maria_rosa
26.01.07, 17:17
Ex dziś zabrał nasze dziecko z przedszkola do siebie na weekend. Właśnie
dzwonił, zeby poinformować iż dojechali.
Pyta czy przyjade, odpowiadam ze nie bo mam inne plany.
Wszystko by było ok, gdyby nie jego stwierdzenie ze dziś w nocy przyjedzie
sprawdzić czy jestem w domu.Godzej dla mnie jak mnie nie bedzie to i tak mnie
znajdzie.
Tia....wg niego jestem jego własnością, mało ważne że rozwód zniósł ową
własność.
Normalnie się uśmiałam.