Dodaj do ulubionych

A co z Wigilią?

08.12.06, 10:01
Jak będzie wygldać Wasza Wigilja? Bo ja jestem przerażona.
Obserwuj wątek
    • megan26 Re: A co z Wigilią? 08.12.06, 16:04
      ja też ale wiem że muszę zrobić wszystko by sie nie rozkleić by mła miała
      piękne święta. No właśnie sie popłakałam na myśl o świetach. Pozdrawiam jakoś
      to będzie!!!
      • madziulec Re: A co z Wigilią? 08.12.06, 16:15
        Rok temu po 43 dniach nie widzenia moj eks zobaczyl malego.
        Maly go nie poznal ... Nie uslyszalam nawet slow "wesolych swiat". Dobrze, ze uslyszalam przynajmniej "dzien dobry".

        W tym roku juz to omawialismy w sadzie przy okazji sprawy o widzenia, sad powiedzial, ze to ja zdecyduje, ale moj eks juz probowal na mnie wczoraj wywrzec presje, ze to aj mam sie do niego dostosowac. Mial przyjechac wieczorem z prezentem,a le znow mu cos nie pasuje...
        Jemu nigdy nei pasuje jesli chodzi o jego dziecko.
        • kasia27 Re: A co z Wigilią? 08.12.06, 18:15
          wiecie co w tym wszystkim jest najdziwniejsze? Że mój eks ma pełną rodziną,
          wspierającą i naprawdę kochającą i skąd u niego takie chamstwo i brak uczuć do
          syna? Nie rozumiem i pojąć nie potrafię ;-(
          • madziulec Re: A co z Wigilią? 08.12.06, 18:25
            Co moge Ci napisac?
            Ze tak naprawde to najprosciej byloby usiasc i wyc do ksiezyca, ale wlasnie nam nie wolno tego robic? Z po nas oczekuje sie, ze bedziemy te twarde, te odpowiedzialne? Ze nie mamy prawa do tego, by sobei poplakac, nie mamy prawa chorowac...

            Ni emamy prawa rowniez do negatywnych emocji w stosunku do eksa, jego nowej partnerki, ich potencjalnych dzieci. To nieistotne, ze eks nam obiecal, przysiegal.
            Nie, od nas sie oczekuej, ze sie w ciagu 5 minut otrzepiemy i bedziemy udawac, ze jest cacy, nie bedziemy zadac alimentow, w wigilie opowiemy pewnie ze dziecko powstalo z partenogenezy...

            Dobra, koniec tych opowiesci.
            Przytulam Cie. pamietam swoja wigilie rok temu. Na szczescie maly byl u rodzicow. ja nie kupilam nawet choinki. Byly to pierwsze swieta tylko z dzieckiem. Czulam sie fatalnie i nie pozwole, by ktos mi powiedzial, ze nie mam prawa do negatywnych emocji.
    • martina.15 Re: A co z Wigilią? 08.12.06, 18:32
      hmmm u babci w domu, z babcia, mama, tata, bratem, ciocia, kuzynka, kuzynem i
      moja corka. nastepnego dnia bedzie jeszcze ciotka z corka zieciem i wnukiem,
      narzeczona mojego brata, chlopak kuzynki, druga kuzynka z mezem... w moim
      miescie myslami ze mna bedzie next...

      wiem ze Hania bedzie miala najpiekniejsze pierwsze swieta jakie tylko mozna
      sobie zamarzyc smile
      • julka9913 Re: A co z Wigilią? 08.12.06, 20:22
        Hej ja mam nadziele że te będą dużo dużo lepsze od poprzednich mój jeszcze mąż(czekam na termin sprawy złożyłam pozew) zostawił nas tydzień przed świętami wiec możecie sobie wyobrażić jakie miałam święta ale te będą lepsze wigilia u rodziców w 1 dzien świąt chrzciny mojego siostrzęńca wiec musi być dobrze
        • mamatoomaszka Re: A co z Wigilią? 08.12.06, 22:17
          Musi być dobrze i będzie!! Kidyś też byłam przerażona, ale wzięłam sie w garść,
          bo moje dziecko musi mieć jedynie piękne wspomnienia tego magicznego dnia!!
          Nasze dzieci mają nas, swoje walczne i dzielne matki, mają w nas oparcie w
          każdej chwili, liczą na nas, wierzą nam, więc nie możemy ich zawieść w tym
          dniu!!Bądżcie dzielne, spokojne, opanowane, nakryjcie pięknie stół,
          przygotujcie wcześniej prezenty dla dziecka i dla samych siebie, póki dziecko
          nie będzie potrafiło samo o to zabać i będzie dobrze!! Wszystkie jesteście
          wspaniałymi, dbającymi o swoje dzieci matkami, więc i tego dnia będziecie
          potrafiły nimi być. Tym, które mają jakieś rodziny będzie lżej, ale i te ,
          które są zupełnie same z dzieckim, też dadzą radę!! Na pewno!! Pozdrawiam Was
          cieplutko.
    • ela73 Re: A co z Wigilią? 09.12.06, 07:31
      To będzie pierwsza nasza Wigilia bez męża (jeszcze sporowody upłynie zanim będę
      mogła złożyć pozew - trwały rozkład pożycia itp.). Spędzimy Wigilie i pierwszy
      dzień świąt z moimi rodzicami. W naszym domu będzie choinka, światełka. Napiekę
      ciasteczek, pierników. Będzie fajnie - spędzimy ponad 10 dni razem (wzięłam
      wolne). choć przyznam, że jak pomyslę o tym, że będziemy bez męża, to mi smutno.
      No cóż - sam wybrał alkohol i brak zaintersowania synem i zoną.
      Tak, my musimy być silne, ale mamy wspaniałą siłe napedową - nasze dzieci. Wiem,
      że zrobię wszystko, by dla Synka to była wspaniała Gwiazdka (ubiegłorocznej nie
      pamięta, miał 3 tygodnie).
      wysyłam sympatyczne fluidy - Gwiazda będzie super, bo musi, dla naszych dzieci.

      Ps. Zastanawia mnie jedno - jeszcze ani razu sie porządnie nie poryczałam (nawet
      gdy znikał na 3 dni i nie dawał znaku życia), a czuje, że powinnam, bo by mi
      ulżyło. Ale nie potrafię. Ale to zupełnie nie na temat.
      • jarena2 Re: A co z Wigilią? 09.12.06, 23:39
        To juz nasze czwarte święta bez męża,(ja i moje 2 córeczki) na każde święta
        wyjeżdżamy (tzn raczej uciekamy z domu, żeby o tym nie myśleć)..Nawet razu nie
        zapytał mój były mąż czy mógłby spędzić święta z dziewczynkami, a w tym roku
        święta będzie spędzał ze swoim nowym dzieckiem. "Powiedz nam tatusiu z czym
        jesteśmy gorsze że twoje nowe dziecko ma tatę, mamę, święta i normalny dom, a
        my.."Tyle czasu już upłynęło, a to ciągle boli, czy kiedyś przestanie..?!
    • koni42 Re: A co z Wigilią? 12.12.06, 10:54
      A dobrze wink
      Wigilia dzielona. Do 18.00 u exa i jego rodziny, a po 18.00 ze mną u mojej mamy. Mam małą
      rodzinę: my 3 dziewczyny. Będzie fajnie, chociaż wiem, że mała napewno już niczego nie zje sad
      Mama rozpaliw kominku, będziemy słuchać kolęd, jeść, wspominać, śmiać się. Wreszcie! Po
      raz pierwszy od 8 lat normalne święta! Bez nerwów, wymówek, pośpieszania, agresji słownej,
      smutku...25.12 eks jest zaproszony przeze mnie na obiad. Jest to mi nie w smak, ale robię to
      dla córki. A 26.12 przyjeżdża moja miłość z zagranicy i zostaje do Nowego Roku. Boże te
      Święta będą cudowne!!!!
    • mamasama1 Wykreslić Boże Narodzenie z kalendarza! 12.12.06, 13:59
      Już się stresuję na samą myśl. Nie wiem jak pogodzić święta małego, moje
      uczucia, jego ojca... Najchętniej bym zostawiła ten problem komuś na głowie a
      sama zamknęła się na ten czs w 4 ścianach wyłaczając telefony. To jużdrugie
      samotne święta- i jest gorzej niż poprzednio....
      • maria_rosa Re: Wykreslić Boże Narodzenie z kalendarza! 14.12.06, 12:04
        Nawet mi nie przypominajcie.....błagam!
    • oliwija Re: A co z Wigilią? 14.12.06, 12:11
      u mnie nrmalna ! jadę najpierw na wigilię do rodziców mojego taty a potem do
      rodziny mmay. mnie to nie przezraża zawsze odkąd żyje tak było. nic sie nie
      zmieni.
    • anetina Re: A co z Wigilią? 14.12.06, 12:14
      jak co roku
      z tym, że w tym roku na wigilii będzie już M.
      w zeszlym roku nie było go, bo pracował, więc przyjechał dopieo następnego dnia

      u nas na wigilii zawsze ejst tłoczno
      w tym roku będzie nas co najmniej 8 osób
      a jak wigilia będzie u siostry, to nas będzie co najmniej 16 osób
      • dyrgosia Re: A co z Wigilią? 14.12.06, 12:31
        U siostry mojego M. Będą nasze dzieci, siostra M z mężem i dziećmi ( w końcu to
        gospodarze), mama M, mama męża siostry, bratowa z dziećmi, moi rodzice, my,
        chyba o nikim nie zapomniałam..., eks mam nadzieję spędzi mile święta ze swoją
        rodziną ( mam nadzieję,że w końcu ją ma )smile
    • jenny_curran Re: A co z Wigilią? 17.12.06, 10:13
      Mój ex zabierze synka w Wigilię do siebie.W końcu to najbliższa rodzina Stasia.
      Odwiezie mi go późnym wieczorem. Wigilię spędzę sama, bo nie mam rodziny.
      • lacrimula Re: A co z Wigilią? 17.12.06, 23:29
        ojej, to niedobrze, nie powinnaś byc sama w ten wieczor, to fatalne dla
        psychiki,nawet jesli jestes niewierząca.
        A czemu twoje dziecko ma zabrac eks, akurat w ten dzien? Nie sądzisz, ze maly
        powinien byc z Tobą? Jeszcze bardziej elegancko byloby, gdyby on was zaprosil,
        np. do swoich rodzicow, ale wiem ze to czasami jest z roznych wzgledow
        niemozliwe...
        A moze ty zrob miniwigilie u siebie i jego zapros, samego,do siebie,hm?

        • jenny_curran Re: A co z Wigilią? 18.12.06, 16:32
          Mały będzie u eksa, z rodzina eksa. Myślę, że tak będzie dobrze. Mnie nie
          zaproszono. Nie ma sensu komentować. Pozdrawiam serdecznie.
          • jarena2 Re: A co z Wigilią? 19.12.06, 09:45
            Twój eks i jego rodzina to bardzo "dobrzy" ludzie, to naprawdę wielkodusznie z
            ich strony że "zaprosili cię" na święta, wiedząc że będziesz sama. Co za
            bydlaki!!! Ja jestem w podobnej sytuacji, ale nie dałam eks dzieci na święta.
            • maria_rosa Re:do jarena2 19.12.06, 11:44
              Brawo!!!!!
              Gratuluję pomysłowości niektórych mateczek.
              Po złości, a jak! Nie dam dzieci na święta bo moje, bo mnie bydlaki nie
              zaprosili i koniec.
              Ojciec ma wyłącznie płacić, najlepiej jeszcze bardzo dużo, potem podwyżka i hop
              do góry....!
              A może dzieci chcą być z tatą?
              ps. jestem samotną mamą,(mój syn w kwietniu skończy 6 lat) i powiem ci że nie
              wyobrażam sobie jaką mogłabym sprawić dziecku przykrość i nie pozwolić na
              Święta u taty.
              Na szczęście dla mojego syna potrafię swój egoizm schować głęboko w.... i
              cieszyć się jego szczęściem.
              A i "była" teściowa co rok zaprasza mnie na święta.smile)))








              • jarena2 Re:do maria_rosa 19.12.06, 19:35
                Brawo!!!
                Cóż za subtelność wypowiedzi he,he..
                Rozumiem że masz zakodowany taki stereotyp, który mówi, że wszystkie
                samotne "mateczki" są złośliwe w stosunku do ojców swoich dzieci, a oni
                przecież też mają prawo do świąt z dziećmi..
                Gratuluję wypowiedzi się na temat, o którym nie ma się żadnego pojęcia!!!
                • mlodytatus jarena 20.12.06, 17:48
                  przeczytaj czasami co piszesz kobieto! rozum to widocznie nie twoja cecha
            • zyta4 maria_rosa! 19.12.06, 13:28
              Powiem ci że jesteś bardzo niesprawiedliwa w stosunku do jareny.
              To że ty potrafisz się dogadać z exem to nie znaczy, że wszystkie tu Samodzielne
              myślą tak samo. A dlaczego przepraszam cię bardzo matka ma sprawiać przyjemność,
              swojemu byłemu i jego szacownej rodzinie i bez żadnego sprzeciwu wyprawiać
              dzieci na Święta właśnie do nich? Tego nie rozumiem. Jak dziecko jest chore to
              matka co dzwoni po ojca, żeby siedział przy dziecku całą noc, albo po szanownych
              dziatków?
              Myślę, że w wielu przypadkach po takim np. telefonie odrazu pisaliby pozwy o
              pozbawienie praw rodzicielskich matki...
              Jarena- jestem z Tobą!
              • maria_rosa Re: zyta4 19.12.06, 18:03
                A gdzie ja napisałam, ze dogaduję się z exem?
                Może prześledzisz moje wątki bo sobie nie przypominam.

                • jarena2 Re: zyta4 19.12.06, 19:18
                  Dzięki Zyta, za wsparcie. Bardzo lubię jeśli ktoś wypowiada się na temat o
                  którym nie ma pojęcia smile
                  • maria_rosa Re: jarena2 20.12.06, 17:08
                    Najwyraźniej ty nie masz pojecia o czym piszesz, pomijam brak umiejętności
                    czytania ze zrozumieniem.
                    Tak się składa,że pojęcie mam ogromne jednak nie jestem zaślepiona chęcią
                    zemsty ( choć zapewniam cię mam powody, bo przezyłam koszmar w byłym
                    mężem ).Dla mnie najważniejsze jest dobro mojego dziecka,jego uśmiech,radość i
                    skoro jedzie do swojego taty na święta a ja kosztem tego mam zostać sama to
                    sama zostanę.
                    Syn nie jest moja własnością, ponadto nie mam prawa zabraniać mu kontaktów z
                    ojcem, bo to jest jego ojciec.


              • mlodytatus Re: maria_rosa! 20.12.06, 17:50
                zapomnisz o jednym. ciagle mowicie o dobra dziecka. ale gdzie jest zachowanie
                dla tego dobra dziecka? myyslicie ze tylko u was mu jest dobrze?

                bo to ze wy nienawidziecie wxow to dziecko musi tak samo poczuc?

                ile wy macie lat? zachowuujecie sie jak male dzieci. tzn niestety nie, bo oni
                potrafia kochac swoich ojcow, wy juz nie. nawet normalnie zachowanie widocznie
                dla was za duzo. swieto milosci. no juz to u was widze. powiem wam ze bedzie wam
                lepiej jak przestaniecie ciagle walczyc.
    • mlodytatus do wszystkich 20.12.06, 17:54
      ja was matki doskonale rozumiem.naoprawde.
      bo sam wiem co ja czuje jako ojciec bez dziecka.

      Ale pamietajcie ze dziecko potrzebuje ojca i matki, oczywiscie jesli ojciec chce
      i matka tez.

      jak exie kochaja dzieci, to dogadajcie sie. jaki to problem? przeciez macie
      dzieciaki przez caly rok. i naprawde apeluje to was, badzcie rozsadne. moze nie
      kazdy zasluzyl, ale dziecko ma teego prawo miec obydwoch
      • pelagaa Re: do wszystkich 21.12.06, 10:33
        > Ale pamietajcie ze dziecko potrzebuje ojca i matki, oczywiscie jesli ojciec
        > chce i matka tez.

        A jak ojciec/matka nie chce, to dziecko przestaje potrzebowac???


        Swieta spedze z moja najblizsza rodzina, ta "zalegalizowana" i
        ta "niezalegalizowana" wink I Wigiie tez mamy dwie w tym roku smile Bedzie
        cudnie smile
        • migotka73 Re: do wszystkich 21.12.06, 14:51
          a ja swojego byłego zaprosiłam...i zgodził sie i ..odetchnęłam z ulgą...bo
          wszak synuś też jego..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka