Dodaj do ulubionych

odp. Dorka

IP: *.* 17.01.03, 10:08
Cześć Dorka !Pytasz mnie jak to jest kiedy dowiadujesz się, że twój ,,mąż" będzie miał drugie dziecko.Ja byłam zazdrosna i zła czułam, że mój Kuba został skrzywdzony, oszukany, że już nie jest jedyny ukochany ( dla mnie oczywiście taki pozostanie) ale jego ojciec wszystko będzie teraz dzielił na dwoje. To zupełnie inna sytuacja jak wtedy, gdy ma się dwoje dzieci- rodzeństwo, to drugie przecież jest obce...ale jednocześnie co ono było winne? nic, więc było mi go żal, właściwie jest, bo przecież ono też nie ma takiej rodziny jaką powinno mieć, jego żałosny tatuś a mój mąż nie żyje z jego mamusią. Prawda jest taka że ją zostawił a ze mną wziął ślub- Dynastia, nie uważasz? Niestety fakt, że twoje dziecie będzie miało przyrodnie rodzeństwo dla was jest niekorzystne, sąd bierze pod uwagę, że w tym momencie twój mąż ma dwoje dzieci na utrzymaniu, więc jego zarobki teoretycznie dzielone są na dwa. Wiesz, to bardzo inndywidualna sprawy, czsem nawet najmniejsze szczegóły odgrywają dużą rolę. Jeśli chodzi o fałszywe zaświadczenie mojego męża, ta na mój niefart pracuje on w tzw. firmie krzak, która zaniża pensje pracownikom żeby płacić niższe ubezpieczenie , reszte dostają gotówką do ręki.Trzymaj się Dorka i niech moc będzie z Tobą, na pewno wszystko się ułoży.
Obserwuj wątek
    • Gość: dorka2 Re: odp. Dorka IP: *.* 17.01.03, 10:48
      U mnie jest troszkę inaczej.Zyłam z panem parę ładnych lat bez ślubu, jak się okazalo że pojawi się na świecie dzidziuś to się rozstaliśmy nie piszę z jakich powodów bo to oczywiste i banalne jak zawsze w takiej sytuacji i nie chcę się już zastanawiać z jakiego naprawdę powodu.Mam to już za sobą. W kwietnu urodził się mój synuś kochany, Tatuś mgliście oferował pomoc, skończyło się na obietnicach i w październiku znudziło mi się czekanie i złożyłam pozew.Na dniach druga rozprawa i dostałam wezwanie z sądu z pismem od pana tatusia ,że jest biedny a tak w ogóle to rodzi się w tym miesiącu jego drugie dziecko i zamierza się ożenić i teraz przecież to on musi być odpowiedzialny za nowo zakładającą się rodzinę.Pierwsza moja reakcja-szok, złość, poniżenie, że tamta pani jest warta żeby się z nią związać i opiekować się tamtym dzieckiem itp. Na szczęście regeneracja zdrowego rozsądku i poczucie godności zregenerowało się w ciągu dwóch dni, przyszło olśnienie że to nie ja mam problem...Zdaję sobie sprawę że w sądzie przyznadzą mi jakieś ochłapy a nie alimenty, ale nie zamierzam się załamywać i poddawać, czego i Tobie i wszystkim w podobnej sytuacji życzę.Dorka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka