Dodaj do ulubionych

skończyła się moja sprawa

15.07.06, 12:21
sprawa o ustalenie ojcostwa i alimenty z badaniami DNA

-otrzymałam 200 zł alimentow
-3300 zł należne mi (ustalilismy po 100 zl miesiecznie- w ten sposob bede
przez prawie 3 lata otrzymywac 300 zl, potem najpewniej zalozymy sprawe o
zwiekszenie alimentow)
-moja corka ma moje nazwisko
-ojciec otrzymal prawa rodzicielskie

ustalilismy sami ze bedzie sie z widywal z mala 4 razy w miesiacu.
tak oto zostalam samodzielna mama z alimentami- teraz czas na planowanie
reszty zycia...
Obserwuj wątek
    • metoda_7 Re: skończyła się moja sprawa 15.07.06, 12:25
      dobrze, że już po wszystkim! ale troche to trwało... kiedy założyłaś sprawe o
      alimenty? juz niedługo wszystko przede mną uncertain
      p.s-jakbyś mogła napisac mi na priva gdzie i kiedy się zakłada taką sprawe, co
      jest potrzebne i wogóle
      z góry dziękuje
      pozdrwiam
      Ewa
    • manka1987 Re: skończyła się moja sprawa 15.07.06, 12:52
      Dobrze ze masz to juz za sobia... a jak to bylo z nazwiskiem sad tak ustalil ze
      mała bedzie miala twoje czy ojciec dziecka musial sie zgodzic ?
      • magdam29 Re: skończyła się moja sprawa 19.07.06, 16:22
        zazdroszcze, bo ja dopiero zaczynam myślec o tym czy złożyć pozew; nie wiem jak
        się do tego zabrać i jak nie zwriowac w trakcie rozprawy.....
    • martina.15 Re: skończyła się moja sprawa 17.07.06, 17:00
      na mlodziutkich napisze, oki?
    • martina.15 magdam 19.07.06, 18:42
      ja nie pisalam pozwu, pisala adwokat, ktora swoje koszty przerzucila na ojca
      mojej Hani.
      a co do drugiego... raz ze mialam wsparcie mojego taty (i szofera zarazem) i
      wlasnie adwokat, to po prostu staralam sie czuc pogarde dla "tego pana". i
      pamietam jak staralam sie odpowiadac jasno, wyraznie i pewnie, a nogi mialam jak
      z galarety...

      potem cala rodzina odchorowywała kilka dni i... byl spokoj na jakis czas. teraz
      jest dobrze. rodzice go nie widuja, ja nie widuje jego rodzicow a my- po prostu
      sie staramy, dla malej. nie zeby byc razem, ale zeby on ja poznal i zeby przy
      niej zachowywac sie normalnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka