quicksilver7
21.07.06, 14:54
Ex mnie dziś wkurzył i muszę się wyżalić. Od dwóch tygodni nie widział się z
dzieckiem, wciąż tłumacząc się pracą i wyjazdami służbowymi, nie ma nawet
czasu, aby do niej zadzwonić. Dziś - dodam, że z jego inicjatywy, umówił się
z nią na lody i... zadzwonił 5 minut przed umówionym wyjściem, że nie
przyjdzie, tak po prostu, jednak nie mogę, cześć, żadnego umówimy się innym
razem, przepraszam!!!!! I jak to wytłumaczyć 4 latce? Dziecko dosłownie
skakało z radości, a tu nagle.... Faceci są chyba jednak z Marsa...