Dodaj do ulubionych

witam jako...

14.07.06, 21:13
... samodzielny tata. co prawda druga strona tego forum, ale jest mi miło
powiadomić, że faktem stała się moja samodzielna opieka nad adrianem.

users.nethit.pl/forum/read/tataadriana/4259806/
Obserwuj wątek
    • kini_m :) :/ 15.07.06, 19:03
      szczęście w nieszczęściu,
      eh, szczęściarz...
      choć wiadomo że rodzina nieszczęśliwa, jak wiele tutaj
    • kinga2110 Re: witam jako... 15.07.06, 20:38
      Gratuluje. Z tego co wyczytałam to narazie tymczasowe, ale to już sukces.
      Zycze powodzenia samodzielnemu tacie, całuski dla Adriankasmile
      • redtower Re: witam jako... 15.07.06, 22:04
        smile Gratuluję!! Życzę Wam szczęścia... Dobrze wiedzeć żeę Sąd czasami potrafi
        dokładnie zbadać sprawę... a nie tylko brać pod uwagę tego z "kogo dziecko
        wyszło".
        Pozdrawiam,
        Towerek
    • malgos118 Re: witam jako... 15.07.06, 22:46
      jestem w podobnej sytacji jednak ..ech nawet nie wiem jak to napisać..to mi ktoś chce odebrać moje skarby sad
    • malgos118 Re: witam jako... 15.07.06, 22:47
      ale Tobie gratuluję
    • chalsia Re: witam jako... 16.07.06, 00:07
      gratulacje.
      Ciekawa jestem jak za jakiś czas będą wyglądały wyliczenie kosztów utrzymania
      Adriana wink)
      Chalsia
    • virtual_moth Re: witam jako... 16.07.06, 00:08
      No cóż, wierzę, że przejąłeś opiekę nad synem. Jakby mniej czasu na gadanie
      totalnych głupot na forum, nie?

      Życzę miłego życia i wysokich alimentówsmile Nie zabraniaj też niezrównoważonej
      psychicznie matce nieogranioczonego kontaktu z dzieckiem. To byłaby...
      dyskryminacja.
      • pelagaa Re: witam jako... 16.07.06, 15:20
        No cos Ty Virt, chyba nie podejrzewasz tatyadriana, ze stanie sie WLASCICIELEM
        dziecka wink
        Gratuluje tatoadriana, tego w koncu chciales. Teraz moze przekonasz sie jak
        naprawde wyglada zycia samodzielnego rodzica. Ile kosztuje dziecko, ile czasu
        trzeba mu poswiecic i ze trudniej znalezc partnera majac dziecko przy sobie.
        No ale majac dziecko nie jest sie samotnym smile
        Powodzenia w pokonywaniu codziennych trudnosci!
    • majaewa Re: witam jako... 16.07.06, 18:05
      Ja Tobie nie gratuluje !! zrobiłeś świństwo dziecku zabierając je od matki
      .Jakoś przez tyle lat się nim opiekowała .A Ty co ?jeszcze chcesz matkę pozbawić
      praw do drugiego dziecka ? Twoje zagrywki są nie na miejscu , chodzi Ci tylko o
      to by dokopać mamie Adriana .Szkoda ,że ona nie wypowiada się w tej
      kwestii.Kiedyś Twój syn Cię za to znienawidzi ,zabrałeś go od matki . Teraz
      przekonasz się na własnej skórze ,co znaczy być samodzielnym rodzicem i chyba
      nie będziesz ciągnąć co chwila od matki kasy na Adriana , bo przecież wszystkie
      samodzielne mamy przesadzają z kosztami utrzymania dziecka ,radź sobie jako
      samodzielny ojciec ,spędzaj samotne wieczory a wszystkie kobiety niech omijają
      Cię z daleka .
      • pelagaa Re: witam jako... 16.07.06, 18:25
        Nie popadajmy w skrajnosci. Jesli sad przyznal opieke ojcu to widac mial jakies
        powody. Samo widzimisie ojca nie wystarcza, aby zabrac matce dziecko.
        Nie zawsze matka jest lepszym opiekunem dla dziecka. Zdarzaja sie wyjatkowe
        sytuacje, kiedy to ojciec staje na wysokosci zadania.
        • malgos118 Re: witam jako... 16.07.06, 22:16
          DOKŁADNIE!! Matki też bywają okrutne!! i takim trzeba odebrać dziecko- dla dobra dziecka. pisze to pomimo ze mi mój były mąż chce odebrać dzieci- powinnam nienawidzić facetów ale tego tatę podziwiam i jestem za nim. widocznie sąd miał powody by tak postąpić...pozdrawiam i trzymajcie sie smile
    • tataadriana Re: witam jako... 16.07.06, 23:54
      pelagaa : znowu muszę ciebie rozczarować. od pewnego czasu już wiem jak
      wygląda życie samodzielnego rodzica. jak słusznie zauważyłaś, znalazły się
      poważne powody aby ustalić miejsce pobytu dziecka u mnie. i napewno trwało to
      wystarczająco długo, aby z reguły promatczyne sądy poczuły się zaniepokojone.
      zdaję sobie sprawę ile kosztuje utrzymanie dziecka. zwłaszcza uwagi i czasu.
      czasu i uwagi. jeszcze w sytuacji, gdy przez okres kilku lat jest to dziecko,
      któremu ten uwagi i czasu nie poświęcano.co do trudności w znalezieniu kogoś
      mając dziecko przy sobie to absolutnie się nie zgadzam. przynajmniej na razie
      adi wygląda przyciągający magnes.mimo to dziękuję za życzenia powodzenia. i od
      ciebie i od innych. napewno się przyda.
      zaspokoję trochę babską ciekawość i podzielę się jakie to niektóre zarzuty
      stawiane są matce adriana:
      - niewydolność wychowawcza,
      - psychiczne znęcanie się nad dzieckiem,
      - niewywiązywanie się z obowiązku opieki i wychowania,
      - dopuszczenie do pobicia adriana przez n/n sprawcę w obecności matki
      dodam, że dziadkowie ze strony matki "stanęli" po mojej stronie dostarczając
      sądowi informacji nt drugiego z zarzutów.
      sąd także z urzędu wszczął postępowanie wobec drugiego jej dziecka. na dzień
      dzisiejszy nie jest znane miejsce pobytu matki adriana, ale myślę że to tylko
      kwestia czasu.
      jeśli chodzi o dalsze plany: myślę że postępowanie zakończy się tym, iż adrian
      na stałe zamieszka ze mną. co zresztą jest zgodne z jego wolą. w tej chwili sam
      nie chce iść teoretycznie do mamy, bojąc się że wywiezie go do miasta. chodzi o
      to, że był gdzieś bity w jej obecności.
      kontaktów jej nie przepuszczę - po unormowaniu swojej sytuacji będzie musiała
      przebywać z adrianem tak często jak tylko będzie mogła. ale często. jest matką
      i musi pokazać, że zasługuje na to.
      o alimenty jej nie będę ścigał - jak coś dorzuci, to dobrze, jak nie to niech
      chociaż to mu da w formie kontaktów i normalnego wychowania.
      czego sobie i wszystkim życzę.
      • pelagaa Re: witam jako... 17.07.06, 07:32
        Nie rozczarowales mnie. Twoje zycie to nie moj problem, nie ja wybieralam twoja
        zyciowa droge, sam to zrobiles. Nie ja stworzylam pieklo na ziemi dla twojego
        dziecka.
        A z kosztami utrzymania poczekajmy, zaraz wrzesien, ksiazki, wyprawka, ubrania
        trzeba kupic, zeby dziecko nie wygladalo jak ubogi krewny w t-shirtach za 5
        zeta. Poczekamy, zobaczymy. Na forum ojcow czytalam kiedys wypowiedz ojca,
        ktory ma dzieci przy sobie, on wie ile kosztuja dzieci. Ty tez sie dowiesz,
        oczywiscie jesli bedziesz chcial zapewnic cos ponad minimum socjalne.
        Z "magnesem" tez mija, male dzieci sa slodkie, zbuntowany nastolatek mniej wink
        Rodzic kocha dziecko bezwzglednie, obcy ludzie nie musza.
        Tak wiec powodzenie sie przyda.
        No i matka NIC nie bedzie musiala, a jak znam zycie nie bedzie odwiedzac
        Adriana, bo polskie prawo nie przeiwduje kar dla nieodwiedzajacych rodzicow.
        Do milosci do dziecka zmusic sie nikogo nie da.
        Nie zadajac alimentow pozbawiasz dziecko JEGO pieniedzy. Policzmy:
        JEDYNE 200 zl miesiecznie (choc uwazam, ze to ponizej minimum socjalnego), daje
        2400 zl rocznie, czyli przez lat ok. zalozmy 18 daje 43200 zl. Te pieniedze
        mozna zbierac, nie trzeba ich wydawac na biezaco. Moga byc kiedys wkladem na
        mieszkanie.
        Kochac dziecko tez trzeba umiec madrze. Bo nie o dume i honor wlasny tu chodzi,
        tylko o mala istose, ktora trzeba nauczyc zyc i dac jej start w dorosle zycie.
        To nie rozgrywki pomiedzy doroslymi i udawadnianie czy kasa idzie na
        kosmetyczke, to dbanie o przyszlosc dziecka. Moze i to kiedys zrozumiesz...
        • malgos118 Re: witam jako... 17.07.06, 20:57
          pelagaa czy jak Ci tam- nie wiem dlaczego ale denerwują mnie Twoje wypowiedzi,
          i powiem ci coś- nawet ciuchy za 5 zeta mogą być ok!! daj spokój
          • iludien Re: witam jako... 17.07.06, 21:02
            > pelagaa czy jak Ci tam- nie wiem dlaczego ale denerwują mnie Twoje wypowiedzi,
            > i powiem ci coś- nawet ciuchy za 5 zeta mogą być ok!! daj spokój

            między nimi to chyba zawsze tak iskrzy wink
            to Ty nie bierz wszystkiego tak na poważnie!

            Pozdrawiam!
            • malgos118 Re: witam jako... 17.07.06, 22:26
              dzięki za radę..ja też sama wychowuję dwoje chłopaków i jakoś se radze i kupuję
              czasem ubrania za tzw 5 zł ..ważne by dzieci były czyste i miały wpojone pewne
              zasady.. nie liczy sie kasa.. to tylko moje zdanie.. pozdrawiam
              • virtual_moth Re: witam jako... 17.07.06, 23:39
                malgos118 napisała:

                > to tylko moje zdanie

                Tak, ale jesteś w błedzie.
                Twoim zasranym obowiązkiem jest zapewnienie dziecku jak najwyższego życiowego
                standardu, na miarę Twoich i ojca Twoich dzieci możliwości. Jeśli masz podstawy
                do tego, aby wyegzekwować od ojca dziecka wyższe alimenty, to TO ZRÓB! Trudno,
                jeśli on się nie poczuwa - taka rola samotnych rodziców, aby samemu brać
                odpowiedzilność i egzekwować. Jeśli uważasz, że podkoszulki za 30 zł są passe,
                odkladaj każde 25 zł na konto dziecka. Wykształcenie (dobre, "bezpłatne"
                państwowe) bardzo dużo kosztuje, pamietaj o tym.
          • pelagaa Re: witam jako... 18.07.06, 08:10
            > pelagaa czy jak Ci tam

            "Czy jak mi tam" nie jest mi.

            > pelagaa czy jak Ci tam- nie wiem dlaczego ale denerwują mnie Twoje
            > wypowiedzi,

            Wygas mnie, w opcjach wink Jak juz sie zastanowisz dlaczego Cie denerwuja moje
            wypowiedzi wink

            > i powiem ci coś- nawet ciuchy za 5 zeta mogą być ok!! daj spokój

            Przezylam etap kupowania koszulek za 5 zl, bo na inne nie bylo mnie stac.
            Przykro mi, ale nie przekonasz mnie, ze sa dobre gatunkowo i dobrze po praniu
            wygladaja. No chyba, ze z lumpeksu, wtedy moze i tak, jesli uzywane, ale
            firmowe.
            Poczekajmy, az Twoje dziecko pojdzie do szkoly, do klasy starszej niz nauczanie
            poczatkowe i zacznie zwracac uwage w czym chodzi do szkoly. Wtedy koszulki za 5
            zeta nie wchodza w gre, zapewniam.

            A poza tym wylooozuj wink
            • malgos118 Re: witam jako... 21.07.06, 17:42
              jesuu...ubieram dzieci w to co mnie stać , a o podniesienie alimentów to nie
              takie proste pomimo ze tatuś ma fortune- wiesz książka przychodów i rozchodów
              mówi swoim językiem -pomimo ze najczęsciej kłamie. i nie rób mi kazań bo
              zapewne Twoje życie było lżejsze niz innych osób, the end
        • tataadriana Re: witam jako... 19.07.06, 00:51
          żabciu, napewno na twoje względy nie liczę, choćbyś była ostatnią kobietą na
          świecie. ale powodzenie w tej kwestii istotnie powinno nie mijać, nawet jak adi
          będzie tym zbuntowanym nastolatkiem.
          być może jesteś jakimś jasnowidzem, bo już jest problem żeby mama się dzieckiem
          zainteresowała. na razie na jakieś chociaż zobaczenie się nie ma co liczyć.
          może sobie kiedyś przypomni. zresztą wyjechała z bydzi i jak powiedziała nie
          opłaca się jej przyjeżdzać na parę godzin.
          nie wiem, czy ciąganie po sądach jest dobrym pomysłem, jak na razie liczę na
          jej sumienie w kwestii jakichś pieniędzy na utrzymanie dziecka. mogą być
          symboliczne. tutaj też liczę na jej dobrą wolę do porozumienia. zobaczymy.
          jak na razie nie muszę odkładać na to mieszkanie, jedno już i tak jest dla
          niego, a że się nie wprowadzi z oczywistych względów to na razie "zarabia" to
          mieszkanko. ale dziękuję za radę. może zaczniemy zbierać mu na samochód. byle
          utrzymanie nie kosztowało więcej niż przyzwoita podróż nad morze i z powrotem smile
          zresztą jak ktoś chce to można z adim porozmawiać na gg. czasami siedzi smile
          pzdr
          • pelagaa Re: witam jako... 19.07.06, 07:41
            > być może jesteś jakimś jasnowidzem

            Nie, zwyczajnie znam zycie samodzielnego rodzica.

            > żabciu

            No coz... z tym argumentem chyba odpuszcze sobie dyskusje. Choc to i tak lepsze
            niz kwadratowa idiotka...
    • mamisio Re: witam jako... 17.07.06, 12:32
      Gratuluję i życzę wszystkiego dobrego przede wszystkim synkowi a Tobie aby Twój
      zapał nigdy nie zgasł.
      • majeczka2310 Re: witam jako... 17.07.06, 14:28
        HMM, rodzynek????
        żeby tak tata moich dzieci miał połowę Twojej determinacji i połowę Twojej
        dobrej chęci to chyba byśmy żyli jak w niebie!
        Życze powodzenia.
        A alimenty weź niech mamusia wie że dziecku trzeba dać jeść! a nie wszystko
        przechulać!
    • floric gratuluje 17.07.06, 21:27

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka