lacido
01.08.06, 21:21
Wczoraj dzwoniłam do swojego ex, żeby zapytać czy w końcu zamierza brać
udział w życiu syna czy nie.Dzwoniłam po pracy bo nie chciałam przeszkadzać.I
co słyszę jak odebrał, że jest na spacerze z psem-ok, ale nie może rozmawiać,
oczywiście zrozumiałam, że nie jest sam.Za moich czasów jak chodził na
spacery z psem (amstaffem nota bene)to wracał jeśli nie pijaniutki to niezbyt
trzeźwy, wiec zatrybiłam, że skoro nie jest po piwku to nie jest sam.Spoko,
rozumiem to chociaż wkurza mnie że będąc w ciązy nie pozwalał mi ze sobą
chodzić bo UWAGA: za wolno szłam.Odeszłam od niego 2 tyg po porodzie niedługo
minie 5 miesięcy, od 4 wogóle się o syna nie pyta, nie reaguje na wysłane
zdjęcia więc stwierdziłam, że zadzwonię dla jasności.Zadzwoniłam drugi raz i
od razu zaczęłam, że jak nie może gadać to niech nie odbiera i wiecie co
powiedział, że next jest przykro jak on ze mną rozmawia no q**** mać trzeba
się liczyć z tym że jak facet ma dwójke dzieci i każde z inną kobietą to
szanse na to, że któraś zadzwoni są duże.Po prostu zwalił mnie tym z nóg.W
dodatku ona się boi że będę chciała do niego wrócić, do głowy babie nie
przyszło, że to nie tylko moje chęci się liczą.Skoczyło mi ciśnienie.W razie
czego mam do tegp pajaca dzwnić tylko jak jest w pracy.Dla ścisłości dodam,
że nigdy mu nie zabraniałam kontaktów z córką z poprzedniego związku ale on
zawsze mówił, że ex żona nie pozwala, wzywa policje etc.Teraz zastanawiam się
ile z tego było prawdą i co mówi o mnie???Kwintesencją naszej rozmowy było
to, że skoro nie chcę do niego wrócić to on nie będzie się interesował
dzieckiem ale jak tak bardzo chcę to żebym wysłała mu jego zdjęcia.Nie
rozumiem dlaczego facet mając do mnie żal totalnie olał dziecko.
Zupełnie inną kwestią jest to, że szybko poszukał sobie next żeby nie być
sam.Powiedzcie mi jak faceci to robią, że tak szybko zapominają??JAk sobie
pomyslę, żę miałby mnie dotknąć jakiś inny facet to mam dreszcze, nie jestem
i nie wiem kiedy bede gotowa na kontakt cielesny a on siup z kwiatka na
kwiatek.Zapewne odezwą się głosy żę tzn że mi na nim zależy czy coś, otóż
nie, uczuniła mi wiele złego a ciążą była pasmem upokorzeń tylko nie rozumiem
jak to możliwe żę faceci tak szybko przechodzą nad rozstaniem do porządku
dziennego-zna ją 4 miesiące i od chyba od 2 mieszkają razem??
Z góry dziękuję za teksty typu:miał się do mnichów zapisać??