakt jakies 2 lata temu (tzn, dzwonil raz na jakis czas i
            co kilka tygodni, 2 miesiace widywal sie z nim). O dziwo sytuacja zmienila sie
            na gorsze, kiedy zamieszkalismy w jednym miescie - przez rok widzial sie z nim
            dwa razy, ostatnio w listopadzie zeszlego roku.
            Kiedy moj syn byl mlodszy, przechodzil faze tesknoty i rozzalenia. Najpierw
            oczywiscie tlumaczylam ojca nawalem obowiazkow itd., pozniej przestalam, a jak
            mlody o niego pytal, to mowilam, ze niektorzy po prostu nigdy nie dorastaja i
            nie sa w stanie postepowac jak nalezy.
            Teraz temat ojca w zasadzie u nas nie istnieje, tzn. syn nie mowi nic na jego
            temat, o nic nie pyta. Nie wiem, czy to dobrze, czy to zle - czas pokaze.
          • pelagaa Re: do kamili i pelagi 03.06.06, 17:12
            Moj ex zaraz po rozstaniu odwiedzal dziecko z czestotliwoscia raz na pol roku,
            raz na 8 miesiecy, czasem mial zrywy co dwa miesiace. Potem jak zalozyl nowa
            rodzine i zmajstrowal sobie dziecko, wymyslil, ze na sprawie o obnizenie
            alimentow dobrze bedzie wygladalo, jesli bedzie mogl powiedziec, ze odwiedza
            dziecko regularnie. I przez okolo 7 miesiecy odwiedzal dziecko co miesiac.
            Sprawe przegral i skonczyly sie odwiedziny, teraz to juz chyba 3 rok
            bezkontaktowy, nie licze juz tego.
            Moje dziecko nietety teskni i czesto wspomina ojca. Na poczatku tlumaczylam ex
            praca i takimi innymi typowymi tekstami, teraz mowie, ze nie wszyscy dorosli
            postepuja tak, jak postepowac nalezy, a niektorzy mezczyzni nigdy nie dorastaja
            do roli ojca. Poniewaz moje dziecko czasami obwinia sie za taki stan rzeczy
            tlumacze, ze to nie jego wina, ze jego ojciec go nie odwiedza.
            Moje dziecko moze zawsze zadzwonic do swojego ojca, tyle, ze po kilku
            splawieniach przez tatuska na razie nie chce.
            • grzanka23 Re:Zapomnial. 03.06.06, 17:28
              Tatus widuje sie z corcia co drugi dzien,dzien wczesniej pytalam go sie czy
              wie jaki jest jutro dzien-odp ze nie no 1czerwca.Nie zadzwonil,zapomnial.
    • elaw2 Re: Dzien dziecka 01.06.06, 15:02
      Mój ex wylogował się już dawno z naszego życia a co za tym idzie Kaśka musi
      zdać się na mamę. Po przedszkolu idziemy po prezenty. Samo życie po prostu.
    • pesher Re: Dzien dziecka 01.06.06, 21:02
      Dzis czwartek, wiec Dzien Tatowy u Malej.
      Wrocila od Taty i Dziadkow z prezentem.
    • ewcia273 a my zyczenia dla tatuśka..:)) 01.06.06, 21:07
      A ja razem z córeczką wysłałyśmy sms-ka do tatuska z zyczeniami z okazji Dnia
      Dziecka.
      Ani o roczku ani o Dniu Dziecka nie pamięta,a raczej nie chce pamiętac.
      • karrolina1 Re: a my zyczenia dla tatuśka..:)) 02.06.06, 18:16
        > A ja razem z córeczką wysłałyśmy sms-ka do tatuska z zyczeniami z okazji Dnia
        > Dziecka.

        I przynioslo to jakis efekt?
        • ewcia273 Re: a my zyczenia dla tatuśka..:)) 02.06.06, 20:08
          Niestety ale nie .Ale mogłam się tego spodziewać ,na roczek też się nie zjawił,
          nawet nie zadzwonił
    • kasia_ia Re: Dzien dziecka 02.06.06, 23:08
      córka została uraczona telefonemsmile

      --
      If at first you don't succeed you are running about average!
    • oliwija Re: Dzien dziecka 04.06.06, 12:06
      nasz pan tata i pani babcia nie pamietali naewt kiedy im złośliwie
      przypomniałam też zero reakcji.podobno kochają diecko a moze to już czs
      przeszły nalezałoby wpisać?
    • dobra26 Re: Dzien dziecka 05.06.06, 10:47
      Za to moj sie popisal. NIe dosc ze przyszedl pomimo poznej pory to jeszcze
      Synek dosta sliczna koparke sterowana elektrycznie.
      Czyzbym byla jedyna ktorej byly sie spisal jako tata w Dzień Dziecka??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka